RZUTZA3.PL PLKBRAZOWE-DZIKI-Z-NAJWIEKSZYM-SUKCESEM-W-HISTORII-KLUBU
Brązowe Dziki z największym sukcesem w historii Klubu!
13/06/2026 11:48
W piątkowy wieczór niemała gratka czekała na kibiców Dzików Warszawa zgromadzonych w hali "Koło''. Stołeczny zespół stanął przed szansą wywalczenia pierwszego medalu Mistrzostw Polski w koszykówce, warunek był jeden - wygrana minimum sześcioma punktami nad ekipą Arki Gdynia. Goście przystępowali do tego meczu bez dwóch ważnych zawodników Francuza Barbitcha i Amerykanina Okauru.
Nerwowy początekZarówno Dziki , jak i Arka raziły na początku spotkania nieskutecznością i prostymi stratami, pierwsze punkty zdybył po blisko dwóch i pół minutach gry Luke Barrett, dzięki świetnej grze Rivaldo Soaresa Dziki prowadziły 6-4.W ekipie przyjezdnych punktować zaczął Jarosław Zyskowski jednak w dalszej części pierwszej odsłony to Dziki dyktowały warunki gry, umiejętnie wykorzystując dobrze dysponowanych tego wieczoru Odi Oguamę i Rivaldo Soaresa. Po celnej trójce tego ostatniego miejscowi prowadzili po pierwszej kwarcie wynikiem 27-18. Drugą kwartę od szybkiej, skutecznej trójki rozpoczął Zae Horton i już w jedenastej minucie spotkania o pierwszy time out poprosił trener gości Mantas Cesnauskis.
Nerwowy początek
Zarówno Dziki , jak i Arka raziły na początku spotkania nieskutecznością i prostymi stratami, pierwsze punkty zdybył po blisko dwóch i pół minutach gry Luke Barrett, dzięki świetnej grze Rivaldo Soaresa Dziki prowadziły 6-4.W ekipie przyjezdnych punktować zaczął Jarosław Zyskowski jednak w dalszej części pierwszej odsłony to Dziki dyktowały warunki gry, umiejętnie wykorzystując dobrze dysponowanych tego wieczoru Odi Oguamę i Rivaldo Soaresa. Po celnej trójce tego ostatniego miejscowi prowadzili po pierwszej kwarcie wynikiem 27-18. Drugą kwartę od szybkiej, skutecznej trójki rozpoczął Zae Horton i już w jedenastej minucie spotkania o pierwszy time out poprosił trener gości Mantas Cesnauskis.
Dominacja gości w drugiej kwarcieW dalszej części gry oglądaliśmy zryw zespołu z Trójmiasta, podobać mogła się gra skutecznego Litwina Tubutisa, który dwoił się i troił mając zapewne z tyłu głowy stawkę tego spotkania! Po celnym trafieniu z dystansu Barretta na niecałe cztery minuty do zakończenia pierwszej połowy miejscowi prowadzili już tylko 38-37 i w dwumeczu mieli niekorzystny bilans punktowy -6.
Dominacja gości w drugiej kwarcie
W dalszej części gry oglądaliśmy zryw zespołu z Trójmiasta, podobać mogła się gra skutecznego Litwina Tubutisa, który dwoił się i troił mając zapewne z tyłu głowy stawkę tego spotkania! Po celnym trafieniu z dystansu Barretta na niecałe cztery minuty do zakończenia pierwszej połowy miejscowi prowadzili już tylko 38-37 i w dwumeczu mieli niekorzystny bilans punktowy -6.
Na dwie i pół minuty do końca drugiej kwarty o czas poprosił trener Legovich, jednak gra Jego drużyny po nim nie uległa znaczącej poprawie. Warto wspomnieć o trzecim przewinieniu osobistym popełnionym przez Jarosława Zyskowskiego w tym fragmencie gry. Pierwsza połowa zakończyła się niekorzystnym wynikiem dwumeczu dla Warszawian 46-45.
Na dwie i pół minuty do końca drugiej kwarty o czas poprosił trener Legovich, jednak gra Jego drużyny po nim nie uległa znaczącej poprawie. Warto wspomnieć o trzecim przewinieniu osobistym popełnionym przez Jarosława Zyskowskiego w tym fragmencie gry. Pierwsza połowa zakończyła się niekorzystnym wynikiem dwumeczu dla Warszawian 46-45.

Wypracowywanie przewagi GospodarzyDrugą odsłonę lepiej zaczęły Dziki, koncertowo w Ich szeregach rozgrywał Darnell Edge, to międzyinnymi po Jego akcjach - w tym akcji 2+1 miejscowi odskoczyli na 54-45 (w tej samej akcji 4 faul popełnił E.Tubutis). Pod nieobecność Litwina, gospodarze korzystali z dziurawej obrony strefy podkoszowej u Gdynian - nie radził sobie grający ostatnie spotkanie w karierze Adam Hrycaniuk. Punktowali głównie " Stołeczni" Amerykanie trio Edge-Vander Plas-Oguama. Dyrygent Darnell Edge trafiając kolejną trzecią już trójkę w meczu wyprowadził swój zespół na wyraźne prowadzenie 77-55. Gościom brakowało odpowiedniego wsparcia z ławki, szwankowała gra w ataku... Trzecia kwarta zakończyła się wynikiem Dziki 81-60 Arka. Dobrze grą kierował wszechstronny Edge.
Wypracowywanie przewagi Gospodarzy
Drugą odsłonę lepiej zaczęły Dziki, koncertowo w Ich szeregach rozgrywał Darnell Edge, to międzyinnymi po Jego akcjach - w tym akcji 2+1 miejscowi odskoczyli na 54-45 (w tej samej akcji 4 faul popełnił E.Tubutis). Pod nieobecność Litwina, gospodarze korzystali z dziurawej obrony strefy podkoszowej u Gdynian - nie radził sobie grający ostatnie spotkanie w karierze Adam Hrycaniuk. Punktowali głównie " Stołeczni" Amerykanie trio Edge-Vander Plas-Oguama. Dyrygent Darnell Edge trafiając kolejną trzecią już trójkę w meczu wyprowadził swój zespół na wyraźne prowadzenie 77-55. Gościom brakowało odpowiedniego wsparcia z ławki, szwankowała gra w ataku... Trzecia kwarta zakończyła się wynikiem Dziki 81-60 Arka. Dobrze grą kierował wszechstronny Edge.
Dziki z historycznym wyczynem
Dziki z historycznym wyczynem
W ostatniej odsłonie ekipa Mantasa Cesnauskisa starała sie walczyć o korzystny wynik. Dobre dwie akcje Tubutisa i celna trójka "Zyzia" pozwoliły im się zbliżyć na 83-70, na więcej jednak miejscowi nie pozwolili rywalom z Pomorza w tym pojedynku. Ben Vander Plas ważną celną trójką na 3 minuty i 22 sekundy do końca, pozbawił złudzeń gości na korzystny rezultat w tym meczu. Zae Horton trafiając z dystansu na 33 sekundy do końca, wprawił kibiców na "Kole" w szaleństwo!Spotkanie zakończyło sie wynikiem 92-78.Dziki Warszawa zakończyły ten sezon z Brązowymi medalami Mistrzostw Polski w Orlen Basket Lidze. Jest to największy dotychczasowy sukces w historii tego Klubu!
W ostatniej odsłonie ekipa Mantasa Cesnauskisa starała sie walczyć o korzystny wynik. Dobre dwie akcje Tubutisa i celna trójka "Zyzia" pozwoliły im się zbliżyć na 83-70, na więcej jednak miejscowi nie pozwolili rywalom z Pomorza w tym pojedynku. Ben Vander Plas ważną celną trójką na 3 minuty i 22 sekundy do końca, pozbawił złudzeń gości na korzystny rezultat w tym meczu. Zae Horton trafiając z dystansu na 33 sekundy do końca, wprawił kibiców na "Kole" w szaleństwo!
Spotkanie zakończyło sie wynikiem 92-78.
Dziki Warszawa zakończyły ten sezon z Brązowymi medalami Mistrzostw Polski w Orlen Basket Lidze. Jest to największy dotychczasowy sukces w historii tego Klubu!
