RZUTZA3.PL NBA15-KALENDARZYK-SWIATECZNY-PROSPEKTY-2025-O-CO-WALCZA-NAJGORSZE-DRUZYNY-LIGI
[15] Kalendarzyk Świąteczny - Prospekty 2025 - o co walczą najgorsze drużyny ligi?
15/12/2024 15:04
Liga NBA znana jest z przede wszystkim najwyższej jakości koszykówki na świecie, ale tak jak każda liga - ma swoją ciemną stronę. Strona ta jest przepełniona drużynami, które już nieomal od samego początku mają jasny cel na sezon - zakończyć go jak najniżej (choć w jak najbardziej etyczny sposób). Obecnie do takich drużyn zaliczamy m.in. Detroit Pistons, Toronto Raptors, Washington Wizards, Charlotte Hornets, New Orleans Pelicans, Utah Jazz oraz Portland Trail Blazers. Co jest celem tych drużyn, skoro jest dokładnie przeciwny do tego, który mają najlepsze drużyny ligi? Rzecz jasna - wysoki wybór w drafcie. To właśnie przez potencjalne zrekrutowanie młodych, niesamowicie utalentowanych zawodników z draftu drużyny te chcą się wzmocnić, aby potem walczyć o te bardziej wysublimowane cele. Nieraz jest to jedynie dodanie młodych zawodników do projektu, który już dobrze rokuje na przyszłość (przykład - Bennedict Mathurin), a nieraz jest to wola całkowitego przebudowania drużyny pod talent aspirujący do gry w NBA. Takich historii nie było mało, za pierwszy przykład z brzegu posłużyć może Victor Wembanyama, który niewątpliwie ma stać się wiodącą postacią San Antonio Spurs w nadchodzących latach. Należy jednak pamiętać, że wszystko zależy od jakości i potencjału zawodników, którzy do draftu podchodzą, co doskonale obrazuje nam draft 2024 który eufemistycznie mówiąc - nie przekonuje nas do siebie. Co zatem przygotował dla nas draft 2025, czy będzie on lepszy niż poprzedni, i czy drużyny nie tankują "na marne"? Nie, i udowodnię to analizując najczęściej podawane top5 prospektów z nadchodzącego draftu (z wyjątkiem AJ Dybantsa).
1. Cooper FlaggFlagg to jeden z lepszych prospektów ostatnich lat - nie bez powodu wyścig o pierwszy pick nadchodzącego draftu został okrzyknięty przez społeczność NBA mianem "Capture the Flagg". Flagg to mierzący 206cm 17-letni zawodnik chyba najpopularniejszego college'u w koszykówce - Duke University. Wywodzący się z Newport, Maine zawodnik jest zdecydowanie wyjątkowy - w barwach swojego high schoolu z Newport wygrał mistrzostwo stanowe zdobywając 22 punkty i 16 zbiórek w finale rozgrywek. Swój debiut na uczelni rozpoczął rewelacyjnie, bowiem zdobył on 18 punktów, 7 zbiórek, 5 asyst oraz przechwyty przeciwko uczelni ze stanu, z którego się wywodzi - Maine. Został także MVP mistrzostw świata do lat 17, w których to reprezentował Stany Zjednoczone. Flagg jest zawodnikiem wyjątkowym nie tylko ze względu na swoje niemalże idealne warunki fizyczne jako skrzydłowy, ale dzięki swojej wyćwiczonej wielostronności. Zawodnik ten przede wszystkim wyróżnia się tym, że żaden scout nie był w stanie do tej pory jednoznacznie określić co Flagg robi źle. Co prawda, zdarzają sie w reportach wzmianki o tym, że nie odnajduje się tak dobrze w grze na izolacji jak mogłoby się wydawać, ale i temu sam zainteresowany często stara się zaprzeczyć na parkiecie. Co jednak łączy wszystkich scoutów, to wyraz "complete", którym wszyscy tego gracza opisują. Zawodnik ten jest bowiem niesamowitym punktującym z każdej pozycji - co prawda, najlepiej idzie mu pod koszem zważywszy na jego wyjątkowy atletyzm i umiejętności, choć zdecydowanie też nie jest to zawodnik którego powinno się odpuszczać na obwodzie (choć dotychczas w college'u notuje fatalne 22,2% za trzy punkty, to nie nazywałbym tego reprezentacją jego faktycznych umiejętności rzutowych). Pomimo tego, że wysokie picki przyszłorocznego draftu są naprawdę bardzo silnymi prospektami, i raczej każdy z nich bez problemu byłby pierwszym wyborem draftu 2024, toteż bez wątpienia - Cooper Flagg będzie wybrany jako pierwszy.2. Dylan HarperDylan Harper to gracz absolutnie wyjątkowy, często archetypowo porównywany do takich gwiazd jak James Harden, choć często też porównuje się go do Coby'ego White'a z Chicago Bulls. Harper gra dla drużyny uczelnianej Rutgers Scarlet Knights, a u jego boku gra zawodnik który walczy z Harperem bezpośrednio o drugi wybór w drafcie - Ace Bailey. Jest to 18-latek mierzący 198cm wzrostu urodzony w Franklin Lakes, New Jersey - a fanem jego talentu jest znaczna ilość scoutów. Jest to guard którego niesamowite wyczucie gry doprowadza go do egzekwowania nawet najmniejszych błędów przeciwnika i wyciągania z nich punktów. To, co jednak w przypadku Harpera rzuca się w oczy to shooting - wszak zawodnik ten już w tym momencie jest bardzo dobrym rzucającym, a trenerzy NBA z pewnością wyciągną jeszcze więcej z jego rzutu, czyniąc go niesamowicie groźnym na obwodzie. Co jednak jest bardzo często powielaną wadą przez scoutów, to jego brak atletyzmu. Harper właśnie na tym polu przypomina najczęściej Hardena - nie jest on bowiem zawodnikiem wybitnym w powietrzu, ale jego wizja, ball-handling oraz rzut dają mu tyle, że spokojnie plasuje się na lokatach 2-3 w przewidywaniach na przyszłoroczny draft. Co warto mu także przypisać - to siła. Harper może i zdecydowanie bardziej wyróżnia się rzutem, ale potrafi także znaleźć się pod koszem, i przepychać skrzydłowych, a finalnie - zdobywać punkty. Mimo swoich niesamowitych umiejętności do rozgrywania piłki, a także pozycjonowaniu się i kreowaniu akcji na parkiecie bez piłki w rękach, to jednak najczęściej wystawiany jest jako shooting guard, ale nie ma żadnych wątpliwości że mógłby też grać jako klasyczna jedynka, i to właśnie on najczęściej mimo wszystko rozgrywa w swojej drużynie. I tak, jest to syn Rona Harpera - trzykrotnego mistrza NBA. 3. Airious "Ace" BaileyPopularny Ace Bailey to mierzący 208cm skrzydłowy, tak samo jak Harper grający dla drużyny uczelnianej Rutgers Scarlet Knights. Ten urodzony w Chattanooga, Tennessee zawodnik to atletyczny skrzydłowy który radzi sobie bardzo dobrze po obu stronach parkietu. Jak wcześniej wspomniałem, rywalizuje on z Dylanem Harperem o miejsce drugie tego draftu, choć są kolegami z jednego zespołu akademickiego. Obecność tych dwóch zawodników sprawi, że tegoroczne March Madness z udziałem uczelni Rutgers będzie z pewnością licznie obserwowane, a już szczególnie w kontekście rozwoju tych zawodników. Jednak Airious Bailey ma nieco cięższe zadanie przed sobą, aby przekonać scoutów do wybrania siebie wyżej niż swojego kolegi z drużyny. Bailey ma bowiem wszystko, aby stać się rewelacyjnym shooterem, choć póki co - niespecjalnie przekonuje w tej materii. Ale nie za sprawą swojej wątpliwej celności, tylko przede wszystkim za sprawą rzutów których się podejmuje, bowiem te nie wpadają aż tak często, tak samo jak często mógłby znaleźć inne rozwiązanie, niż "hero ball". Wątpliwości budzi także jego forma rzutowa, do której raczej bym się nie przyzwyczajał jeśli Bailey ma w NBA zostać conajmniej league average shooterem. Jeśli chodzi o obronę - jest to zawodnik który rewelacyjnie gra na rotacjach, rzadko kiedy się gubi, a w strefie pomalowanej często jest w stanie uraczyć naprawdę przepięknym blokiem. Co również w tej sferze jest ważne - zbiórki. Zbiera on bowiem średnio 7 razy na mecz w obecnym sezonie, co jest naprawdę solidną statystyką, i wielu drużynom może służyć za bardzo pomocny element. 4. Egor Demin
1. Cooper Flagg
Flagg to jeden z lepszych prospektów ostatnich lat - nie bez powodu wyścig o pierwszy pick nadchodzącego draftu został okrzyknięty przez społeczność NBA mianem "Capture the Flagg". Flagg to mierzący 206cm 17-letni zawodnik chyba najpopularniejszego college'u w koszykówce - Duke University. Wywodzący się z Newport, Maine zawodnik jest zdecydowanie wyjątkowy - w barwach swojego high schoolu z Newport wygrał mistrzostwo stanowe zdobywając 22 punkty i 16 zbiórek w finale rozgrywek. Swój debiut na uczelni rozpoczął rewelacyjnie, bowiem zdobył on 18 punktów, 7 zbiórek, 5 asyst oraz przechwyty przeciwko uczelni ze stanu, z którego się wywodzi - Maine. Został także MVP mistrzostw świata do lat 17, w których to reprezentował Stany Zjednoczone. Flagg jest zawodnikiem wyjątkowym nie tylko ze względu na swoje niemalże idealne warunki fizyczne jako skrzydłowy, ale dzięki swojej wyćwiczonej wielostronności. Zawodnik ten przede wszystkim wyróżnia się tym, że żaden scout nie był w stanie do tej pory jednoznacznie określić co Flagg robi źle. Co prawda, zdarzają sie w reportach wzmianki o tym, że nie odnajduje się tak dobrze w grze na izolacji jak mogłoby się wydawać, ale i temu sam zainteresowany często stara się zaprzeczyć na parkiecie. Co jednak łączy wszystkich scoutów, to wyraz "complete", którym wszyscy tego gracza opisują. Zawodnik ten jest bowiem niesamowitym punktującym z każdej pozycji - co prawda, najlepiej idzie mu pod koszem zważywszy na jego wyjątkowy atletyzm i umiejętności, choć zdecydowanie też nie jest to zawodnik którego powinno się odpuszczać na obwodzie (choć dotychczas w college'u notuje fatalne 22,2% za trzy punkty, to nie nazywałbym tego reprezentacją jego faktycznych umiejętności rzutowych). Pomimo tego, że wysokie picki przyszłorocznego draftu są naprawdę bardzo silnymi prospektami, i raczej każdy z nich bez problemu byłby pierwszym wyborem draftu 2024, toteż bez wątpienia - Cooper Flagg będzie wybrany jako pierwszy.
2. Dylan Harper
Dylan Harper to gracz absolutnie wyjątkowy, często archetypowo porównywany do takich gwiazd jak James Harden, choć często też porównuje się go do Coby'ego White'a z Chicago Bulls. Harper gra dla drużyny uczelnianej Rutgers Scarlet Knights, a u jego boku gra zawodnik który walczy z Harperem bezpośrednio o drugi wybór w drafcie - Ace Bailey. Jest to 18-latek mierzący 198cm wzrostu urodzony w Franklin Lakes, New Jersey - a fanem jego talentu jest znaczna ilość scoutów. Jest to guard którego niesamowite wyczucie gry doprowadza go do egzekwowania nawet najmniejszych błędów przeciwnika i wyciągania z nich punktów. To, co jednak w przypadku Harpera rzuca się w oczy to shooting - wszak zawodnik ten już w tym momencie jest bardzo dobrym rzucającym, a trenerzy NBA z pewnością wyciągną jeszcze więcej z jego rzutu, czyniąc go niesamowicie groźnym na obwodzie. Co jednak jest bardzo często powielaną wadą przez scoutów, to jego brak atletyzmu. Harper właśnie na tym polu przypomina najczęściej Hardena - nie jest on bowiem zawodnikiem wybitnym w powietrzu, ale jego wizja, ball-handling oraz rzut dają mu tyle, że spokojnie plasuje się na lokatach 2-3 w przewidywaniach na przyszłoroczny draft. Co warto mu także przypisać - to siła. Harper może i zdecydowanie bardziej wyróżnia się rzutem, ale potrafi także znaleźć się pod koszem, i przepychać skrzydłowych, a finalnie - zdobywać punkty. Mimo swoich niesamowitych umiejętności do rozgrywania piłki, a także pozycjonowaniu się i kreowaniu akcji na parkiecie bez piłki w rękach, to jednak najczęściej wystawiany jest jako shooting guard, ale nie ma żadnych wątpliwości że mógłby też grać jako klasyczna jedynka, i to właśnie on najczęściej mimo wszystko rozgrywa w swojej drużynie. I tak, jest to syn Rona Harpera - trzykrotnego mistrza NBA.
3. Airious "Ace" Bailey
Popularny Ace Bailey to mierzący 208cm skrzydłowy, tak samo jak Harper grający dla drużyny uczelnianej Rutgers Scarlet Knights. Ten urodzony w Chattanooga, Tennessee zawodnik to atletyczny skrzydłowy który radzi sobie bardzo dobrze po obu stronach parkietu. Jak wcześniej wspomniałem, rywalizuje on z Dylanem Harperem o miejsce drugie tego draftu, choć są kolegami z jednego zespołu akademickiego. Obecność tych dwóch zawodników sprawi, że tegoroczne March Madness z udziałem uczelni Rutgers będzie z pewnością licznie obserwowane, a już szczególnie w kontekście rozwoju tych zawodników. Jednak Airious Bailey ma nieco cięższe zadanie przed sobą, aby przekonać scoutów do wybrania siebie wyżej niż swojego kolegi z drużyny. Bailey ma bowiem wszystko, aby stać się rewelacyjnym shooterem, choć póki co - niespecjalnie przekonuje w tej materii. Ale nie za sprawą swojej wątpliwej celności, tylko przede wszystkim za sprawą rzutów których się podejmuje, bowiem te nie wpadają aż tak często, tak samo jak często mógłby znaleźć inne rozwiązanie, niż "hero ball". Wątpliwości budzi także jego forma rzutowa, do której raczej bym się nie przyzwyczajał jeśli Bailey ma w NBA zostać conajmniej league average shooterem. Jeśli chodzi o obronę - jest to zawodnik który rewelacyjnie gra na rotacjach, rzadko kiedy się gubi, a w strefie pomalowanej często jest w stanie uraczyć naprawdę przepięknym blokiem. Co również w tej sferze jest ważne - zbiórki. Zbiera on bowiem średnio 7 razy na mecz w obecnym sezonie, co jest naprawdę solidną statystyką, i wielu drużynom może służyć za bardzo pomocny element.
4. Egor Demin
Egor Demin to urodzony w Moskwie wysoki point guard, rozgrywający swoje mecze dla akademickiej drużyny BYU Cougars. Ma on 18 lat, i mierzy 206cm, czym plasować się będzie jako jeden z wyższych point guardów w NBA - tuż obok Luki Doncicia i LaMelo Balla. Rosjanin ten to przede wszystkim klasyczny point guard - ma niesamowitą wizję boiskową, zna i bardzo dobrze ustawia zagrywki, a umiejętność podawania piłki ma potencjał aby zbliżyć się do tej, którą mają obydwaj powyżej podani zawodnicy - Luka Doncić i LaMelo Ball. Demin to także bardzo dobry rzucający, choć jego forma rzutowa nie jest książkowa, to póki jest skuteczna - nie ma to żadnego znaczenia. Swoje rzuty wykonuje jednak bardzo zachowawczo, podejmuje on właściwe decyzje i raczej nie ma żadnych wątpliwości do jego "shot selection". Odnajduje się on także jako dobry punktujący z półdystansu i dobrze ścinający pod kosz, co czyni go świetnym zawodnikiem w ofensywie. W obronie natomiast jest bardzo dobrym zawodnikiem kryjącym guardów, a także potencjalny switch na skrzydłowego nie jest dla niego straszny. Co ważne - jest to naprawdę atletyczny zawodnik, co sprawia że jest w stanie znacznie rozwinąć swój "bag" po obu stronach parkietu gdy tylko trenerzy NBA będą mogli go trenować. Ma też duży dar do czytania "passing lanes" - które nieraz w stylu Dysona Danielsa z Atlanta Hawks, tnie jak nożyczkami. Jak widać, zawodnik ten ma ogromny potencjał, i dla drużyny która potrzebuje rewelacyjnego rozgrywającego może okazać się zbawieniem w drafcie.
Egor Demin to urodzony w Moskwie wysoki point guard, rozgrywający swoje mecze dla akademickiej drużyny BYU Cougars. Ma on 18 lat, i mierzy 206cm, czym plasować się będzie jako jeden z wyższych point guardów w NBA - tuż obok Luki Doncicia i LaMelo Balla. Rosjanin ten to przede wszystkim klasyczny point guard - ma niesamowitą wizję boiskową, zna i bardzo dobrze ustawia zagrywki, a umiejętność podawania piłki ma potencjał aby zbliżyć się do tej, którą mają obydwaj powyżej podani zawodnicy - Luka Doncić i LaMelo Ball. Demin to także bardzo dobry rzucający, choć jego forma rzutowa nie jest książkowa, to póki jest skuteczna - nie ma to żadnego znaczenia. Swoje rzuty wykonuje jednak bardzo zachowawczo, podejmuje on właściwe decyzje i raczej nie ma żadnych wątpliwości do jego "shot selection". Odnajduje się on także jako dobry punktujący z półdystansu i dobrze ścinający pod kosz, co czyni go świetnym zawodnikiem w ofensywie. W obronie natomiast jest bardzo dobrym zawodnikiem kryjącym guardów, a także potencjalny switch na skrzydłowego nie jest dla niego straszny. Co ważne - jest to naprawdę atletyczny zawodnik, co sprawia że jest w stanie znacznie rozwinąć swój "bag" po obu stronach parkietu gdy tylko trenerzy NBA będą mogli go trenować. Ma też duży dar do czytania "passing lanes" - które nieraz w stylu Dysona Danielsa z Atlanta Hawks, tnie jak nożyczkami. Jak widać, zawodnik ten ma ogromny potencjał, i dla drużyny która potrzebuje rewelacyjnego rozgrywającego może okazać się zbawieniem w drafcie.
5. VJ Edgecombe
5. VJ Edgecombe
Edgecombe to już zawodnik nieco bardziej znany nam - Polakom, albowiem to przeciwko nam w hiszpańskiej Maladze zaliczył świetny występ, który oddalił nas od paryskich Igrzysk Olimpijskich 2024. Bahamczyk ten jest określany przez scoutów jako "flashy", ponieważ jest niesamowicie dynamicznym, atletycznym zawodnikiem, od którego ciężko oderwać wzrok. Rewelacyjnie odnajduje się on bowiem na rotacjach, gra bardzo dobrą obronę na obwodzie, a także obawiać się go trzeba nawet pod koszem, ponieważ i tam może zaskoczyć równie efektownym co efektywnym blokiem. Jako shooting guard spełnia swoją rolę znakomicie - bowiem jest to zawodnik niesamowicie wszechstronny. Punktuje, zbiera, asystuje, blokuje, przechwytuje - Edgecombe robi wszystko, co przydaje sie jego drużynie. A co jeszcze ważniejsze, Edgecombe wygrywa. Zespół z uczelni Baylor, Baylor Bears (tak, tam gdzie grał Jeremy Sochan) swoje mecze wygrywa, a VJ Edgecombe jest wiodącą postacią przy tych zwycięstwach. Problemem natomiast jest to, że taki flashy zawodnik może niekoniecznie szybko i niekoniecznie dobrze wejść do ligi, bowiem jego styl gry może okazać się odpowiednio kontrowany przez lepiej doświadczonych zawodników i trenerów. Potencjał w tym zawodniku natomiast jest ogromny, i do złudzenia przypomina swoim stylem gry Dwyane Wade'a, czy już nieco mniej entuzjastyczne porównanie (przez to jak skończył) Victora Oladipo. Jestem w stanie uwierzyć, że jeśli Edgecombe będzie odnotowywać jeszcze lepsze liczby do końca sezonu, to może stać się nawet top3 wyborem draftu.
Edgecombe to już zawodnik nieco bardziej znany nam - Polakom, albowiem to przeciwko nam w hiszpańskiej Maladze zaliczył świetny występ, który oddalił nas od paryskich Igrzysk Olimpijskich 2024. Bahamczyk ten jest określany przez scoutów jako "flashy", ponieważ jest niesamowicie dynamicznym, atletycznym zawodnikiem, od którego ciężko oderwać wzrok. Rewelacyjnie odnajduje się on bowiem na rotacjach, gra bardzo dobrą obronę na obwodzie, a także obawiać się go trzeba nawet pod koszem, ponieważ i tam może zaskoczyć równie efektownym co efektywnym blokiem. Jako shooting guard spełnia swoją rolę znakomicie - bowiem jest to zawodnik niesamowicie wszechstronny. Punktuje, zbiera, asystuje, blokuje, przechwytuje - Edgecombe robi wszystko, co przydaje sie jego drużynie. A co jeszcze ważniejsze, Edgecombe wygrywa. Zespół z uczelni Baylor, Baylor Bears (tak, tam gdzie grał Jeremy Sochan) swoje mecze wygrywa, a VJ Edgecombe jest wiodącą postacią przy tych zwycięstwach. Problemem natomiast jest to, że taki flashy zawodnik może niekoniecznie szybko i niekoniecznie dobrze wejść do ligi, bowiem jego styl gry może okazać się odpowiednio kontrowany przez lepiej doświadczonych zawodników i trenerów. Potencjał w tym zawodniku natomiast jest ogromny, i do złudzenia przypomina swoim stylem gry Dwyane Wade'a, czy już nieco mniej entuzjastyczne porównanie (przez to jak skończył) Victora Oladipo. Jestem w stanie uwierzyć, że jeśli Edgecombe będzie odnotowywać jeszcze lepsze liczby do końca sezonu, to może stać się nawet top3 wyborem draftu.