RZUTZA3.PL KALENDARZ202517-JAKIE-JEST-NAJWIEKSZE-WHAT-IF-W-HISTORII-NBA
[17] Jakie jest największe ,,what if" w historii NBA?
17/12/2025 21:20
Od 1 grudnia do 24 grudnia zapraszamy na świąteczny kalendarz na rzutza3.pl! 🎄🎁
Przez 24 dni codziennie publikujemy wyjątkowe treści: wywiady, dłuższe artykuły. Nie przegapcie - obserwujcie naszą stronę i bądźcie na bieżąco! ✨
[17/24]
Często się zastanawiamy nad tym co mogło być, lecz z wielu powodów się nie stało. W koszykówce byliśmy świadkami od groma sytuacji w których popularne stwierdzenie ,,what if" jest często używane. Lecz jakie ,,co gdyby" są najczęściej przytaczane przez fanów koszykówki zza oceanu?
1 ~ What if Derrick Rose nigdy nie doznał kontuzji
1 ~ What if Derrick Rose nigdy nie doznał kontuzji
Bez dwóch zdań jest to jeden z najczęściej poruszanych tematów w kwestii koszykarskiego „what if”. Derrick Rose w wieku zaledwie 22 lat został MVP ligi, stając się najmłodszym zwycięzcą tej nagrody w historii. Pierwsza poważna kontuzja popularnego D-Rose’a miała miejsce podczas pierwszego meczu play-offów sezonu 2011/12, w którym to w spotkaniu przeciwko Philadelphii 76ers zawodnik zerwał więzadło krzyżowe (ACL) na minutę przed końcem meczu. Rehabilitacja gwiazdy Chicago Bulls trwała cały sezon 2012/13. Po powrocie do gry w sezonie 2013/2014 Rose rozegrał zaledwie 10 meczów. Podczas spotkania z Portland Trail Blazers doznał zerwania łąkotki w prawym kolanie, co ponownie zakończyło jego sezon. Po praktycznie dwóch latach bez gry Derrick Rose nie był tym samym zawodnikiem, jakiego pamiętaliśmy sprzed kontuzji. Mimo to zaliczył kilka przebłysków talentu, takich jak w Halloween 2018, kiedy to dokonał „swojego rewanżu na koszykówce”, rzucając swój career high na poziomie 50 pkt przeciwko Utah Jazz – już jako zawodnik Minnesoty Timberwolves.
2 ~ 1984 NBA Draft
2 ~ 1984 NBA Draft
Jak dobrze wiemy, uznawany za najlepszego zawodnika w historii Michael Jordan został wybrany z numerem trzecim w drafcie NBA 1984. Lecz co, jeśli wybrałby go inny zespół, co zmieniłoby całkowicie bieg historii? W drafcie tamtego roku z numerem jeden został wybrany Hakeem Olajuwon przez Houston Rockets. Jednakże, jak wspominał Rod Thorn, gdyby miał ten pierwszy pick, również wybrałby Nigeryjczyka, który 10 lat od pamiętnego draftu zdobył swoje pierwsze mistrzostwo wraz z Finals MVP. Lecz teraz przejdźmy do picku numer dwa – Portland Trail Blazers wybrało Sama Bowiego. Inman argumentował, że Portland miało już w składzie Clyde’a Drexlera (grającego na tej samej pozycji co Jordan), a Bowie, mimo historii kontuzji, wydawał się brakującym ogniwem pod koszem. Bulls, niezadowoleni faktem, że dwaj najlepiej zapowiadający się podkoszowi zostali już wybrani, zdecydowali się na wybór Michaela Jordana, co okazało się najlepszą decyzją w historii organizacji. Jak powiedział sam Thorn: „Jordan nie odmieni tej organizacji w pojedynkę, ale jest świetnym graczem ofensywnym” – jak wiemy, na swoją korzyść mylił się. Lecz co, jeśli Portland zdecydowałoby się jednak na wybór Jordana, przesuwając Drexlera bądź Jordana na pozycje 1/3? Tego już się nigdy nie dowiemy.
3 ~ „The Decision”
3 ~ „The Decision”
„I'm going to take my talents to South Beach and join the Miami Heat” – te słowa padły z ust LeBrona Jamesa 8 lipca 2010 roku. Jeden z najlepszych graczy w historii zdecydował się opuścić swoje rodzinne miasto, jakim jest Cleveland, i dołączyć do Dwyane’a Wade’a oraz Chrisa Bosha na słonecznej Florydzie, tworząc jeden z najbardziej legendarnych superteamów w historii. Lecz co by było, gdyby LeBron uznał, że nie chce opuścić stanu, w którym się wychował, i pozostał opcją nr 1 w Cavaliers? Po pierwsze – Kyrie Irving nigdy by nie dołączył do Cavs, ponieważ z LeBronem Cavs nie byliby w stanie zanotować tak słabego rekordu, jaki zanotowali w sezonie po odejściu Jamesa. Po drugie – Derrick Rose mógłby ze swoim Chicago Bulls zdobyć mistrzostwo; to wielka trójka z Miami pokonała D-Rose'a w finałach Konferencji Wschodniej 2011, co mogłoby się nie udać ekipie z Miami bez Jamesa. Po trzecie – brak „ery superteamów”. Bez tego precedensu być może Kevin Durant nigdy nie zdecydowałby się na przejście do Golden State Warriors w 2016 roku. LeBron po odejściu przestał być postrzegany jako „wierny lider”, co dało innym gwiazdom przyzwolenie na łączenie sił. Ostatecznie historia „The Decision” ma swój happy end – LeBron wrócił do Cavs po przegranej w finałach NBA z San Antonio Spurs, doprowadzając wzmocnione pickami z loterii Cavs do legendarnego mistrzostwa w 2016 roku.