RZUTZA3.PL NBA18-KALENDARZYK-SWIATECZNY-CO-SYCHAC-W-SAN-ANTONIO-JAK-WYGLADA-SYTUACJA-SPURS
[18] Kalendarzyk Świąteczny - Co słychać w San Antonio? - jak wygląda sytuacja Spurs?
18/12/2024 17:05
San Antonio Spurs to organizacja która bezsprzecznie od kilku lat ma łatkę drużyny która przede wszystkim inwestuje w długoterminowy rozwój swojego rosteru, i niekoniecznie nastawiona jest na wygrywanie w najbliższych latach. Ci pięciokrotni mistrzowie NBA to bowiem jedno z najlepszych miejsc w całej lidze do pielęgnowania i rozwoju talentu młodych gwiazd z niesamowitym potencjałem, co przede wszystkim udowadnia historia tej organizacji. Nieomal każdy zawodnik którego wkład w którekolwiek ze zdobytych mistrzostw NBA przez Spurs został tak naprawdę w 100% przez nich oszlifowany, a że organizacja ta cieszy się też dużym zaufaniem i bardzo etycznym podejściem do swoich graczy, toteż rzadko kiedy się zdarza, aby ze Spurs do innej drużyny ligi odeszło "wielkie nazwisko". Napawa to optymizmem pod względem chociażby obecnego składu, który już w tym momencie zbiera pewne żniwa swojego rozwoju, a docelowo za kilka lat ma być drużyną bijącą się o najwyższe cele. Czas zatem odpowiedzieć sobie na pytanie - "Jak wygląda sytuacja w projekcie San Antonio Spurs?".
Zmiany kadrowe
Zmiany kadrowe
San Antonio Spurs w sezon 2024/25 weszli z następującym rosterem - po tym jak we free agency udało im się pozyskać mistrza NBA z 2015 roku, doświadczonego Harrisona Barnesa, jednego z najlepszych point guardów w historii ligi NBA, podstarzałego Chrisa Paula, oraz z numerem 4 w drafcie wybrać młodego, atletycznego Stephona Castle'a, obecnie głównego kandydata do nagrody Rookie of the Year. Off-seasonowe nabytki Spurs wyszły na duży plus, wszakże do młodej, perspektywicznej drużyny dołączyli jeden z najlepszych point guardów w historii ligi, a także bardzo doświadczony skrzydłowy, a do tego dołączył także utalentowany point guard, czyli zawodnik na rolę, na której Spurs miało poważne problemy z obsadą, co skutkowało m.in. eksperyment z Jeremym Sochanem na point guardzie. Rzecz jasna zmiany te niekoniecznie miały wpłynąć na lepszy bilans Spurs - to tajemnica poliszynela. Chodzi tu jedynie o to, aby młodzi zawodnicy mogli nabierać doświadczenie od starych wyjadaczy, i przyspieszać swój progres. Stephon Castle to natomiast niesamowity wybór dla San Antonio Spurs - jeden z największych potencjałów draftu 2024, mający bardzo dobre predyspozycje do playmakingu to wybór na wagę złota w poszukiwaniu kogoś, kto w przyszłości ma dostarczać piłki Victorowi Wembanyamie, aby ten mógł "robić swoje rzeczy". Jak idzie do tej pory? Nie da się ukryć - bardzo dobrze. Chris Paul zdecydowanie objął swoim wpływem drużynę z Teksasu, i nieomal co mecz możemy znaleźć kadry na których Chris Paul coś tłumaczy kolegom z drużyny, poucza ich, czy pokazuje im jak wykreować dobrą zagrywkę. Co ciekawe, przyjście Chrisa Paula najbardziej zbenefitować miało Victora Wembanyame, który nareszcie miał dostać zawodnika który umie znaleźć go w odpowiednim momencie i podać piłkę - jednak przyjście Chrisa Paula do tej pory wydaje się bardziej wspomagać... Jeremy'ego Sochana. Sochan z Chrisem Paulem odnajdują się świetnie w duecie - umiejętność scoringu jaką w tym sezonie pokazuje Sochan jest co najmniej wybitna (57%TS), i to właśnie najczęściej jego widzimy dostającego świetne piłki od Chrisa Paula. I to właśnie w poniższym materiale widzimy zarówno grę Sochana z CP3, jak i efekt tej gry, o którym następny akapit.
Jeremy Sochan - Improve, na jaki wszyscy czekaliśmy.
Jeremy Sochan - Improve, na jaki wszyscy czekaliśmy.
Jeremy Sochan wchodził w ten sezon z poważnymi oczekiwaniami - trzeci rok w NBA, to czas aby pokazać, że pielęgnuje się swój potencjał i staje się coraz lepszym graczem. W swoim drugim sezonie, Jeremy wypadł niemalże identycznie jak w swoim rookie sezonie z punktu widzenia statystyk, i nie napawało to optymizmem w czasie w którym Gregg Popovich eksperymentuje z przesunięciem go na pozycje rozgrywającego, co zakończyło się niewątpliwie fiaskiem. Fiasko tego eksperymentu niejako wywarło wzmożone oczekiwania na Sochanie, aby ten poprawił przede wszystkim swój scoring. W obronie był już bardzo dobry, brakowało mu już jedynie tego, aby był w stanie zdobywać więcej niż średnio 11 punktów na mecz. Nie da się nie wspomnieć również o tym, że Jeremy nigdy nie słynął z "dobrej trójki", co uderzało w space'ing Spurs, i jeżeli Jeremy chciał dalej grać w pierwszym line-upie i być częścią tego projektu, to musiał w zamian za to poprawić swój scoring w inny sposób. I to też zrobił - bowiem Sochan w swoim trzecim sezonie statystycznie pod tym względem jest znacznie lepszy niż w dwóch poprzednich.
Jak widać na załączonym obrazku - wszystko z wyjątkiem 3p% się wyraźnie polepszyło względem ostatnich lat. I choć 3p% wygląda tragicznie, toteż ważny tu jest kontekst, bowiem Jeremy rzadko kiedy próbuje rzutu za trzy punkty, powodując tzw. mały "sample size", który nie reprezentuje dokładnie jego możliwości rzutowych ani tego, jak rzuca, bowiem zwyczajnie nie rzuca. Najważniejszy jest jednak tutaj TS%, który jest rewelacyjny, i skoczył o aż 7 punktów procentowych. Te lepsze cyfry zaczynają już także rzutować na jego podstawowe i najważniejsze statystyki, bowiem Jeremy nie dość że odnotowuje już średnio 15 oczek na mecz, toteż zdecydowanie więcej zbiera, szczególnie w ofensywie, co wynika z tego że Jeremy stał się dominatorem pod koszem. Jednocześnie jest w stanie bez problemu przepychać i bronić silniejszych skrzydłowych, takich jak Julius Randle, oraz wykorzystywać każdą wolną przestrzeń aby zapakować piłkę do kosza nad Jadenem McDanielsem. Jeremy zrobił improve, i to bez dwóch zdań jest świetną wizją na przyszłość tego zawodnika, jak i całego San Antonio Spurs.
Statystyki San Antonio Spurs
Statystyki San Antonio Spurs
San Antonio Spurs nie różnią się statystykami wiele od poprzedniego roku - cyfry te są niemal identyczne w większości przypadków. Co jednak rzuca się w oczy, to różnica w bilansie, bowiem San Antonio Spurs już w tym momencie mają ponad połowę liczby zwycięstw którą osiągnęli w zeszłym sezonie. Nie jest to przypadkowe, bowiem z Chrisem Paulem faktycznie ta gra układa się nieco atrakcyjniej dla oka, i zwyczajnie lepiej. Nawet Keldon Johnson który w sezonie 2023-24 rozegrał prawdopodobnie najgorszy stretch meczów w swoim życiu, wygląda o niebo lepiej w drużynie w której w końcu rządzi doświadczony dyrygent. To mikroelementy, którymi są nierzadko minimalne postępy niektórych zawodników sprawiają że całościowo Spurs są o wiele lepsi. Lepsza forma rzutowa Devina Vassella, dominacja Jeremiego Sochana, "various" playstyle Victora Wembanyamy który świetnie dalej odnajduje się zarówno na pick and rollu, oraz pick and popie, a także bardzo pomyślne zarządzanie zasobami tej drużyny przez CP3, Gregga Popovicha, a podczas jego nieobecności Mitcha Johnsona składają się na już lepszy produkt finalny, który pamiętajmy, dopiero co zaczął swoją drogę ku temu, czym ma się stać. I to właśnie na to wskazują statystyki San Antonio Spurs, które mimo bardzo niskiej zmienności, doprowadzają do całkowicie innych rezultatów.
San Antonio Spurs nie różnią się statystykami wiele od poprzedniego roku - cyfry te są niemal identyczne w większości przypadków. Co jednak rzuca się w oczy, to różnica w bilansie, bowiem San Antonio Spurs już w tym momencie mają ponad połowę liczby zwycięstw którą osiągnęli w zeszłym sezonie. Nie jest to przypadkowe, bowiem z Chrisem Paulem faktycznie ta gra układa się nieco atrakcyjniej dla oka, i zwyczajnie lepiej. Nawet Keldon Johnson który w sezonie 2023-24 rozegrał prawdopodobnie najgorszy stretch meczów w swoim życiu, wygląda o niebo lepiej w drużynie w której w końcu rządzi doświadczony dyrygent. To mikroelementy, którymi są nierzadko minimalne postępy niektórych zawodników sprawiają że całościowo Spurs są o wiele lepsi. Lepsza forma rzutowa Devina Vassella, dominacja Jeremiego Sochana, "various" playstyle Victora Wembanyamy który świetnie dalej odnajduje się zarówno na pick and rollu, oraz pick and popie, a także bardzo pomyślne zarządzanie zasobami tej drużyny przez CP3, Gregga Popovicha, a podczas jego nieobecności Mitcha Johnsona składają się na już lepszy produkt finalny, który pamiętajmy, dopiero co zaczął swoją drogę ku temu, czym ma się stać. I to właśnie na to wskazują statystyki San Antonio Spurs, które mimo bardzo niskiej zmienności, doprowadzają do całkowicie innych rezultatów.
Jak przejdziemy do statystyk ogólnych, względem całej ligi, mamy tu kilka danych które niewątpliwie są interesujące w kontekście San Antonio Spurs i tego jak ewoluuje ich gra. Jak widzimy na załączonym obrazku - San Antonio Spurs oddają aż 39,8 rzutu za trzy punkty na mecz, co stawia ich na siódmym miejscu w lidze pod tym względem. Rok temu było to 36;4, a przed przyjściem Victora Wembanyamy jedynie 32,2. Gra San Antonio widocznie ewoluuje jedynie poza paint oraz półdystans, bowiem space'ing też się polepsza, choć dużo z tych trójek to nadmiarowe próby Victora Wembanyamy, które trafia dotychczasowo nieco poniżej średniej ligowej. Jest to dobry znak, bowiem stopniowe adaptowanie się do lepszego space'ingu powoduje m.in. to, że zawodnicy tacy jak Jeremy nie są ograniczani przez swoją niemoc trójkową, a drużyna na tym mocno nie traci. Pozwala to też zaobserwować stopniowe polepszanie się formy rzutowej zawodników, na co bardziej wskazuje już procent trafionych rzutów, który pomimo większej ilości oddawanych rzutów pozostaje niezmienny od dwóch lat, co skutkuje średnio większą ilością punktów z rzutów zza łuku na mecz. To co jednak rzuca się w oczy szczególnie w porównaniu z latami poprzednimi to obrona. Obronę bowiem San Antonio Spurs w sezonie 2022-23 mieli najgorszą w lidzę z wynikiem 120 drtg. W tym roku uległo to znacznej poprawie, bowiem skoczyli na miejsce 21 z wynikiem 114,5 drtg. Mimo tego, że nie jest to pokaźna cyfra, to przeskoczyli prawie 1/3 całej ligi w zaledwie dwa sezony, co znowu - pozytywnie rokuje na przyszłość. Co ciekawe, wydawać by się mogło że w Spurs brakuje obrony na obwodzie (wszakże chociażby Chris Paul z bycia niesamowitym obrońcą nigdy nie słynął), jednak statystyki wskazują na to, że Spurs najczęściej pozwalają na rzuty wewnątrz łuku, będąc pod tym względem drugą drużyną w lidze, natomiast zza łuku są dopiero 18-stą drużyną w lidze jeśli chodzi o pozwalanie przeciwnikom na oddawanie rzutów. Mogłoby to świadczyć o tym, że faktyczne problemy Spurs dzieją się pod koszem, lub o tym że Spurs mogą często gubić się na rotacjach bliżej kosza, w chaosie, natomiast ciężko jednoznacznie stwierdzić co jest powodem takich liczb, i trzeba się bacznie temu przyjrzeć.
Jak przejdziemy do statystyk ogólnych, względem całej ligi, mamy tu kilka danych które niewątpliwie są interesujące w kontekście San Antonio Spurs i tego jak ewoluuje ich gra. Jak widzimy na załączonym obrazku - San Antonio Spurs oddają aż 39,8 rzutu za trzy punkty na mecz, co stawia ich na siódmym miejscu w lidze pod tym względem. Rok temu było to 36;4, a przed przyjściem Victora Wembanyamy jedynie 32,2. Gra San Antonio widocznie ewoluuje jedynie poza paint oraz półdystans, bowiem space'ing też się polepsza, choć dużo z tych trójek to nadmiarowe próby Victora Wembanyamy, które trafia dotychczasowo nieco poniżej średniej ligowej. Jest to dobry znak, bowiem stopniowe adaptowanie się do lepszego space'ingu powoduje m.in. to, że zawodnicy tacy jak Jeremy nie są ograniczani przez swoją niemoc trójkową, a drużyna na tym mocno nie traci. Pozwala to też zaobserwować stopniowe polepszanie się formy rzutowej zawodników, na co bardziej wskazuje już procent trafionych rzutów, który pomimo większej ilości oddawanych rzutów pozostaje niezmienny od dwóch lat, co skutkuje średnio większą ilością punktów z rzutów zza łuku na mecz. To co jednak rzuca się w oczy szczególnie w porównaniu z latami poprzednimi to obrona. Obronę bowiem San Antonio Spurs w sezonie 2022-23 mieli najgorszą w lidzę z wynikiem 120 drtg. W tym roku uległo to znacznej poprawie, bowiem skoczyli na miejsce 21 z wynikiem 114,5 drtg. Mimo tego, że nie jest to pokaźna cyfra, to przeskoczyli prawie 1/3 całej ligi w zaledwie dwa sezony, co znowu - pozytywnie rokuje na przyszłość. Co ciekawe, wydawać by się mogło że w Spurs brakuje obrony na obwodzie (wszakże chociażby Chris Paul z bycia niesamowitym obrońcą nigdy nie słynął), jednak statystyki wskazują na to, że Spurs najczęściej pozwalają na rzuty wewnątrz łuku, będąc pod tym względem drugą drużyną w lidze, natomiast zza łuku są dopiero 18-stą drużyną w lidze jeśli chodzi o pozwalanie przeciwnikom na oddawanie rzutów. Mogłoby to świadczyć o tym, że faktyczne problemy Spurs dzieją się pod koszem, lub o tym że Spurs mogą często gubić się na rotacjach bliżej kosza, w chaosie, natomiast ciężko jednoznacznie stwierdzić co jest powodem takich liczb, i trzeba się bacznie temu przyjrzeć.
Podsumowanie
Podsumowanie
San Antonio Spurs w ten sezon weszli zaskakująco dobrze, improve'ując na każdej płaszczyźnie. Zarówno indywidualnie jak i w grze drużynowej zawodnicy Spurs są znacznie lepsi, a liczby które w jakiś sposób reprezentują to, jak Spurs grają, z sezonu na sezon wykazują tendencję wzrostową tam, gdzie powinny. Projekt San Antonio Spurs ma się zatem całkiem dobrze, i chociaż dalej nie jest to etap na którym od Spurs będziemy oczekiwać wyników, toteż warto czasami włączyć mecz Spurs, aby za kilka lat pamiętać, rozwoju jakiej drużyny było się naocznym świadkiem.
San Antonio Spurs w ten sezon weszli zaskakująco dobrze, improve'ując na każdej płaszczyźnie. Zarówno indywidualnie jak i w grze drużynowej zawodnicy Spurs są znacznie lepsi, a liczby które w jakiś sposób reprezentują to, jak Spurs grają, z sezonu na sezon wykazują tendencję wzrostową tam, gdzie powinny. Projekt San Antonio Spurs ma się zatem całkiem dobrze, i chociaż dalej nie jest to etap na którym od Spurs będziemy oczekiwać wyników, toteż warto czasami włączyć mecz Spurs, aby za kilka lat pamiętać, rozwoju jakiej drużyny było się naocznym świadkiem.