RZUTZA3.PL KALENDARZ2025CICHA-SILA-NAJLEPSI-ROLEPLAYERZY-PLK
„Cicha siła, najlepsi role-playerzy PLK”
05/12/2025 08:50
Od 1 grudnia do 24 grudnia zapraszamy na świąteczny kalendarz na rzutza3.pl! 🎄🎁
Przez 24 dni codziennie publikujemy wyjątkowe treści: wywiady, dłuższe artykuły. Nie przegapcie - obserwujcie naszą stronę i bądźcie na bieżąco! ✨
[5/24]
Koszykówka to sport zespołowy, w którym żeby jeden zawodnik był gwiazdą popisującą się coraz to lepszymi zdobyczami punktowymi, to drugi musi na niego ciężko pracować. I to właśnie o "tych drugich" będzie ten tekst. Zapraszam na zbiór najlepszych zadaniowców tego sezonu Orlen Basket Ligi.
Błażej Kulikowski
24 latek w ubiegłym sezonie w barwach Śląska pełnił spodziewaną rolę strzelca, z którym najlepiej grać akcję typu catch and shoot. Dał się również poznać wrocławskim kibicom jako obrońca zaangażowany w swoją rolę, zostawiający siebie na boisku. Mimo indywidualnie nienajgorszego sezonu, występy Kulikowskiego zaginęły w odmętach zawodu jakim był zeszłoroczny Śląsk. W tym roku trener Ainars Bagatskis od początku znalazł dla Błażeja idealną rolę, modyfikując to co robił dotychczas. Kulikowski stał się przede wszystkim obrońcą, jednoosobową bronią do unieszkodliwiania najlepszych strzelców rywali. Ma się przykleić do najgroźniejszego przeciwnika i nie odpuszczać go na krok, biegać za nim jak przysłowiowy głupi. Skrzydłowy może i zdobywa mniej punktów na mecz, ale poprawił każdą inną statystykę. Lepsza skuteczność z gry, więcej asyst i zbiórek, większy eval a co najważniejsze zwiększenie liczby minut z 15 na 20, co pokazuje zaufanie trenera Bagatskisa. Błażej odgrywając mniejszą rolę ofensywną zwiększył swoje znaczenie w drużynie i trudno wyobrazić sobie niektóre zwycięstwa Śląska bez jego pracy w obronie.
Maksymilian Wilczek
Młody bo dopiero 21 letni zawodnik, który już jest bardzo przydatny w rotacji trenera Heiko Rannuli, a w przyszłości dawał będzie jeszcze więcej. W mistrzowskim sezonie Legii Wilczek już pokazywał się z dobrej strony, nie przekraczał wtedy jednak 10 minut na mecz. W tym roku jego minuty zwiększyły się już do prawie 15 na spotkanie, a sam zawodnik łapie się do grona najlepszych młodych Polaków. A propos zawodników U23 to właśnie dzięki minutom Maksa Legia zajmuje 3 miejsce w rankingu drużyn stawiających na młodzież, które jeśli utrzyma to zgranie na koniec rozgrywek 200 tysięcy złotych. Jednak młodszy z Wilczków nie gra tylko dla zapewnienie pieniędzy, potrafi trafić zza łuku( co jest chyba cechą rodzinną), gra z zaangażowaniem i walczy też tak o piłkę na zbiórce. Jego minuty pozwalają na elastyczność w rotacji, zwłaszcza w obliczu problemów zdrowotnych tegorocznej Legii.
Raymond Cowels III
Znany bardzo dobrze na polskich parkietach strzelec przechodzi renesans względem poprzedniego sezonu spędzonego w Dąbrowie Górniczej. Na Cowelsie nie opiera się już ofensywa zespołu, nie łapię się do top5 punktujących Trefla, Amerykaninowi nie wychodzi to jednak na złe. Ograniczył liczbę rzutów zza łuku dzięki czemu poprawił skuteczność, dodał również do swojego repertuaru grę na piłce dzięki czemu jest wstanie samodzielnie wypracowywać pozycje rzutowe. Cowels gra na dodatek bardziej fizycznie i siłowo niż do tej pory dzięki czemu jest w stanie bronić na poziomie, o który go raczej nie podejrzewaliśmy. Amerykanin jest przykładem tego, co oznacza zestarzeć się dobrze jako koszykarz, ma w końcu 35 lat a w Polsce rozgrywa już swój 6 sezon. Wie jednak, że nie jest już gwiazdą jak kiedyś i potrafi zaadaptować się do nowej mniejszej roli.
Przemysław Żołnierewicz
Trochę więcej niż zwykły zadaniowiec, zbyt mało na gwiazdę i idealny filar Kinga Szczecin. "Żołnierz" jest zawodnikiem, w którego grze nie widać przebojowości i gwiazdorstwa. Robi co ma robić angażując się w każdy aspekt gry. Wciąż wykonuje tytaniczną pracę w obronie, z której wszyscy go znamy i pamiętamy tytuł najlepszego obrońcy z sezonu mistrzowskiego Kinga, walczy o każdą piłkę bo obu stronach parkietu i widzi co dzieje się na boisku, dzięki czemu umiejętnie dogrywa piłki kolegom. Żołnierewicz dysponując dużym doświadczeniem i wyczuciem do gwizdków prawie połowę ze swoich 10 punktów na mecz zdobywa z linii rzutów wolnych. Przemka określiłbym, nomen omen, żołnierzem trenera Majcherka do zadań specjalnych. Można mu powierzać różne zadania, może na każdy mecz wychodzić z innymi założeniami taktycznymi i rolą do odegrania, a z każdej wywiąże się tak samo rzetelnie.
Daniel Gołębiowski
Zawodnik, który znalazł się na rozdrożu. Gołębiowski jest jednym z liderów Stali, liderem dwuosobowej realnej polskiej rotacji choć Michał Pluta grający 11 minut na mecz też jest raczej dodatkiem, będąc wciąż na poziomie zadaniowca. Jesteśmy jednak dopiero w 1/3 sezonu, a Daniel już pokazał jak przełomowy będzie to dla niego rok. Podczas pobytu w Śląsku odkrył się na nowo i wszedł na poziom, który zaowocował powołaniem do reprezentacji. Teraz gdy został kapitanem zespołu, w którym jest najważniejszym Polakiem ma odpowiednie okoliczności by wyjść z roli zadaniowca czy solidnego gracza i zapewnić sobie stałe miejsce w gronie najlepszych polskich zawodników w lidze. Gołębiowski, który przecież miał problem ze znalezieniem zespołu w tym off-season generuje swoją grą niewspółmiernie mało zainteresowania. Dlatego też umieszczam go na tej liście, żeby go docenić, żeby zauważyć, że za mało mówi się o tym zawodniku i co robi w zespole, który swoją budową, gdyby właśnie nie Daniel, to przypominałby Start Lublin.