RZUTZA3.PL KOSZKADRAKILKA-SLOW-O-KADRZE-I-POCZATKU-ELIMINACJI
Kilka słów o kadrze i początku eliminacji
26/11/2025 19:24
Przed nami pierwsze zgrupowanie polskich koszykarzy od zakończenia tegorocznego EuroBasketu. Biało-czerwoni już w ten piątek rozpoczną eliminacje do mistrzostw świata w Katarze 2027.
Format rozgrywek
Eliminacje do mistrzostw świata składają się z dwóch etapów. Pierwszy z nich potrwa od listopada 2025 do lipca 2026, w jego trakcie drużyny podzielone na cztero-zespołowe grupy rozegrają 6 spotkań( 2 spotkania z każdym rywalem, jedno domowe i jedno wyjazdowe). Do drugiego etapu awansują 3 zespoły. Jest on grupą złożoną z 6 drużyn, z których 3 najlepsze pojadą na mistrzostwa( format również 2 spotkania z każdym, jedno domowe i jedno wyjazdowe). W grupie F oprócz Polski znajdują się: Łotwa, Austria i Holandia. Natomiast w grupie E, z której drużyny w drugim etapie trafią do tej samej puli co zespoły z F : Cypr, Izrael, Chorwacja i Niemcy.
Stare i nowe twarze
Skład powołany na mecze z Austrią( piątek 28 listopada 20:45, Gdynia) i Holandią( poniedziałek 1 grudnia 19:30, Haga) w znacznym stopniu różni się od tego, który brał udział na mistrzostwach Europy. Kontuzja wykluczyła z możliwości gry Aleksandra Balcerowskiego i Andrzeja Plutę, oraz uniemożliwiła debiut pierwotnie powołanemu Jakobowi Urbaniakowi. Igor Milicić zrezygnował również z Michała Michalaka i Aleksandra Dziewy, a Jordan Loyd ze względu na brak przerwy w rozgrywkach Euroligi pozostał w Stambule.
Kogo więc zobaczymy w miejsce powyższej szóstki? Łukasz Kolenda, Jakub Garbacz, Jarosław Zyskowski i Jakub Szumert to nazwiska, które już pojawiały się w składzie reprezentacji Polski. Garbacz ostatni raz w kadrze znalazł się w lutym 2024 podczas eliminacji do Eurobasketu(które dla nas jako gospodarza z pewnym awansem były jak mecze towarzyskie). Dla pozostałej trójki to również powrót od czasów lutowych eliminacji mistrzostw Europy, rozgrywanych jednak w tym roku a nie ubiegłym. Okazję do debiutu będzie miał natomiast Błażej Kulikowski(powołany za kontuzjowanego Urbaniaka) oraz najgłośniejszy gracz nadchodzących spotkań Jerrick Hardnig, naturalizowany latem wraz z Loydem.
Jednak większość drużyny, 7 z 13 zawodników, to opcje sprawdzone na mistrzostwach Europy i obecnie stałe elementy pierwszego garnituru kadry. Mateusz Ponitka, Michał Sokołowski i Dominik Olejniczak będą kluczowymi zawodnikami w nadchodzących spotkaniach. Tomasz Gielo, Przemysław Żołnierewicz i Szymon Zapała będą walczyć o większe minuty niż na Eurobaskecie, a Kamil Łączyński nie okazał się jednorazowym powrotem do drużyny.
Co słychać u rywali
Zespoły Austrii i Holandii bardzo dobrze się znają, mierzyły się one ze sobą w trakcie poprzedniego zgrupowania podczas pre-kwalifikacji do mistrzostw świata, a teraz znajdują się w jednej grupie w kolejnej fazie walki o turniej. Żadna z drużyn nie brała natomiast udziału w tegorocznych mistrzostwach Europy.
Reprezentacja Austrii do Gdyni nie przyjedzie najmocniejszym składem. Jakob Pöltl, jedyny Austriak grający obecnie w NBA, jak to zwykle bywa w obliczu zgrupowań w trakcie sezonu zostaje w USA. Trener naszych piątkowych rywali Aramis Naglic, dla którego będzie to debiut na ławce Austrii, mówi o chęci sprawdzenia siły swojej drużyny w obliczu zespołów, które świetnie zaprezentowały się na Eurobaskecie(Polska i Łotwa). Najważniejszym graczem Austriaków jest Sylven Landesberg, mistrz Euroligi z 2014( 8.5 minuty na mecz ale mistrz to mistrz, to i tak więcej niż Olek w Panathinaikosie) i drugi najlepiej punktujący Austriackiej ekstraklasy. Na nim będzie spoczywał największy ciężar i będzie próbował ciągnąć całą drużynę. Zawodnikami na których również będzie warto zwracać uwagę są Bogić Vujosević, 33 letni weteran reprezentacji grający na co dzień w Rumuńskiej Timosarze i młody obiecujący środkowy Schott Fynn.
Holendrzy w przeciwieństwie do Austriaków nie mają znacznie wyróżniającej się gwiazdy, tak samo jednak nie mogli wystawić na zgrupowanie najmocniejszego garnituru. Malevy Leons i Tristan Enaruna, dwóch graczy grających w G-league musiało pozostać w USA. Nie znaczy to jednak, że Holendrzy są bezbronni. Do interesujących graczy trzeba zaliczyć młodego Yannicka Kraaga grającego w Hiszpańskim Joventutcie Badalona, David N'guessan w barwach Lowen Braunschweig rzucił w tym sezonie Anwilowi Włocławek 23 punkty, Keye van der Vuurst de Vries w Tureckiej ekstraklasie notuje statystyki prawie na poziomie double-double( 13.5 pkt, 8.7 as). Mówiąc o Holenderskich koszykarzach nie można zapomnieć o Yannicku Franke, który spędził dwa sezony w PLK( 20/21 Start Lublin, 21/22 Trefl Sopot).
Jesteśmy Faworytem
Żadna z drużyn nie przystępuje do tego zgrupowania w pełni sił, czy to przez kontuzje czy trwanie innych rozgrywek. Pomimo eksperymentalnego składu naszej drużyny i poszukiwaniu odpowiedzi na pytania o przyszłość( Loyd czy Hardnig, kiedy doczekamy się Sochana, jak Milicić włączy do drużyny młodych graczy) jesteśmy zespołem lepszym od Holendrów i Austriaków. Po naszej stronie jest ranking FIBA( Polska 19, Holandia 54, Austria 68), po naszej stronie są koszykarskie tradycje( Austriacy nigdy nie zakwalifikowali się na mistrzostwa świata, Holendrzy raz w 1986) i mamy większy sportowy potencjał w naszych zawodnikach. Wygranie przed własną publicznością z Austrią powinno być formalnością, z Holendrami jest szansa na wyrównane spotkanie, z którego jednak powinniśmy wyjść zwycięsko.
Pamiętać jednak należy, że ważniejszy od wyniku powinien być sposób gry naszej kadry i szukanie najlepszego składu już na drugą rundę eliminacji. Bo w momencie gdy grupę mamy jaką mamy, a wychodzą z niej 3 zespoły, niemożliwy jest brak awansu biało-czerwonych dalej.