RZUTZA3.PL KALENDARZ202511-ROOKIE-JAKICH-MALO-KON-KNUEPPEL-I-JEGO-HISTORIA

[11] Rookie jakich mało - Kon Knueppel i jego historia

11/12/2025 18:26
fot. Mark Blinch/NBAE via Getty Images

Od 1 grudnia do 24 grudnia zapraszamy na świąteczny kalendarz na rzutza3.pl! 🎄🎁

Przez 24 dni codziennie publikujemy wyjątkowe treści: wywiady, dłuższe artykuły. Nie przegapcie - obserwujcie naszą stronę i bądźcie na bieżąco! ✨

[11/24]

Dziś przybliżymy sylwetkę skrzydłowego Charlotte Hornets - Kona Knueppela, który jako rookie podbija NBA i prezentuje nowoczesny styl gry będąc godną obserwacji twarzą barwnego zespołu Charlesa Lee.

Kon Knueppel to jeden z najciekawszych wyborów w drafcie z ostatnich lat– to gracz, którego nie definiuje wielki atletyzm czy też efektowne highlighty, lecz konsekwencja, dojrzałość, wysokie koszykarskie IQ i umiejętności idealnie skrojone pod współczesną NBA. Po solidnym sezonie w Duke, gdzie Kon wyróżniał się skutecznością i inteligentnym ruchem bez piłki, Charlotte Hornets wybrali go z 4. numerem draftu 2025. Decyzja wzbudziła lekkie zdziwienie, bo Knueppel nie był „marketingową” twarzą klasy draftu, ale zaledwie kilka miesięcy później wygląda na to, że Hornets trafili w dziesiątkę. Już podczas Summer League 20 -latek ze stanu Wisconsin poprowadził drużynę do pierwszego w historii klubu tytułu i zdobył MVP finału, a w pierwszych tygodniach sezonu regularnego został wyróżniony jako Eastern Conference Rookie of the Month, notując imponujące liczby(18.4 punktów, 5.7 zbiórki i 3.5 trafionej trójki na spotkanie).

Jego gra wyróżnia się rzadko spotykaną wszechstronnością: potrafi trafiać za trzy z wysoką skutecznością(41% po 24 meczach ligowych), kreować akcje z piłką w rękach, atakować closeouty, mądrze poruszać się bez piłki i grać odpowiedzialnie w obronie. Trener Hornets, Charles Lee, określa go jako „jack of all trades” czyli kogoś kto w zasadzie nie ma żadnych słabych stron, a inni gracze NBA podkreślają, że tak wysoki poziom pewności w rzucie i czytaniu gry u debiutanta to rzadkość. Są to ciężkie do wytrenowania umiejętności, które najczęściej nabywa się we wczesnym dzieciństwie, lecz są bez wątpienia kluczowe w meczu koszykówki.

Cooper Flagg – jego największy przyjaciel z uczelni Duke oraz ,,jedynka” tegorocznego draftu– wypowiada się o nim ogromnym szacunkiem i podziwem, mówiąc, że Knueppel zawsze był „zbyt niedoceniany”, a jego gra „wygląda lepiej w prawdziwym meczu niż w highlightach”. To zdecydowanie trafne podsumowanie: Knueppel nie jest graczem, którego docenia się po jednym efektownym zagraniu. Jego wartość rośnie z każdą minutą na parkiecie, bo daje trenerowi przewidywalność, stabilność i decyzje podejmowane z zimną krwią. Flagg mówił także, że Kneuppel jest wspaniałym kumplem. Zapytany o to co lub kogo zabrałby na bezludną wyspę odpowiedział, że właśnie Kona. Dbanie o atmosferę w drużynie i tworzenie pozytywnych wibracji też są bardzo istotnymi elementami w koszykówce.

Te cechy czynią go tak interesującym projektem na przyszłość. Jeśli utrzyma swój wysoki poziom rzutowy i będzie dalej rozwijał kreowanie gry oraz obronę, może stać się jednym z najbardziej efektywnych skrzydłowych w NBA – nie gwiazdą pierwszych stron gazet, lecz fundamentem zwycięskiej drużyny, której jeszcze w Charlotte nie było. W świecie, w którym największe zainteresowanie zdobywają gracze o „futurystycznym” talencie, nadludzkich warunkach fiycznych czy też skoczności kangura mało jest wyważonych, sumiennych i za razem niesamowicie jakościowych graczy. Knueppel reprezentuje właśnie taki model: koszykarza kompletnego, świadomego i niezwykle pożytecznego. Tacy zawodnicy często nie mają wielkiego rozgłosu, ale to właśnie oni ostatecznie przesuwają drużyny z poziomu przeciętnych na poziom zwycięzców. Jak potoczą się losy Knueppela i wiecznie niespełnionej drużyny Hornets?