RZUTZA3.PL PLKBEZ-ZASKOCZENIA-W-SZCZECINIE-KING-POKONUJE-TWARDE-PIERNIKI
Bez zaskoczenia w Szczecinie - King pokonuje Twarde Pierniki
23/01/2026 23:57
W bardzo mroźny dzień (w pewnym momencie aż -10°C w Szczecinie), w ramach drugiej kolejki rundy rewanżowej, do Szczecina z jasnym celem przyjechała ekipa Arriva Lotto Twardych Pierników Toruń - wywieźć niezwykle cenne zwycięstwo w kontekście walki o play-in, a być może nawet o play-offy. Zadanie było jednak piekielnie trudne, bo King na własnej hali w tym sezonie przegrał tylko raz - z Górnikiem Wałbrzych, a szczecińska publiczność tradycyjnie stanowi solidny power-up dla swojego zespołu. Choć frekwencja była niższa niż przy okazji meczów z Legią Warszawa czy Startem Lublin, to w Enea Arenie nie brakowało solidnego dopingu. King od początku narzucił swoje warunki i poza dość wyrównaną pierwszą kwartą kontrolował przebieg spotkania, zwyciężając ostatecznie 90-82.
W bardzo mroźny dzień (w pewnym momencie aż -10°C w Szczecinie), w ramach drugiej kolejki rundy rewanżowej, do Szczecina z jasnym celem przyjechała ekipa Arriva Lotto Twardych Pierników Toruń - wywieźć niezwykle cenne zwycięstwo w kontekście walki o play-in, a być może nawet o play-offy. Zadanie było jednak piekielnie trudne, bo King na własnej hali w tym sezonie przegrał tylko raz - z Górnikiem Wałbrzych, a szczecińska publiczność tradycyjnie stanowi solidny power-up dla swojego zespołu. Choć frekwencja była niższa niż przy okazji meczów z Legią Warszawa czy Startem Lublin, to w Enea Arenie nie brakowało solidnego dopingu. King od początku narzucił swoje warunki i poza dość wyrównaną pierwszą kwartą kontrolował przebieg spotkania, zwyciężając ostatecznie 90-82.
Zabójcze tempo i zespołowa siła Kinga Szczecin
Zabójcze tempo i zespołowa siła Kinga Szczecin
King po raz kolejny musiał radzić sobie bez filaru gry podkoszowej - Nemanji Popovicia - a jego brak był dziś bardziej odczuwalny niż w poprzednich spotkaniach, głównie przez świetną dyspozycję Damiana Kuliga. Mimo to gospodarze grali zabójczo szybko, angażując wszystkich zawodników w ataku i stawiając bardzo twarde warunki fizyczne w obronie. Wyróżniał się Noah Freidel - znów kluczowy w ofensywie i niezwykle uciążliwy w defensywie - lecz bohaterem meczu był Anthony Roberts, który jak zwykle latał nad obręczami, a dziś dołożył do tego znakomitą skuteczność zza łuku. Świetny występ zanotował także kapitan szczecińskich wilków morskich Tomasz Gielo - zawsze obecny na zbiórce, a z nim na parkiecie King wyglądał po prostu lepiej. Jovan Novak ponownie błyszczał jako kreator, będąc już dwa mecze od wyrównania rekordu Łukasza Koszarka pod względem spotkań z ponad dwunastoma asystami w sezonie, a co ważne - coraz częściej sam kończył akcje. Energię z ławki dawał Przemysław Żołnierewicz, a swoje zadaniowe role bardzo solidnie wypełnili także Max Egner i Mateusz Kostrzewski.
King po raz kolejny musiał radzić sobie bez filaru gry podkoszowej - Nemanji Popovicia - a jego brak był dziś bardziej odczuwalny niż w poprzednich spotkaniach, głównie przez świetną dyspozycję Damiana Kuliga. Mimo to gospodarze grali zabójczo szybko, angażując wszystkich zawodników w ataku i stawiając bardzo twarde warunki fizyczne w obronie. Wyróżniał się Noah Freidel - znów kluczowy w ofensywie i niezwykle uciążliwy w defensywie - lecz bohaterem meczu był Anthony Roberts, który jak zwykle latał nad obręczami, a dziś dołożył do tego znakomitą skuteczność zza łuku. Świetny występ zanotował także kapitan szczecińskich wilków morskich Tomasz Gielo - zawsze obecny na zbiórce, a z nim na parkiecie King wyglądał po prostu lepiej. Jovan Novak ponownie błyszczał jako kreator, będąc już dwa mecze od wyrównania rekordu Łukasza Koszarka pod względem spotkań z ponad dwunastoma asystami w sezonie, a co ważne - coraz częściej sam kończył akcje. Energię z ławki dawał Przemysław Żołnierewicz, a swoje zadaniowe role bardzo solidnie wypełnili także Max Egner i Mateusz Kostrzewski.
Brak pazura i niewykorzystany potencjał Twardych Pierników
Brak pazura i niewykorzystany potencjał Twardych Pierników
W ekipie z Torunia wyraźnie brakowało życia - rozumianego jako energia, koncentracja i konsekwencja w wykorzystywaniu własnych atutów. Osłabiony King, z dwoma problemami na pozycji centra (Ondrej Hustak zagrał, ale zmaga się z urazem Achillesa) wydawał się idealnym celem do budowania gry przez Damiana Kuliga, który potrafi zarówno dominować pod koszem, jak i rzucać z dystansu czy odgrywać przy podwojeniach. Niestety torunianie nie korzystali z tego wystarczająco często. Przebłyski dawali Aleksandar Langović i Aljaž Kunc, a obok Kuliga realne wsparcie stanowili Mateusz Szlachetka i Tayler Persons, choć ten ostatni - mimo dobrego przeglądu pola - zbyt rzadko pokazywał boiskowy „pazur”, spowalniając grę. Największym problemem ekipy przyjezdnej była jednak dyspozycja Noah Thomassona - 3/10 z gry, 3 straty i tylko jedna asysta - szybka i fizyczna obrona Kinga wyraźnie go tłamsiła i odbierała jakość ofensywie gości. Nie pomogła także krótka ławka, a także kontuzja, której w trakcie meczu nabawił się Paweł Sowiński.
W ekipie z Torunia wyraźnie brakowało życia - rozumianego jako energia, koncentracja i konsekwencja w wykorzystywaniu własnych atutów. Osłabiony King, z dwoma problemami na pozycji centra (Ondrej Hustak zagrał, ale zmaga się z urazem Achillesa) wydawał się idealnym celem do budowania gry przez Damiana Kuliga, który potrafi zarówno dominować pod koszem, jak i rzucać z dystansu czy odgrywać przy podwojeniach. Niestety torunianie nie korzystali z tego wystarczająco często. Przebłyski dawali Aleksandar Langović i Aljaž Kunc, a obok Kuliga realne wsparcie stanowili Mateusz Szlachetka i Tayler Persons, choć ten ostatni - mimo dobrego przeglądu pola - zbyt rzadko pokazywał boiskowy „pazur”, spowalniając grę. Największym problemem ekipy przyjezdnej była jednak dyspozycja Noah Thomassona - 3/10 z gry, 3 straty i tylko jedna asysta - szybka i fizyczna obrona Kinga wyraźnie go tłamsiła i odbierała jakość ofensywie gości. Nie pomogła także krótka ławka, a także kontuzja, której w trakcie meczu nabawił się Paweł Sowiński.
Podsumowanie
Podsumowanie
Dla Kinga Szczecin to trzecie zwycięstwo z rzędu - zespół coraz lepiej łata problemy, choć wciąż trwają poszukiwania stałego go-to-guya, mimo że kolejni zawodnicy pokazują, iż mają ku temu predyspozycje - dziś Anthony Roberts, wcześniej Noah Freidel. Przed szczecinianami bardzo ważne mecze przed Pucharem Polski ze Stalą Ostrów Wielkopolski i Anwilem Włocławek, które pokażą w jakim miejscu znajduje się drużyna na tle ligowej czołówki i jak duży progres wykonała na przestrzeni miesięcy. Twarde Pierniki z kolei mają wiele do poprawy, jeśli chcą realnie walczyć z topką PLK - potencjał jest ogromny, ale potrzeba boiskowej charyzmy, która pozwoli rywali rozpracowywać, a nie tylko ich gonić. Przed torunianami starcia z mistrzem i wicemistrzem Polski oraz mecz z Miastem Szkła Krosno tuż przed przerwą pucharową.Kacper Prążyński & NB
Dla Kinga Szczecin to trzecie zwycięstwo z rzędu - zespół coraz lepiej łata problemy, choć wciąż trwają poszukiwania stałego go-to-guya, mimo że kolejni zawodnicy pokazują, iż mają ku temu predyspozycje - dziś Anthony Roberts, wcześniej Noah Freidel. Przed szczecinianami bardzo ważne mecze przed Pucharem Polski ze Stalą Ostrów Wielkopolski i Anwilem Włocławek, które pokażą w jakim miejscu znajduje się drużyna na tle ligowej czołówki i jak duży progres wykonała na przestrzeni miesięcy. Twarde Pierniki z kolei mają wiele do poprawy, jeśli chcą realnie walczyć z topką PLK - potencjał jest ogromny, ale potrzeba boiskowej charyzmy, która pozwoli rywali rozpracowywać, a nie tylko ich gonić. Przed torunianami starcia z mistrzem i wicemistrzem Polski oraz mecz z Miastem Szkła Krosno tuż przed przerwą pucharową.
Kacper Prążyński & NB
Kacper Prążyński & NB