RZUTZA3.PL PLKHALA-MISTRZOW-ZDOBYTA-ARKA-WYGRYWA-Z-ANWILEM
Hala Mistrzów zdobyta - Arka wygrywa z Anwilem
23/12/2024 22:18
AMW Arka Gdynia pokonuje Anwil Włocławek 98-88 w emocjonującym meczu, w którym goście kontrolowali przebieg spotkania dzięki skutecznej grze Nemanji Nenadicia i solidnej defensywie. Pomimo wysiłków gospodarzy, brak pomysłu na atak i słaba obrona przesądziły o ich pierwszej porażce w sezonie.
Początek spotkania nie był udany w wykonaniu Anwilu. Drużyna AMW Arki Gdynia od razu przeszła do agresywnego atakowania zawodników gospodarzy. Skuteczne wejścia na kosz oraz dobrze zorganizowane akcje w ofensywie zapowiadały ciekawy mecz w Hali Mistrzów. Bardzo dobrze w mecz wszedł Nemanja Nenadić. Serbski rozgrywający od początku spotkania skutecznie prowadził grę gości. Dzięki m.in. jego akcjom zespół Arki prezentował solidną grę zarówno w ataku, jak i w obronie. Po stronie gospodarzy niezawodny był Nick Ongenda. Środkowy Anwilu zdobył w pierwszej kwarcie 9 punktów, stanowiąc kluczowy element ofensywy swojego zespołu. Warto także odnotować celny rzut Karola Gruszeckiego zza połowy w ostatniej sekundzie tej części gry, dzięki któremu to Anwil prowadził 25:24.
Drugą kwartę drużyna Arki rozpoczęła z takim samym zaangażowaniem jak pierwszą, a może nawet z większym. Po trójkach Tomasa Pacesasa i Jordana Watsona goście objęli prowadzenie pięcioma punktami, co skłoniło trenera gospodarzy Selçuka Ernaka do poproszenia o przerwę. Niestety, przerwa niewiele zmieniła w grze Anwilu. Zawodnicy gospodarzy nadal popełniali proste błędy w obronie, podczas gdy goście szybko przechodzili z defensywy do ofensywy, zaskakując przeciwników dynamiczną grą. Brakowało zaangażowania i pomysłu na grę po stronie Anwilu. Drużyna Arki skutecznie powiększała przewagę, a po dwóch celnych trójkach z rzędu prowadziła już dwunastoma punktami. Do przerwy Arka schodziła z prowadzeniem 57:44. Najskuteczniejszym zawodnikiem gospodarzy w pierwszej połowie był Luke Petrasek, który w pierwszej połowie zdobył 12 punktów i zanotował 5 zbórek.
Po przerwie sytuacja Anwilu nie uległa poprawie – można wręcz stwierdzić, że było jeszcze gorzej. Gospodarze oddawali rzuty z nieprzygotowanych pozycji, ich gra w ataku przypominała chaos, a w obronie byli bezradni wobec rewelacyjnej formy rywali. Po trójce Jakuba Garbacza przewaga Arki wynosiła już siedemnaście punktów. Mimo presji kibiców w Hali Mistrzów, drużyna z Gdyni nadal grała twardo w ataku i obronie. Kamil Łączyński i Michał Michalak starali się rozruszać ofensywę Anwilu, jednak ich wysiłki były nieskuteczne. Brakowało pomysłu na grę oraz skuteczności. Kwartę zakończył celny rzut za trzy punkty w wykonaniu polskiego rozgrywającego Łukasza Kolendy, dzięki czemu drużyna prowadzona przez Nikolę Vasileva wygrywała już 76:63.
Kibice w Hali Mistrzów łapali się za głowy, gdy po kolejnej trójce Nenadića goście prowadzili już 81:63, a szanse na odwrócenie losów meczu malały z każdą minutą. Anwil nadal nie potrafił poprawić gry w obronie. Arka realizowała swoje akcje niemal bez przeszkód, od wejść pod kosz po efektowne rzuty za trzy punkty. Na osiem minut przed końcem meczu Kamil Łączyński niebezpiecznie upadł na plecy, co na chwilę przeraziło kibiców. Na szczęście rozgrywający wrócił do gry, jednak sytuacja wywołała sporo kontrowersji. W Hali Mistrzów rozpoczęła się gra nerwów.
Anwil odrobił kilka punktów straty, ale to wciąż było za mało, by wyrównać z drużyną gości. Na pięć minut przed końcem meczu, przy wyniku 86:75, trener Nikola Vasilev poprosił o przerwę, by uspokoić swoich zawodników i zapobiec dalszej utracie przewagi. Anwil miał szansę, by spróbować odrobić straty, ale cały czas brakowało mocnej defensywy, która by całkiem zamknęła atak Gdynian, były przebłyski ale to było za mało tego dnia by zatrzymać rozpędzoną drużynę Arki Gdynia. Ostatecznie Anwil poniósł pierwszą porażkę w tym sezonie. Wynik meczu przypieczętował celnym rzutem za trzy Jakub Garbacz. Ostatecznie AMW Arka Gdynia pokonała Anwil Włocławek 98-88.
Najskuteczniejszym zawodnikiem po stronie gospodarzy był Michał Michalak (21 punktów, 7 zbórek), a liderem Arki okazał się Nemanja Nenadić (23 punkty, 7 zbórek, 6 asyst). Warto też docenić dobry występ Łukasza Kolendy, który tego dnia nieustępliwy i zdołał zdobyć 20 punktów. Anwil nie będzie miał dużego czasu na odpoczynek, gdyż już 26 grudnia zmierzy się w meczu świątecznym z WKS Śląskiem Wrocław. Arka natomiast swój kolejny mecz rozegra 29 grudnia z drużyną Arriva Polskiego Cukru Toruń.
Punktowali:
Anwil Włocławek: Michalak 21, Petrasek 16, Taylor 11, Łączyński 9, Ongenda 9, Funderburk 9, Nelson 6, Gruszecki 5, Jackson 2
AMW Arka Gdynia: Nenadić 23, Kolenda 20, Djordjević 17, Garbacz 12, Watson 11, Tolbert III 5, Szumert 5, Pacesas 3, Hrycaniuk 2