RZUTZA3.PL KOSZKADRAKOSZKADRA-HOT-TAKES-PO-UDANYM-EUROBASKECIE

KoszKadra Hot Takes po udanym EuroBaskecie

12/09/2025 10:05
fiba.basketball

Po przeciętnym wynikowo okresie przygotowawczym i kontuzji Jeremy'ego Sochana nadzieje polskich kibiców na choćby wyjście z grupy na EuroBaskecie znacząco zmalały. Jak się jednak okazało wolą walki, sprytem i stuprocentowym zaangażowaniem dotarliśmy do ćwierćfinału, gdzie po całkiem przyzwoitym spotkaniu ulegliśmy Turkom. W między czasie Jordan Loyd rozkochał w sobie polskich kibiców, Mateusz Ponitka pokazał co to znaczy być kapitanem zespołu, a do tego po raz drugi z rzędu pokonaliśmy Słowenię z Luką Donciciem w składzie. Co jeszcze możemy powiedzieć po Mistrzostwach Europy w kontekście Biało - Czerwonych?

Czy transfer Jordana Loyda do Realu Madryt byłby dobrym ruchem?

Mistrzostwo NBA z Toronto Raptors, ponad 150 meczów w EuroLidze, bycie w najlepszej piątce G-League w 2019 roku to godne pozazdroszczenia i uznania osiągnięcia Jordana Loyda - skromnego gościa z Atlanty, który od lat prezentuje najwyższy koszykarski poziom. Na kilkanaście dni przed EuroBasketem pomimo braku powiązań z Polską obwodowy uzyskał obywatelstwo naszego kraju i dołączył do kadry Igora Milicica by tworzyć duet strzelców z Mateuszem Ponitką. Przejdźmy jednak do meritum czyli tego co wydarzyło się w Katowicach oraz Rydze, bowiem tam 32-latek ze stanu Georgia raz po raz rozkochiwał w sobie polskich kibiców zaangażowaniem, celnymi trójkami, gwiazdorskimi wejściami pod kosz czy też opanowaniem, które skutkowało zajęciem 2 miejsca w grupie, a później dojściem do ćwierćfinału Mistrzostw Europy. 22.4 punkta na mecz, 2.7 trafionej trójki na spotkanie i umiejętność kreowania pozycji na koźle zdeterminowało działaczy Realu Madryt - Mistrza EuroLigi sprzed 2 lat do zgłoszenia się po gracza. Jak informuje jeden z największych hiszpańskich dzienników ,,Marca" Amerykanin z polskim paszportem jest bardzo bliski przenosin do Los Blancos. Czy będzie to dobry ruch dla obu stron? Są ku temu pewne znaki zapytania, bowiem w Realu na pozycji rozgrywającego czy też rzucającego obrońcy są gracze równie jakościowi co Loyd czyli eksplozywny Domikańczyk Andres Feliz, klubowa legenda Sergio Llull czy Facundo Campazzo oraz Theo Maledon - zawodnicy z większym stażem w NBA od Loyda. Oczywiście, że w Monako(obecnej drużynie Jordana Loyda) nie brakuje bardzo jakościowych graczy, ale czy 32-latek będzie w stanie udźwignąć presję w Madrycie i przełożyć znakomitą dyspozycję z Mistrzostw Europy na parkiety klubowe? Życzmy Jordanowi jak najlepiej, bo wydatnie przyczynił się do naszego sukcesu na EuroBaskecie, a przede wszystkim dał polskim kibicom radość z oglądania basketu.

fiba.basketball

Andrzej Pluta mocno zareklamował się na arenie międzynarodowej

Przed rozpoczęciem turnieju pisaliśmy o tym, że nieustannie przez 3 tygodnie trwania imprezy oczy koszykarskiej Europy są zwrócone na parkiety m.in w Katowicach. Lepszej okazji na pokazanie się skautom, trenerem, działaczom z EuroCupu czy EuroLigi prędko nie będzie. 25-latek z Rudy Śląskiej bez wątpienia skorzystał z okazji, pokazał niesamowite zdolności strzeleckie, zmysł do asyst i kombinacyjnej gry, jak i niebywale cenną tzw.,,chłodną głowę". 7.7 pkt na mecz oraz 3.7 asysty w przeciągu średnio 25 minut na parkiecie jako gracz OBL to dobry wynik, a 15 oczek ze Słowenią i stepback nad Luką Donciciem to tylko wisienka na torcie. Rzecz jasna w koszykarskim repertuarze Mistrza Polski są jeszcze pewne braki, a konkretniej defensywa, w której Andrzej był często atakowany przez rywali oraz podkoszowe penetracje, których nieco brakowało na przestrzeni turnieju. Jednakże reprezentant Polski to niesamowicie pracowity człowiek i bez wątpienia przyszłość naszej kadry, a także materiał na koszykarza EuroLigi.

Gdzie byłby Mateusz Ponitka, gdyby w klubach grał tak jak w reprezentacji?

Z przymrużeniem oka można powiedzieć, że gdybanie to jedno z ulubionych zajęć Polaków, ale chyba każdy obserwator koszykówki w kraju zastanawiał się choć trochę nad nagłówkowym pytaniem. Mateusz Ponitka jest synonimem zaangażowania, oddania i totalnego poświęcenia drużynie. Od 2012 roku kiedy zadebiutował w kadrze na każdym turnieju daje z siebie 200% dla naszej reprezentacji i jako jeden z 5 koszykarzy na świecie może poszczycić się triple-double na EuroBaskecie. To on był kluczowy, kiedy zajmowaliśmy bardzo wysokie 8 miejsce na Mistrzostwach Świata w 2019 roku, kiedy byliśmy czwartą drużyną Europy 3 lata temu i to on jest liderem mentalnym naszej kadry dumnie sprawując funkcję kapitana. W koszykówce klubowej widział równie wiele. Grał w lidze ACB, lidze VTB, lidze greckiej, serbskiej, tureckiej czy wreszcie w EuroLidze. Jest dwukrotnym Mistrzem Polski z Asseco Gdynia i Stelmetem Zielona Góra, tyle samo razy wygrał Mistrzostwo Belgii z Oostendą. Chyba każdy chłopak zaczynający trenować ten sport chciałby dojść do takich osiągnięć i takiego poziomu, Mateusz - czapki z głów za dotychczasową karierę jak i ćwierćfinał na EuroBaskecie! Pytanie jednak czy Ponitka mógłby na stałe gościć w EuroLidze czy być może powąchać parkietów NBA? Z pewnością mógłby, lecz realia są takie, że zawodnik z Ostrowa Wielkopolskiego jest stworzony do roli walczaka, zadaniowca, boiskowego twardziela, to głównie dlatego jego statystki indywidualne w klubach są nieco niższe niż w kadrze narodowej i na dłuższą metę rozgrywki EuroCupowe czy też rola zmiennika w EuroLidze są lepszym środowiskiem dla niego niż bycie gwiazdą drużyny walczącej EuroLigowej i balansowanie między nią, a NBA. Specyfika NBA jest brutalna i Mateusz musiałby mieć jakąś elitarną umiejętność by sprawdzać się w roli ,,glue guya" w najlepszej lidze świata, która w skrócie nie wybacza złych wyborów. Tak czy siak jesteśmy dumni, że mamy tak walecznego, charyzmatycznego i utytułowanego kapitana jak Mateusz Ponitka.