RZUTZA3.PL KOSZKADRAPOLSKA-KONTRA-BOSNIA-CZAS-NA-BITWE-O-CWIERCFINAL
Polska kontra Bośnia – czas na bitwę o ćwierćfinał
06/09/2025 21:31
Już jutro, w niedzielę o godzinie 11:00, reprezentacja Polski rozpocznie walkę o ćwierćfinał EuroBasketu 2025. Rywalem biało-czerwonych będzie Bośnia i Hercegowina, która zajęła 3 miejsce w grupie C. To spotkanie ma wagę większą niż wszystkie dotychczasowe starcia w ramach EuroBasketu 2025 - tutaj nie ma miejsca na błąd, bo przegrany odpada z turnieju.
Największą bronią Bośniaków jest ich fizyczność i nieustępliwość - typowo bałkański styl koszykówki. Wśród graczy wyróżnia się przede wszystkim doświadczeniem Jusuf Nurkić, środkowy Utah Jazz, który od lat występuje w NBA. Choć na tym turnieju nie jest on liderem zespołu, to wciąż potrafi sprawić rywalom sporo kłopotów dzięki swojej grze na tablicach. A to właśnie w zbiórkach mamy największy problem, szczególnie że Aleksander Balcerowski rozgrywa bardzo przeciętny turniej i daleko mu do formy, jakiej od niego oczekiwano. Bośniacy z pewnością będą chcieli wykorzystać swoją przewagę fizyczną, a zwłaszcza moc w strefie podkoszowej, choć ich atutem jest też szeroka rotacja na innych pozycjach - ta jednak nie powinna budzić w nas większych zmartwień.
Największą bronią Bośniaków jest ich fizyczność i nieustępliwość - typowo bałkański styl koszykówki. Wśród graczy wyróżnia się przede wszystkim doświadczeniem Jusuf Nurkić, środkowy Utah Jazz, który od lat występuje w NBA. Choć na tym turnieju nie jest on liderem zespołu, to wciąż potrafi sprawić rywalom sporo kłopotów dzięki swojej grze na tablicach. A to właśnie w zbiórkach mamy największy problem, szczególnie że Aleksander Balcerowski rozgrywa bardzo przeciętny turniej i daleko mu do formy, jakiej od niego oczekiwano. Bośniacy z pewnością będą chcieli wykorzystać swoją przewagę fizyczną, a zwłaszcza moc w strefie podkoszowej, choć ich atutem jest też szeroka rotacja na innych pozycjach - ta jednak nie powinna budzić w nas większych zmartwień.

Trójki kluczem do sukcesu
Trójki kluczem do sukcesu
Jeśli mamy zatrzymać przewagę fizyczną rywali, skuteczność zza łuku stanie się naszym największym sprzymierzeńcem. Jordan Loyd i Mateusz Ponitka muszą wspiąć się na wyżyny formy, a wsparcie w kreowaniu rzutów i samej egzekucji ze strony Michała Sokołowskiego czy Andrzeja Pluty może okazać się bezcenne. Trafione trójki nie tylko zneutralizują przewagę Nurkicia, ale też otworzą przestrzeń do grania dla naszych skrzydłowych.Spotkanie ma charakter „win or go home” - marginesu błędu po prostu nie ma. Choć uchodzimy za lekkiego faworyta, szczególnie po zwycięstwach nad Słowenią i Izraelem, to pamiętać trzeba o ostatniej wpadce z Belgią, która boleśnie przypomniała, że koncentracja i pełne zaangażowanie to absolutny obowiązek. Niezależnie od tego, że mecz zaplanowano o nietypowej, porannej porze, nasi reprezentanci muszą wyjść na parkiet od pierwszej sekundy gotowi do walki o każdą piłkę.To starcie może otworzyć nam drzwi do ćwierćfinału, w którym czeka już niemal pewna swego Turcja. Ale zanim pomyślimy o wielkich wyzwaniach, musimy wykonać ten jeden krok - zwyciężyć z Bośnią. Polska koszykówka już nie raz udowadniała, że potrafi stawać na wysokości zadania, a jutro nadarza się kolejna okazja, by pokazać serce, charakter i biało-czerwony ogień na europejskiej scenie.
Jeśli mamy zatrzymać przewagę fizyczną rywali, skuteczność zza łuku stanie się naszym największym sprzymierzeńcem. Jordan Loyd i Mateusz Ponitka muszą wspiąć się na wyżyny formy, a wsparcie w kreowaniu rzutów i samej egzekucji ze strony Michała Sokołowskiego czy Andrzeja Pluty może okazać się bezcenne. Trafione trójki nie tylko zneutralizują przewagę Nurkicia, ale też otworzą przestrzeń do grania dla naszych skrzydłowych.
Spotkanie ma charakter „win or go home” - marginesu błędu po prostu nie ma. Choć uchodzimy za lekkiego faworyta, szczególnie po zwycięstwach nad Słowenią i Izraelem, to pamiętać trzeba o ostatniej wpadce z Belgią, która boleśnie przypomniała, że koncentracja i pełne zaangażowanie to absolutny obowiązek. Niezależnie od tego, że mecz zaplanowano o nietypowej, porannej porze, nasi reprezentanci muszą wyjść na parkiet od pierwszej sekundy gotowi do walki o każdą piłkę.
To starcie może otworzyć nam drzwi do ćwierćfinału, w którym czeka już niemal pewna swego Turcja. Ale zanim pomyślimy o wielkich wyzwaniach, musimy wykonać ten jeden krok - zwyciężyć z Bośnią. Polska koszykówka już nie raz udowadniała, że potrafi stawać na wysokości zadania, a jutro nadarza się kolejna okazja, by pokazać serce, charakter i biało-czerwony ogień na europejskiej scenie.