RZUTZA3.PL PLKCZEKALI-NA-TO-56-LAT-I-CALE-SWOJE-ISTNIENIE-ZAPOWIEDZ-WIELKICH-FINALOW-OBL
Czekali na to 56 lat i całe swoje istnienie - zapowiedź Wielkich Finałów OBL
09/06/2025 19:20
Po zakończeniu rundy zasadniczej Orlen Basket Ligi faworytami do tytułu byli: Anwil Włocławek i Trefl Sopot, którzy przez te 30 kolejek prezentowali zdecydowanie najrówniejszą formę i wydawało się, że mają odpowiednio dobrany skład by walczyć o tytuł. Jednakże kochamy koszykówkę, bowiem jest nieprzewidywalna i lubi pisać piękne historie. Anwil z Treflem zagrają o brąz, a w wielkim finale zmierzy się odmieniona przez Heiko Rannulę Legia Warszawa z grającym różnorodną koszykówkę Startem Lublin Wojciecha Kamińskiego. Na co warto zwrócić uwagę w tych kluczowych meczach sezonu 24/25?

Obwodowa poezja
Obie drużyny mają w swoich szeregach świetnych strzelców czujących się z piłką w rękach jak ryba w wodzie. Start to ekipa, która swoją grę opiera na zdobywaniu przewag po akcjach 1 na 1 za sprawą Manu Lecomte'a, Tevina Browna czy Courtneya Ramey'ego. Ci gracze potrafią w inteligentny sposób zmieniać tempo akcji, przymierzyć zza łuku czy zagrać bliżej kosza. Oprócz tego świetnie dystrybuują piłkę do kolegów, pierwszy z nich notuje średnio 4.9 asysty na mecz, co jest wynikiem z szerokiej czołówki ligi. Brown i Ramey to eksplozywni gracze z pozycji 2, którzy podobnie jak Belg posiadają zmysł do zdobywania asyst. W zespole Zielonych Kanonierów co prawda mniej jest tej eksplozywności, lecz Andrzej Pluta Jr to jeden z najlepszych jak nie najlepszy gracz ,,na koźle", a do tego reprezentant Polski jest zdolny do skutecznego i widowiskowego rzucania zza łuku. Często trójki koszykarza z Rudy Śląskiej podcinały skrzydła rywalom i napędzały Legię, a przecież odpowiednie zarządzanie emocjami oraz bodźcami to kamień milowy do wygrania wielkich finałów OBL. Oprócz Pluty są też oczywiście Kameron McGusty oraz Keifer Sykes, którzy posiadają prawdziwy mental zwycięzcy. MVP naszej ligi z zimną krwią pokazuje, że gra z Legią o pełną pulę, a Sykes to ex-NBA player i zna swoją wartość co udowodnił tydzień temu, kiedy w meczu nr 3 z Anwilem rzucił 23 punkty i został MVP meczu. Jedno jest pewne, obie drużyny mają nowocześnie grających rozgrywających i są groźne zza łuku. Miejmy nadzieję tylko, że Tevin Brown jest gotowy mentalnie i opanował sytuację rodzinna w skutek której opuścił piąty mecz z Treflem i poleciał do USA.
Jamajski Tyran - czyli przewaga Startu na pozycji nr 4
Jasne jest to, że któraś drużyna będzie musiała wygrać ten finał, by o to było łatwiej Start powinien wykorzystać swojego wszechstronnego silnego skrzydłowego jakim jest Tyran De Lattibeaudiere. Jamajczyk przyjechał do Polski prawie półtora roku temu by wzmocnić warszawską Legię, z którą odpadł w 1/4 finału w ubiegłym sezonie. Nowego pracodawcę znalazł szybko, bowiem zgłosił się po niego Start. Tam przez cały sezon jest starterem i po prostu dominuje ,,pomalowaną" strefę parkietu. Były Legionista dobrze się czuję przy wjazdach pod kosz, na low poście oraz pick&roll. Być może nie imponuje skutecznością trójek(25%), ale jego przydatność obejmuje także grę w obronie, gdzie zbiera ponad 5 piłek na mecz i swoją fizycznością zatrzymuje ataki rywali. Z pewnością sztab szkoleniowy Lublinian będzie chciał to wykorzystać, ponieważ silny skrzydłowy Legii czyli Ojars Silins to wybitny strzelec, lecz nieco gorszy obrońca dysponujący odrobinę gorszymi warunkami fizycznymi niż Tyran. Może właśnie ta twardość oraz multizadaniowość Jamajczyka okaże się bezcenna w tej serii?

Środkowi w trybie play-off - czyli przewaga Legii
Mate Vucić to center, który gra old-schoolowy basket, po prostu przepchnięcie rywala pod koszem i punkty spod samej obręczy, bez widowiskowych wsadów czy rzutów z półdystansu. Chorwat jest potężnie zbudowany, co znacznie ułatwia mu grę low post, a do tego świetnie operuje piwotem. Gdy będzie pojedynkował się z Ousmane Drame(centrem Startu) pod koszem będzie mógł wykorzystać te atuty i wydatnie pomóc stołecznym tak jak to robił w seriach z Górnikiem i Anwilem. Dodatkowo trener Heiko Rannula ma na ławce olbrzyma z Ohio czyli mierzącego 211 cm wzrostu EJ'a Onu, to gracz o zupełnie innej charakterystyce. Co prawda miewa drobne kłopoty z koordynacją i orientacją na parkiecie, lecz zdarza mu się trafić trójke, wykorzystać alley-oopa czy skończyć akcję hakiem za 2 oczka. Tutaj Start będzie musiał maksymalnie skoncentrować swoją obronę i nie dać się rozkręcić duetowi Vucic&Onu.