RZUTZA3.PL PLK1-KALENDARZYK-SWIATECZNY-JAK-RADZILI-SOBIE-BENIAMINKOWIE-W-OSTATNICH-LATACH-PO-AWANSIE
[1] Kalendarzyk Świąteczny - Jak radzili sobie beniaminkowie w ostatnich latach po awansie
01/12/2024 19:00
Od 1 grudnia do 24 grudnia zapraszamy na świąteczny kalendarz na rzutza3.pl! 🎄🎁
Przez 24 dni codziennie publikujemy wyjątkowe treści: wywiady, dłuższe artykuły. Nie przegapcie – obserwujcie naszą stronę i bądźcie na bieżąco! ✨
[1/24]
Beniaminkowie zawsze wnoszą do ligi coś świeżego – nowe lokalizacje, zawodników i nieoczekiwane zwroty akcji. Takie drużyny, jak tegoroczny Górnik Wałbrzych, przyciągają nowych fanów, wzbogacając polską koszykówkę o wyjątkowe historie. Ostatnie pięć lat w PLK przyniosło różnorodne losy drużyn debiutujących w najwyższej klasie rozgrywkowej – od spektakularnych sukcesów po rozczarowujące występy. Jak poradzili sobie beniaminkowie w tym okresie?
Powrót Górnika Wałbrzych do PLK: Nowa nadzieja na Dolnym Śląsku (stan po ośmiu kolejkach)
26 maja 2024 roku Górnik Wałbrzych, po 15 latach przerwy, wrócił do najwyższej klasy rozgrywkowej, pokonując w finale Enea Astorię Bydgoszcz 3:1. To historyczne osiągnięcie przyszło po latach bliskich prób – wałbrzyszanie trzykrotnie przegrywali finały Pierwszej Ligi, a w sezonie 2019/2020 ich awans został zablokowany przez pandemię COVID-19. Sukces w decydującej serii był możliwy dzięki Damianowi Durskiemu, który został wybrany MVP finałów, notując średnio 16 punktów, 5 zbiórek i 3 asysty.
Wzmocnienia przed sezonem
Przed sezonem Górnik mocno wzmocnił skład, pozyskując takich graczy jak:
Alterique Gilbert – dynamiczny rozgrywający z ligi fińskiej,
Toddrick Gotcher – doświadczony strzelec z CSM Oradea
Dariusz Wyka – były zawodnik Legii Warszawa,
Maciej Bojanowski – powracający do Wałbrzycha po epizodzie w Anwilu Włocławek.
Te transfery pokazały, że beniaminek ma ambicje nie tylko na utrzymanie, ale także na walkę o wyższe cele.
Obiecujący początek sezonu
Choć Górnik przegrał inauguracyjne spotkanie z Kingiem Szczecin 82-72, szybko pokazał, że to był jedynie falstart. Drużyna Andrzeja Adamka wygrała kolejne pięć meczów, co pozwoliło jej zająć drugie miejsce w tabeli po sześciu kolejkach. Na szczególną uwagę zasłużył występ Alterique’a Gilberta w drugiej kolejce, gdy został wybrany MVP tygodnia dzięki zdobyciu 23 punktów, z czego 18 w samej czwartej kwarcie.
Przerwana passa i kolejne wyzwania
Cudowna seria została przerwana przez Spójnię Stargard, która pokonała Górnika 81:80 w emocjonującym meczu. Następnie wałbrzyszanie przegrali z drużyną Stali Ostrów Wielkopolski, która mimo słabej formy zdołała wyjść zwycięsko. Po ośmiu kolejkach bilans Górnika pokazuje, że beniaminek może być groźny, ale czeka go jeszcze wiele pracy, by utrzymać stabilną formę.
Kluczowi gracze Górnika
Dariusz Wyka – przeżywający drugą młodość, solidny podkoszowy, notuje średnio 11 punktów i 7 zbiórek na mecz.
Alterique Gilbert – kluczowy rozgrywający, który błyszczy w najważniejszych momentach.
Toddrick Gotcher i Maciej Bojanowski – istotne wsparcie dla drużyny, zarówno w ataku, jak i obronie.
Podsumowanie
Osiem kolejek to za mało, by jednoznacznie stwierdzić, czy Górnik Wałbrzych wykorzystuje tylko „efekt beniaminka”, czy może planuje zagościć w PLK na dłużej. Jeśli jednak drużyna zakwalifikuje się do play-offów, atmosfera w hali Aqua Zdrój z pewnością będzie niezapomniana. Górnik pokazuje, że jest w stanie rywalizować z najlepszymi, a jego kibice mogą mieć nadzieję na kolejne niezapomniane momenty.
Dziki Warszawa: Od beniaminka do solidnego zespołu w Orlen Basket Lidze
Dziki Warszawa, drużyna założona zaledwie w 2017 roku, zanotowała spektakularny awans do Orlen Basket Ligi po wygranej w finale Pierwszej Ligi z Górnikiem Wałbrzych 3:0. Michał Aleksandrowicz, MVP finałów, pozostał w drużynie i nadal jest jednym z filarów zespołu. Dla klubu był to historyczny moment – pierwszy sezon w najwyższej klasie rozgrywkowej.
Debiutancki sezon w PLK (2023/24)
Przed premierowym sezonem w Orlen Basket Lidze Dziki dokonały kilku istotnych wzmocnień. Do zespołu dołączyli:
Mateusz Szlachetka – dynamiczny polski rozgrywający,
Nick McGlynn – wszechstronny podkoszowy,
Dominic Green – amerykański strzelec, który szybko stał się liderem zespołu.
Sezon rozpoczął się znakomicie – Dziki wygrały trzy pierwsze mecze, w tym emocjonujące derby Warszawy z Legią. Szybko jednak przyszła seria pięciu porażek z rzędu, która okazała się zimnym prysznicem dla drużyny prowadzonej przez trenera Krzysztofa Szablowskiego.
Nieprzewidywalny sezon
Dziki przez cały sezon prezentowały się nierówno, powtarzając schemat: seria trzech zwycięstw przeplatana kilkoma porażkami. Mimo to drużyna osiągnęła solidny wynik, kończąc sezon na 10. miejscu z bilansem 16 wygranych i 14 porażek.
Największą gwiazdą zespołu był Dominic Green, który był najlepiej punktującym zawodnikiem Dzików. W meczu z Czarnymi Słupsk jako jedyny w sezonie przekroczył barierę 30 punktów, zdobywając 32 w przegranym starciu.
Obecny sezon (2024/25)
Dziki Warszawa rozpoczęły nowy sezon jeszcze lepiej niż poprzedni. Po ośmiu kolejkach bilans 5:3 daje drużynie 5. miejsce w tabeli, a aż cztery wyjazdowe zwycięstwa pokazują siłę zespołu na trudnym terenie. Kluczową rolę w sukcesach drużyny nadal odgrywają McGlynn i Szlachetka, którzy zapewniają ofensywną jakość i solidność pod koszem.
Podsumowanie
Debiut Dzików Warszawa w Orlen Basket Lidze można uznać za bardzo udany. Pomimo typowych dla beniaminka problemów z utrzymaniem równej formy, drużyna pokazała, że potrafi rywalizować na najwyższym poziomie. Awans na 10. miejsce w pierwszym sezonie, a teraz mocny początek kolejnych rozgrywek, świadczą o dobrze budowanym zespole z perspektywą na dalszy rozwój. Jeśli Dziki utrzymają dotychczasowy poziom, ich obecność w czołówce PLK może być trwała.
Sokół Łańcut: Historia awansu i spadku z PLK
Historyczny awans do PLK (2021/22)
Po 18 latach w Pierwszej Lidze Sokół w sezonie 2021/22 wywalczył upragniony awans, pokonując w finale Górnika Wałbrzych 3:1. Był to ogromny sukces dla miasta liczącego zaledwie 18 tysięcy mieszkańców.
Debiutancki sezon (2022/23)
Pierwszy sezon w Orlen Basket Lidze okazał się wyjątkowo trudny. Sokół rozpoczął rozgrywki od sześciu porażek z rzędu, co wyraźnie pokazało, że adaptacja do najwyższego poziomu będzie wymagająca.
Kluczowymi zawodnikami byli:
Adam Kemp – dominujący pod koszem,
Corey Sanders – lider po odejściu Lee Moore’a,
Delano Spencer – wsparcie na obwodzie.
Odejście Lee Moore’a do Anwilu Włocławek po pięciu meczach była dużym ciosem dla drużyny, ponieważ był on najlepszym zawodnikiem Sokoła na starcie sezonu. Mimo to Corey Sanders szybko wypełnił lukę po liderze. Niestety, drużyna miała wyraźne problemy z utrzymaniem formy i nigdy nie wygrała dwóch meczów z rzędu. Sezon zakończyli na 12. miejscu z bilansem 11-19, co zapewniło im utrzymanie.
Sezon 2023/24: Rozczarowanie i spadek
Do drużyny przed kolejnym sezonem dołączyli m.in.:
Tyler Cheese – dynamiczny strzelec,
Briam Faye – wsparcie w defensywie,
Kacper Młynarski – doświadczony Polak, który udzielił nam wywiadu m.in o swojej grze dla Sokoła (Link).
Link
Niestety, Sokół nie poprawił swojej gry. Po dziewięciu meczach opuścił ich Corey Sanders, a zespół coraz bardziej pogrążał się w kryzysie. Pomimo heroicznych wysiłków Tylera Cheese’a, który w meczu przeciwko Arce Gdynia zdobył aż 40 punktów, Sokół zakończył sezon z bilansem 5-25. Wynik ten przesądził o ich spadku z ligi.
Powrót do 1. ligi (2024/25)
Aktualny sezon Sokół Łańcut rozgrywa w Pierwszej Lidze, gdzie prezentuje się znacznie lepiej. Po 12 kolejkach drużyna pod przywództwem Filipa Małgorzaciaka zajmuje 5. miejsce z bilansem 7-5. Ekipa z Łańcuta wyraźnie ma nadzieję na walkę o powrót do najwyższej klasy rozgrywkowej.
Podsumowanie
Sokół Łańcut zapisał się w historii polskiej koszykówki jako drużyna, która po długich latach pracy osiągnęła najwyższy poziom, ale nie zdołała się na nim utrzymać. Obecnie walczy o ponowny awans, a ich historia to dowód na to, jak trudne może być utrzymanie w elicie dla beniaminka. Przykład Sokoła pokazuje, że są graczę których nie można zastąpić i ich brak może być kluczowy co do występów zawodników. Łańcut jest jednym z najmniejszych miast z zespołem w PLK, które pokazuje że w każdym miejscu w Polsce magia koszykówki może działać na lokalną widownie.
Historia powrotu Czarnych Słupsk do PLK: Od upadku do nadziei na przyszłość
Upadek klubu i nowe początki w 1. Lidze
W 2018 roku klub Czarnych Słupsk z powodów finansowych musiał zakończyć swoje występy w PLK, co oznaczało rozpoczęcie nowej ery w niższej klasie rozgrywkowej. Sezon 2018/19 w 1. Lidze zakończyli na trzecim miejscu, a następnie awans do PLK wywalczyli w sezonie 2020/21. Po odwołanych finałach w 2019/20 z powodu pandemii COVID-19, w decydującej serii przeciwko Górnikowi Wałbrzych Czarni pokazali charakter. Kluczową rolę odegrał Dawid Słupiński, który poprowadził zespół do zwycięstwa w Słupsku, zapewniając historyczny powrót do elity.
Sezon 2021/22: Powrót z przytupem
Pierwszy sezon po powrocie do PLK przyniósł ogromne niespodzianki. W składzie drużyny prowadzonej przez trenera Mantasa Cesnauskisa znaleźli się m.in. Billy Garrett (z doświadczeniem w NBA), Kalif Young oraz Marcus Lewis, który dołączył w listopadzie (Link). Czarni, wzmocnieni kilkoma znanymi w polskiej koszykówce nazwiskami, zakończyli sezon zasadniczy na pierwszym miejscu, co było ogromnym zaskoczeniem.
Link
W play-offach drużyna ze Słupska pokazała, że jest gotowa rywalizować z najlepszymi.
Pierwsza runda: Wygrana seria 3:1 przeciwko Kingowi Szczecin.
Półfinał: Choć Śląsk Wrocław wygrał pierwsze dwa mecze, Czarni odwrócili losy rywalizacji, doprowadzając do piątego meczu. Trzecie spotkanie, zakończone wynikiem 60:123 dla Śląska, przeszło do historii PLK dzięki aż 23 celnym rzutom za trzy punkty.
Mecz o brąz: Przegrana seria z Anwilem Włocławek pozostawiła Czarnych na 4. miejscu, co jednak było ogromnym sukcesem dla beniaminka.
Efekt ich występu był widoczny na trybunach – kibice chętnie wracali do hali Gryfia w koszulkach zawodników z tamtego sezonu.
Sezon 2022/23: Trudności i spadek formy
Po sukcesie debiutanckiego sezonu skład Czarnych został mocno zmieniony. Do drużyny dołączyli Billy Ivey i Jakub Schenk, ale mimo obiecującego potencjału ekipa zanotowała słaby początek, przegrywając pięć kolejnych spotkań. Sezon zasadniczy zakończyli na 6. miejscu, a ich przygoda w play-offach zakończyła się już w pierwszej rundzie, przegrywając 0:3 ze Stalą Ostrów Wielkopolski.
Sezon 2023/24: Próba powrotu do sukcesów
Kolejna zmiana składu przyniosła nowe nadzieje. Zawodnicy tacy jak Michał Michalak, Macio Teague czy Mike Caffey mieli pomóc drużynie nawiązać do wyników z pierwszego sezonu w PLK. Niestety, odejście Michalaka po 20 meczach osłabiło zespół, który zakończył sezon na 11. miejscu z bilansem 14-16, poza strefą play-offów.
Aktualny sezon 2024/25: Mieszane sygnały
Pod wodzą nowych liderów, Alexa Steina i Lorena Jacksona, Czarni Słupsk próbują wrócić do formy. Po ośmiu kolejkach zanotowali 3 zwycięstwa i 5 porażki, co plasuje ich w środku tabeli. Rosnąca forma kluczowych zawodników daje jednak nadzieję na walkę o powrót do play-offów.
Podsumowanie
Historia Czarnych Słupsk to rzeczywiście inspirująca opowieść o upadku, odbudowie i nieustannej walce o miejsce w koszykarskiej elicie. Jednym z symboli tej historii jest Mantas Cesnauskis, który przeszedł drogę od kluczowego gracza do jednego z najbardziej cenionych trenerów w historii klubu. Jego wieloletnie zaangażowanie w budowanie drużyny uczyniło go prawdziwą legendą słupskiego basketu, a jego wpływ na zespół i lokalną społeczność jest nie do przecenienia. Wspomnienia występów takich graczy jak Billy Garrett czy Kalif Young pozostają w sercach kibiców. Ich spektakularne występy, zwłaszcza w sezonie powrotu do PLK, stanowią inspirację dla młodszych pokoleń koszykarzy w Słupsku. Dzięki takim zawodnikom i atmosferze w hali Gryfia, klub przyciąga nowych fanów i podtrzymuje wyjątkową koszykarską tradycję regionu. Mimo mieszanych wyników w obecnym sezonie, wiara kibiców w drużynę nie słabnie. Hala Gryfia pozostaje miejscem, gdzie pasja spotyka się z nadzieją na lepsze jutro, a klub Czarni Słupsk wciąż jest dumą swojego miasta.