RZUTZA3.PL PLKHISTORYCZNY-TRIUMF-STARTU-LUBLIN-PIERWSZE-DUZE-TROFEUM-DLA-KLUBU
Historyczny triumf Startu Lublin - pierwsze duże trofeum dla klubu
29/09/2025 21:41
Zespół PGE Startu Lublin wygrywa turniej o Superpuchar Polski. Zespół Wojciecha Kamińskiego w wielkim stylu odwrócił losy meczu z Energą Treflem Sopot i wygrał w hali na Bemowie 82-77. Choć po pierwszej połowie wydawało się, że sopocianie pewnie zmierzają po trofeum, to po przerwie role całkowicie się odwróciły. Największym bohaterem spotkania został Tevin Mack, który został wybrany MVP Superpucharu Polski.
Mocny początek Trefla
Od pierwszych minut spotkania to podopieczni Mikko Larkasa dyktowali warunki. Trefl Sopot wszedł w mecz z ogromną energią i skutecznością. Po efektownym wsadzie Kennetha Goinsa tablica wskazywała już 11-0, a w defensywie Start wyglądał na zespół kompletnie zagubiony. Lublinianie szybko odpowiedzieli dwoma celnymi trójkami i kilkoma udanymi akcjami spod kosza, zmniejszając straty do czterech oczek, ale obrona drużyny Wojciecha Kamińskiego wciąż nie funkcjonowała. Świetnie dysponowany Raymond Cowels raz za razem punktował, a sopocianie trafili aż pięć razy zza łuku w pierwszych dziesięciu minutach, notując przy tym rewelacyjną skuteczność 71%. Pierwsza kwarta zakończyła się prowadzeniem Trefla 25-18.
Jednostronna pierwsza połowa
Druga kwarta wyglądała podobnie. Zespół Energii Trefla Sopot grał agresywnie i fizycznie, szybko powiększyli swoją przewagę. Przy stanie 32-18 trener Startu musiał poprosić o przerwę, ale to nie przyniosło żadnego efektu sopocianie kontrolowali wydarzenia na parkiecie, a różnica sięgnęła nawet 18 punktów (38-20). Ostatecznie do przerwy Trefl prowadził 46-32. Najlepszym zawodnikiem w jego barwach był Raymond Cowels z dorobkiem 10 punktów. Po stronie Startu wyróżniał się Jordan Cameron Wright, który również miał 10 oczek. Statystyki jednak nie pozostawiały złudzeń 20 celnych rzutów po stronie Trefla na 28 prób mówiło samo za siebie. Pierwsza połowa była jednostronna, a defensywa lublinian praktycznie nie istniała.
Wielki powrót Startu
Po zmianie stron na parkiecie oglądaliśmy zupełnie inny zespół z Lublina. Elijah Jamil Hawkins dwukrotnie przymierzył zza łuku, Start przyspieszył w ofensywie i przewaga sopocian zaczęła topnieć. Z wysokiego prowadzenia Sopocian zrobiło się 52-50, a po trójce Tevina Macka lublinianie objęli prowadzenie 53-52. Start od tego momentu grał jak natchniony, podczas gdy Trefl całkowicie stracił rytm. Na minutę przed końcem trzeciej kwarty goście prowadzili już 59-52. Ostatecznie ta część gry zakończyła się wynikiem 59-57 dla lublinian, którzy wygrali kwartę aż 27-11 i w pełni wrócili do meczu.
Mack show i historyczne trofeum
Ostatnia kwarta była emocjonująca do samego końca. Sopocianie nie potrafili odnaleźć skuteczności z pierwszej połowy, a ich atak praktycznie stanął. Start z kolei grał pewnie, efektownie i konsekwentnie. Liderem zespołu był Tevin Mack, który był pewny siebie i jak miał piłkę w ręku to wiedział co ma z nią zrobić. Zakończył mecz z dorobkiem 25 punktów i 4 asyst, zasłużenie odbierając nagrodę MVP. Kapitalnie wspierał go Quincy Ford, który dodał od siebie 18 punktów (5 celnych trójek) i 4 asysty. Start rozegrał drugą połowę niemal perfekcyjnie zdominował rywala w obronie, pokazał ofensywną różnorodność i ogromny charakter. Trefl nie znalazł odpowiedzi, a przewaga psychologiczna była już całkowicie po stronie zespołu Wojciecha Kamińskiego. Ostatecznie PGE Start Lublin wygrał 82-77 i sięgnął po pierwsze w historii klubu tak duże trofeum jakim jest Superpuchar Polski.
Energa Trefl Sopot - PGE Start Lublin 77-82 (25-18), (21-14), (11-27), (20-23)
Energa Trefl Sopot: Paul Scruggs 25, Raymond Cowels 10, Kenneth Goins 9, Mikołaj Witliński 8, Mindaugas Kacinas 8, Jakub Schenk 8, Szymon Nowicki 5, Szymon Zapała 4
PGE Start Lublin: Tevin Mack 25, Quincy Ford 18, Elijah Jamil Hawkins 17, Jordan Cameron Wright 10, Bryan Michael Griffin 7, Michał Krasuski 3, Trevian Tennyson 2