RZUTZA3.PL NBAROOKIES-W-NBA-20242025-JAK-WYPAD-PIERWSZY-MIESIAC
Rookies w NBA 2024/2025 - Jak wypadł pierwszy miesiąc?
23/11/2024 01:11
Stephen Lew-Imagn Images
Minął już miesiąc od początku sezonu, zatem pora spojrzeć na performance, jaki prezentują zawodnicy rozgrywający swój pierwszy sezon w lidze NBA. I choć draft 2024 jest uważany za jeden z najgorszych w historii, tak przyniósł wiele niekonwencjonalnych odpowiedzi, i tak samo wiele rozczarowań jak i zaskoczeń. Spójrzmy zatem ponownie na rezultat części pierwszej rundy draftu 2024. I choć przycięcie tabeli do jedynie 17 wyboru może wydawać się dość nieoczywiste... to na wyborach 16 i 17 mamy obecnie dwóch głównych kandydatów do nagrody Rookie of the Year z pierwszej rundy tego draftu. Niemal natychmiastowo nasuwa się pytanie - co się dzieje z pierwszą 15-stką draftu? Spieszę zatem z odpowiedzią, i choć banalną to jednak bardzo prawdziwą. Otóż z wyjątkiem dosłownie dwóch graczy (Zach Edey, Stephon Castle), jakość pierwszej 15-stki nie dowozi. Po prostu. Niech za przykład tego, jak bardzo nie dowożą ci zawodnicy posłuży dyspozycja drugiego wyboru tego draftu, Alexa Sarra. Tak sie prezentują zatem dotychczasowe cyferki drugiego wyboru draftu. 25 minut na mecz, prawie 10 punktów na grę, tragiczny shooting i relatywnie jeszcze gorsza skuteczność spod kosza. Bardzo słaby offensive rating zarówno jak i defensive rating, choć zawodnik ten "reklamowany był" jako przede wszystkim zawodnik dobry w obronie. I choć dorzuca 2 bloki na mecz, to 5,5 zbiórki od siedmiostopowego zawodnika już odbiera wiele wizerunkowi gry w strefie podkoszowej temu graczowi. Ciężko go porównywać do drugich picków poprzednich lat - Brandon Miller, Chet Holmgren, Jalen Green, czy nawet James Wiseman, który oficjalnie już okrzyknięty mianem busta rozgrywał swój pierwszy sezon na znacznie lepszych cyferkach, grając wówczas w znacznie lepszej drużynie, na nieco mniejszych minutach. Co jednak daje nadzieje - to dopiero pierwszy miesiąc, a czas na poprawę swojej gry gracz ten, jak i reszta zawodników z tej piętnastki mają do połowy kwietnia w wypadku większości z nich. Jednak to nie tak, że to ci teoretycznie najlepsi zawodnicy dyktują warunki i są "najciekawszymi punktami" tegorocznej draft classy. Jeśli obrócimy powyższe 17 wyborów do góry nogami, to niedość że ciężko będzie rozczytać, co jest na tym zdjęciu napisane, to też ujrzymy obecnie faktyczną topkę tego draftu. Bowiem Dalton Knecht i Jared McCain to zdecydowanie najsilniejsze "bright spoty" wśród tegorocznych pierwszoroczniaków, i nie mam ku temu żadnych wątpliwości. Opiszę zatem pokrótce obydwu tych graczy, z uwzględnieniem tego, czego się po nich spodziewano przed draftem, a jakimi graczami są obecnie.Jared McCainPrzesympatyczny młody gracz obwodowy, mierzący 188cm. Do draftu przystąpił po sezonie gry w jednym z najpopularniejszych, jak nie najpopularniejszym college'u produkującym graczy NBA w całych Stanach Zjednoczonych - Duke University. McCain charakteryzuje się przede wszystkim swoim bardzo dobrym ball-handlingiem oraz scoringiem, szczególnie z dystansu, bowiem przez ostatni miesiąc rzuca za trzy na skuteczności 41%, co znacznie przewyższa średnią w lidze. W obliczu nieustannych kontuzji, kłótni oraz złego ogólnego stanu drużyny z Pensylwanii, to McCain jawi się wręcz pod nieobecność Tyrese Maxey'a jako najlepszy zawodnik Sixers. Jest szybki, zabójczo efektywny, podejmuje świetne decyzje, a oglądając jego highlighty można mieć wrażenie, że ogląda się Stephena Curry'ego ze względu na niesamowity off-ball movement, oraz szybki, poprawny i zabójczy rzut. McCain wyróżnia się też jedną, dość ciekawą statystyką w kontekście jego świetnych umiejętności rzutowych - na ponad 30 oddanych rzutów wolnych, trafił każdy jeden. I choć McCain przed sezonem uznawany był raczej za głupkowatego gracza próbującego się w karierze na TikToku, tak okazuje się, że może być największą kradzieżą draftu 2024. Czemu nikt wcześniej go nie wybrał? Najprawdopodobniej żaden scout nie uwierzył w potencjał młodego gracza do takiego stopnia, aby budować drużynę z jego udziałem, czego już teraz większość z nich może żałować.Dalton Knecht 23-letni, a więc dość "stary" jak na zawodnika biorącego udział w drafcie NBA gracz, z olbrzymim bagażem umiejętności "na teraz", nie zamkniętymi w "potencjale". Z dużym prawdopodobieństwem wybrany dopiero na 17 pozycji, z racji właśnie na swój wiek. W NBA krąży stereotyp, że zawodnik przystępujący do draftu powinien być jak najmłodszy, zatem 23-latek mocno osunął się w dół w hierarchii scoutów, których był już to drugi katastrofalny błąd. Dalton Knecht to zawodnik all-around, taki jakiego Lakers potrzebowali. Gra dobrą defensywę, nie gubi się na rotacjach, jest rewelacyjnym rzucającym (rzucił 9 trójek w jednym meczu), a także atletycznym scorerem zdolnym wykańczać z góry, czy grać na low-poście. Po swoim pierwszym miesiącu gry w NBA, przynależy do "50/40/90 club", co tylko udowadnia jak świetnym zawodnikiem jest już teraz, a należy pamiętać że pełny potencjał tego gracza zobaczymy dopiero za kilka lat, po ograniu się z coachami NBA i indywidualnie, i w strefie zagrywek, które w NBA stoją na znacznie wyższym poziomie niż gdziekolwiek indziej.