RZUTZA3.PL PLKLEGIA-WARSZAWA-ZNOWU-MISTRZEM
Legia Warszawa znowu mistrzem!
21/06/2026 21:56
Legia Warszawa wygrywa z Orlen Zastalem Zielona Góra 78:70 w siódmym meczu finałów i po raz drugi z rzędu oraz dziewiąty w historii klubu zostaje mistrzem Polski! Po około miesiącu walki w Play Offach, zwieńczonej wyczerpującą serią finałową, stołeczny klub dołącza do grona pięciu zespołów, które w XXI w. obroniły mistrzowski tytuł. Ostatni raz dokonał tego Anwil Włocławek w latach 2018 i 2019. MVP finałów został Andrzej Pluta.
W ćwierćfinałach podopieczni Heiko Rannuli odprawili 3:1 MKS Dąbrowa Górnicza, następnie pewnie przejechali się w warszawskich derbach po Dzikach, zamykając serię w trzech meczach, a na koniec stoczyli rewelacyjny bój z sensacją z Zielonej Góry. Zastal nie był przecież faworytem przed tymi Play Offami, do których awansował dopiero po meczu Play-In z Anwilem Włocławek, a jednak był o włos od historycznego wyczynu i pierwszego od sześciu lat mistrzostwa. Samo wyeliminowanie Kinga Szczecin oraz AMW Arki Gdynia jest ogromnym sukcesem i patrząc na to, jakim budżetem dysponował zespół z województwa lubuskiego, kibice klubu chyba nie mogli sobie wymarzyć lepszego sezonu.
Początek należał do Zastalu, który szybko wyszedł na prowadzenie 8:0, nie pozwalając gospodarzom na zdobycie punktów przez pierwsze dwie minuty. Legia nie wyglądała najlepiej w pierwszej kwarcie i tak jak w poprzednich spotkaniach, to właśnie ich rywale otwierali wynik spotkania, a liderzy wojskowych mieli niemałe problemy z decyzyjnością i skutecznością. Goście od pierwszych minutach mieli pomysł na grę w ataku, dzięki czemu po około ośmiu minutach doprowadzili do wyniku 11:17. Nieco lepsza końcówka pierwszej kwarty pozwoliła Legii zbliżyć się na dwa punkty i po dziesięciu minutach ekipa przyjezdna prowadziła 19:17.
Do pierwszego prowadzenia (22:21) podopieczni Heiko Rannuli doprowadzili po dwóch minutach drugiej kwarty. Ten moment dał pewien impuls gospodarzom, lecz zielonogórzanie nie zamierzali odpuszczać, mimo, że atak po ich stronie trochę zwolnił. Za kilka chwil legionistom jednak udało się złapać rytm i doprowadzić do wyniku 29:26, co zmusiło już trenera Miłoszewskiego do wzięcia pierwszego w tym meczu timeoutu. Po przerwie niewiele się zmieniło - zawodnicy w białych strojach coraz bardziej się rozpędzali, a Zastal próbował nadrabiać kilkupunktowe straty. Ostatecznie mistrzowie Polski schodzili do szatni z pewnym prowadzeniem 46:38.
Po przerwie Legia kontynuowała kontrolę gry i utrzymywanie całkiem bezpiecznego prowadzenia. Nareszcie na boisku widoczny był lider zespołu i MVP sezonu zasadniczego - Andrzej Pluta. Rozgrywający po kilku gorszych występach zaprezentował się na poziomie, do którego przyzwyczaił kibiców we wcześniejszych pojedynkach i prowadził swoich kolegów w stronę drugiego mistrzostwa. Dzięki m.in. jego grze, gospodarzom ponownie udało się zwiększyć dystans do dwucyfrowej przewagi i na niecałe cztery minuty do końca trzeciej kwarty na tablicy widniał wynik 60:50. Goście jednak trochę poprawili swoją grę pod koniec tej części meczu i ta zakończyła się wynikiem 66:61.
Ostatnie dziesięć minut tego sezonu dostarczyło nam wiele emocji. Zastal szybko doprowadził do zaledwie 3 punktów różnicy (67:64) i pozostawał w grze do samego końca. Przez kilka minut czwartej kwarty co prawda nie oglądaliśmy najpiękniejszego basketu, lecz nie zabrakło walki, w wyniku której chociażby boisko musiał opuścić Krzysztof Sulima. Zmęczenie też dawało o sobie znać, co pokazuje wynik, "zaledwie" 70:65 po 36 minutach rywalizacji. W końcówce brakowało obu ekipom skuteczności i kluczowa była ta kilkupunktowa zaliczka Legii. Kolejne faule Zastalu pozwoliły Zielonym Kanonierom prowadzić 76:67 na dwie minuty do końca i już praktycznie nic nie mogło odebrać im tego triumfu. Trójka Conleya Garrisona pozwoliła zielonogórzanom zbliżyć się jeszcze do 5 punktów, lecz to nie wystarczyło. Celne dwa rzuty wolne dołożył jeszcze Dominic Brewton, który przypieczętował zwycięstwo Legii i ostatecznie spotkanie zakończyło się rezultatem 78:70.
Legia Warszawa 78:70 Orlen Zastal Zielona Góra (17:19), (29:19), (20:23), (12:9)
Legia Warszawa: Pluta 15, Thompson 11, Brewton 11, Hunter 10, Graves 9, Kollende 8, Wilczek 7, Silins 5
Orlen Zastal Zielona Góra: Lewis 10, Mazurczak 10, Maughmer 10, Matczak 8, Szumert 8, Garrison 8, Wilson III 6, Cartier 5, Sulima 5