RZUTZA3.PL PLKDARIUSZ-WYKA-NIE-BEDA-NAS-JUZ-TRAKTOWAC-JAK-UNDERDOGA
Dariusz Wyka: Nie będą nas już traktować jak underdoga
12/09/2025 13:00
Podczas prezentacji drużyny Górnik Zamek Książ Wałbrzych, która odbyła się 2 września na dziedzińcu Zamku Książ, mieliśmy okazję po raz pierwszy zobaczyć wszystkich koszykarzy zakontraktowanych przez klub na sezon 2025/2026. Mimo niesprzyjającej aury w murach zamku zjawiło się wielu sympatyków „biało-niebieskich”, którzy z entuzjazmem powitali zarówno starych jak i nowych graczy. Po części oficjalnej udało się porozmawiać z jednym z filarów wałbrzyskiej drużyny – Dariuszem Wyką.
Paweł Mataczyński: Na rozgrzewkę: jak Ci się mieszka w Wałbrzychu? Jednak po Warszawie to spora zmiana.
Dariusz Wyka: No tak, ale ja jednak jestem z małej wioski, więc u mnie to nie robi różnicy. Liczą się ludzie, a nie miasto.
Jeszcze jedno rozgrzewkowe pytanie. Obecnie m.in. w Polsce rozgrywany jest EuroBasket. Wiem, że kibicowałeś Biało-Czerwonym i nawet udało Ci się być na pierwszym meczu osobiście. Jak oceniasz przygotowanie tej dużej i ważnej imprezy oraz atmosferę na trybunach?
Przygotowanie i wszystko jest – takie moje ulubione teraz słowo: PETARDA!
W poprzednim sezonie zaskoczyliście wszystkich. Niespodziewane zwycięstwo w Pucharze Polski w Sosnowcu oraz awans do play-off i odpadnięcie w pojedynku z - jak się okazało - Mistrzem Polski. Przez cały sezon jako jedyni w lidze graliście w niezmienionym składzie, bez ruchów transferowych. Widać było, że stanowicie spójną, zgraną całość jako drużyna. Kogo - z już nieobecnych - będzie Ci najbardziej brakować?
Wydaje mi się, że całej drużyny, bo naprawdę - i na parkiecie, i poza parkietem - mieliśmy niesamowitą atmosferę, plus każdy każdego rozumiał. Było tak, że wystarczył jeden telefon i każdy był na zawołanie, wiec zdecydowanie wszystkich.
Pozostając jeszcze w zeszłym sezonie. Po pucharowej euforii w pewnym momencie złapaliście spadek formy, którą udało się odbudować na kilka meczów przed play-offami. To był chyba najtrudniejszy moment dla drużyny i kibiców. A jak to wyglądało u Ciebie? Jaki był Twój najgorszy i najlepszy moment zeszłego sezonu.
Nigdy nie jest tak, że jest cały sezon równy. Zawsze zdarzają się jakieś tam kryzysy – po prostu przesyt tej koszykówki. A mój? Nie mam zielonego pojęcia. Nie skupiam na indywidualnych statystykach, bardziej interesuje mnie kolektyw, drużyna.
A tak emocjonalnie dla Ciebie? Jakiś największy dołek lub największa euforia?
Euforia to zdobycie Pucharu Polski, bo to mój drugi z rzędu, więc mam nadzieję, że w tym roku będzie trzeci.

Za chwilę startuje nowy sezon. Po tak świetnym sezonie jako beniaminek, jakie stawiacie sobie cele na swój drugi rok w ekstraklasie.
Żeby ten sezon był lepszy niż tamten. Na pewno będzie to piekielnie trudne, bo już nie będą nas traktować jako underdoga, którego można zbić, tylko jako pełnoprawny zespół. Na pewno chcemy po prostu grać lepiej niż w tamtym sezonie.
Jak oceniasz szanse Górnika w SuperPucharze, który odbędzie się już niedługo, bo pod koniec września?
Na wysokim poziomie. SuperPuchar jest taki, że rozpoczyna się sezon i nie wiadomo czego po kim można się spodziewać. Nasze szanse oceniam 50/50.
Jesteście po okresie przygotowawczym i meczach sparingowych. Jest to co prawda mała próbka, ale jak oceniasz tegoroczną drużynę?
Ciężko jeszcze cokolwiek powiedzieć, bo sprawdzamy różne ustawienia na parkiecie, poza parkietem, więc na pewno czeka nas jeszcze sporo pracy.
Jako kapitan i bardzo charyzmatyczny zawodnik odpowiadasz za atmosferę w drużynie. Czy udało się już złapać pozytywny kontakt pomiędzy starymi i nowymi graczami?
Wdrażamy ich wszystkich w to co ma się dziać w tym sezonie, żeby wiedzieli po prostu jak się mają zachowywać, co robić. I to nie jest też tak, że ja jestem kapitanem – będziemy dopiero kapitana wybierać jako drużyna, więc to jest jeszcze sprawa otwarta.
Jednym z głośniejszych transferów tegorocznego off-season była zmiana Prezesa Górnika, na wałbrzyskiego wychowanka - Jakuba Lewandowskiego. Jak i czy w ogóle ta zmiana wpłynie na funkcjonowanie drużyny?
Nie, my się kompletnie tym nie zajmujemy. To nie jest nasza sprawa. To, co się dzieje w klubie, to po prostu się dzieje i my nie mamy na to wpływu. My skupiamy się na grze i treningach – to jest nasze zadanie.
Drugi mecz sezonu zagracie z drużyną WKS Śląsk Wrocław. Spotkanie derbowe to zawsze wielkie święto basketu, któremu towarzyszy wyjątkowa atmosfera. Jak to wygląda z parkietu? Czujecie jako zawodnicy większą presję, czy jest to mecz jak każdy inny?
Nie, po prostu chcemy podtrzymać passę, bo w tamtym roku udało się z nimi wygrać dwa razy, więc w tym roku też chcemy wygrać dwa razy – zero presji.
Na zakończenie może chciałbyś przekazać kilka słów do wałbrzyskich kibiców, którzy z pewnością nie mogą się doczekać powrotu do hali Aqua-Zdrój.
Kurczę, mam prośbę, żebyście nas wspierali, tak samo mocno jak w tamtym roku i na pewno będziemy robić wszystko, żeby wygrywać mecze dla Was właśnie i dla wszystkich kibiców z Górnika, którzy nam kibicują. Oby to był dobry i zdrowy sezon!