RZUTZA3.PL PLKHOT-GAMES-PLK-11-START-WYRUSZA-DO-WARSZAWY-BENIAMINEK-ODWIEDZA-STOLICE-A-NA-POMORZU-DERBY

HOT GAMES PLK #11 - Start wyrusza do Warszawy, beniaminek odwiedza stolicę, a na Pomorzu derby!

19/12/2024 08:20
Andrzej Romański/plk.pl

Za nami już 1/3 sezonu rundy zasadniczej Orlen Basket Ligi! 11. kolejka zapowiada się równie emocjonująco, a my wybraliśmy trzy najciekawsze spotkania, które nas czekają w tej kolejce.

DZIKI WARSZAWA - START LUBLIN (19.12.2024, 20:00)

Kolejkę rozpoczniemy w stolicy, gdzie stołeczne Dziki zmierzą się z przyjezdnymi z Lublina. Obie drużyny, po 10 kolejkach, mają identyczny bilans 6 zwycięstw i 4 porażek, zajmując odpowiednio 5. i 6. miejsce w tabeli. W ostatnim czasie w drużynie Dzików doszło do roszad w składzie. Do ligi greckiej odszedł jeden z liderów zespołu, Nick McGlynn. W kontrakcie środkowego zawarty był zapis o wykupie (buy-out), z którego skorzystała drużyna Kolossos H Hotels ΚΑΕ, licząc, że McGlynn pomoże jej utrzymać się w najwyższej klasie rozgrywkowej. W tym sezonie zawodnik notował średnio ponad 14 punktów i niemal 8 zbiórek na mecz, zawsze zostawiając serce na parkiecie. Był solidnym punktem w rotacji trenera Krzysztofa Szablowskiego. Teraz Dziki muszą szukać jego następcy, choć mało prawdopodobne, że uda się zakontraktować nowego zawodnika przed czwartkowym spotkaniem. Jednym z najnowszych ruchów transferowych drużyny Startu było sprowadzenie Tevina Browna z ligi węgierskiej. Zawodnik ma już za sobą dwa rozegrane mecze w barwach Czerwono-Czarnych. W swoim debiucie przeciwko Treflowi zdobył 21 punktów, 6 zbiórek i 3 asysty, będąc solidnym punktem w zwycięskim spotkaniu przeciwko mistrzowi Polski. Brown trafił do Lublina w ramach try-outu jako zastępstwo za kontuzjowanego Manu Lecomte’a, który nabawił się urazu podczas meczu reprezentacji Belgii z Estonią.

Ostatnie mecze: Gospodarze czwartkowego spotkania swój ostatni mecz w ramach Orlen Basket Ligi rozegrali w niedzielę przeciwko MKS-owi Dąbrowa Górnicza. Tego meczu kibice dąbrowskiego klubu z pewnością nie zapomną, gdyż ich drużyna zdobyła zaledwie 48 punktów – był to jeden z najsłabszych występów w ostatnich latach. Liderem punktowym tego spotkania był Nick McGlynn, który zdobył 20 punktów, co jeszcze bardziej podkreśla, jak ważną rolę odgrywał w zespole. Warto również wspomnieć, że trener Krzysztof Szablowski miał do dyspozycji jedynie 6 zawodników (nie licząc Szymańskiego i Nojszewskiego). Było to spowodowane wirusem, który rozprzestrzenił się w drużynie po powrocie z Estonii. Dodatkowo, jak poinformował prezes Michał Szolc: „Groszek i Mokry grali dzisiaj z gorączką i na własną prośbę”

Lublinianie z kolei w piątek, 13-go, pokonali Zastal z Zielonej Góry! Po słabszej pierwszej kwarcie musieli odrabiać straty, co ostatecznie im się udało. Tego dnia pod względem punktowym najbardziej wyróżnili się Ousmane Drame, który zdobył 20 punktów i zanotował 11 zbiórek, oraz Tyran de Lattibeaudiere z dorobkiem 18 punktów i 5 zbiórek. Jak to wygląda statystycznie w tym sezonie? Otóż Start to drużyna, która zdobywa najwięcej punktów na mecz – średnio 92,6 punktu. Z kolei Dziki zamykają tę klasyfikację, zdobywając średnio 74,6 punktu na spotkanie. Pod względem zbiórek lepsze są Dziki, które notują średnio 37,1 zbiórki na mecz (czwarty wynik w lidze), podczas gdy Start zbiera średnio 34,7 piłki na spotkanie. W tym meczu może się to jednak zmienić, ponieważ zabraknie najlepszego zbierającego drużyny, Nicka McGlynna. Start zdobywa dużo punktów, ale również sporo ich traci – średnio ponad 90 na mecz. Dziki natomiast tracą średnio 75 punktów na spotkanie.

EWENTUALNE POJEDYNKI:

Janari Joessar vs. CJ Williams – pojedynek zawodników, którzy wyróżniają się rzutami zza łuku. Estończyk może pochwalić się dodatkowymi rzutami z półdystansu, podczas gdy zawodnik Startu preferuje bardziej wejścia pod kosz niż rzuty z tej odległości. Joessar w stołecznej drużynie otrzymał większą rolę niż tylko zadaniowca, jak miało to miejsce we Włocławku. Oprócz punktów dodaje średnio 7 zbiórek na swoje konto, co jest również istotnym wkładem w grę drużyny. W przeciwieństwie do niego, Williams notuje niecałe dwie zbiórki na mecz. W spotkaniu przeciwko Treflowi były zawodnik NBA popełnił błąd w obronie – zamiast faulować, pozwolił Zyskowskiemu na swobodną grę, a ten wykorzystał błąd, trafiając rzut za trzy na dogrywkę. Jednak chwilę potem Williams zrekompensował się, trafiając jedną z kluczowych trójek, która pomogła jego drużynie.

Denzel Andersson vs Tyran De Lattibeaudiere – pojedynek skrzydłowych, w którym Szwed będzie miał za zadanie zatrzymać rozpędzonego Jamajczyka, który będzie chciał wykorzystać swoje umiejętności fizyczne i strzeleckie, jak miało to miejsce w ostatnich meczach – szczególnie w spotkaniu z MKS-em, gdzie zdobył 33 punkty, prowadząc drużynę do zwycięstwa. Zawodnik Dzików, z kolei, nie może na razie zaliczyć sezonu do najbardziej udanych w swojej karierze. Andersson, wcześniej znany z dobrej skuteczności rzutów za trzy, w tym sezonie nie może się pochwalić takimi wynikami – jego skuteczność wynosi niecałe 28%, co jest dalekie od wyników, które osiągał w poprzednich latach, gdy w barwach Stali trafiał na poziomie 41%. Nie czeka go łatwe wyzwanie, pilnując Tyrana, ale także zawodnik z lubelskiej drużyny nie ma prostej misji. Szwed będzie na pewno starał się zaskoczyć go swoimi zagrywkami oraz próbami wyprowadzenia go z pomalowanego.

Warto jeszcze wspomnieć o rywalizacji kluczowych Polaków w swoich zespołach, mianowicie Jakuba Karolaka i Mateusza Szlachetki. Dodatkowo ciekawie zapowiada się pojedynek rezerwowych skrzydłowych z Polski, mianowicie Jarosława Mokrosa i Filipa Puta, którzy odgrywają ważną rolę wchodząc z ławki, a szczególnie ten drugi, który dodatkowo jest kapitanem w swojej drużynie.

Mój typ: Wygrana Startu

LEGIA WARSZAWA - GÓRNIK ZAMEK KSIĄŻ WAŁBRZYCH (20.12.2024, 17:30)

Drugim meczem, który uznałem za jeden z najciekawszych w tej kolejce, będzie starcie w Warszawie, gdzie tamtejsza Legia zmierzy się z beniaminkiem z Wałbrzycha! Obie drużyny zajmują miejsca w czołowej ósemce sezonu. Wojskowi są wiceliderem tabeli z bilansem 7 zwycięstw i 3 porażek, natomiast Górnik plasuje się na siódmym miejscu z identycznym bilansem jak Start i Dziki – 6 zwycięstw i 4 porażki. W środowisku klubu z Warszawy mówi się o poszukiwaniach zastępstwa za niezbyt dobrze spisującego się Shawna Jonesa. Włodarze Legii liczyli na jego lepszą postawę w tym sezonie, zwłaszcza biorąc pod uwagę jego osiągnięcia z ubiegłych lat i to, jak prezentował się na polskich parkietach. Jego absencję można było zauważyć już podczas ostatniego meczu z Treflem w Sopocie.

Ostatnie mecze: Stołeczna drużyna, jak już wcześniej wspominałem, swój mecz w ubiegłej kolejce rozegrała w Sopocie, ostatecznie demolując drużynę mistrza Polski 109:75! W pewnym momencie spotkania goście prowadzili różnicą aż 43 punktów, co jest wręcz nie do pomyślenia w starciu z taką drużyną jak Trefl. Tak imponujący wynik był przede wszystkim zasługą świetnej formy lidera Legii, Kamerona McGusty'ego, który zdobył 29 punktów, dodał 6 asyst i 3 zbiórki, a także był nieomylny na linii rzutów wolnych – 11/11. Warto również wyróżnić kapitana Wojskowych, Michała Kolendę, który dołożył 18 punktów. Na pochwałę zasługuje jednak cała drużyna, bo bez ich znakomitej dyspozycji taki wynik i przewaga punktowa nie byłyby możliwe. Wysokie zwycięstwo miało także swoje odzwierciedlenie w skuteczności. Legia trafiała z gry na poziomie niemal 62%, podczas gdy Sopocianie mieli ogromne problemy z rzutami, notując jedynie 40% skuteczności. Z kolei Górnik swój ostatni mecz rozgrywał na własnym parkiecie, pokonując drużynę z Torunia 77:63 i przełamując tym samym passę trzech porażek z rzędu. Kluczowy w tym zwycięstwie był świetny występ tercetu: Gilbert - Gotcher - Smith. Najlepszy punktowo był Ike Smith, który zdobył 22 punkty oraz dołożył 5 zbiórek. Toddrick Gotcher zakończył spotkanie z dorobkiem 18 punktów, a Alterique Gilbert zanotował 15 punktów, 7 asyst i 3 zbiórki.Podobnie jak w przypadku ich piątkowych przeciwników, każdy z zawodników Górnika wnosi coś od siebie, tworząc świetnie funkcjonującą drużynę. Jak na razie beniaminek zaskakuje dużą część kibiców naszej ligi, osiągając tak dobre wyniki!

Legia zdobywa średnio 83.9 punktów na mecz, na co duży wpływ miał ich ostatni, spektakularny występ przeciwko Treflowi. Z kolei Wałbrzyszanie pod względem punktów plasują się na dole ligowej klasyfikacji – średnio 75.1 punktów na mecz, co czyni ich drugą najsłabszą drużyną w tej statystyce. Czym jednak Górnik przeważa nad rywalami? Są to zbiórki – z wynikiem ponad 37 zebranych piłek na mecz beniaminek zajmuje trzecie miejsce w lidze, podczas gdy Legia notuje średnio niecałe 35 zbiórek. Dobra postawa Górnika na tablicach to przede wszystkim zasługa Dariusza Wyki, który notuje ponad 7 zbiórek na mecz. Solidne wsparcie pod tym względem dają także Joshua Patton i Maciej Bojanowski, którzy dokładają średnio ponad 4 zbiórki na mecz. W drużynie gospodarzy na deskach króluje natomiast Mate Vucić! Chorwat zbiera średnio 9 piłek na mecz, co jest trzecim najlepszym wynikiem w lidze.

EWENTUALNE POJEDYNKI:

Mate Vucić vs Dariusz Wyka – kluczowy pojedynek podkoszowych! Zarówno jeden, jak i drugi, są liderami swoich drużyn pod względem zbiórek, co już wcześniej wspominałem. Obaj zawodnicy wykazują się wszechstronnością w tym sezonie, będąc solidnymi filarami swoich zespołów. Vucić, wykorzystując każdą otrzymaną szansę, świetnie prezentuje się pod nieobecność swojego zastępcy Shawna Jonesa (który wciąż jest w drużynie, choć jego kontrakt nie został rozwiązany). W ostatnim meczu znakomicie kończył akcje pick & roll, zdobywając 11 punktów i 10 zbiórek, czym zanotował solidne double-double. Wyka z kolei przechodzi w tym roku swoją „drugą młodość”. Były kapitan stołecznej drużyny otrzymał większą rolę w Górniku niż miał wcześniej w Legii, a pod wodzą Andrzeja Adamka spisuje się rewelacyjnie, stanowiąc kluczową postać w grze wałbrzyszan.

Kameron McGusty vs Toddrick Gotcher – pojedynek liderów punktowych w swoich drużynach! McGusty, jak już wcześniej wspominałem, świetnie wszedł w ten sezon, prezentując pełen wachlarz swoich umiejętności i wszechstronności. Wjazdy pod kosz, rzuty z dystansu, czy efektowne akcje zakończone wsadami – to tylko część jego imponującego repertuaru. Warto podkreślić, że McGusty gra niezwykle efektywnie, trafiając rzuty na wysokiej skuteczności: 55.8% z gry, w tym 58.8% zza łuku. Jest on obecnie liderem punktowym Orlen Basket Ligi, jeśli nie liczyć Boumy, który opuścił już naszą ligę. McGusty zdobywa średnio 21.8 punktów na mecz. Gotcher z kolei nie jest aż tak efektownym zawodnikiem, jednak jego postawa w tym sezonie również zasługuje na uznanie. Grający wcześniej w Rumunii zawodnik notuje średnio ponad 14 punktów na mecz przy solidnej skuteczności, zwłaszcza zza łuku – 41%. Gotcher to gracz dynamiczny, który potrafi skutecznie atakować strefę podkoszową i zdobywać stamtąd cenne punkty. To starcie zapowiada się niezwykle interesująco. Ani McGusty, ani Gotcher nie będą mieli łatwego zadania. Jeśli którejś z drużyn uda się „wyłączyć” z gry swojego rywala, może to stanowić klucz do zwycięstwa i dać wyraźną przewagę.

Andrzej Pluta Jr vs Alterique Gilbert – pojedynek graczy z pozoru drugoplanowych, ale kluczowych dla swoich drużyn! Gilbert to czołowy zagraniczny zawodnik, który doskonale odnajduje się zarówno w roli kreatora gry, jak i skutecznego strzelca. Średnio notuje 5 asyst na mecz, a jego umiejętność zdobywania punktów z dystansu czyni go niezwykle groźnym dla każdej obrony. Pluta natomiast jest jednym z kluczowych graczy polskiej rotacji. To wszechstronny zawodnik w ataku – potrafi zarówno skutecznie atakować kosz, jak i trafiać z dystansu. Podobnie jak Gilbert, imponuje umiejętnością dzielenia się piłką, notując 5 asyst na mecz. Jego wejścia z ławki stanowią duży impuls dla zespołu prowadzonego przez Ivicę Skelina, co niejednokrotnie pozwala Legii na utrzymanie tempa gry lub odrabianie strat. Obaj zawodnicy odgrywają ważną rolę w swoich drużynach i ich postawa na parkiecie może mieć kluczowe znaczenie dla przebiegu meczu.

Mój typ: Wygrana Legii

PGE SPÓJNIA STARGARD - KING SZCZECIN (22.12.2024, 15:30)

Trzecim najciekawszym meczem kolejki wybrałem starcie pomiędzy Spójnią a Kingiem, głównie dlatego, że będzie to mecz derbowy! Mimo wszystko obie drużyny dzieli aż 6 miejsc w tabeli. King zajmuje 4. miejsce z bilansem 6 zwycięstw i 4 porażek (tak jak Start, Dziki i Górnik), natomiast Spójnia plasuje się na 10. pozycji z bilansem 4 wygranych i 6 przegranych. W ostatnim czasie w drużynie ze Szczecina doszło do kilku zmian kadrowych. Odeszli Teyvon Meyers – zawodnik, który bardziej pasował na pozycję numer 2 niż na rozgrywającego, jakiego od niego oczekiwano. W lidze zdobywał średnio ponad 9 punktów, 4 zbiórki i 2 asysty na mecz. Drugim zawodnikiem, którego kibice Watahy nie zobaczą już w swoich barwach, jest środkowy Chad Brown. Porównywany wyglądem do Mathiasa Lessorta, niestety nie zaprezentował podobnego poziomu w grze. Brown, zapowiadający się świetnie, w 10 spotkaniach ligowych notował średnio 8 punktów i 4 zbiórki na mecz, co jak na zawodnika o jego predyspozycjach i możliwościach nie jest zbyt dobrym wynikiem. Dodatkowo, w derbach może zabraknąć kontuzjowanego Isiaha Whiteheada, który dołączył do drużyny w trakcie sezonu po rozwiązaniu kontraktu ze Śląskiem Wrocław.

OSTATNIE MECZE: Stargardzianie w swoim ostatnim domowym meczu, rozegranym w niedzielę, ulegli przyjezdnym z Wrocławia 69:76. Najlepszym punktującym drużyny był Luther Muhammad, który zdobył 16 punktów i dołożył 4 zbiórki. Niestety, patrząc na grę Spójni, sytuacja nie wygląda zbyt optymistycznie. Przegrana w ubiegły weekend była dla nich drugą z rzędu – najpierw ulegli Arce, w której doszło do zmian na ławce trenerskiej i wymieniono kilku zawodników. Wracając do meczu ze Śląskiem, początek należał do Spójni, ale problemy ze skutecznością rzutową oraz przewinieniami kluczowych graczy, takich jak Luther Muhammad, osłabiły ich grę.

Szczecinianie, podobnie jak ich derbowi przeciwnicy, przegrali swój ostatni mecz. Ich rywalami byli Czarni, którzy wygrali 79:68. Najlepiej punktującym zawodnikiem Kinga był Teyvon Myers, zdobywca 15 punktów, który jednak został niedawno zwolniony. Drugim najlepszym strzelcem był Aleksander Dziewa, podkoszowy, który dołożył 14 punktów i 3 zbiórki. Rewelacyjny występ Steina z Czarnych, który zdobył aż 29 punktów, pozwolił im odnieść zwycięstwo nad wicemistrzem Polski. W drużynie ze Szczecina widoczny jest brak typowego rozgrywającego, jakim był bez wątpienia Andy Mazurczak. Bez niego gra Kinga nie wygląda już tak dobrze jak przed kontuzją kapitana Watahy, który niestety nie zagra do końca sezonu.

Jak to wygląda statystycznie? Goście niedzielnego spotkania to piąta najlepiej punktująca drużyna w lidze, zdobywająca średnio niemal 85 punktów na mecz. Spójnia natomiast znajduje się w TOP 3 drużyn zdobywających najmniej punktów w meczu – średnio ponad 77 oczek. Biało-bordowi jednak przeważają w zbiórkach, notując średnio 36 na mecz, podczas gdy King zdobywa niecałe 34 zbiórki na spotkanie.

EWENTUALNE POJEDYNKI:

Luther Muhammad kontra James Woodard – pojedynek dwóch najlepszych strzelców w swoich drużynach. Muhammad zdobywa średnio ponad 17 punktów na mecz, dokładając do tego ponad 4 zbiórki. Uwielbia rzuty z półdystansu oraz dynamiczne wjazdy pod kosz, z których zdobywa wiele punktów. Obecnie plasuje się na 8. miejscu w klasyfikacji najlepszych strzelców Orlen Basket Ligi. Woodard z kolei będzie odgrywał jeszcze większą rolę w drużynie ze Szczecina, szczególnie pod nieobecność zwolnionego Meyersa oraz kontuzjowanego Whiteheada. Ktoś musi zdobywać punkty także z obwodu, jednak Woodard będzie musiał unikać takich występów, jak w rozgrywkach BCL, gdzie przeciwko drużynie z Malagi zdobył jedynie 7 punktów. W ostatnich meczach ligowych również miał problemy ze skutecznością – zdobył 11 punktów przeciwko Czarnym i zaledwie 5 w spotkaniu z Dzikami. Za to w meczu przeciwko Zielonej Górze zanotował znakomity występ, zdobywając 31 punktów. Zawodnicy ze Szczecina na pewno będą próbowali wymuszać faule na Muhammadzie, ponieważ jego wykluczenie z gry znacząco utrudniłoby Spójni zadanie, jakim jest wygranie meczu.

Dodatkowo warto zwrócić uwagę na pojedynki pod koszem – Aleksander Dziewa kontra Aleksandar Langović, którzy są kluczowymi zawodnikami w rotacji swoich trenerów. Obaj należą do najlepszych punktujących w swoich drużynach. Dziewa zdobywa średnio prawie 13 punktów na mecz, natomiast Serb notuje prawie 11. Langović wyprzedza jednak Dziewę pod względem zbiórek – średnio 5 na mecz w porównaniu do ponad 3 w wykonaniu polskiego podkoszowego.

Ponadto warto wspomnieć o innych kluczowych zawodnikach obu drużyn. W ekipie Kinga Szczecin wyróżnia się Przemysław Żołnierewicz, który zdobywa średnio 11 punktów na mecz, a w drużynie Spójnii - Ta'lon Cooper, notujący średnio 12 punktów na spotkanie. Ważną postacią w rotacji trenera Arkadiusza Miłoszewskiego jest również Kassim Nicholson, który w ostatnim meczu BCL miał okazję grać na pozycji rozgrywającego ze względu na brak zawodników na tej pozycji. Z kolei w drużynie Spójni kluczową rolę odgrywa Sebastian Kowalczyk, który zdobywa średnio 8 punktów, 2 zbiórki oraz 2 asysty na mecz. Jego wejścia z ławki dają drużynie znaczący impuls świeżości i energii.

Mój typ: Wygrana Kinga

POZOSTAŁE MECZE W KOLEJCE:Zastal Zielona Góra vs Trefl Sopot - 21.12.2024, 15:30Energa Icon Sea Czarni Słupsk vs MKS Dąbrowa Górnicza - 21.12.2024, 17:30Tasomix Rosiek Stal Ostrów Wielkopolski vs WKS Śląsk Wrocław - 22.12.2024, 17:30Arriva Polski Cukier Toruń vs Tauron GTK Gliwice - 22.12.2024, 19:30Anwil Włocławek vs AMW Arka Gdynia - 23.12.2024, 19:00

POZOSTAŁE MECZE W KOLEJCE:

Zastal Zielona Góra vs Trefl Sopot - 21.12.2024, 15:30

Energa Icon Sea Czarni Słupsk vs MKS Dąbrowa Górnicza - 21.12.2024, 17:30

Tasomix Rosiek Stal Ostrów Wielkopolski vs WKS Śląsk Wrocław - 22.12.2024, 17:30

Arriva Polski Cukier Toruń vs Tauron GTK Gliwice - 22.12.2024, 19:30

Anwil Włocławek vs AMW Arka Gdynia - 23.12.2024, 19:00