RZUTZA3.PL PLKKROL-LOVELL-CABBIL-GORNIK-POKONUJE-ARKE-W-80-ROCZNICE-ISTNIENIA-KLUBU
Król Lovell Cabbil! - Górnik pokonuje Arkę w 80 rocznicę istnienia klubu
6 dni temu
Minionej niedzieli klub Górnik Zamek Książ Wałbrzych obchodził swoje 80. urodziny. Zawodnicy i kibice postanowili, że ten wieczór na stałe wpisze się do wałbrzyskich kronik sportowych. Górnik w heroiczny sposób odrobił straty i spektakularną czwartą kwartą sprawił ogromny prezent wszystkim sympatykom Biało-Niebieskim, a oni - odpłacili się wspaniałą meczową oprawą. Na parkiecie rządził i dzielił Król Lovell Cabbil!
Minionej niedzieli klub Górnik Zamek Książ Wałbrzych obchodził swoje 80. urodziny. Zawodnicy i kibice postanowili, że ten wieczór na stałe wpisze się do wałbrzyskich kronik sportowych. Górnik w heroiczny sposób odrobił straty i spektakularną czwartą kwartą sprawił ogromny prezent wszystkim sympatykom Biało-Niebieskim, a oni - odpłacili się wspaniałą meczową oprawą. Na parkiecie rządził i dzielił Król Lovell Cabbil!

Emocje, rekordy i solidna koszykówka
Meczem zamykającym 23. kolejkę spotkań w ramach Orlen Basket Ligi był pojedynek Górnika Zamek Książ Wałbrzych z drużyną AMW Arka Gdynia. Gospodarzy nie opuszcza pech i widmo kontuzji, dlatego do gry przystąpili bez Marca Garcii i Barreta Bensona oraz Ike'a Smitha, który zmaga się z poważnym urazem mięśnia. Do składu powrócił co prawda Kacper Marchewka, który ucierpiał w zderzeniu spowodowanym przez Jakuba Schenka w meczu półfinałowym Pucharu Polski, jednak na parkiecie spędził niespełna sześć i pół minuty, a jego rola została znacznie ograniczona. Podobnie jak rola Grzegorza Kulki, który podczas dwóch i pół minuty spędzonych na boisku zaliczył jedynie jedną zbiórkę.Faworytem spotkania bez wątpienia byli przyjezdni. Arka Gdynia w poprzedniej kolejce zwyciężyła, po raz drugi w tym sezonie, derby Pomorza pokonując Trefl Sopot 80:77 i wydawać by się mogło przełamała chwilowy kryzys. Co zresztą udowodnili na boisku szybko obejmując pewne prowadzenie. Gospodarze przez pierwsze trzy kwarty próbowali gonić i odrabiać straty - z różnym skutkiem. Raz zbliżali się na kilka punktów, a raz Arka odskakiwała na kilkanaście - w pewnym momencie osiągając nawet przewagę 15 oczek. Czwarta, ostatnia odsłona meczu rozpoczęła się od stanu 64:75 i miała być symbolicznym postawieniem "kropki nad i" dla przyjezdnych, dla których byłby to rewanż za poniesioną porażkę w ćwierćfinale Pucharu Polski. Miała być... ale nie była, ponieważ w wałbrzyskiej drużynie wydarzył się Król Lovell Cabbil, który przez ostatnie 10 minut gry postanowił rozbić bank. Zdobył 20 punktów, a w całym meczu rekordowe 40 oczek. Jest to zarówno rekord indywidualny Cabbila, oraz rekordowy występ obecnego sezonu OBL. Górnik Zamek Książ Wałbrzych zwyciężył ostatnią część spotkania 39:22 i cały mecz 103:97, ustanawiając tym samym rekord ligi tego sezonu w ilości punktów zdobytych podczas jednej kwarty i sprawiając wspaniały prezent na jubileusz klubu. Oprócz Lovella Cabbila, któremu podczas celebracji zwycięstwa założono na głowę papierową koronę upamiętniającą zeszłoroczne zdobycie Pucharu Polski i nawiązującej do sponsora tytularnego drużyny - Zamku Książ - świetny występ zaliczył również Avery Anderson III, który na swoim koncie zapisał double-double notując 23 punkty (w tym 3/3 zza łuku) i 11 asyst. Niestety ostatnie minuty spotkania oglądał z ławki po złapaniu piątego faulu indywidualnego. W drużynie przyjezdnych bardzo dobrze zaprezentowali się Polacy: Jarosław Zyskowski - zdobywca 20 punktów (w tym 3/4 z dystansu), oraz Kamil Łączyński - autor double-double 18 punktów i 11 asyst. Zabrakło za to wsparcia zagranicznych graczy - Okauru 7 punktów, czy Barrett 4 punkty.
Meczem zamykającym 23. kolejkę spotkań w ramach Orlen Basket Ligi był pojedynek Górnika Zamek Książ Wałbrzych z drużyną AMW Arka Gdynia. Gospodarzy nie opuszcza pech i widmo kontuzji, dlatego do gry przystąpili bez Marca Garcii i Barreta Bensona oraz Ike'a Smitha, który zmaga się z poważnym urazem mięśnia. Do składu powrócił co prawda Kacper Marchewka, który ucierpiał w zderzeniu spowodowanym przez Jakuba Schenka w meczu półfinałowym Pucharu Polski, jednak na parkiecie spędził niespełna sześć i pół minuty, a jego rola została znacznie ograniczona. Podobnie jak rola Grzegorza Kulki, który podczas dwóch i pół minuty spędzonych na boisku zaliczył jedynie jedną zbiórkę.
Faworytem spotkania bez wątpienia byli przyjezdni. Arka Gdynia w poprzedniej kolejce zwyciężyła, po raz drugi w tym sezonie, derby Pomorza pokonując Trefl Sopot 80:77 i wydawać by się mogło przełamała chwilowy kryzys. Co zresztą udowodnili na boisku szybko obejmując pewne prowadzenie. Gospodarze przez pierwsze trzy kwarty próbowali gonić i odrabiać straty - z różnym skutkiem. Raz zbliżali się na kilka punktów, a raz Arka odskakiwała na kilkanaście - w pewnym momencie osiągając nawet przewagę 15 oczek. Czwarta, ostatnia odsłona meczu rozpoczęła się od stanu 64:75 i miała być symbolicznym postawieniem "kropki nad i" dla przyjezdnych, dla których byłby to rewanż za poniesioną porażkę w ćwierćfinale Pucharu Polski. Miała być... ale nie była, ponieważ w wałbrzyskiej drużynie wydarzył się Król Lovell Cabbil, który przez ostatnie 10 minut gry postanowił rozbić bank. Zdobył 20 punktów, a w całym meczu rekordowe 40 oczek. Jest to zarówno rekord indywidualny Cabbila, oraz rekordowy występ obecnego sezonu OBL. Górnik Zamek Książ Wałbrzych zwyciężył ostatnią część spotkania 39:22 i cały mecz 103:97, ustanawiając tym samym rekord ligi tego sezonu w ilości punktów zdobytych podczas jednej kwarty i sprawiając wspaniały prezent na jubileusz klubu. Oprócz Lovella Cabbila, któremu podczas celebracji zwycięstwa założono na głowę papierową koronę upamiętniającą zeszłoroczne zdobycie Pucharu Polski i nawiązującej do sponsora tytularnego drużyny - Zamku Książ - świetny występ zaliczył również Avery Anderson III, który na swoim koncie zapisał double-double notując 23 punkty (w tym 3/3 zza łuku) i 11 asyst. Niestety ostatnie minuty spotkania oglądał z ławki po złapaniu piątego faulu indywidualnego. W drużynie przyjezdnych bardzo dobrze zaprezentowali się Polacy: Jarosław Zyskowski - zdobywca 20 punktów (w tym 3/4 z dystansu), oraz Kamil Łączyński - autor double-double 18 punktów i 11 asyst. Zabrakło za to wsparcia zagranicznych graczy - Okauru 7 punktów, czy Barrett 4 punkty.
Oprawa godna 80-siątki!Gospodarze przy okazji spotkania przygotowali kilka niespodzianek w ramach obchodów 80. rocznicy klubu. Na hali Aqua-Zdrój pojawił się telebim, na którym przed meczem zaprezentowano kilkuminutowy film podsumowujący wałbrzyski sport, a w przerwach zapraszano do zabawy "Kiss-Cam". Na mecz zaproszono byłych zawodników Górnika, a także profesjonalny zespół Cheerleaderek ze Śląska. Panie oprócz tańca i popisów akrobatycznych, wystrzeliwały w stronę trybun klubowe koszulki. Nie zabrakło konkursu rzutu z połowy boiska, w którym oprócz kibiców wystąpił - legenda wałbrzyskiej drużyny - Krzysztof "Profesor" Jakóbczyk. Z okazji urodzin swoje otwarcie miał również oficjalny klubowy sklep kibica, w którym można było nabyć koszulki, piłki i wiele innych biało-niebieskich gadżetów.Jednak największe i wręcz niezapomniane wrażenie zrobiła przygotowana specjalnie na tą wyjątkową okazję przedmeczowa oprawa. Na czterech ogromnych płachtach materiału, wciąganych kolejno pod dach hali zaprezentowano w komiksowym stylu historię wałbrzyskiego klubu koszykówki: od założenia, poprzez lata świetności i zdobycie dwóch Mistrzostw Polski, przez kłopoty, spadki i kolejne próby powrotu do najwyższej klasy rozgrywek, aż po awans do ekstraklasy i zdobycie pierwszego Pucharu Polski dla wałbrzyskiego klubu. Całość dopełniła piosenka zespołu Lady Pank "Wspinaczka", która idealnie opisuje ostatnie lata Górnika i "wspinaczkę" do Orlen Basket Ligi, w której być może "tlenu mniej", ale z pewnością "przepięknie jest".Jak podaje stowarzyszenie kibiców Wałbrzyski Kocioł do przygotowania oprawy zużyto 280 metrów kwadratowych materiału i 70 litrów farb, a przygotowania trwały półtora miesiąca... ale warto było! Na pewno pozostanie ona w pamięci wszystkich sympatyków koszykówki, a niesieni fantastycznym dopingiem wałbrzyskich kibiców zawodnicy, wspaniale odpłacili się za zaangażowanie swoich fanów.
Oprawa godna 80-siątki!
Gospodarze przy okazji spotkania przygotowali kilka niespodzianek w ramach obchodów 80. rocznicy klubu. Na hali Aqua-Zdrój pojawił się telebim, na którym przed meczem zaprezentowano kilkuminutowy film podsumowujący wałbrzyski sport, a w przerwach zapraszano do zabawy "Kiss-Cam". Na mecz zaproszono byłych zawodników Górnika, a także profesjonalny zespół Cheerleaderek ze Śląska. Panie oprócz tańca i popisów akrobatycznych, wystrzeliwały w stronę trybun klubowe koszulki. Nie zabrakło konkursu rzutu z połowy boiska, w którym oprócz kibiców wystąpił - legenda wałbrzyskiej drużyny - Krzysztof "Profesor" Jakóbczyk. Z okazji urodzin swoje otwarcie miał również oficjalny klubowy sklep kibica, w którym można było nabyć koszulki, piłki i wiele innych biało-niebieskich gadżetów.
Jednak największe i wręcz niezapomniane wrażenie zrobiła przygotowana specjalnie na tą wyjątkową okazję przedmeczowa oprawa. Na czterech ogromnych płachtach materiału, wciąganych kolejno pod dach hali zaprezentowano w komiksowym stylu historię wałbrzyskiego klubu koszykówki: od założenia, poprzez lata świetności i zdobycie dwóch Mistrzostw Polski, przez kłopoty, spadki i kolejne próby powrotu do najwyższej klasy rozgrywek, aż po awans do ekstraklasy i zdobycie pierwszego Pucharu Polski dla wałbrzyskiego klubu. Całość dopełniła piosenka zespołu Lady Pank "Wspinaczka", która idealnie opisuje ostatnie lata Górnika i "wspinaczkę" do Orlen Basket Ligi, w której być może "tlenu mniej", ale z pewnością "przepięknie jest".
Jak podaje stowarzyszenie kibiców Wałbrzyski Kocioł do przygotowania oprawy zużyto 280 metrów kwadratowych materiału i 70 litrów farb, a przygotowania trwały półtora miesiąca... ale warto było! Na pewno pozostanie ona w pamięci wszystkich sympatyków koszykówki, a niesieni fantastycznym dopingiem wałbrzyskich kibiców zawodnicy, wspaniale odpłacili się za zaangażowanie swoich fanów.
Najbliższe spotkanieJuż dziś hala Aqua-Zdrój ponownie wypełni się sympatykami Biało-Niebieskich, a Górnik Zamek Książ Wałbrzych podejmie bardzo dobrze dysponowaną w ostatnim czasie drużynę MKS Dąbrowa Górnicza. Czy Wałbrzyszanom uda się zatrzymać Muhammada i spółkę? A może to obrona MKSu nie będzie mogła upilnować teksański rewolwerów: Cabbila i Andersona?Górnik Zamek Książ Wałbrzych - MKS Dąbrowa Górnicza - 26.03 godz. 18:00
Najbliższe spotkanieJuż dziś hala Aqua-Zdrój ponownie wypełni się sympatykami Biało-Niebieskich, a Górnik Zamek Książ Wałbrzych podejmie bardzo dobrze dysponowaną w ostatnim czasie drużynę MKS Dąbrowa Górnicza. Czy Wałbrzyszanom uda się zatrzymać Muhammada i spółkę? A może to obrona MKSu nie będzie mogła upilnować teksański rewolwerów: Cabbila i Andersona?Górnik Zamek Książ Wałbrzych - MKS Dąbrowa Górnicza - 26.03 godz. 18:00
Najbliższe spotkanie
Już dziś hala Aqua-Zdrój ponownie wypełni się sympatykami Biało-Niebieskich, a Górnik Zamek Książ Wałbrzych podejmie bardzo dobrze dysponowaną w ostatnim czasie drużynę MKS Dąbrowa Górnicza. Czy Wałbrzyszanom uda się zatrzymać Muhammada i spółkę? A może to obrona MKSu nie będzie mogła upilnować teksański rewolwerów: Cabbila i Andersona?
Górnik Zamek Książ Wałbrzych - MKS Dąbrowa Górnicza - 26.03 godz. 18:00