RZUTZA3.PL PLKCZY-KRZYSZTOF-SZABLOWSKI-POZWOLI-NA-SUKCES-DABROWIE-GORNICZEJ
Czy Krzysztof Szablowski pozwoli na sukces Dąbrowie Górniczej?
03/06/2025 18:56
Transferowa karuzela wydaje się przyspieszać, mimo tego, że aktualny sezon jeszcze się w pełni nie skończył. Najlepszy insider w środowisku PLK informuje o kolejnej zmianie trenera, tym razem w MKS-ie, którego od nowego sezonu będzie prowadzić Krzysztof Szablowski.
Pożar ugaszony
W sportowej (głównie piłkarskiej) nomenklaturze można spotkać się z określeniem trenera jako "strażaka", czyli menadżera, który zostaje zatrudniony w klubie w kryzysowym momencie (na przykład walka o utrzymanie) aby wyciągnąć zespół z dołka, pozostać do końca sezonu i następnie odjeść z klubu. Taką rolę poniekąd miał w MKS-ie Dąbrowa Górnicza Jean-Denys Choulet, który przejął rolę trenera po Borisie Balibrei zastając klub w rozpaczliwej sytuacji: drużyna nie dość że już zapuściła korzenie na ostatnim miejscu w tabeli ORLEN Basket Ligi to miała za sobą serię dwunastu meczów "bez zwycięstwa".
Zmiana na fotelu trenerskim oraz sprawdzenie Cobego Williamsa spowodowała znaczną poprawę drużyny z województwa śląskiego. Zespół zaczął wygrywać mecze nawet z najlepszymi drużynami w lidze (94:90 z Kingiem, 91:90 z Czarnymi), przedwcześnie wypisał się z Igrzysk Śmierci i ostatecznie zakończył sezon zasadniczy na 14. miejscu z bilansem 11-19.
Jednak wiemy, że francuski trener nie poprowadzi dłużej zespołu. Jak informuje na łamach portalu „Z Krainy NBA” jeden z najlepszych, jak nie najlepszy insider w całym środkowisku PLK, Karol Wasiek, w miejsce Chouleta przyjdzie polski trener, który także po zakończeniu (lekko wydłużonej) kampanii pożegnał się ze swoim byłym klubem.

Odpowiedni człowiek...
Krzysztof Szablowski po czterech latach pracy w młodym i ambitnym projekcie jakim są Dziki Warszawa przenosi się do Metropolii Zagłębiowsko-Górnośląskiej, aby spróbować swoich sił w Dąbrowie Górniczej.
W poprzednim klubie nie dość, że wprowadził ekipę z Hali Koło do najwyższego poziomu rozgrywkowego w Polsce w 2023 roku (otrzymał za ten sezon nagrodę najlepszego trenera Suzuki 1 Ligi Mężczyzn) to przez 2 sezony zajmowali oni bezpieczne miejsca w środku tabeli, chociaż i tak tegoroczna kampania Dzików może pozostawiać niesmak (szczególnie patrząc na drugą połowę sezonu) mimo tego, że była najlepszą w całej historii pobytu Szabli w mieście stołecznym - poza pierwszym w historii ogranizacji awansem do Pucharu Polski udało się zdobyć także brązowy medal ENBL okrojoną już wtedy kadrą (bez Nicka McGlynna i Ricky’iego McGilla, najlepszych zawodników zespołu, aczkolwiek z Elijah Comithierem, który stał się jednym z filarów Dzików)
Jak widać, umiejętności i doświadczenia nie można temu trenerowi odebrać.
...w odpowiednim miejscu?
Jeżeli spojrzymy na finalny skład MKS-u z tego sezonu (warto przypomnieć o wielu zmianach kadrowych w zespole wymuszonych brakiem wyników sportowych) można zobaczyć gigantyczny potencjał niektórych zawodników, który udowadniali to na parkiecie i na których Szablowski mogłby osadzić drużynę, która pójdzie na podbój PLK już od września lub października:
Mattias Markusson - najlepiej zbierający zawodnik ligi w sezonie zasadniczym (8,9 zbiórek na mecz) oraz najskuteczniejszy zawodnik z gry w PLK (68% z gry oddając 4,7 rzutu na mecz);
Raymond Cowels III - drugi najlepiej punktujący zawodnik drużyny, który mimo problemów z celnością zza łuku ma za sobą przyzwoity sezon i był jednym z filarów zespołu;
Cobe Lee Williams - 24 lata, wynalazek ustępującego trenera, który w swoim pierwszym meczu rzuca 35 punktów. Zagrał dla MKS-u w 12 spotkaniach, w których zdobywał średnio niecałe 17 oczek. Najlepiej punktujący zawodnik zespołu i motor napędowy w walce o utrzymanie w poprzednim sezonie;
Tyler Cheese - Wyjęty w grudniu z francuskiego Stade Rochelais pokazywał szarpaną formę, lecz mimo tego co mecz średnio rzucał 12,7 punkta. Potrafił przez kilka spotkań pod rząd wykręcać solidne liczby, obejmując pozycję lidera zespołu w tych meczach, żeby potem się zablokować i dowozić czteropunktowe występy.
W momencie pisania i publikowania tego tekstu nie mamy pojęcia jak będzie wyglądał skład drużyny z Dąbrowy Górniczej w sezonie 2025/2026, szczególnie, że nie ma żadnych informacji, które można byłoby zakwalifikować nawet jako pogłoskę transferową. Jeżeli jednak zarząd nie zdecyduje się na wymianę całego składu (co jest częstym widokiem w naszej lidze) to nowy trener będzie ciągle miał sporo potencjału w składzie, który nie dość, że już jest w miarę ze sobą zgrany to jeszcze ciągle (w niektórych przypadkach) czeka na uwolnienie.
Bo jak nie on to kto
Czas aby przjeść do puenty tej historii - do MKS-u dołącza znakomity trener, który poza latami doświadczenia pokazywał wielokrotnie (nie trzeba daleko sięgać pamięcią, wystarczy spojrzeć na Dziki z poprzedniego sezonu po odjeściu McGlynna i McGilla) że jest w stanie wykrzesać ukryte pokłady umiejętności zawodników i wygrywać mecze składami, które na papierze nie powinny mieć żandnych szans na zwycięstwo. (bądźmy szczerzy - kadra Dzików na drugą połowę sezonu prezentowała się mizernie a mimo tego udało się wywalczyć udział w fazie play-in). Być może na rynku znalazłyby się inne opcje zamiast „Szabli”, aczkolwiek wydaje się, że wybór trenera wydaje się bardzo dobry, szczególnie, że 4 lata służby z dzikiem na piersi mogły spowodować wypalenie i chęć zmiany otoczenia.
Obie części tego układu oczekują czegoś innego od siebie nawazajem - włodarze MKS-u liczą prawdopodobnie na powrót do stabilenej formy, a może nawet wejścia do post-season, do którego teraz, jak wiadomo, łatwiej się dostać, a trener Szablowski - na nowe wyzwanie, w końcu obejmuje klub, który w poprzednim sezonie drżał o utrzymanie w ORLEN Basket Lidze.
Jak ostatecznie zakończy się ten projekt? Zobaczymy. Mam osobiście nadzieję, że jak najlepiej, szczególnie, że już w tym momencie „Szabla” ma w drużynie przygotowane podstawy aby poprawić wynik z poprzedniego sezonu i być może, zawalczyć o udział MKS-u w play-off.