RZUTZA3.PL PLKNA-PRZEKOR-HISTORII-LEGIA-RUSZYLA-Z-PRZYGOTOWANIAMI-DO-OBRONY-TYTULU
Na przekór historii - Legia ruszyła z przygotowaniami do obrony tytułu
12/08/2025 10:42
Wczesnym popołudniem 11 sierpnia Mistrz Polski - Legia Warszawa rozpoczęła przygotowania do nowego sezonu, który przyniesie jej wiele wymagających jak i ciekawych momentów zaczynając od Superpucharu Polski na Bemowie przez mecze Ligi Mistrzów na Torwarze kończąc na oczekiwaniach obrony mistrzowskiego tytułu. Nikt przecież nie będzie czekał 56 lat na kolejny tego typu skalp. Jak pokazuje historia nie będzie to proste zadanie, bowiem przez ostatnie siedem sezonów mieliśmy siedem różnych drużyn z mistrzostwem kraju. Trener Heiko Rannula i jego lekko zmieniony sztab zrobią wszystko by powtórzyć z sukces z czerwca.

Jedenasty, ale jednak osiemnasty
Na oficjalnym profilu instagramowym klubu niedawno pojawiła się informacja o rozpoczęciu przygotowań 11 sierpnia, lecz w dniu wczorajszym na zajęciach prowadzonych w Hali Bemowo brali udział jedynie: Michał Kolenda, Maksymilian Wilczek, Błażej Czapla oraz kilku graczy drugiej drużyny. Dominik Grudziński trenujący indywidualnie z dużą dozą prawdopodobieństwa odejdzie z klubu jeszcze przed startem sezonu. Dwóch Legionistów przebywa na zgrupowaniach kadr narodowych - Andrzej Pluta Jr. z Polską i Matthias Tass pod okiem Heiko Rannuli z Estonią i dołączą do zespołu dopiero we wrześniu. Ojars Silins nie zmieścił się w łotewskiej kadrze Luci Banchiego na EuroBasket, ale do Warszawy przyleci w czwartkowy wieczór podobnie jak czwórka graczy amerykańskich: Thompson, Hunter, Graves i Shungu. Na przyszły weekend zaplanowane są badania medyczne oraz testy motoryczne pod czujnym okiem nowego specjalisty od przygotowania fizycznego w klubie - Francuza Samuela Covelliego. 27 sierpnia Zieloni Kanonierzy rozegrają w roli gospodarza sparing z Miastem Szkła Krosno, a 3 dni później także we własnej arenie podejmą warszawskie Dziki. We wrześniu Stołeczni spróbują swoich sił w dwóch mini turniejach, najpierw w Toruniu przeciwko Twardym Piernikom oraz niemieckiemu Wuerzburgowi, a później w Tallinie, lecz przeciwnicy nie są jeszcze znani.

Bemowo czyli de facto Inowrocław
Pierwszym meczem o stawkę dla obrońców tytułu Mistrza Polski będzie starcie z Treflem Sopot podczas Superpucharu Polski im. Adama Wójcika, który miał odbyć się w Inowrocławiu(co było hucznie ogłaszane jeszcze półtora roku temu), ale z powodu nakładającego się terminu eliminacji Ligi Mistrzów w których zagra Start Lublin z naszym superpucharem impreza została niedawno przeniesiona na warszawskie Bemowo. Obie hale nie pomieszczą nawet 2 000 widzów i nie są pewnie idealnym miejscem do rozgrywania Superpucharu, ale być może chodzi o najzwyczajniej o procentowe zapełnienie trybun. Puste sektory i mało fanatyczna atmosfera na trybunach większych hal w Radomiu czy Sosnowcu to niekoniecznie elementy, które powinny definiować rozpoczynającą sezon potyczkę. Dla podopiecznych Heiko Rannuli będzie to wymagające przetarcie. Wśród legijnego otoczenia słychać, że gra Superpucharu na Bemowie to duży pretekst by dołożyć kolejne trofeum do gabloty i zdobyć trzecie trofeum w trakcie półtora roku. Nie będzie łatwo, gdyż pozostali uczestnicy także chcą mocno wejść w sezon. Dodatkowo znowu tytułowa historii mówi jasno: Zdobywasz mistrza = nie wygrywasz Superpucharu. Na ostatnie 9 sezonów tylko 3 razy Mistrz Polski podnosił Superpuchar, a przecież obecna formuła z 4 zespołami sytuacji z pewnością nie ułatwia. Już za niespełna 50 dni przekonamy się czy gra we własnej hali zmotywuje Legionistów do zwycięstwa w turnieju czy sparaliżuje i po raz siódmy na ostatnie 10 lat mistrz obejdzie się smakiem Superpucharu.
Liga Mistrzów czyli sześć meczów i powrót do rzeczywistości
Występy polskich klubów w europejskich pucharach w poprzednim sezonie wyglądały fatalnie. Żadna drużyna nie spełniła oczekiwań, każda mocno zawiodła. W zeszłym roku Śląsk, a tym bardziej King nie miał czego szukać na tym szczeblu - fizyczność, dynamika, przygotowanie taktyczne zespołów z Turcji czy Włoch okazało się nieosiągalne nawet przez chwilę dla przedstawicieli Orlen Basket Ligi. Najświeższa historia pokazuje, że BCL to zwyczajnie fajna, ciekawa przygoda dla polskich klubów, a nie realna szansa na zapisanie się złotymi zgłoskami w historii klubu. Zobaczymy co w tym roku przyniesie nam koszykarska Liga Mistrzów i występy Warszawian. Aaron Cel wspólnie z prezesem Jankowskim i trenerem Rannulą sprowadził do stolicy gracza wypożyczonego z EuroLigi - środkowego Shane'a Huntera czy też czołowego gracza ligi niemieckiej sprzed 2 sezonów , którym był Jayvon Graves. Te ruchy oraz zwycięska mentalność Mistrzów Polski pozwalają mieć choć odrobinę nadziei na coś więcej niż walka o honorowe zwycięstwo, lecz pewne jest iż Heidelberg, Rytas Wilno czy Promitheas Patras(grupowi rywale Legii) to zespoły, dla których porażki z Zielonymi Kanonierami będą gorzką niespodzianką. Pierwszy mecz Legii w BCL już 7 października na wyjeździe w Wilnie, a 8 dni później na warszawskim Torwarze Legioniści podejmą Promitheas Patras.
Niezależnie od wyników Legii w Lidze Mistrzów czy sukcesu w Superpucharze, a tym bardziej meczach sparingowych można stwierdzić, że cele drużyny są wysokie i ambitne, ale wydaje się, że ekipą jaką zbudował 8-krotny Mistrz Polski predysponuje go do walki o najwyższe krajowe cele i europejskie marzenia. To będzie z pewnością obfitujący w emocje i wymagający sezon dla kibiców, zawodników i sztabu stołecznej drużyny!