RZUTZA3.PL PLKCAY-MECZ-POD-KONTROLA-ANWILU-ZWYCIESTWO-Z-GTK-GLIWICE

Cały mecz pod kontrolą Anwilu - Zwycięstwo z GTK Gliwice

14/12/2024 17:26
fot. Andrzej Romański/plk.pl

Drużyna Anwilu Włocławek nadal niepokonana w Orlen Basket Lidze. Od pierwszych do ostatnich minut kontrolowała spotkanie i odniosła już dziesiąte zwycięstwo w sezonie. GTK Gliwice musiało uznać wyższość drużyny gospodarzy 96-88.

Mecz rozpoczął się w wolnym tempie, drużyna gospodarzy wyszła na prowadzenie wykorzystując przewagę fizyczną Nicka Ongendy który zdobył pierwsze cztery punkty dla zespołu trenera Selcuka Ernaka, natomiast punktowanie ze strony Gliwiczan rozpoczął młody Kuba Piśla trafiając zza łuku. W połowie pierwszej kwarty na boisku pojawił się Karol Gruszecki oraz Bartosz Łazarski, do tych zmian na pewno przyczyniły się absencje Luka Nelsona oraz Justina Turnera którzy doznali urazów w ostatnim meczu pucharowym. Swój świetny początek kontynuował NIck Ongenda dorzucając kolejne 4 punkty, ciężkie życie na parkiecie miał lider Włocławskiej drużyny Michał MIchalak którego świetnie bronił Kuba Piśla. Lider Gliwiczan Ihring dostarczał kolegom z zespołu piłkę na otwartych pozycjach jednak ci nie potrafili tego wykorzystać. Pierwsza kwarta ostatecznie zakończyła się wynikiem 24-14 dla Włocławian którzy w 1 odsłonie meczu wykorzystywali swoją przewagę podkoszową w postaci DJ Funderburka oraz Nicka Ongendy. Bardzo dobrą pierwszą kwartę zagrał również kapitan Kami Łączyński.

Drugą kwartę drużyna GTK zaczęła bez swojego lidera który miał już na swoim koncie 2 faule, a po stronie gospodarzy brak swojego obrońcy wykorzystywał Michał Michalak zdobywając kolejne szybkie 5 punktów. Przy wyniku 36-19 trener Turkiewicz był zmuszony do wzięcia przerwy na żądanie. Po przerwie drużyna gości wróciła do swoich podstawowych zawodników, jednak cały czas przegrywali pojedynki podkoszowe pod swoją jak i atakowaną obręczą . Po prawie 4 minutach bez punktów gości złą serię przerwał Toppin w kontrze, jednak całkowicie nie mogli poradzić sobie w obronie gdzie łatwe punkty bez krycia zaczął zdobywać Luke Petrasek. Trzy minuty przed końcem drugiej kwarty o kolejną przerwę poprosił trener gości. Po przerwie swoje pierwsze punkty zanotował Ronald Jackosn trafiając zza łuku odpowiadając Chrisowi Czerapowiczowi. Minutę przed końcem kwarty na boisko wrócił MIchał MIchalak który od razu trafił za trzy punkty. Drużyna gości kilka razy stanęła jeszcze na linii rzutów wolnych, a pierwszą połowę zamknął Karol Gruszecki trafiając zza łuku i pierwsza połowa zakończyła się wynikiem 55-36 dla Anwilu.

Drużyna z Gliwic w trzecią kwartą weszła z lepszą energią do gry. Dwie trójki Chrisa Czerapowicza z rzędu pozwoliły zawodnikom z Gliwic zmniejszyć przewagę drużyny gospodarzy i o czas poprosił turecki szkoleniowiec. Po przerwie gospodarze nie mogli przerwać świetnej passy Czerapowicza który dorzucił kolejną trójkę. Gdy goście zbliżyli się już na na 9 oczek popełnili kilka strat przez które Anwil wrócił na 15 punktowe prowadzenie. Widać jednak było że drużyna GTK wyszła na drugą połowę grając o wiele bardziej agresywnie. Po efektownym wsadzie DJ Funderburka trener Paweł Turkiewicz poprosił o przerwę na żądanie bo gospodarze ponownie odjechali na 19 oczek różnicy. Po timeoucie świetnie grał DJ Funderburk dorzucając kolejne 4 punkty, drużynę gości w meczu utrzymywał Chris Czerapowicz po raz kolejny trafiając z dystansu. Trójka z syreną Ihringa znowu ożywiła drużynę gości i przewaga po mału topniała, ostatecznie trzecia kwarta zakończyła się wynikiem 74-63 na korzyść gospodarzy.

Ostatnią kwartę drużyna z Gliwic weszła bardzo ożywiona, swoją przewagę pod koszem od razu wykorzystał Łukasz Frąckiewicz i przewaga zmalała do 9 oczek. Anwil Włocławek dzięki dobrym akcjom m.in. Kamila Łączyńskiego znowu odskoczył na dwucyfrową przewagę i szkoleniowiec gości postanowił poprosić o przerwę przy wyniku 81-67. Gospodarze od początku meczu kontrolowali mecz, a w ataku w strefie podkoszowej nikt nie mógł ich powstrzymać. W ostatniej odsłonie meczu na dobre rozkręcił się DJ Funderburk dorzucając punkty za punktami.

Przez cały mecz świetnie sprawował się duet obu podkoszowych Anwilu Nicka Ongendy oraz DJ Funderburka. W międzyczasie Ihring próbował jeszcze odrabiać straty trafiając kolejną szaloną trójkę jednak strata wynosiła dalej 12 punktów. Anwil mimo braku kadrowych świetnie poradził sobie z drużyną Gliwic, w drużynie gospodarzy najbardziej wyróżniał się kapitan Kamil Łączyński który zanotował aż 11 asyst oraz cała ekipa podkoszowa. W drużynie gości warto wyróżnić lidera Ihringa oraz Czerapowicza, słaby mecz natomiast zanotował Laksa. Ostatecznie Anwil Włocławek odnosi 10 zwycięstwo z wynikiem 96-88.