RZUTZA3.PL NBAMAMBA-DAY-8-CIEKAWOSTEK-O-KOBE-BRYANCIE

Mamba Day! 8 Ciekawostek o Kobe Bryancie.

24/08/2026 14:00
fot. Los Angeles Lakers

24 sierpnia to data nieprzypadkowa. Numery 8 i 24, z którymi Kobe Bryant grał przez większość kariery, stały się pretekstem do Mamba Day - dnia, w którym fani wspominają jedną z najbardziej charakterystycznych postaci w historii NBA. Był świetnym graczem, ale przede wszystkim kimś, kto potrafił pracować nad sobą z rzadko spotykaną konsekwencją. Poniżej osiem historii z jego życia.

1. Imię z menu

Jego imię nie wzięło się znikąd. Rodzice zobaczyli nazwę japońskiej wołowiny Kobe w menu restauracji niedługo przed narodzinami i stwierdzili, że brzmi dobrze. Drugie imię - Bean - dostał po ojcu, Joe „Jellybean” Bryancie, który też grał w NBA. Później Adidas wykorzystał to imię przy pierwszych sygnowanych butach - KB8, które potem stały się znane jako Crazy 8, a później pojawił się model The Kobe.

2. Niedoszły piłkarz z San Siro

Gdy miał sześć lat, ojciec skończył grę w NBA i wyjechał dokończyć karierę do Włoch. Kobe dorastał m.in. w Reggio Emilia, biegał za piłką i został fanem AC Milan. Jego idolami byli wtedy van Basten i Rijkaard. Po latach mówił, że gra w piłkę dała mu dobrą pracę stóp, z której później korzystał na parkiecie. Twierdził też, że gdyby rodzina nie wróciła do Stanów, spróbowałby kariery w Serie A.

3. Nocne telefony do Jordana

„Mamba Mentality” w praktyce oznaczała, że nie było dla niego godzin wolnych. Traktował Michaela Jordana jak mentora i potrafił dzwonić do niego o drugiej czy trzeciej w nocy z pytaniami o detale takie jak ustawienie stóp przy fadeawayu, pracę rąk przy post-upie czy reakcję na double team. Jordan wspominał, że na początku był wkurzony, ale z czasem zaczął to szanować, bo widział, że ten dzieciak ma dokładnie taką samą obsesję jak on kiedyś..

4. Latający nastolatek

Zanim zaczął dominować jako strzelec, pokazał w lidze solidny atletyzm. W 1997 roku, mając 18 lat i 169 dni, wygrał konkurs wsadów podczas All-Star Weekend w Cleveland. W finale zrobił m.in. wsad z piłką między nogami. Do dziś pozostaje najmłodszym zwycięzcą tego konkursu.

5. 81 punktów

81 punktów 22 stycznia 2006 Kobe rzucił Toronto Raptors 81 punktów. Lakers wygrali 122:104, mimo że po pierwszej połowie przegrywali. W drugiej połowie zdobył 55 punktów - więcej niż cała drużyna Raptors w tym samym czasie. Oddał 46 rzutów z gry i trafił 18 z 20 wolnych. W historii ligi to trzeci wynik, za 100 punktami Wilta Chamberlaina i 83 Bama Adebayo.

6. Pożegnanie jak z filmu

13 kwietnia 2016 przeciwko Utah Jazz Kobe rozegrał swój ostatni mecz. Miał 37 lat i za sobą kilka poważnych kontuzji - Achillesa, kolana, bark. Oddał tego wieczoru 50 rzutów i zdobył 60 punktów. W końcówce dołożył kluczowe punkty, Lakers wygrali, a on wziął mikrofon i powiedział „Mamba Out”.

7. Koszykarz z Oscarem

Po zakończeniu kariery nie rozsiadł się w fotelu. Założył studio i napisał scenariusz do krótkometrażówki „Dear Basketball”, opartej na liście, którym żegnał się z koszykówką. Do projektu ściągnął Johna Williamsa. W 2018 film dostał Oscara. Kobe został pierwszym zawodowym sportowcem, który taką statuetkę zdobył.

8. Biznesowy rzut za trzy

W 2014 kupił około 10 procent udziałów w BodyArmor, firmie produkującej napoje izotoniczne, za 6 milionów dolarów. Nie ograniczył się do czekania na zwrot - doradzał przy marketingu i strategii marki. Kilka lat później, gdy Coca-Cola weszła w spółkę, wartość jego pakietu podskoczyła do prawie 200 milionów..

Kobe nie był postacią bez skazy. Miał trudny charakter, konflikty w szatni i momenty, o których wolał nie mówić. Ale właśnie to sprawia, że jego legenda nie jest tylko zbiorem rekordów - pokazywał, że talent bez codziennej, często męczącej pracy niewiele znaczy. I to właśnie fani świętują 24 sierpnia.