RZUTZA3.PL PLKLEGIA-ZA-SABA-NA-VOLUNTARI-POMIMO-KAPITALNEGO-WYSTEPU-KAMERONA-MCGUSTYEGO
Legia za słaba na Voluntari pomimo kapitalnego występu Kamerona McGustyego
05/03/2025 21:54
5 marca Legia Warszawa przegrała spotkanie z CSU Voluntari 95:81.
5 marca Legia Warszawa przegrała spotkanie z CSU Voluntari 95:81.
Rzucanie w Bemowie rozpoczęli goście, na co Ej Onu odpowiedział rzutami wolnymi. Mimo wyrównanego początku, w ekipie Legii punktował niemal wyłącznie Onu, podczas gdy w drużynie gości mogliśmy zobaczyć dwóch byłych graczy polskich parkietów – Mike’a Caffey’a (Czarni Słupsk) i Kodi Justice’a (Śląsk Wrocław), który zdobył z tą drużyną mistrzostwo Polski. Po pierwszych pięciu minutach byliśmy świadkami bardzo dynamicznego spotkania, jednak pierwsza kwarta nie była udana dla Legii. Problemy z faulami i 10-punktowa strata pokazały, że Voluntari jest na wyższym poziomie. Ostatecznie kwartę zakończono wynikiem 23:15 dla gości, którzy mieli wyraźną przewagę.
W drugiej kwarcie Legia nieco zbliżyła się do rywali, ale szeroka rotacja Voluntari, z zawodnikami mającymi doświadczenie w różnych ligach, wciąż robiła różnicę. Pod koniec kwarty goście osiągnęli najwyższe prowadzenie w meczu, dominując zwłaszcza w rzutach dystansowych. Jednak na minutę przed końcem pierwszej połowy Legia dokonała czegoś, czego mało kto się spodziewał – błyskawicznie wróciła do gry. Kluczowa okazała się „6-punktowa akcja”, w której layup z faulem oraz kolejne szybkie punkty pozwoliły zmniejszyć stratę. Cameron McGusty, zdobywając swój 10. punkt, doprowadził do wyniku na styku, a następnie równo z syreną trafił trójkę, doprowadzając do remisu 45:45. Druga połowa lub ewentualna dogrywka zdecydują o zwycięstwie w dzisiejszym meczu! Punktowo w Legi prowadzi Mcgusty (14/2/2) a w Voluntari Justice (11/1/2)

Drugą część gry rozpoczęła trójka Mike’a Caffey’a, który w poprzednim sezonie w Polsce notował ponad 10 punktów na mecz. Następnie seria 7:0 w wykonaniu gości sprawiła, że Legia znalazła się w trudnej sytuacji, zmuszając trenera Rannulę do wzięcia przerwy. Po czasie Legia zaczęła punktować, choć właściwie powinno się powiedzieć „McGusty”, ponieważ to właśnie Cameron McGusty niemal w pojedynkę utrzymywał gospodarzy w grze, zdobywając prawie połowę punktów zespołu. Jednak dobra passa Legii nie trwała długo – po chwili przewaga gości znów wzrosła do 11 punktów, co zmusiło sztab trenerski do kolejnego czasu. Warto zauważyć, że po 4 minutach gry Legia miała już komplet fauli, podczas gdy Voluntari nie miało ani jednego przewinienia. Ostatecznie trzecia kwarta zakończyła się wynikiem 72:62 dla gości.
W czwartej kwarcie Legia zaczęła odrabiać straty, a po 26 minutach gry McGusty miał już 24 punkty na koncie. Oprócz niego dwucyfrowe zdobycze zanotowali również Andrzej Pluta i Ej Onu. Mimo że gospodarze starali się gonić wynik, Voluntari umiejętnie kontrolowało przebieg meczu, utrzymując około 10-punktową przewagę. Końcówka była nieco chaotyczna, ale wynik spotkania był już praktycznie przesądzony. Legia walczyła o jak najlepszy rezultat w kontekście dwumeczu, jednak ostatecznie przegrała 95:81.
Największe słowa uznania należą się Cameronowi McGusty’emu, który zakończył spotkanie ze statystykami 28 punktów, 4 zbiórki, 5 asyst. W drużynie gości najbardziej błyszczał Kodi Justice, notując 21 punktów, 1 zbiórkę i 3 asysty.
Największe słowa uznania należą się Cameronowi McGusty’emu, który zakończył spotkanie ze statystykami 28 punktów, 4 zbiórki, 5 asyst. W drużynie gości najbardziej błyszczał Kodi Justice, notując 21 punktów, 1 zbiórkę i 3 asysty.
