RZUTZA3.PL PLKDOMINIC-BREWTON-KIEDY-TRAFILEM-DO-WARSZAWY-WIEDZIALEM-CO-MUSZE-ZROBIC-ZEBY-URATOWAC-SWOJA-KARIERE
Dominic Brewton: Kiedy trafiłem do Warszawy, wiedziałem, co muszę zrobić, żeby uratować swoją karierę
19/08/2026 09:16
W drugiej połowie czerwca Legia Warszawa obroniła tytuł Mistrza Polski i sięgnęła po 9 tytuł mistrzowski. Trener Heiko Rannula wraz ze swoim sztabem zbudował wszechstronną drużynę, której jednym z liderów był DJ Brewton. 26-letni Amerykanin imponował swoją szybkością i skutecznością na polskich parkietach. Zdobywając ponad 14 punktów na mecz i dokładając 4.5 zbiórki i 3.4 asysty koszykarz z Cincinnati stanowił o sile rotacji stołecznej drużyny.

Jak wygląda Twój okres przygotowawczy? Czym zajmowałeś się podczas wakacji?
Mój okres przygotowawczy to trening siłowy, ćwiczenia, gry 1v1 oraz spędzanie czasu z rodziną i przyjaciółmi.
Dołączyłeś do Bnei Herzliya w Izraelu. W regionie panuje obecnie napięta sytuacja polityczna. Czy koszykarze biorą takie kwestie pod uwagę przy wyborze nowego klubu?
Oczywiście. Rozważamy każdą możliwą opcję, gdy decydujemy, dokąd pójść dalej. W większości przypadków mocno opieramy się na radach naszych agentów i najbliższych osób.
Dlaczego zdecydowałeś się zmienić klub w trakcie sezonu? Jakie były Twoje pierwsze wrażenia po przyjeździe do Warszawy?
We Włoszech po prostu się nie układało. Uznali, że nie wnosiłem wystarczająco dużo do zespołu, a ponieważ trzeba było dokonać zmian kadrowych, to ja byłem tym, który musiał odejść. Kiedy trafiłem do Warszawy, wiedziałem, co muszę zrobić, żeby uratować swoją karierę na kolejny sezon. Przeanalizowałem zespół, zobaczyłem, kto co potrafi, i na tej podstawie zacząłem działać.
Jaki był najtrudniejszy moment podczas Twojego pobytu w Polsce?
Najtrudniejszy moment był zaraz po przyjeździe. Po tym, co wydarzyło się we Włoszech, straciłem pewność siebie, więc musiałem po prostu wrócić do bycia sobą, a to nie zawsze jest łatwe.
Co było najważniejszym czynnikiem, który pomógł Wam pokonać Zastal w finale OBL? Czy spodziewałeś się, że seria potrwa aż siedem meczów?
Po prostu zachowaliśmy pozytywne nastawienie i wiedzieliśmy, że oni równie mocno chcą wygrać jak my. Spodziewaliśmy się trudnej serii, ale nie aż tak trudnej. Walczyli znacznie mocnej, niż się spodziewałem, więc nie - nie przewidywałem, że skończy się na siedmiu meczach.

Słyszałem, że podczas studiów grałeś przeciwko Jeremy’emu Sochanowi, jedynemu obecnie Polakowi w NBA. W tamtym meczu byłeś najlepszym strzelcem. Czy pamiętasz coś z tego spotkania lub samego Jeremy’ego?
Pamiętam ten mecz. Wszedłem z ławki i od razu poczułem się dobrze. Powiedziałem sobie, że niezależnie od wyniku zrobię wszystko, co trzeba, żeby się wyróżnić – i dokładnie tak było. Byli bardzo wysocy i może nie mieli zawodników o kosmicznym talencie, ale jako zespół byli po prostu lepsi od nas.
Jak zapatrujesz się na nadchodzący sezon w nowym klubie? Masz jakieś konkretne cele?
Myślę, że ten sezon będzie dobry, ponieważ w poprzednim już dostałem swoją lekcję i musiałem zmierzyć się z przeciwnościami. Teraz, gdy zbliża się mój trzeci sezon, moim celem jest po prostu utrzymać równą, wysoką formę przez cały rok i nie pozostawić żadnych wątpliwości co do tego, na co mnie stać.