RZUTZA3.PL NBATREY-MURPHY-III-CZYLI-NAJBARDZIEJ-ROZCHWYTYWANY-KASEK-W-NBA

Trey Murphy III, czyli najbardziej rozchwytywany kąsek w NBA

10/01/2026 13:03
fot: Geoff Stellfox/Getty Images

Wiele drużyn poprzez trade'y, roszady, zamiany pickami, stara się korygować swoje rostery jeszcze w trakcie rozgrywek, by znaleźć się w dogodniejszej pozycji. Tak też będzie pewnie i tym razem, a ostateczny termin w dokonywaniu wymian, czyli tak zwane trade deadline, mija 5 lutego. Jednym z najczęściej pojawiających się nazwisk w plotkach jest grający w New Orleans Pelicans, Trey Murphy III. Gdzie miałby trafić? Sporo mówi się o Spurs, Warriors, Pistons, Bucks. Ale tak naprawdę praktycznie każda drużyna przegarnęłaby takiego zawodnika, oczywiście w zależności od "ceny".

Zagorzałym fanom NBA nie trzeba tłumaczyć kim jest ten koszykarz. Jednak przybliżę trochę jego sylwetkę dla reszty kibiców. Gra on od początku swojej kariery w Pelikanach, więc jak wszyscy dobrze wiemy, w mało medialnej drużynie (no może poza "wiecznie nieobecnym talentem" Zionem Williamsonem). Co sprawia więc, że rozchwytywany? Zacznijmy od czystych statystyk: 21.7 PPG / 6.2 RPG / 3.5 APG / 1.6 SPG grając średnio niecałe 36 minut. Jest idealnym wypełnieniem na pozycji niskiego skrzydłowego. Jego zaletą jest brak parcia na posiadanie piłki, więc nie będzie wchodził w paradę rozgrywającym, czy innym gwiazdom w zespole. Równocześnie jednak może grać na koźle, gdyż swobodnie czuje się w tej roli i może pomóc ominąć wysoką czy agresywną obronę rywali. Trafia 38.5% zza łuku (blisko 8 prób na mecz), prawie 50% z gry, i 90.3% z linii rzutów osobistych. Rzutowo wygląda więc bardzo dobrze. Do tego jest atletyczny, wybiegany, sprytny i uciążliwy w defensywie, będąc czołowym przechwytującym całej ligi. Raczej nie opuszcza dużej liczby spotkań - w tym sezonie zagrał w 36 z 40 możliwych gier (sezon wcześniej 53 przez kontuzję obrąbka w prawym ramieniu). Sprawdza się w roli dostarczyciela punktów, nie raz to na nim oparty był cały zespół. 25 latek jest w pierwszym roku czteroletniego kontraktu, który opiewa na 112 milionów dolarów. Jest więc idealnym dopasowaniem dla drużyn walczących o tytuł, ale także fantastycznym dodatkiem dla średniaków, którzy chcą skoczyć poziom wyżej. Tak więc pytaniem jest jaka będzie forma tej wymiany i z jakim zespołem, a nie czy ona nastąpi. Przynajmniej do minionej nocy.

Nieoczekiwana zmiana sytuacji

Nieoczekiwana zmiana sytuacji

Wczorajszej nocy, dość nieoczekiwanie pojawiły się jednak doniesienia od Chrisa Haynesa, insidera NBA, jakoby władze New Orleans Pelicans nie zamierzali "handlować" kilkoma swoimi koszykarzami. I w tym gronie również znalazł się Trey Murphy III. Czyżby więc to oznaczało koniec rozmów? Nie był bym tego pewny. Pelikany są trzecią najgorszą drużyną w całej lidze, ale nie mogą liczyć na wybór w drafcie z ich miejsca, gdyż teraz ten pick należy do Hawks. Queen czy Fears to koszykarze z myślą o przyszłości, więc jakiś potencjał w tym zespole teoretycznie jest. Jednak patrząc na zainteresowanie, jakie wywołuje Murphy, Nowy Orlean być może byłby w stanie dostać w zamian kogoś bardzo ciekawego, bądź przyszłościowe picki.Jeśli plotki od Haynesa się potwierdzą to i tak jestem zdania, że jeśli pojawi się konkretna, satysfakcjonująca oba zespoły oferta, Pels byliby w stanie ją zaakceptować. Dobrze wiemy, że to właśnie ta organizacja już nie raz zadziwiała nas swoimi ruchami personalnymi. Subiektywnie patrząc, chciałbym zobaczyć Trey'a w barwach innej drużyny, potencjalnie w konferencji wschodniej. Czy się to wydarzy? Pozostaje nam jedynie czekać na jakieś informacje, szczególnie iż jest jeszcze sporo czasu, bo blisko miesiąc.

Wczorajszej nocy, dość nieoczekiwanie pojawiły się jednak doniesienia od Chrisa Haynesa, insidera NBA, jakoby władze New Orleans Pelicans nie zamierzali "handlować" kilkoma swoimi koszykarzami. I w tym gronie również znalazł się Trey Murphy III. Czyżby więc to oznaczało koniec rozmów? Nie był bym tego pewny. Pelikany są trzecią najgorszą drużyną w całej lidze, ale nie mogą liczyć na wybór w drafcie z ich miejsca, gdyż teraz ten pick należy do Hawks. Queen czy Fears to koszykarze z myślą o przyszłości, więc jakiś potencjał w tym zespole teoretycznie jest. Jednak patrząc na zainteresowanie, jakie wywołuje Murphy, Nowy Orlean być może byłby w stanie dostać w zamian kogoś bardzo ciekawego, bądź przyszłościowe picki.

Jeśli plotki od Haynesa się potwierdzą to i tak jestem zdania, że jeśli pojawi się konkretna, satysfakcjonująca oba zespoły oferta, Pels byliby w stanie ją zaakceptować. Dobrze wiemy, że to właśnie ta organizacja już nie raz zadziwiała nas swoimi ruchami personalnymi. Subiektywnie patrząc, chciałbym zobaczyć Trey'a w barwach innej drużyny, potencjalnie w konferencji wschodniej. Czy się to wydarzy? Pozostaje nam jedynie czekać na jakieś informacje, szczególnie iż jest jeszcze sporo czasu, bo blisko miesiąc.