RZUTZA3.PL PLKDRESZCZOWIEC-W-HALI-GRYFIA-UPEM-TREFLA-GRA-DO-OSTATNICH-SEKUND-Z-NIETRAFIONYM-RZUTEM-O-ZWYCIESTWO
Dreszczowiec w Hali Gryfia łupem Trefla - gra do ostatnich sekund z nietrafionym rzutem o zwycięstwo
18/01/2025 20:04
18 Stycznia Hala Gryfia rozgrzała się do czerwoności podczas derbowego spotkania Czarnych Słupsk z Treflem Sopot.
18 Stycznia Hala Gryfia rozgrzała się do czerwoności podczas derbowego spotkania Czarnych Słupsk z Treflem Sopot.
Rzucanie rozpoczęli Czarni po celnym skyhooku Sueinga. Jednak pierwsze 3 minuty lepiej wyglądały dla Trefla, który wykorzystywał widoczne przewagi atletyczne zawodników z Trójmiasta. Po około 5 minutach słupszczanie zdobyli 4-punktowe prowadzenie dzięki akcjom Sueinga. Podwajany Groselle miał trudności, będąc kryty przez Sueinga i Tomczaka, a w ekipie Sopotu zaczęły się pierwsze problemy spowodowane bardzo częstymi faulami na Nowakowskim, który znakomicie stawiał zasłony. Nieustępujący Czarni zmusili Zana Tabaka do wzięcia przerwy na żądanie przy 6-punktowej stracie sopocian. Czas nie przyniósł jednak oczekiwanych rezultatów, a słupszczanie powiększali swoją przewagę. Formę najwyraźniej odnalazł Loren Jackson, który w 2 minuty zdobył 6 punktów i 2 asysty. Rozkręceni Czarni skutecznie zamykali dostęp do zdobywania punktów, a ich zaangażowanie w obronie było widoczne nawet u niskiego Jacksona. Niestety, rozpędzenie amerykańskiego rozgrywającego nie trwało długo, a sopocianie zdołali odrobić kilka punktów. Dwa rzuty wolne Witlińskiego, któremu hala w Słupsku nie jest obca, doprowadziły do wyniku 23:19 po serii 10:0 dla Sopocian.
Druga kwarta rozpoczęła się od punktów wysokich graczy Trefla, i gdy strata wynosiła tylko 1 punkt, Sueing przełamał passę 13:0 sopocian rzutem z półdystansu. Od pewnego momentu obrona Trefla zaczęła skutecznie zatrzymywać akcje Czarnych, a Jakub Schenk swoją trójką wyrównał wynik na 25:25, co zmusiło Stelmahersa do wzięcia przerwy. Po niej Justice Sueing kontynuował dobrą grę, zdobywając 5 punktów i wyprowadzając drużynę z impasu. Tymczasem Jackson z minuty na minutę tracił swój rozpęd, popełniając coraz więcej błędów, a trzeci faul Tomczaka postawił trenera Stelmahersa w trudnej sytuacji. Oba zespoły zaczęły wymieniać cios za cios, co napędzało widowisko. Dobre zawody rozgrywał Jarosław Zyskowski, który po 17 minutach gry miał na koncie 9 punktów. Akcja Johnsona pozwoliła Sopocianom wyjść na prowadzenie, co skłoniło łotewskiego trenera słupszczan do interwencji. Trzy faule Tomczaka i brak odpowiednich warunków fizycznych Mangaficia były poważnym problemem w walce pod koszem. Z pomocą Czarnym przyszła trójka Nowakowskiego, która utrzymała ich w grze. Ciągle wyrównany wynik skłonił sopocian do kolejnej przerwy – ich celem w Słupsku była pogoń za Anwilem w tabeli. Zaraz po przerwie Kennedy pewnie wszedł pod kosz i podwyższył prowadzenie. Pierwsza, emocjonująca połowa zakończyła się wynikiem 39:43. Sopocianie skutecznie odcinali od gry Alexa Steina, który przez 20 minut wykonał tylko 5 rzutów. W drużynie mistrza Polski znaleziono odpowiedni rytm – kluczowymi postaciami byli bez dwóch zdań Jarosław Zyskowski, Mikołaj Witliński, który wykonał aż 10 rzutów wolnych, oraz Nicholas Johnson. W ekipie Czarnych najlepszymi graczami byli Justice Sueing oraz Michał Nowakowski.
Trzecia kwarta rozpoczęła się od trójki Schenka, co zwiększyło przewagę do 7 punktów. Nowakowski odpowiedział kolejną trójką, zmniejszając stratę do 3 punktów. Piękna, indywidualna akcja Tomczaka oraz akcja 2+1 Steina, która nastąpiła po bloku Sueinga, dały Czarnym prowadzenie. Żan Tabak natychmiast zareagował, prosząc o przerwę. Trzy nieudane akcje sopocian i kolejne rzuty wolne dla słupszczan świadczyły o ich rosnącej przewadze. Te cztery minuty gry wyraźnie pokazały, jak ważną postacią w Słupsku stał się Szymon Tomczak po odejściu Jamelle Haginsa. Radość słupszczan nie trwała jednak długo – Jakub Schenk ponownie celnie trafił za trzy, wyrównując wynik. Center słupszczan nie zwalniał tempa, skutecznie wymuszając faule i dobrze broniąc pod własnym koszem. W trzeciej kwarcie sopocianie mieli widoczne problemy na tablicach, zbierając mniej piłek od słupszczan. Efektownym wybiciem znad obręczy popisał się Geoffrey Groselle, blokując rzut wciąż szukającego formy z początku meczu Jacksona. Sopocianie zaczęli wywierać presję na słupszczan, co pozwoliło im wyjść na prowadzenie po błędzie 8 sekund popełnionym przez Sueinga. Po trzeciej kwarcie słupszczanie zdołali odrobić jeden punkt względem pierwszej połowy, kończąc tę część meczu wynikiem 57:60. Trefl prowadził, mimo bardzo niskiej skuteczności rzutów z gry (38%). Problemem Czarnych było natomiast znacznie większa liczba strat (12 Czarni, 5 Trefl).
Ostatnia część tego meczu rozpoczęła się od rzutu wolnego Groselle’a. Trefl bardzo skrupulatnie pilnował lidera słupszczan, Alexa Steina, który miał ciągle zamkniętą drogę do kosza. Po serii 9 niecelnych rzutów złą passę przełamał Jackson. Pomimo niewielkiej liczby zdobytych punktów, czwarta kwarta była bardzo dynamiczna, z dużą liczbą fauli po obu stronach parkietu. Wynik cały czas oscylował w granicach 3 punktów różnicy. Widoczne było zmęczenie liderów słupszczan, co znacząco utrudniało im walkę o zwycięstwo. Jakub Schenk, wchodząc na parkiet, zwiększył przewagę do 6 punktów, co postawiło zmęczonych słupszczan w trudnej sytuacji.Roberts Stelmahers postawił wszystko na jedną kartę, wprowadzając grających słabszy mecz Jacksona i Dziembę. Schenk skutecznie wymusił dwa rzuty wolne, zwiększając przewagę do 5 punktów. Jackson odpowiedział akcją za dwa, zmniejszając stratę słupszczan do 3 punktów na minutę przed końcem, co zwiastowało walkę do ostatnich sekund. Po przerwie, o którą poprosił Żan Tabak, Czarni przejęli piłkę i wymusili rzuty wolne. Jackson trafił oba, zmniejszając przewagę Trefla do 1 punktu. Schenk, po taktycznym faulu, trafił oba wolne, przywracając 3-punktowe prowadzenie Trefla. Trener Stelmahers poprosił o kolejny czas na 17 sekund przed końcem. Faul Motena na Jacksonie na 9 sekund przed końcem ponownie zmniejszył stratę do 1 punktu. Po przerwie wziętej przez Żana Tabaka, Stelmahers poprosił o czas w sytuacji, gdy Trefl nawet nie rozpoczął akcji. Gdy scenariusz dla Słupska wydawał się idealny i Schenk nie trafił drugiego rzutu wolnego, Loren Jackson nie zdołał trafić celnie za trzy, a na 1,5 sekundy przed końcem Aaron Best trafił dwa rzuty wolne, pieczętując zwycięstwo sopocian, kończąc ostatecznie mecz wynikiem 73:77
Najlepszym graczem Trefla był Jakub Schenk (15 pkt, 2 zbiórki, 2 asysty), który trafiał wolne w kluczowych momentach, oraz Nicholas Johnson, zdobywca 15 punktów, 6 zbiórek i 3 asyst. W Słupsku najlepszy mecz w sezonie rozegrał Sueing (19 pkt, 8 zbiórek, 1 asysta). Dobry występ zanotował także Stein (18 pkt, 5 zbiórek, 3 asysty) oraz Szymon Tomczak, który pomimo skromniejszych statystyk był bardzo ważnym graczem na boisku. Pomimo dobrych statystyk, Loren Jackson nie może być zadowolony ze swojej postawy w tym spotkaniu. Oba zespoły miały niską skuteczność rzutową, ale mimo to zafundowały kibicom świetne widowisko. Na szczególną pochwałę w drużynie Żana Tabaka zasługuje bardzo mała liczba strat (zaledwie 7 w całym meczu). Po tym spotkaniu walka gospodarzy o Puchar Polski nieco się skomplikowała – muszą teraz liczyć na słabsze wyniki Legii i Śląska. Trefl natomiast ma już pewny występ w Sosnowcu. W kolejnym meczu Czarni zagrają w Stargardzie, a Trefl czeka starcie w derbach Trójmiasta na własnej hali.