Przegląd szatni - Golden State Warriors
Golden State Warriors - do niedawna dynastia, a teraz "dom niespokojnej starości". Po nieudanej próbie pozyskania LeBrona Jamesa w offseason, "Goldeni" przystępują do sezonu z marnymi perspektywami. Jednak czy jest dla nich jakiekolwiek światełko w tunelu? Spradźmy.
Od Mistrzostwa w 2022 roku drużyna z San Francisco jedzie na tym samym wózku. Poleganie głównie na Currym, który pomimo wielu świetnych występów swoje lata już ma, a kontuje często uniemożliwiają mu grę w najważniejszych meczach sezonu, Steve Kerr, który nie jest zbyt skory do zmian w składzie i rotacji oraz ciągnące się widmo konfliktów wewnątrz drużyny. Warriors poprzedni sezon rozpoczęli bardzo obiecująco od zwycięstwa z Lakersami oraz Denver Nuggets jednak im dalej w las tym gorzej. Ciągłe pytania o Jonathana Kuminge, który miał być przyszłością organizacji, zakończyły się wymianą rozpaczy w trade deadline za Kristapsa Porzingisa, który przez problemy z układem nerwowym oraz plecami rozegrał zaledwie 15 spotkań w barwach GSW. Wątpliwe "hamstringi" Steph'a oraz zerwanie więzadła krzyżowego przez Jimmy'ego Butlera praktycznie przekreśliły szansę na powalczenie o coś więcej w post season. Ubiegłe rozgrywki 25/26 zakończyli z bilansem 37-45, co pozwoliło tylko na walkę w play-in, gdzie odpadli z Phoenix Suns. W offseason GSW oczekiwali na decyzję LeBrona, która poskutkowała brakiem znaczących zmian w składzie.
Roster:
Roster:

PG: Steph Curry / De'Anthony Melton / Brandon WilliamsSG: Brandin Podziemski / Gary Payton II / Will Richard / Moses Moody(+)*SF: Gui Santos / Yaxel Lenderborg / Jimmy Butler(+)*PF: Draymond Green / Georges NiangC: Kritaps Porzingis / Al Horford / Charles Bassey
PG: Steph Curry / De'Anthony Melton / Brandon Williams
SG: Brandin Podziemski / Gary Payton II / Will Richard / Moses Moody(+)*
SF: Gui Santos / Yaxel Lenderborg / Jimmy Butler(+)*
PF: Draymond Green / Georges Niang
C: Kritaps Porzingis / Al Horford / Charles Bassey
*(+) - kontuzjowaniOffseason Goldenów stał pod znakiem decyzji LeBrona Jamesa, gdyż jak podawali Shams Charania czy Marc Stein, Warriors byli nim mocno zainteresowani. Ta decyzja się odwlekała, a większość łakomych kąsków na rynku wolnych agentów już zniknęła. Stąd jedynymi podpisami byli Brandon Williams, Georges Niang oraz Charles Bassey, każdy z nich podpisał minimalny kontrakt. Warto zatrzymać się tutaj przy nazwisku Brandona Williamsa - 26 latek może być zawodnikiem wartym uwagi. W zeszłym sezonie notował statystyki 13/3/4 jako rezerwowy w Dallas Mavericks pod nieobecność Kyrie'ego Irvinga, elementem dodatnim w jego grze jest agresywna gra do kosza - oddawał 4,6 rzutów wolnych na mecz. Taki impuls z ławki pod nieobecność Butlera na pewno się przyda.Swoje kontrakty przedłużyli Draymond Green, który odrzucił opcję zawodnika robiąc potencjalne miejsce dla LeBrona, ale po tym jak James wybrał 76ers podpisał roczny kontrakt o wartości 27,7 mln $ co jest równowartością wspomnianej opcji. Kristaps Porzingis - 2 lata/40 mln $, Al Horford 2 lata/ ok.14 mln $ oraz De'Anthony Melton 12,4 mln $ również na dwa lata. Dzisiejszej nocy Shams Charania poinformował o nowym kontrakcie Stepha Curry'ego na 2 lata/116 mln $, gdzie sezon 28/29 jest opcją gracza. Takimi ruchami GSW blokują swoją przyszłość na kolejne sezony nie zmieniając praktycznie nic i tak jak już wcześniej pisałem jadą i będą jechać na tym samym wózku przez kolejne lata.W drafcie z dosyć wysokim 11 numerem wybrali Yaxela Lenderborga, czyli 23-letniego atletycznego skrzydłowego z uczelni Michigan, gdzie w ubiegłym sezonie notował 15 punktów, niecałe 7 zbiórek oraz ponad 3 asysty grając 30 minut na mecz. Wybranie tego zawodnika to jedna z nielicznych dobrych decyzji Warriors, którzy zyskują praktycznie gotowy produkt zadaniowca, który potrafi rzucać za 3 co pokazał w lidze letniej trafiając ze skutecznością prawie 46 %. Dodając do tego jego atletyzm, fizyczność oraz umiejętności obronne tutaj pojawia się małe światełko w tunelu, gdyż dzisiejsza liga NBA takich zawodników właśnie potrzebuje.
*(+) - kontuzjowani
Offseason Goldenów stał pod znakiem decyzji LeBrona Jamesa, gdyż jak podawali Shams Charania czy Marc Stein, Warriors byli nim mocno zainteresowani. Ta decyzja się odwlekała, a większość łakomych kąsków na rynku wolnych agentów już zniknęła. Stąd jedynymi podpisami byli Brandon Williams, Georges Niang oraz Charles Bassey, każdy z nich podpisał minimalny kontrakt. Warto zatrzymać się tutaj przy nazwisku Brandona Williamsa - 26 latek może być zawodnikiem wartym uwagi. W zeszłym sezonie notował statystyki 13/3/4 jako rezerwowy w Dallas Mavericks pod nieobecność Kyrie'ego Irvinga, elementem dodatnim w jego grze jest agresywna gra do kosza - oddawał 4,6 rzutów wolnych na mecz. Taki impuls z ławki pod nieobecność Butlera na pewno się przyda.
Swoje kontrakty przedłużyli Draymond Green, który odrzucił opcję zawodnika robiąc potencjalne miejsce dla LeBrona, ale po tym jak James wybrał 76ers podpisał roczny kontrakt o wartości 27,7 mln $ co jest równowartością wspomnianej opcji. Kristaps Porzingis - 2 lata/40 mln $, Al Horford 2 lata/ ok.14 mln $ oraz De'Anthony Melton 12,4 mln $ również na dwa lata. Dzisiejszej nocy Shams Charania poinformował o nowym kontrakcie Stepha Curry'ego na 2 lata/116 mln $, gdzie sezon 28/29 jest opcją gracza. Takimi ruchami GSW blokują swoją przyszłość na kolejne sezony nie zmieniając praktycznie nic i tak jak już wcześniej pisałem jadą i będą jechać na tym samym wózku przez kolejne lata.
W drafcie z dosyć wysokim 11 numerem wybrali Yaxela Lenderborga, czyli 23-letniego atletycznego skrzydłowego z uczelni Michigan, gdzie w ubiegłym sezonie notował 15 punktów, niecałe 7 zbiórek oraz ponad 3 asysty grając 30 minut na mecz. Wybranie tego zawodnika to jedna z nielicznych dobrych decyzji Warriors, którzy zyskują praktycznie gotowy produkt zadaniowca, który potrafi rzucać za 3 co pokazał w lidze letniej trafiając ze skutecznością prawie 46 %. Dodając do tego jego atletyzm, fizyczność oraz umiejętności obronne tutaj pojawia się małe światełko w tunelu, gdyż dzisiejsza liga NBA takich zawodników właśnie potrzebuje.

Oddajmy królowi co królewskie, bo Steph gdy tylko jest zdrowy potrafi czarować nas swoimi nieziemskimi występami, co mogliśmy zobaczyć na przykład przeciwko San Antonio Spurs, gdzie mecz po meczu zanotował potężne 46 oraz 49 punktów. Grawitacja dalej działa na jego korzyść, bo "Chef" dalej znakomicie porusza się bez piłki, a z nią w rękach często wymusza podwojenia co tworzy otwarte pozycje dla kolegów z drużyny. Poprzedni sezon to wciąż bardzo dobre 26,6 punktów, 3,6 zbiórek oraz 4,7 asysty co przy 30 minutach, prawie 47% z gry oraz 40% za trzy nadal plasuje go w czołówce gwiazd ligi.Pomimo to nie możemy traktować GSW jako contendera na wciąż silnym zachodzie. Wątpliwe zdrowie Stepha, Porzingisa, kontuzja Butlera oraz Mosesa Moody'ego która wyklucza ich z gry najprawdopodobniej do końca tego sezonu to dopiero początek góry lodowej problemów. Starzejący się Draymond Green traci swoje atuty gry w obronie, Horford ma 40 lat, a "młodzi" gracze, patrz Brandin Podziemski nie notują znaczącego rozwoju albo nie są wystarczający na walkę o coś więcej, patrz Gui Santos oraz Will Richard. Jednak nie wykluczajmy ich potencjalnego rozwoju, bo póki zdrowie jest to kto wie, może zobaczymy spory rozwój "Podzemki" i pod nieobecność Jimmy'ego Butlera powalczy on o nagrodę MIP.Nadchodzące rozgrywki będą ciężkie dla fanów Warriors, jednak dla postronnego kibica, myślę, że warto będzie odpalić sobie mecze z rywalami pokroju Suns czy Jazz, gdyż tam możemy spodziewać magicznych występów Steph'a i zaciętej rywalizacji do samego końca.
Oddajmy królowi co królewskie, bo Steph gdy tylko jest zdrowy potrafi czarować nas swoimi nieziemskimi występami, co mogliśmy zobaczyć na przykład przeciwko San Antonio Spurs, gdzie mecz po meczu zanotował potężne 46 oraz 49 punktów. Grawitacja dalej działa na jego korzyść, bo "Chef" dalej znakomicie porusza się bez piłki, a z nią w rękach często wymusza podwojenia co tworzy otwarte pozycje dla kolegów z drużyny. Poprzedni sezon to wciąż bardzo dobre 26,6 punktów, 3,6 zbiórek oraz 4,7 asysty co przy 30 minutach, prawie 47% z gry oraz 40% za trzy nadal plasuje go w czołówce gwiazd ligi.

Pomimo to nie możemy traktować GSW jako contendera na wciąż silnym zachodzie. Wątpliwe zdrowie Stepha, Porzingisa, kontuzja Butlera oraz Mosesa Moody'ego która wyklucza ich z gry najprawdopodobniej do końca tego sezonu to dopiero początek góry lodowej problemów. Starzejący się Draymond Green traci swoje atuty gry w obronie, Horford ma 40 lat, a "młodzi" gracze, patrz Brandin Podziemski nie notują znaczącego rozwoju albo nie są wystarczający na walkę o coś więcej, patrz Gui Santos oraz Will Richard. Jednak nie wykluczajmy ich potencjalnego rozwoju, bo póki zdrowie jest to kto wie, może zobaczymy spory rozwój "Podzemki" i pod nieobecność Jimmy'ego Butlera powalczy on o nagrodę MIP.
Nadchodzące rozgrywki będą ciężkie dla fanów Warriors, jednak dla postronnego kibica, myślę, że warto będzie odpalić sobie mecze z rywalami pokroju Suns czy Jazz, gdyż tam możemy spodziewać magicznych występów Steph'a i zaciętej rywalizacji do samego końca.
