RZUTZA3.PL PLKOCENIAMY-TRANSFERY-NA-SEZON-202425-DRUZYN-OBL-LEGIA-WARSZAWA

Oceniamy transfery na sezon 2024/25 drużyn OBL - Legia Warszawa

17/09/2024 17:49
Andrzej Romański/plk.pl

Opis Legii Warszawa

PG:Jawun Evans,Andrzej Pluta

SG:Kameron Mcgusty,Marcin Wieluński

SF:Michał Kolenda,Maksymilian Wilczek

PF:Ojars Silins,Dominik Grudziński

C:Mate Vucić, Shawn Jones

Trener: Ivica Skelin

ROZGRYWAJĄCY:

Jawun Evans - najbardziej zagadkowy transfer przeprowadzony przez nowego dyrektora sportowego Legii Aarona Cela. Evans to gracz, który w swoim CV ma 55 spotkań rozegranych w NBA (głównie dla Los Angeles Clippers). Amerykanin charakteryzuje się koszykarskim sokolim okiem, bowiem w każdej drużynie, w której występuje notuje sporą liczbę asyst. Wcześniej wspomniana zagadkowością polega na tym, że koszykarz z Greenville, odnosi sporo kontuzji. W zeszłym sezonie miał dyrygować grą Śląską Wrocław w EuroCupie i OBL, a skończyło się na 3 rozegranych meczach i przedwczesnym opuszczeniu ekipy ze stolicy Dolnego Śląska właśnie z powodu urazu. Sympatycy Legii liczą na ustabilizowanie formy zdrowotnej Jawuna i solidną współpracę na pozycji rozgrywającego z Andrzejem Plutą. Minione sezony pokazały, że bez dobrej gry rozgrywających w ekipie Zielonych Kanonierow nie ma co liczyć na sukcesy.

Andrzej Pluta - po bardzo udanym pod względem indywidualnym sezonie w Arce Gdynia starszy z braci Pluta postanowił zmienić otoczenie na takie, w którym wysokie aspiracje, gra w europejskich pucharach i głód wygrywania jest na porządku dziennym. W drużynie ze stolicy będzie rywalizował o miejsce w wyjściowej 5 z Jawunem Evansem. Myślę, że to zestawienie będzie siebie nawzajem napędzać i motywować do lepszych wyników. Pluta w minionych rozgrywkach zdobywał średnio 15.8 pkt na mecz, do czego dokładał 4.8 asyst. Jeśli przełoży takie statystyki na parkiety w barwach Legii, będzie z pewnością sprawiał kłopoty przeciwnym drużynom. Reprezentant Polski może postraszyć rywali zza łuku, co zrobi miejsce graczom podkoszowym poprzez wyciągnięcie obrońców na obwód.

RZUCAJĄCY OBROŃCA:

Kameron McGusty - jeden z trzech graczy zza oceanu zatrudnionych przez Legii w tym okresie przedsezonowym. Wydaje się, że powinien to być najlepszy z transferów, a przynajmniej taki, który przyniesie najwięcej korzyści punktowych. McGusty swoje CV opiera o grę w klubach NCAA z Miami i Oklahomy. To tam definiował siebie jako koszykarza. W swoim najlepszym sezonie w ojczyźnie notował 17.7 pkt na mecz. Po tamtych rozgrywkach postanowił budować karierę w Europie. Przeniósł się wówczas do 2-ligowego zespołu z Piacenzy. Tam był gwiazdą ligi zdobywając 19.3 pkt na mecz. Dzięki dobrym występom na Półwyspie Apenińskim poprzednią kampanię spędził w bardziej konkurencyjnej pierwszej dywizji Francji. Grając w barwach ekipy Limoges zdobywał 9.6 pkt na mecz, a jego statystki zbiórek i asyst znacznie spadły w stosunku do poprzednich sezonów. Po transferze do stolicy Polski chce zredefiniować siebie i pokazać, że nie do końca udany sezon we Francji był wypadkiem przy pracy. Już po pierwszych sparingach Legii widać, że Kameron jest prawdziwym łowcą punktów, oby przełożył swoją dobrą formę w sparingach na zmagania w sezonie głównym.

Marcin Wieluński - razem z Michałem Kolendą są jedynymi zawodnikami, którzy zostali w drużynie zdobywców Pucharu Polski z zeszłego sezonu. Za pewne będzie graczem nr 9/10 w rotacji trenera Ivicy Skelina. Jednakże w swoim pierwszym sezonie w Legii pokazał, że jego wejścia mogą dać pewien spokój na parkiecie. Uważam, że teraz czeka go jeszcze większa rola niż przed rokiem, ponieważ skład Legii jest dosyć wąski, a zawodnicy pierwszopiątkowi muszą kiedyś odpoczywać.

NISKI SKRZYDŁOWY:

Michał Kolenda - zawodnik z Ełka zaskarbił sobie olbrzymią sympatię kibiców na Bemowie. Stało się tak ze względu na niezwykłe oddanie na parkiecie, ale też i świetną grę po obu stronach boiska. Jak się okazało Kolenda zyskał uznanie w oczach działaczy Legii, którzy postanowili uhonorować go rolą kapitana w zespole. Z pewnością będzie to wyzwanie dla Michała, ale i też motywacja do jeszcze lepszej gry. Starszy z braci Kolenda charakteryzuje się świetną obroną, ale też rzutem za trzy punkty. Niekiedy są to rzuty w bardzo ważnych lub trudnych momentach zespołu. Taki zawodnik, który dobrze zbiera, świetnie rzuca i równie dobrze broni to skarb, a przy tym widać, że bije z niego pozytywna energia, która nakręca kolegów z drużyny.

Maksymilian Wilczek - kolejny gracz Legii, który wraz ze swoim starszym w tym przypadku bratem będzie dzielić parkiety OBL. Maksymilian to gracz perspektywiczny. Umowę z Legią podpisał, ponieważ trener Skelin uchodzi za szkoleniowca, który dobrze wdraża młodych zawodników w zespół. Minuty, które Maks otrzyma będą zapewne większe od tych, które dostawał w Arce Gdynia, a jakość zespołu się raczej poprawiła. Wizytówką poprzedniej kampanii Wilczka był mecz przeciwko MKS Dąbrowa Górnicza, kiedy zdobył 13 pkt i miał 5 zbiórek. Mimo tego poprzedni sezon nie był udany dla tego zawodnika, dla drużyny z Trójmiasta grał średnio 11 minut i 34 sekundy zdobywając przy tym skromne 2.7 pkt. Niewątpliwie młodzieżowy reprezentant Polski ma potencjał by stać się solidnym punktem rotacji Legii, a większe otrzymywane minuty powinny w tym pomóc.

SILNY SKRZYDŁOWY:

Ojars Silins - Łotysz to gracz, który w zeszłym sezonie stanowił świetnie uzupełniający się duet wraz ze swoim rodakiem Aigarsem Skele w Stali Ostrów. W drużynie z województwa Wielkopolskiego imponował wszechstronnością (może grać na pozycji niskiego i silnego skrzydłowego), a także skutecznymi rzutami z półdystansu i za 3 pkt. Jest to gracz solidnie zbudowany, który potrafi grać tyłem do kosza. Silins ma dosyć bogate portfolio pracodawców, gdyż 8 sezonów spędził w lidze włoskiej, gdzie spisywał się naprawdę dobrze. Po niewypale w lidze francuskiej Ojars przeniósł się do Kazachastanu, a później do Estonii. Tam pokazywał się ze świetnej strony, a miniony sezonów Ostrowie pod względem statystyk indywidualnych był najlepszym w karierze (12.8 pkt/4.6 zbiórki/2.0 asyst). W Legii 31-letni skrzydłowy będzie pełnił istotną rolę, a kibice mają wobec niego spore oczekiwania. Dzieje się tak, ponieważ zeszły sezon na pozycji nr 4 w Legii to dominacja Arica Holmana, który swoim olbrzymim atletyzmem i łatwością gry pokazywał że PLK to dopiero preludium do sporej kariery. Silins musi zapełnić tą lukę, jednak nie będzie to łatwe zadanie.

Dominik Grudziński - kolejny z graczy Legii, który może pochwalić się swobodą gry na 2 pozycjach. Syn dyrektora sportowego Spójni Stargard dzięki świetnej fazie play-off w zeszłym sezonie znacząco podniósł swoje notowania na giełdzie zawodników PLK. Grudziński w fazie zasadniczej poprzedniego sezonu ligi był delikatnie odstawiony przez trenera Sebastiana Machowskiego, dość powiedzieć, że rozegrał nawet 7 meczów w 2-ligowej drużynie rezerw Spójni. Zebrał również doświadczenie w FIBA Europe Cup, gdzie pełnił rolę zmiennika i przy 12 minutach gry zdobył 3.8 pkt na mecz. Zmagania ligowe zakończył z dorobkiem 4 pkt na mecz przy 11:27 minutach na parkiecie. Prezes Legii Kosz Jarosław Jankowski zaoferował Dominikowi dobry kontrakt i dużą rolę w szeregach warszawskiej drużyny. Grudziński to gracz atletyczny, który nieźle zbiera. Jeśli przeniesie formę play-offową na ten sezon kibice, działacze i koledzy z drużyny będą zadowoleni z gry polskiego silnego skrzydłowego.

ŚRODKOWY:

Mate Vucić - 5 obcokrajowiec w układance duetu Ivica Skelin-Aron Cel. Chorwat to zawodnik, który poprzedni sezon spędził w drużynie Pierników z Torunia. Tam pokazał, że bałkańska twarda mentalność przekłada się na agresywną walkę o zbiórkę i nieustępliwość. Vucić był najlepszym zbierającym ligi z dorobkiem 11.2 zbiórek na mecz. Jakby tego było mało 2 w tej klasyfikacji Chilijczyk Nicolas Carvacho z MKS-u Dąbrowa Górnicza miał 8.7 zbiórki na spotkanie.26-latek to gracz, który może pokusić się nawet o triple-double, bowiem posiada rzadko spotykaną na tej pozycji czutkę do asyst, a statystycy naszej ligi policzyli Vuciciowi średnią 9.3 pkt na mecz w zeszłym sezonie. Włodarze Legii postawili przed rozpoczęciem okienka transferowego jasny cel dla dyrektora sportowego Arona Cela - jakość i skuteczność podkoszowych musi ulec znacznej poprawie względem poprzednich sezonów. Na tej pozycji w barwach Legii minione 4 sezony rozegrał Dariusz Wyka, który pomimo swojej waleczności i zapału do gry znacząco odstawał poziomem gry i skutecznością od czołówki ligi, do której przecież Legia należy. Chorwat powinien dobrze się uzupełniać z Shawnem Jonesem na pozycji centra, ponieważ Amerykanin to gracz atletyczny i polujący na bloki, a Mate to zawodnik świetnie zbierający i asystujący. Jednym wyraźnym minusem w skillsecie środkowego Legii wydaje się być rzuty wolne, które są wykonywane w dosyć rzadki sposób- jedną ręką. Skuteczność Vucica z linii rzutów wolnych oscylowała wokoło wartości 50-60%.Jednak jeśli będzie prezentował się tak jak w stolicy województwa Kujawsko-Pomorskiego zadowoli z pewnością kibiców Legii.

Shawn Jones - ostatni zakontraktowany na przyszły sezon zawodnik Legii. Jednocześnie najbardziej doświadczony z graczy.32-latek ma już za sobą występy w Hiszpanii, Izraelu, Włoszech, Chorwacji i oczywiście Polsce, bo to już 4 sezon Jonesa w naszym kraju. Nie najlepszym świadectwem będzie fakt, iż z różnych powodów żadnego z tych sezonów nie dokończył. Zawodnik urodzony na Florydzie na polskich parkietach przywdziewał barwy Anwilu Włocławek i Spójni Stargard. W obu tych drużynach solidnie zbierał i dobrze punktował. A i klubowym mediom dostarczał sporo tak zwanych ,,highlightsów” czyli spektakularnych zagrań, często także akcje pick&roll w jego wykonaniu kończyły się potężnymi wsadami znad obręczy. Minione rozgrywki to średnio udana kampania w drużynie Cedevita Olimpija Lublana. Shawn notował tam 7 pkt i 6.1 zbiórki na mecz. Zieloni Kanonierzy liczą na regularną grę Jonesa i owocną współpracę z Mate Vuciciem. Warto zauważyć, ze pozycja środkowego to w Legii chyba miejsce na boisku, o które toczy się największa rywalizacja, bowiem nie wiadomo jeszcze który z duetem Jones-Vucić będzie tym pierwszopiątkowym.

Trener Ivica Skelin

50-latek ze Splitu dostał dzięki dobrej znajomości z dyrektorem sportowym zespołu Aronem Celem swoją 2 szansę na polu PLK. Jego pierwszy sezon to dowództwo w ekipie Twardych Pierników Toruń, gdzie dotarł do 1 rundy play-offowych zmagań ulegając włocławskiemu Anwilowi. Można śmiało powiedzieć, że był to w miarę udany sezon i pokazanie się z dobrej strony polskiej publiczności. Teraz Skelin obejmuje drużynę z aspiracjami mistrzowskimi i drużynę która mierzy w zwycięstwo w pucharze ENBL. Fani Legii są głodni dobrej gry,zwycięstw i trofeów, a trener, który w poprzednim sezonie prowadził belgijskie Antwerp Giants będzie musiał temu sprostać. Skład jego drużyny wydaje się być zbilansowany, lecz nie nadzwyczaj szeroki, a Legia gra również na froncie europejskim. Mimo wszystko Ivica Skelin to doświadczony trener, który wie jak zarządzać składem.