RZUTZA3.PL PLKDERBY-WOJEWODZTWA-KUJAWSKOPOMORSKIEGO-JAKIE-EMOCJE-JESZCZE-CZEKAJA-NAS-PODCZAS-WEEKENDOWYCH-SPOTKAN-ORLEN-BASKET-LIGI
Derby województwa Kujawsko-Pomorskiego! Jakie emocje jeszcze czekają nas podczas weekendowych spotkań Orlen Basket Ligi
16/11/2024 07:26
Andrzej Romański/plk.pl
Przed nami kolejne emocje związane z weekendowymi meczami podczas 7. kolejki Orlen Basket Ligi! Tym razem czekają nas m.in. derby województwa kujawsko-pomorskiego, ale to nie wszystko. Jak zapowiadają się pozostałe mecze? Kto jest faworytem? Tego wszystkiego dowiecie się, czytając ten artykuł!Tasomix Rosiek Stal Ostrów Wielkopolski - Legia Warszawa (16.11.2024, 15:30)Gospodarze przystępują do pierwszego sobotniego spotkania z najsłabszym bilansem w lidze: 1 zwycięstwo (nad Czarnymi Słupsk) i 5 porażek, co daje im taki sam wynik jak Arka. Pozostałe zespoły mają na koncie przynajmniej dwa wygrane mecze. Warszawska Legia prezentuje bilans 4:2. Sezon zaczęli od słabego występu i porażki na własnym parkiecie z MKS-em Dąbrowa Górnicza (68:77), po czym zanotowali serię 3 wygranych spotkań (Start, Zastal i Dziki) którą przerwała przegrana z Czarnymi Słupsk. Ostatni mecz ligowy jednak zwyciężyli pokonując Spójnię po dogrywce 88:84. Gospodarze musieli dokonać zmian kadrowych z powodu kontuzji Marta Rosenthala, która wykluczyła go z gry do końca sezonu. Na jego miejsce sprowadzili doświadczonego Litwina, Adasa Juskeviciusa, mającego za sobą bogatą karierę w klubach takich jak Rytas Wilno, Žalgiris Kowno oraz Twinsbet Wolves, gdzie aktualnie trenerem jest Alessandro Magro. Na tej samej pozycji gra Tyquan Rolon, który zmierzy się z Jawunem Evansem. Rolon to bardzo dobry strzelec, co potwierdzają jego średnie wyniki punktowe – ponad 13 punktów na mecz w tym sezonie. Znany jest głównie ze skuteczności w ataku, ale potrafi także zbierać piłki (średnio 3 na mecz) i asystować kolegom. Jawun Evans to wszechstronny zawodnik, który choć nie zdobywa wielu punktów, dostarcza drużynie sporej energii. Jego atutem jest umiejętność kreowania gry, znajdywania lepiej ustawionych kolegów i zbierania piłek. W ostatnim meczu przeciwko Spójni pokazał swoją determinację – w trudnych momentach brał odpowiedzialność za grę, co pomogło zespołowi odnieść czteropunktowe zwycięstwo w wymagającym starciu. Kameron McGusty i Paxson Wojcik to dwóch strzelców, których pojedynek zapowiada się ekscytująco. McGusty to bez wątpienia największa gwiazda Legii w tym sezonie, co od początku było celem klubu. Jego atletyzm, szybkość i umiejętność zdobywania punktów imponują kibicom Orlen Basket Ligi. Jego najlepszy występ miał miejsce w meczu inaugurującym sezon przeciwko MKS-owi, kiedy zdobył aż 27 punktów. Wojcik, dla którego jest to pierwszy sezon w Europie, szybko zyskał uznanie fanów Stali. Wciąż pamiętany jest jego występ przeciwko Treflowi, gdzie zdobył 27 punktów, trafiając aż 7 trójek! Wojcik, który stara się o polski paszport, pokazał już, że ma ogromny potencjał, a kibice Stali liczą na więcej takich popisów jak ten z Mistrzami Polski. Michał Kolenda kontra Max Egner to może niezbyt oczywisty matchup, ale Andrzej Urban może się zdecydować na takie ustawienie, chcąc dać szansę młodemu, utalentowanemu Egnerowi i postawić go przed zadaniem obrony Kolendy. Kolenda to solidny zawodnik i jeden z kluczowych punktów w rotacji Ivicy Skelina. Zdobywa średnio blisko 10 punktów i 5 zbiórek na mecz. Choć jego skuteczność zza łuku jest obecnie niska (zaledwie 22%), bardzo dobrze radzi sobie na linii rzutów wolnych, trafiając na poziomie 93,3%. Egner z kolei to młody talent, na którego Urban stawia coraz śmielej, zwłaszcza w obliczu absencji Brembly'ego. Będzie to dla niego doskonała okazja, aby sprawdzić swoje umiejętności w defensywie i powalczyć z bardziej doświadczonym Kolendą. Ojars Sillins kontra Siim-Sander Vene to pojedynek, w którym lepiej wypada Łotysz. Sillins notuje solidne występy punktowe i prezentuje większą skuteczność oraz stabilność w grze. Vene, choć rzuca sporo, ma wyraźne trudności ze skutecznością – jego 33,3% z gry i 28,9% za trzy to wyniki odbiegające od oczekiwań. Przychodził do Ostrowa z opinią znakomitego strzelca dystansowego, jednak jak dotąd nie spełnia tych nadziei w pełni. To sprawia, że Sillins wypada na jego tle bardziej efektywnie, a także wnosi większą pewność do gry swojego zespołu. Pojedynek pod koszem pomiędzy duetem Lambrecht & Wójcik a parą Vucić & Jones zapowiada się niezwykle interesująco, szczególnie ze względu na zgranie środkowych Legii. Vucić, znany ze swojej skutecznej gry tyłem do kosza, dominuje pod tablicami i daje swojej drużynie dodatkowe posiadania dzięki zbiórkom. Shawn Jones natomiast wnosi atletyzm i potrafi wykorzystać swoje fizyczne atuty, co czyni go trudnym przeciwnikiem w walce na desce oraz w obronie. Choć Lambrecht i Wójcik prezentują solidny poziom i z pewnością podejmą walkę, to wydaje się, że Legia ma przewagę pod koszem dzięki doświadczeniu i fizyczności swoich graczy. Warto zwrócić uwagę także na Andrzeja Plutę, który jest cennym zmiennikiem Legii. Regularnie dodaje z ławki 10 punktów i 4 asysty na mecz, co stanowi solidne wsparcie dla podstawowego składu. Również Dominik Grudziński, który pokazał się z dobrej strony pod koniec zeszłego sezonu, oraz Maksymilian Wilczek, wnoszą cenną energię do rotacji. Po drugiej stronie parkietu warto wyróżnić Zębskiego i Ruteckiego, a także nowego zawodnika Juskeviciusa, który swoim doświadczeniem wnosi dużą wartość do drużyny. Biorąc pod uwagę głębokość składu i jakość zawodników Legii, przewiduję, że przejmą oni kontrolę nad meczem i zakończą go zwycięstwem bez większych trudności.Mój typ: Wygrana LegiiAnwil Włocławek - Arriva Polski Cukier Toruń (16.11.2024, 17:30)Nadchodzące derby pomiędzy Anwilem Włocławek a Twardymi Piernikami Toruń rzeczywiście wzbudzają ogromne emocje i są przez wielu kibiców nazywane "Najważniejszymi derbami w Polsce". Rottweilery przystępują do meczu jako zdecydowani faworyci. Z bilansem 6 zwycięstw i bez żadnej porażki są obecnie jedyną niepokonaną drużyną w Orlen Basket Lidze. Wygrali m.in. z Zastalem, Dzikami Warszawa, Czarnymi Słupsk, Spójnią Stargard, Stalą Ostrów Wielkopolski, a ostatnio w bardzo emocjonującym spotkaniu przeciwko Treflowi Sopot. Mimo braku dwóch ważnych zawodników — Luke'a Nelsona i Nicka Ongendy — Włocławianie poradzili sobie świetnie z obrońcą tytułu w Sopocie, pokazując, jak głęboka i dobrze zgrana jest ich rotacja. Twarde Pierniki podejdą do meczu z bilansem 3 zwycięstw i 3 porażek. Wygrali m.in. z Zastalem, Spójnią i Stalą, ale ponieśli porażki z drużynami takimi jak Start, Dziki Warszawa oraz Czarni Słupsk, co wskazuje na pewną niestabilność formy. Jak poinformował za pośrednictwem X, Joachim Przybył - Torunianie będą musieli zmierzyć się z Anwilem bez swojego kluczowego zawodnika Divine Mylesa, a także bez kontuzjowanych Sowińskiego i Lipińskiego.Pojedynek Kamil Łączyński kontra Michael Ertel zapowiada się niezwykle interesująco i może być kluczowy dla przebiegu całego meczu. Łączyński, kapitan Anwilu, to prawdziwy lider i strateg, który wielokrotnie udowodnił swoje oddanie tej drużynie. Pod nieobecność Luke'a Nelsona ma okazję ponownie pełnić rolę podstawowego rozgrywającego, co z pewnością odpowiada trenerowi Selcukowi Ernakowi, który wyraźnie ceni jego doświadczenie i zaangażowanie. W ostatnim meczu przeciwko Treflowi Łączyński zdobył 8 punktów w kluczowych momentach, choć zszedł z boiska na początku trzeciej kwarty z powodu problemów z faulami, w tym jednego technicznego. Michael Ertel to natomiast znakomity strzelec i jedna z kluczowych postaci Twardych Pierników. Ze średnią niemal 21 punktów na mecz plasuje się w czołówce strzelców ligi i bez jego wkładu Torunianie mieliby zdecydowanie większe problemy w wielu spotkaniach. W derbowym starciu jego skuteczność i ofensywne umiejętności będą nieocenione.Walka między nimi może przybrać intensywny charakter, zwłaszcza że Ertel będzie zapewne próbował wykorzystać agresywną grę Łączyńskiego, by wymuszać faule. W efekcie Łączyński będzie musiał grać ostrożniej, by unikać szybkiej akumulacji przewinień, co może ograniczyć jego czas na parkiecie. Znając jednak determinację kapitana Anwilu i jego doświadczenie w derbowych starciach, możemy spodziewać się, że postara się kontrolować emocje i wnieść do gry maksimum energii, aby wspomóc drużynę w tym kluczowym meczu. Pojedynek Michalak-Tomaszewski to klasyczna konfrontacja doświadczenia z młodością, a ich spotkanie może mieć duży wpływ na wynik meczu. Michał Michalak, gwiazda polskiej ligi i solidny filar Anwilu, powrócił do Włocławka i od razu zaczął wywiązywać się ze swojej roli lidera. Jego dotychczasowe występy, zwłaszcza ten przeciwko Treflowi, gdzie zdobył 5 trójek i trafił wszystkie 10 rzutów wolnych, udowadniają, że jest w świetnej formie i potrafi prowadzić drużynę do zwycięstwa. W razie potrzeby Michalak także rozgrywa piłkę, więc jego wszechstronność i doświadczenie czynią go szczególnie trudnym przeciwnikiem. W tym sezonie zdobywa średnio 16 punktów, dokładając do tego 4 zbiórki i 3 asysty, co czyni go ważnym elementem w każdej fazie gry. Wojciech Tomaszewski, choć młodszy i mniej doświadczony, ma za sobą mocne wejście w obecny sezon, gdzie szczególnie dobrze zaprezentował się w meczu ze Stalą. Jego 18 punktów, 4 zbiórki i 3 asysty znacząco wpłynęły na przebieg tamtego spotkania. Mimo że Tomaszewski ma zaledwie 22 lata, to widać w jego grze coraz większą dojrzałość i pewność siebie. Przeciwko tak doświadczonemu rywalowi jak Michalak, Tomaszewski z pewnością będzie musiał wykorzystać swoją dynamikę i zwinność, aby spróbować zneutralizować wpływ starszego kolegi na grę. Choć zadanie to nie będzie łatwe, młodość i energia Tomaszewskiego mogą sprawić, że niejednokrotnie utrudni Michalakowi oddawanie łatwych rzutów. Podsumowując, Michalak będzie miał przewagę dzięki doświadczeniu i wszechstronności, ale Tomaszewski, grając agresywnie i z pasją, może sprawić mu sporo kłopotów, co sprawia, że ten pojedynek będzie ciekawą mieszanką stylów i podejść. Ryan Taylor vs Dominik Wilczek to interesujący pojedynek, który zapowiada się niezwykle emocjonująco. Ostatni występ Taylora pokazał jego wszechstronność i zaangażowanie, które wnosi do drużyny. Jego umiejętność skutecznych rzutów z półdystansu, zwłaszcza w kluczowych momentach spotkania, potwierdza jego znaczenie dla zespołu i wpływ na wynik meczu. Z drugiej strony, Dominik Wilczek, po znakomitym sezonie w MKS-ie Dąbrowa Górnicza, był obiektem zainteresowania wielu klubów w lidze. W barwach Twardych Pierników zyskał większą rolę i dobrze ją wykorzystuje, choć jego skuteczność za 2 punkty (28,6%) pozostawia pewien niedosyt. Za to w rzutach za 3 punkty Wilczek radzi sobie świetnie — nie tylko wygrał konkurs trójek w tym sezonie, ale też utrzymuje skuteczność na poziomie 35,9%, co stanowi mocny punkt jego gry. Luke Petrasek kontra Viktor Gaddefors to starcie zawodników, którzy mają kluczowy wpływ na grę pod koszem swoich drużyn. Petrasek, choć miewa mecze o zmiennej skuteczności, potrafi zagrać na bardzo solidnym poziomie. Jego ostatni występ w Ostrowie pokazał, że w dniu dobrej dyspozycji jest niezastąpiony zarówno w ataku, jak i w obronie. Często zdobywa punkty z linii rzutów wolnych — w ostatnim meczu przeciwko Treflowi trafił aż 10 z 12 swoich punktów właśnie w ten sposób. Pod nieobecność DJ Funderburka dobrze wypełnił lukę w defensywie, pokazując swoje wszechstronne umiejętności w strefie podkoszowej. Z kolei Viktor Gaddefors to doświadczony zawodnik, znany z mocnej gry pod koszem. Jego słaba skuteczność za trzy (6,3% – 1 trafienie na 16 prób) oznacza, że Petrasek nie musi kryć go szczególnie na obwodzie, co pozwala mu lepiej zabezpieczać strefę podkoszową. Gaddefors jednak wnosi dużą wartość w innych aspektach gry — notuje średnio prawie 5 asyst i 5 zbiórek na mecz, co czyni go wszechstronnym graczem, który potrafi rozegrać akcję i skutecznie walczyć o piłkę na tablicach. DJ Funderburk kontra Abdul Malik Abu to starcie dwóch zawodników, którzy wnoszą odmienne atuty do gry pod koszem. Funderburk, zastępując Ongendy'ego w kluczowych momentach, doskonale odnajduje się w roli środkowego Anwilu. Jego wszechstronność sprawia, że nie tylko dominuje w strefie podkoszowej, ale potrafi też przejąć inicjatywę w ofensywie, czasem nawet pełniąc rolę rozgrywającego. W Sopocie zagrał fenomenalnie, współpracując z Michalakiem i prowadząc drużynę do zwycięstwa. Jego dynamiczne wejścia pod kosz, efektywna gra w obronie i stabilna średnia prawie 16 punktów oraz ponad 5 zbiórek na mecz czynią go nieocenionym elementem zespołu. Abdul Malik Abu z Twardych Pierników to zawodnik, od którego oczekiwano nieco więcej, jednak mimo to wnosi solidne wsparcie pod koszem. Zdobycze na poziomie 9 punktów i 6 zbiórek na mecz pokazują, że Abu gra efektywnie i potrafi być widowiskowy w swoich zagraniach, choć Toruń liczył na jeszcze większy wpływ na grę. Jego fizyczność i atletyzm sprawiają, że może przeciwstawić się wszechstronności Funderburka, co dodaje smaku temu pojedynkowi. Funderburk ma przewagę w ofensywie i wszechstronności, jednakże Abu, będąc zawodnikiem solidnym i efektywnym, zapewne nie odpuści ani w walce na desce, ani w obronie. To starcie zapowiada się emocjonująco i może mieć istotny wpływ na przebieg spotkania. W składzie gospodarzy pojawia się również kilku wartościowych zmienników, którzy wnoszą solidne wsparcie na różnych pozycjach. Justin Turner to wszechstronny zawodnik, który dobrze sprawdza się jako rezerwowy rozgrywający, wnosi dynamikę i kreatywność do ofensywy zespołu. Krzysztof Sulima pełni rolę solidnego zmiennika pod koszem, dając drużynie dodatkową siłę fizyczną i doświadczenie. Ronald Jackson Jr. natomiast, znany z efektownych zagrań, potrafi sprawnie dopełniać akcje w strefie podkoszowej. Na obwodzie nie można zapomnieć o Karolu Gruszeckim, który jest jednym z najlepszych strzelców za trzy punkty w zespole, co daje drużynie ważną opcję w ofensywie. Dodatkowo, w składzie znajduje się również 17-letni Bartosz Łazarski, młody talent, który zdobywa cenne doświadczenie. W drużynie z Torunia na ławce rezerwowych wyróżnia się Bartosz Diduszko, bardzo doświadczony zawodnik, który wnosi stabilność i boiskową inteligencję, pomagając młodszym graczom. Dzimitry Ryuny to kolejny gracz, który dobrze sobie radzi w obecnym sezonie, dając zespołowi wsparcie na obu końcach parkietu. Młody Ignacy Grochowski również stopniowo się rozwija, zdobywając coraz większe doświadczenie. Biorąc pod uwagę rotację i aktualną formę obu drużyn moim zdaniem mecz ten wygrają gospodarze.Mój typ: Wygrana AnwiluTrefl Sopot - MKS Dąbrowa Górnicza (16.11.2024, 19:00)Do tego spotkania w roli faworytów przystępowali gospodarze. Sopocianie zajmują czołowe miejsca w tabeli z bilansem 5-1, a jedyną porażkę ponieśli w meczu kolejki przeciwko Anwilowi Włocławek. MKS Dąbrowa Górnicza z kolei ma na swoim koncie 3 zwycięstwa (z Legią, Arką i Śląskiem) oraz 3 porażki (z Górnikiem, GTK i Kingiem). W ostatnim czasie pojawiły się doniesienia o możliwym odejściu Tarika Phillipa z drużyny prowadzonej przez Žana Tabaka. Jak jednak poinformował wczoraj Karol Wasiek, klub na razie nie otrzymał żadnej oficjalnej oferty za zawodnika. Sytuacja pozostaje jednak dynamiczna i wciąż może się zmienić. Włodarze klubu, podobnie jak kibice, nie są zadowoleni z dyspozycji Roberta McGowensa. Amerykanin od początku sezonu prezentuje przeciętną formę. W rozgrywkach Orlen Basket Ligi notuje średnio zaledwie 4 punkty na mecz, trafiając ze skutecznością na poziomie 34,5%. Taki wynik z pewnością odbiega od oczekiwań zarówno zarządu, jak i fanów zespołu. Jakub Schenk vs. Souley Boum – starcie dwóch wyjątkowych rozgrywających, które zapowiada się niezwykle emocjonująco. Jakub Schenk, zawodnik Trefla, to od lat uznany w lidze boiskowy generał. Jego spryt i inteligencja w grze sprawiają, że potrafi wymuszać faule, wykorzystując błędy rywali, co jest jego znakiem rozpoznawczym. Schenk nie tylko skutecznie zdobywa punkty, ale również doskonale rozdziela piłki, będąc jednym z najlepszych asystentów w lidze. Warto przypomnieć, że to właśnie on został MVP ubiegłorocznych finałów Orlen Basket Ligi, co najlepiej świadczy o jego klasie i znaczeniu dla Trefla. Souley Boum z kolei to fenomenalny strzelec, który w ostatnich tygodniach jest w kapitalnej formie. W trzech ostatnich meczach zdobył łącznie aż 103 punkty, co jest wynikiem godnym podziwu. Jego najlepszy występ to 36 punktów przeciwko Kingowi Szczecin w poprzedniej kolejce. Mimo że jego drużyna przegrała różnicą zaledwie 4 punktów, Boum do samego końca walczył o zwycięstwo, pokazując swoje nieprzeciętne możliwości ofensywne. Pojedynek Schenka, który prowadzi grę z głową i świetnie współpracuje z zespołem ale także umie zdobyć wiele punktów, z Boumem, będącym maszyną do zdobywania punktów, będzie kluczowym elementem rywalizacji obu drużyn. Aaron Best vs. Aleksander Załucki – starcie dwóch zawodników o odmiennym stylu gry, które może znacząco wpłynąć na przebieg meczu. Aaron Best to jeden z kluczowych graczy Trefla Sopot, który z sezonu na sezon udowadnia swoją wartość. W swoim drugim roku w barwach Sopocian znacząco poprawił efektywność i stał się jeszcze bardziej istotnym elementem drużyny zarówno w ataku, jak i w obronie. Best to zawodnik wszechstronny, potrafiący skutecznie punktować, bronić, a także organizować grę zespołu. Jego doświadczenie i boiskowa inteligencja sprawiają, że często jest zawodnikiem decydującym w kluczowych momentach. Aleksander Załucki z kolei to młody i ambitny gracz MKS-u Dąbrowa Górnicza, który coraz lepiej wykorzystuje swoje szanse na parkiecie. Jego głównym atutem jest rzut za trzy punkty, co pokazał w ostatnim meczu, zdobywając 15 punktów i trafiając aż 5 trójek. W Dąbrowie otrzymuje więcej minut niż w Ostrowie Wielkopolskim, co pozwala mu rozwijać skrzydła i budować pewność siebie. Mimo że Załucki ma świetne statystyki strzeleckie, stanie przed trudnym zadaniem, próbując zatrzymać Aarona Besta. Kanadyjczyk, dzięki swojej wszechstronności i doświadczeniu, posiada przewagę w większości aspektów gry, takich jak siła fizyczna, obrona czy zdolność do kreowania akcji. Z drugiej strony, Załucki może sprawić mu problemy swoim precyzyjnym rzutem za trzy, jeśli otrzyma odpowiednio dużo swobody na obwodzie. Realnie rzecz biorąc, to Best ma większe szanse na zdominowanie tego pojedynku, ale Załucki, przy dobrej dyspozycji strzeleckiej, może wnieść znaczący wkład w grę swojej drużyny. Nie można również zapominać o Rayu Cowelsie z MKS-u Dąbrowa Górnicza oraz Bartoszu Jankowskim z Trefla Sopot, którzy wnoszą ogromną wartość do swoich drużyn dzięki skutecznym rzutom z dystansu i półdystansu. Sytuacja na skrzydłach zapowiada się zdecydowanie na korzyść gospodarzy. Jarosław Zyskowski, Robert McGowens, Marcus Weathers, czy Andy Van Vliet to zawodnicy o wysokiej jakości, wszechstronności i dużym doświadczeniu. Ich umiejętności zarówno w grze pod koszem, jak i na obwodzie, dają zespołowi znaczną przewagę. Zyskowski, będący jednym z kluczowych elementów w rotacji, wyróżnia się doskonałymi rzutami za trzy i solidną grą w obronie. McGowens wnosi atletyzm i dynamikę, co może być trudne do zatrzymania dla rywali. Weathers i Van Vliet z kolei oferują zarówno siłę fizyczną pod koszem, jak i zasięg na obwodzie, co pozwala drużynie elastycznie dostosowywać się do różnych sytuacji na boisku. Po stronie przeciwników mamy takich zawodników, jak Marcin Piechowicz, David Hook, czy Maciej Kucharek. Choć jest to solidna grupa, trudno porównywać ją do jakości i głębi rotacji gospodarzy. Piechowicz wnosi doświadczenie i stabilność, Hook dodaje zespołowi nieco kreatywności, a Kucharek potrafi trafić z dystansu, ale całościowo rotacja gości wydaje się mniej wszechstronna. Mistrz Polski z pewnością będzie próbował wykorzystać przewagę na skrzydłach, szczególnie w grze pod koszem, gdzie siła fizyczna i wzrost zawodników, takich jak Van Vliet, mogą przeważyć. Ważnym elementem będą też rzuty za trzy punkty, w czym Zyskowski i Van Vliet mogą być kluczowi. Mimo że gospodarze mają przewagę, przeciwnicy na pewno nie oddadzą łatwo pola i będą walczyć o każdą piłkę. Rywalizacja zapowiada się interesująco, ale bogatsza rotacja i jakość zawodników gospodarzy mogą przesądzić o losach spotkania. Warto jednakże dodać że na pozycji skrzydłowego może zagrać także Raymond Cowels czy Aleksander Załucki. Na pozycji środkowego zapowiada się interesująca rywalizacja, choć kluczowym czynnikiem będzie forma zawodników w dniu meczu. Szwedzko-Polski duet Markusson i Łapeta w ostatnim spotkaniu zanotował łącznie 9 punktów i tyle samo zbiórek, co przy ich wzroście i warunkach fizycznych nie jest wynikiem zachwycającym, sugerującym potrzebę poprawy efektywności i większego zaangażowania w grze pod koszem. W ekipie z Sopotu na tej pozycji mogą wystąpić Mikołaj Witliński, Geoffrey Groselle oraz Andy Van Vliet, który w tym sezonie notuje średnio ponad 10 punktów i 4 zbiórki na mecz. Jeśli duet Markusson i Łapeta pokaże się z dobrej strony, walka może być bardziej wyrównana. Jednak bez poprawy skuteczności w ich grze Sopocianie mają szansę zdominować tę rywalizację. Podopieczni Borisa Balibrei z pewnością będą walczyć z Treflem, jednakże wydaje się, że dzięki swojej szybkiej i dynamicznej grze Sopot nie pozwoli rywalom na wiele i skutecznie wykorzysta swoje atuty, by zdominować mecz.Mój typ: Wygrana TreflaKing Szczecin - Start Lublin (17.11.2024, 15:30)Pierwszym meczem w niedzielę będzie spotkanie w Szczecinie, gdzie tamtejszy King zmierzy się z drużyną z Lublina. Lepszy start do sezonu zaliczyli gospodarze, którzy mają na koncie 5 zwycięstw i 1 porażkę (z Treflem Sopot), podczas gdy goście z Lubelszczyzny nie prezentują się zbyt dobrze – mają bilans 2 zwycięstw i 4 porażek. W swoim ostatnim meczu Szczecinianie wygrali po zaciętej rywalizacji, która rozstrzygnęła się dopiero w ostatnich sekundach. Lublinianie z kolei przegrali w ubiegłym tygodniu we Wrocławiu – mimo dobrego początku, słabsza kwarta zadecydowała o wyniku, a drużyna została dodatkowo zdominowana na zbiórce przez rywali. King podejdzie do meczu bez swojego kapitana, Andrzeja Mazurczaka, natomiast w składzie Lublinian dużą niewiadomą są CJ Williams oraz Michał Krasuski. Pierwszy z nich niedawno nabawił się kontuzji, a drugi nie wystąpił we Wrocławiu z powodu urazu. Więcej szczegółów na temat ich stanu zdrowia nie jest jednak znanych. W składzie Wojciecha Kamińskiego brakuje przynajmniej jednego zawodnika, dlatego klub rozgląda się za ewentualnym wzmocnieniem. Co ciekawe, pytali m.in. o Isiaha Whiteheada, który od jakiegoś czasu gra w Szczecinie. Jak stwierdził sam Kamiński, bardzo ceni sobie jego umiejętności. Manu Lecomte kontra Isiah Whitehead – starcie rozgrywających, które zapowiada się wyjątkowo ciekawie. Isiah Whitehead ma już za sobą ligowy debiut w barwach Kinga Szczecin, w którym zdobył 14 punktów, notując przy tym 4 zbiórki i 4 asysty. Zawodnik wyróżnia się znakomitą kontrolą nad piłką i umiejętnością zdobywania punktów w kluczowych momentach meczu, co czyni go groźnym rywalem w końcówkach spotkań. Manu Lecomte, lider drużyny z Lublina, to zawodnik o imponującej skuteczności w ofensywie. W ostatnim meczu przeciwko Śląskowi Wrocław zdobył aż 30 punktów, a jego średnia na sezon wynosi ponad 19 punktów na mecz. Choć Belg ma problem z rzutami zza łuku, gdzie trafia na słabej skuteczności 17,6%, nadrabia to doskonałymi rzutami z półdystansu oraz dynamicznymi wjazdami pod kosz, które często kończą się punktami. Dodatkowo wykonuję on w tym sezonie bezbłędnie rzuty wolne - 33/33. James Woodard kontra Courtney Ramey – starcie dwóch znakomitych strzelców, które może odegrać kluczową rolę w meczu! James Woodard w tym sezonie już nie raz udowodnił swoją wartość, szczególnie w trudnych momentach, jak w meczu przeciwko Treflowi. Jest graczem, który nie tylko zdobywa punkty, ale również umiejętnie operuje piłką i wspiera zespół w innych aspektach gry. Jego statystyki to niemal 4 asysty i 3 zbiórki na mecz, a rzuty za trzy punkty wykonuje na znakomitej skuteczności wynoszącej aż 50%, co czyni go jednym z najgroźniejszych zawodników na obwodzie. Courtney Ramey to natomiast nie tylko skuteczny strzelec, ale także bardzo dobry obrońca, co pokazał w meczu przeciwko Legii, skutecznie ograniczając Łukasza Kolendę. Ramey zdobywa średnio ponad 14 punktów i 4 asysty na mecz, a jego skuteczność rzutów za trzy wynosi 39%. Ponadto, dzięki znakomitej grze po koźle, potrafi regularnie punktować z półdystansu, co czyni go wszechstronnym graczem w ofensywie. Rywalizacja między Woodardem a Rameyem będzie widowiskowym pojedynkiem, w którym precyzja rzutowa i wszechstronność obu zawodników mogą mieć kluczowe znaczenie dla końcowego wyniku. Mateusz Kostrzewski kontra Jakub Karolak – starcie dwóch skrzydłowych o zupełnie różnym stylu gry, które zapowiada się niezwykle interesująco! Podczas nieobecności CJ Williamsa oraz Michała Krasuskiego, to właśnie Jakub Karolak rozpoczął mecz we Wrocławiu jako podstawowa "trójka". Zawodnik spisał się bardzo dobrze, zdobywając 17 punktów i trafiając kluczowe oraz trudne rzuty. Karolak to świetny strzelec, który w poprzednim sezonie miał ograniczoną możliwość zaprezentowania swoich umiejętności strzeleckich, grając w towarzystwie takich zawodników jak O'Reilly czy Durham. W tym roku notuje średnio 12 punktów na mecz, a jego skuteczność rzutów za trzy wynosi solidne 40%. Jest to jedna z jego największych broni, ale równie dobrze radzi sobie z półdystansu, co czyni go wszechstronnym strzelcem. Mateusz Kostrzewski to gracz, który dysponuje przewagą fizyczną nad Karolakiem. Uwielbia grać tyłem do kosza, wykorzystując swój wzrost i siłę, co może być problemem dla niższego rywala. „Kostek” jest wszechstronny – oprócz skutecznej gry pod koszem, potrafi także trafić zza łuku, a do tego świetnie walczy o zbiórki, co czyni go bardzo ważnym ogniwem drużyny. W tej rywalizacji można spodziewać się prób dominacji Kostrzewskiego pod koszem, gdzie będzie starał się wykorzystać swoje atuty fizyczne. Z drugiej strony Karolak, znajdując się w dobrej formie i z „gorącą ręką”, z pewnością trafi kilka ważnych rzutów z dystansu, co może być kluczowe dla zespołu gości. Starcie tych dwóch zawodników będzie jednym z ciekawszych pojedynków na parkiecie. Tony Meier kontra Tyran De Lattibeaudiere – pojedynek dwóch zupełnie różnych stylów gry, w którym zderzają się precyzja strzelecka z dominującą fizycznością. Tony Meier to zawodnik z ogromnym koszykarskim sprytem i doświadczeniem. Jego znakiem rozpoznawczym są znakomite umiejętności rzutowe, szczególnie w kluczowych momentach meczu, kiedy potrafi przechylić szalę na korzyść swojej drużyny. Jako strzelec z dystansu jest niezwykle skuteczny i w takich sytuacjach czuje się jak ryba w wodzie. Choć zdarzają mu się momenty gry na granicy zasad fair play, jego efektywność na parkiecie rekompensuje wszystko. Meier będzie dążył do szybkiego oddawania rzutów, co ma na celu zminimalizowanie szans przeciwnika na skuteczną obronę. Tyran De Lattibeaudiere to z kolei zawodnik, który bazuje na swojej nieprzeciętnej atletyczności. Jamajczyk potrafi nie tylko przepchnąć rywala pod koszem czy efektownie zakończyć akcję wsadem, ale również trafia z półdystansu, a nawet zza łuku, co udowodnił w poprzednim sezonie, reprezentując Legię. W obecnych rozgrywkach, grając w Lublinie, prezentuje uniwersalność w ataku, będąc zagrożeniem w różnych obszarach boiska. W tym starciu będzie starał się wykorzystać swoją przewagę fizyczną, grając tyłem do kosza lub agresywnie atakując obręcz. Meier będzie szukał okazji do szybkich, celnych rzutów z dystansu, zanim Tyran zdąży na niego wywrzeć presję. Z kolei De Lattibeaudiere spróbuje narzucić swój styl gry, dominując w strefie podkoszowej i zdobywając punkty z siłą i pewnością siebie. Pojedynek tych dwóch zawodników zapowiada się na starcie dwóch koszykarskich światów, które mogą znacząco wpłynąć na losy spotkania. Aleksander Dziewa & Chad Brown vs. Roman Szymański & Ousmane Drame – pojedynek podkoszowych, gdzie doświadczenie i wszechstronność spotykają się z fizycznością i specjalizacją. Aleksander Dziewa to nowoczesny podkoszowy, który łączy grę pod obręczą z umiejętnościami rzutowymi. Dzięki swojemu zasięgowi i mobilności potrafi rozciągnąć grę, skutecznie rzucając z dystansu. Jego zmiennik, Chad Brown, wnosi do drużyny dynamikę i atletyczność. Jest znany ze swojej efektywności w obronie, świetnego wyczucia w walce na tablicach i możliwości zdobywania punktów w polu trzech sekund. Roman Szymański w Starcie Lublin pełni przede wszystkim rolę defensywną, skupiając się na bronieniu obręczy i zbiórkach. Jego solidna postawa w obronie pomaga stabilizować grę drużyny w trudnych momentach. Z kolei Ousmane Drame to podkoszowy z ofensywnymi inklinacjami, który potrafi zdobywać punkty w różnorodny sposób. Gwinejczyk niejednokrotnie pokazywał swoje wysokie umiejętności, ale w ostatnim meczu ze Śląskiem, będąc podwajanym, miał problem z efektywnością, co ograniczyło jego wpływ na wynik. Choć para Dziewa-Brown wygląda lepiej pod względem wszechstronności i dynamiki, nie można skreślać duetu Szymański-Drame. Gwinejczyk może zaskoczyć rywali swoją techniką i sprytem, a Szymański zadba o defensywne wsparcie. Kluczowym elementem będzie to, jak zawodnicy Lublina poradzą sobie z presją i ewentualnym podwajaniem, które wcześniej sprawiało im trudności. Ponadto w Szczecinie, w ramach rotacji, znajdują się m.in. Przemysław Żołnierewicz, który wrócił po kontuzji, Teyvon Myers, Szymon Wójcik oraz Michał Kierlewicz. Z kolei w drużynie Czerwono-Czarnych do rotacji dołączają Bartłomiej Pelczar, kapitan drużyny Filip Put oraz młody Wiktor Kępka. Rotacja ta może się powiększyć, gdy w meczu wystąpi Michał Krasuski lub CJ Williams. Moim zdaniem, ze względu na aktualną formę oraz szerokość rotacji, większe szanse na zwycięstwo mają gospodarze ze Szczecina. Uważam jednak, że Lublinianie powalczą, przynajmniej na początku meczu, tak jak miało to miejsce ostatnim razem.Mój typ: Wygrana KingaPGE Spójnia Stargard vs Górnik Zamek Książ Wałbrzych (17.11.2024, 17:30)Ostatnim meczem tej kolejki będzie spotkanie w Stargardzie, gdzie miejscowa Spójnia zmierzy się z beniaminkiem z Wałbrzycha. Górnik, z bilansem 5:1, zapowiada się na czarnego konia tych rozgrywek, a jedyną porażkę zanotował w inauguracyjnym meczu przeciwko Kingowi Szczecin. Z kolei Stargardzianie nie mogą zaliczyć początku sezonu do udanych – wygrali zaledwie dwa mecze, przegrywając cztery, a ponadto odpadli z fazy grupowej w rozgrywkach FIBA Europe Cup. Obie drużyny rozegrały ostatnio wyrównane i emocjonujące spotkania. Spójnia musiała uznać wyższość Legii po dogrywce, przegrywając 88:84. Z kolei Górnik stoczył zacięty pojedynek z Czarnymi Słupsk, którzy do samego końca starali się odrobić straty, jednak Wałbrzyszanie utrzymali prowadzenie i zwyciężyli 66:64. Ta'lon Cooper kontra Alterique Gilbert – starcie dwóch rozgrywających o nieco odmiennym stylu gry. Cooper to zawodnik, który nie tylko zdobywa wiele punktów, ale również potrafi być kluczowy w decydujących momentach meczu. W ostatnim spotkaniu przeciwko Legii Warszawa zanotował 25 punktów, choć nie wystarczyło to, by poprowadzić Spójnię do zwycięstwa. Jest jednym z fundamentów taktyki Andreja Urlepa, rzuca dużo i zazwyczaj celnie, co czyni go niezwykle ważnym ogniwem drużyny. Gilbert natomiast charakteryzuje się dynamicznymi wjazdami pod kosz, które kończy skutecznymi punktami, choć jego skuteczność rzutów za trzy wynosi zaledwie 19%. Mimo to zdobywa średnio ponad 12 punktów na mecz i potrafi przejąć inicjatywę w kluczowych momentach. Przykładem była jego świetna gra w czwartej kwarcie meczu przeciwko MKS-owi Dąbrowa Górnicza, gdzie zdobył 23 punkty i poprowadził drużynę do triumfu. Obaj zawodnicy mają potencjał, by znacząco wpłynąć na przebieg meczu, a ich rywalizacja zapowiada się emocjonująco.Luther Muhammad kontra Toddrick Gotcher – rywalizacja dwóch istotnych zawodników swoich drużyn, którzy mogą odegrać kluczowe role w meczu. Muhammad to lider punktowy Spójni, który zdobywa średnio niemal 17 punktów na mecz. Jest graczem, na którego barkach spoczywa duża część ofensywy zespołu. Choć świetnie odnajduje się w roli strzelca, jego skuteczność w rzutach za trzy pozostawia trochę do życzenia – trafia tylko 25% prób zza łuku. Mimo to jest bardzo ważnym elementem układanki trenera Andreja Urlepa, dzięki swojej umiejętności zdobywania punktów w różnych sytuacjach. Gotcher natomiast wyróżnia się doświadczeniem, dobrą grą w obronie i podejmowaniem mądrych decyzji na boisku. Choć zdobywa mniej punktów niż Muhammad, jego wpływ na drużynę jest nieoceniony, zarówno w aspektach taktycznych, jak i mentalnych. W rzutach za trzy prezentuje się lepiej od swojego rywala, trafiając na solidnej skuteczności 35,3%. Muhammad będzie starał się dominować w ataku, podczas gdy Gotcher prawdopodobnie skupi się na wszechstronnej grze, aby wywierać wpływ na wynik meczu zarówno w defensywie, jak i ofensywie. Obaj gracze są kluczowymi ogniwami swoich drużyn, co sprawia, że ich starcie będzie niezwykle interesujące. Wesley Gordon & Dawid Słupiński kontra Joshua Patton & Dariusz Wyka – starcie podkoszowych, które może znacząco wpłynąć na przebieg meczu. Gordon to czołowa postać Spójni w defensywie. Jego atletyzm i umiejętność zastawiania przeciwników czyni go niezwykle efektywnym w walce na tablicach. Potrafi również skutecznie grać w obronie 1 na 1, co czyni go filarem podkoszowej defensywy zespołu. Słupiński natomiast to solidny zawodnik z ławki, który wprowadza wszechstronność do gry Spójni. Jego średnie wyniki to ponad 7 punktów i 2 zbiórki na mecz, a umiejętność rzutu za trzy dodaje drużynie dodatkowy atut ofensywny. Patton i Wyka tworzą równie interesujący duet. Patton, podobnie jak Gordon, bazuje na swoich fizycznych możliwościach, wykorzystując je zarówno w obronie, jak i w ataku pod koszem. Jest graczem, który potrafi dominować w walce na tablicach, a jego ruchliwość utrudnia przeciwnikom skuteczne zastawianie. Wyka przeżywa świetny sezon – średnio zdobywa 13 punktów i ponad 7 zbiórek na mecz. Co więcej, jego powrót do skutecznych rzutów zza łuku jest sporym atutem Wałbrzyszan. W pamiętnym meczu przeciwko Dąbrowie Górniczej trafił aż 3 trójki, co pokazuje jego uniwersalność i wartość dla zespołu trenera Adamka. To starcie podkoszowych będzie opierać się na fizyczności, inteligencji boiskowej i umiejętności rzutowych. Gordon prawdopodobnie skupi się na dominacji w obronie i zbiórkach, natomiast Wyka i Słupiński mogą zaskakiwać przeciwników skutecznymi rzutami z dystansu. Duet Wałbrzyszan wydaje się nieco bardziej wszechstronny, ale wiele zależy od formy dnia obu zespołów. W zespole Górnika Wałbrzych rotacja obejmuje również zawodników takich jak Ike Smith, Maciej Bojanowski, Aleksander Wiśniewski, Kacper Marchewka, Janis Berzins czy Krzysztof Jakóbczyk. To szeroki skład, w którym młodość przeplata się z doświadczeniem. Smith to wszechstronny gracz z potencjałem do zdobywania punktów, a Berzins wnosi solidne europejskie doświadczenie. Marchewka i Wiśniewski, mimo młodego wieku, są istotnymi elementami rotacji trenera Adamka, z dużym potencjałem do dalszego rozwoju. Z kolei Spójnia Stargard może liczyć na takich zawodników jak Damian Krużyński, Aleksander Langović, Jayden Martinez, Kacper Borowski, Paweł Kikowski, Yehonatan Yam czy Sebastian Kowalczyk. Kowalczyk, który ostatnio nie zagrał w meczu z Legią, jest kluczowym elementem układanki trenera Urlepa, a jego powrót na parkiet byłby dużym wzmocnieniem, zwłaszcza w rywalizacji z młodymi i dynamicznymi zawodnikami Górnika, takimi jak Marchewka czy Wiśniewski. Jego doświadczenie i umiejętność kreowania gry mogłyby okazać się kluczowe w niedzielnym starciu.Mój typ: Wygrana Górnika