RZUTZA3.PL PLKCZAS-NA-KOSZYKARSKA-UCZTE-CZYLI-ZAPOWIEDZ-5-KOLEJKI-ORLEN-BASKET-LIGI

Czas na koszykarską ucztę, czyli zapowiedź 5. kolejki ORLEN Basket Ligi

23/10/2025 23:38
fot. Andrzej Romański / plk.pl

Przed nami jeden z najciekawszych i najbardziej emocjonujących weekendów w całym październiku w naszej ukochanej koszykarskiej lidze. Co nas czeka w piątej rundzie rozgrywek PLK?

Miasto Szkła Krosno - Arriva Lotto Twarde Pierniki Toruń, piątek, 20:15

Dla obu drużyn ten mecz jest szansą na przełamanie. Te dwie ekipy ciągle nie zanotowały żadnego zwycięstwa na swoim koncie. Oba zespoły w trakcie tego sezonu prawie utarły nosa Startowi Lubin i liczą na przełamanie złej passy. Komu się to uda? Faworytem tego spotkania wydaje się być drużyna z Podkarpacia, która prezentuje lepszy styl gry niż Twarde Pierniki, a kluczowym zawodnikiem może być gracz Miasta Szkła Leemet Bockler, który w trzech pierwszych spotkaniach zdobywa średnio 15 punktów na mecz i jest najlepiej punktującym zawodnikiem swojej drużyny.

Energa Czarni Słupsk, PGE Start Lublin - sobota, 15:00

Zespół, który jest definicją gry w kratkę mierzy się z ekipą, która zalicza, mimo ligowych zwycięstw, spadek formy i męczy się z drużynami z dna tabeli. Przewagi Czarni mogą szukać w swojej dyspozycji meczowej - Start miał tylko dwa dni oddechu po męczącym, zakończonym, niestety, porażką wyjeździe do Bułgarii. Czy wycieńczenie podróżą i brak przerwy między meczami będzie przewagą dla drużyny ze Słupska? Powinno być. Czy ją wykorzystają? Czy Tevin Mack znowu zbliży się do granicy 30 punktów, której w tym sezonie jeszcze nie przekroczył? Przekonamy się.

WKS Śląsk Wrocław - AMW Arka Gdynia, sobota, 17:30

Gdyby kibicowi Arki Gdynia powiedzieć, że ich mecz ze Śląskiem będzie traktowany jako jeden z najlepszych meczów kolejki, a ich drużyna z tego sezonu będzie nieporównywalnie lepsza od poprzedniej to prawdopodobne ten fanatyk by cię wyśmiał. Drugi najstarszy zespół ligi (średnia wieku: 30 lat i 8 dni) który gra jak z nut i przez pierwsze trzy spotkania jest jedną z czterech niepokonanych drużyn PLK będzie mierzył się z najmłodszym zespołem ligi - WKS-em, którego średnia wieku wynosi zaledwie 26 lat i 75 dni. Wrocławianie wracają do stolicy Dolnego Śląska przemoknięci po wylaniu na swoją głowę przez Hapoel Jerozolimę kubła lodowatej wody. Mimo tego, projekt Bagatskisa, mimo początkowych problemów, ostatecznie zaczyna powoli wkraczać na zwycięską ścieżkę.

Legia Warszawa - Tasomix Rosiek Stał Ostrów Wielkopolski, sobota, 20:00

Maszyna profesora Rannuli nie dość, że nie zatrzymuje się w lidze to jeszcze przełamała się i zaczyna wygrywać także w BCL-u. Na dodatek, chłopaki z Bemowa nie biorą jeńców. Najwyższy Net Rating w całej lidze, (różnica punktów na 100 posiadań) +19.2 punktu, najdłuższy czas na prowadzeniu w całej lidze (91.2% czasu) oraz największy udział zawodników z ławki w punktach całego zespołu w PLK (42.5% punktów). Po drugiej stronie Stalówka, która ciągle próbuje odnaleźć swój rytm i ciągle ma problemy. Faworyt wydaje się być w spotkaniu wiadomy i każdy rezultat tego meczu inny niż zwycięstwo Legii będzie traktowany jako jedno z największych zaskoczeń tego weekendu.

Anwil Włocławek - King Szczecin, niedziela, 12:30

Niedziela zapowiada się na koszykarską ucztę, a jej pierwszym daniem będzie mecz zespołów z bilansem 2-1, które mają gigantyczne ambicje i potencjał. Anwil dał sobie wyrwać zwycięstwo w ostatniej akcji meczu z PAOKiem, który, nota bene, miał wszystko co mógłby mieć mecz koszykówki - od dogrywki, przez żenujące decyzje sędziów, po sześciu zawodników PAOKu na parkiecie. King, który w poprzedniej kolejce rozprawił się ze Stalą jest w formie i prawdopodobnie najlepszy kwartet naszej ligi, czyli Gielo-Freidel-Popović-Roach, napsuje krwi obrońcom zielono-biało-niebieskich. Kluczowym zawodnikiem tego starcia może być wspomniany wcześniej Roach, który w ostatnim meczu zdobył 24 punkty.

Energa Trefl Sopot - Górnik Zamek Książ Wałbrzych, niedziela, 15:00

Na drugie danie na stół podano fenomenalny obiad. W niedzielne popołudnie naprzeciwko siebie staną dwie diametralnie różniące się od siebie ekipy - Trefl, najlepiej punktująca drużyna ligi z trzecim najlepszym Offensive Ratingiem, drugim najlepszym Net Ratingiem oraz Górnik, który braki w ofensywnie, zdobywanie małej ilości punktów wynagradza świetną obroną. Podopieczni Andrzeja Adamka zajmują trzecie miejsce w statystyce “Points Allowed”, kapitalnie zajmują się graczami drużyny przeciwnej na obwodzie i wykluczają efektownej z gry rzucających - do kosza Górnika wlatuje tylko co czwarta piłka, która poleci w jego stronę po rzucie za 3. Czy defensywa Górnika zatrzyma sopocki czołg gotowy “zarzucać” swojego przeciwnika? Kto opuści Klub Niepokonanych?

Zastal Zielona Góra - MKS Dąbrowa Górnicza, niedziela, 17:30

Czas na deser. Paradoksalnie - niedzielne popołudnie w hali CRS może być także ciekawym spotkaniem. Zielonogórzanie nie mieli łatwego wejścia w sezon - zabrakło im tchu i zawodników na dogrywkę z Górnikiem, pokonali bez problemów GTK i toczyli równą walkę z Arką Gdynia, z którą finalnie przegrali tylko dwoma punktami. MKS od początku pokazuje, że może wiele namieszać w tym sezonie PLK. Podopieczni trenera Szablowskiego wygrali bez większych trudności z Czarnymi i Stalą Ostrów, a pierwszą porażkę zanotowali z Anwilem, który potrzebował czasu aby pokazać swój pełny potencjał. Na dodatek, przed nami starcie jednych z najlepiej punktujących zawodników w lidze. Andy Mazurczak, gracz Zastalu, uplasowany na ósmej lokacie w klasyfikacji najlepszych strzelców z wynikiem 16.7 pts/game oraz na Luther Muhammad z MKS-u, znajdujący się na 6. miejscu ze średnią 17.3 pts/game. Oboje są zdolni do tego aby samemu wygrać mecz i pomóc swojej drużynie zainkasować po tym spotkaniu dodatkowy punkt. Który z tych liderów dla większe show?

Tauron GTK Gliwice - Dziki Warszawa, niedziela, 20:00

Gościa nie powinno się na zimne i bolesne realia rzeczywistości odprawiać bez czegoś ciepłego na zakończenie imprezy i ogrzanie duszy. Naszym daniem kończącym niedzielną koszykarską biesiadę, złożonym z ciepłych napoi jest mecz najgorszej drużyny ligi z Dzikami Warszawa. GTK mimo kolejnego wzmocnienia, który powoli wydaje się brać wszystko co jest w stanie aby uratować sytuację w klubie, ciągle nie podchodzi do tego spotkania w roli faworyta. Czy Dominik Grudziński będzie kluczem do wkroczenia na ścieżkę zwycięstw? Myślę, że nie, aczkolwiek bardzo chętnie się zaskoczę. Czy Dziki dopiszą sobie 2 zwycięstwo na konto? Powinni. Za nimi niezwykle przekonywujące zwycięstwo w Newcastle, które prezentuje o wiele lepszy poziom od Gliwiczan, więc GTK nie powinno być dla nich problemem. Wystarczy aby liderzy zagrali na takim samym poziomie co zawsze i do stolicy podopieczni trenera Legovicha powinni wrócić z uśmiechami na twarzy.