RZUTZA3.PL PLKOSABIONA-ALE-ZWYCIESKA-STALOWKA-TRIUMFUJE-NAD-TREFLEM
Osłabiona, ale zwycięska! Stalówka triumfuje nad Treflem
02/03/2025 19:34
Stalówka przystępowała do meczu mocno osłabiona – kontuzje i urazy sprawiły, że trener Andrzej Urban miał do dyspozycji zaledwie sześciu zawodników z doświadczeniem na ekstraklasowych parkietach. Z kolei Trefl, prowadzony przez Żana Tabaka, dysponował dziewięcioosobową rotacją. Mimo to nikt nie spodziewał się, jak potoczy się to spotkanie. Od początku oglądaliśmy wyrównany pojedynek, z momentami dominacji jednej lub drugiej drużyny. Ostatecznie to Trefl schodził na przerwę z czteropunktowym prowadzeniem. Po zmianie stron rozpoczęło się jednak prawdziwe show Stalówki – gospodarze zdobyli aż 29 punktów w trzeciej kwarcie, przy zaledwie 11 oczkach rywali. Podopieczni Urbana trafiali trudne rzuty, a absolutnym liderem był Paxson Wojcik, który popisał się fenomenalną skutecznością, trafiając aż siedem trójek.1 POŁOWAMecz nie rozpoczął się najlepiej dla Stali – Zębski spudłował rzut spod kosza, a w trzech kolejnych akcjach drużyna zanotowała stratę. Z kolei Aaron Best trafił dwie trójki na otwarcie spotkania. Mimo tego "Stalówka" szybko pokazała charakter i odważną grę, niwelując pięciopunktową stratę i utrzymując wyrównaną rywalizację przez większość pierwszej kwarty. Gra toczyła się przez dłuższy czas bez nominalnych rozgrywających i centrów, co było efektem braków kadrowych. Po pierwszych dziesięciu minutach na tablicy widniał remis 24:24. Sopocianie imponowali skutecznością zza łuku (5/10) i aż pięcioma zbiórkami w ataku, co było takim samym wynikiem, jaki Ostrowianie zanotowali w obronie.
Stalówka przystępowała do meczu mocno osłabiona – kontuzje i urazy sprawiły, że trener Andrzej Urban miał do dyspozycji zaledwie sześciu zawodników z doświadczeniem na ekstraklasowych parkietach. Z kolei Trefl, prowadzony przez Żana Tabaka, dysponował dziewięcioosobową rotacją. Mimo to nikt nie spodziewał się, jak potoczy się to spotkanie. Od początku oglądaliśmy wyrównany pojedynek, z momentami dominacji jednej lub drugiej drużyny. Ostatecznie to Trefl schodził na przerwę z czteropunktowym prowadzeniem. Po zmianie stron rozpoczęło się jednak prawdziwe show Stalówki – gospodarze zdobyli aż 29 punktów w trzeciej kwarcie, przy zaledwie 11 oczkach rywali. Podopieczni Urbana trafiali trudne rzuty, a absolutnym liderem był Paxson Wojcik, który popisał się fenomenalną skutecznością, trafiając aż siedem trójek.
1 POŁOWA
Mecz nie rozpoczął się najlepiej dla Stali – Zębski spudłował rzut spod kosza, a w trzech kolejnych akcjach drużyna zanotowała stratę. Z kolei Aaron Best trafił dwie trójki na otwarcie spotkania. Mimo tego "Stalówka" szybko pokazała charakter i odważną grę, niwelując pięciopunktową stratę i utrzymując wyrównaną rywalizację przez większość pierwszej kwarty. Gra toczyła się przez dłuższy czas bez nominalnych rozgrywających i centrów, co było efektem braków kadrowych. Po pierwszych dziesięciu minutach na tablicy widniał remis 24:24. Sopocianie imponowali skutecznością zza łuku (5/10) i aż pięcioma zbiórkami w ataku, co było takim samym wynikiem, jaki Ostrowianie zanotowali w obronie.
Na początku drugiej kwarty oba zespoły zdobywały punkty głównie spod kosza. Dodatkowym problemem dla Trefla było szybkie złapanie trzeciego przewinienia przez jedynego nominalnego rozgrywającego, Jakuba Schenka, już po 20 sekundach gry. Dzięki świetnej postawie gospodarzy Stal wyszła na siedmiopunktowe prowadzenie, narzucając swój rytm gry – szybkie tempo i skuteczne przechwyty zmusiły trenera Tabaka do wzięcia przerwy na żądanie. Po niej sopocianie lepiej ustawili grę i szybko zdobyli pięć punktów, co tym razem zmusiło Andrzeja Urbana do reakcji i poproszenia o czas.Chwilę niepokoju przeżyli kibice Stali, gdy na parkiet upadł Paxson Wojcik, jednak na szczęście po krótkiej chwili wrócił do gry, rozbiegawszy drobny uraz kostki. Chorwacki szkoleniowiec Trefla mógł być zadowolony ze swoich zawodników – skuteczność zza łuku pozwoliła im zanotować serię 11:0. Na dwie minuty przed końcem pierwszej połowy goście prowadzili 45:38, a w grze Stali pojawiły się problemy ze skutecznością. Wydawało się, że Żółto-Niebiescy dogonią rywali – po dwóch celnych trójkach zmniejszyli stratę do trzech punktów – jednak to Sopot, a konkretnie Jakub Schenk, trafił trójkę z faulem, wyprowadzając swoją drużynę na siedmiopunktowe prowadzenie. MVP Finałów uspokoił grę swojego zespołu, ale na koniec kwarty jeszcze raz trafił Paxson Wojcik. Mimo to Trefl utrzymał przewagę, schodząc do szatni z wynikiem 51:47.
Na początku drugiej kwarty oba zespoły zdobywały punkty głównie spod kosza. Dodatkowym problemem dla Trefla było szybkie złapanie trzeciego przewinienia przez jedynego nominalnego rozgrywającego, Jakuba Schenka, już po 20 sekundach gry. Dzięki świetnej postawie gospodarzy Stal wyszła na siedmiopunktowe prowadzenie, narzucając swój rytm gry – szybkie tempo i skuteczne przechwyty zmusiły trenera Tabaka do wzięcia przerwy na żądanie. Po niej sopocianie lepiej ustawili grę i szybko zdobyli pięć punktów, co tym razem zmusiło Andrzeja Urbana do reakcji i poproszenia o czas.
Chwilę niepokoju przeżyli kibice Stali, gdy na parkiet upadł Paxson Wojcik, jednak na szczęście po krótkiej chwili wrócił do gry, rozbiegawszy drobny uraz kostki. Chorwacki szkoleniowiec Trefla mógł być zadowolony ze swoich zawodników – skuteczność zza łuku pozwoliła im zanotować serię 11:0. Na dwie minuty przed końcem pierwszej połowy goście prowadzili 45:38, a w grze Stali pojawiły się problemy ze skutecznością. Wydawało się, że Żółto-Niebiescy dogonią rywali – po dwóch celnych trójkach zmniejszyli stratę do trzech punktów – jednak to Sopot, a konkretnie Jakub Schenk, trafił trójkę z faulem, wyprowadzając swoją drużynę na siedmiopunktowe prowadzenie. MVP Finałów uspokoił grę swojego zespołu, ale na koniec kwarty jeszcze raz trafił Paxson Wojcik. Mimo to Trefl utrzymał przewagę, schodząc do szatni z wynikiem 51:47.
2 POŁOWANa pierwsze punkty w meczu musieliśmy czekać minutę, ale było warto – szczególnie dla kibiców Stali. Najpierw Lambrecht, a potem Wojcik szybko zdobyli po dwa punkty, wyrównując stan meczu. Świetnie dysponowany Paxson Wojcik, czując dużą swobodę na parkiecie, wyprowadził swoją drużynę na kilkupunktowe prowadzenie. Nie trwało to jednak długo – po chwili wszedł na jeszcze wyższy poziom, trafiając kolejne rzuty. Stal mogła pozwolić sobie na budowanie przewagi dzięki doskonałej zespołowej grze, ale mimo to Marcus Weathers świetnie spisywał się w obronie, utrzymując swój zespół w grze. Andrzej Urban z pewnością mógł być zadowolony z postawy swoich zawodników – jedynym problemem pozostawały rzuty zza łuku w wykonaniu sopocian. Po chwilowym przestoju Ostrowianie szybko wyszli na największe w meczu, 14-punktowe prowadzenie. Kluczowym elementem ich przewagi była obrona – zastosowana strefa sprawiła, że Trefl nie potrafił znaleźć na nią odpowiedzi.Paxson Wojcik rozgrywał świetne spotkanie, trafiając aż siedem trójek. Niestety, musiał przedwcześnie opuścić boisko po osiągnięciu limitu fauli, co utrudniło zadanie Stali. Mimo to, nawet bez swojego lidera, gospodarze wciąż prezentowali się solidnie. Na cztery minuty przed końcem meczu Jakub Schenk wymusił rzekomy faul przy rzucie za trzy na Ruteckim. Jednak rozpraszany przez kibiców Stali, Schenk trafił jednak tylko jeden z trzech rzutów wolnych. Ostrowianie mieli po prostu swój dzień – mimo krótszej rotacji oddawali i trafiali trudne rzuty, co pozwoliło im utrzymać dwucyfrowe prowadzenie. W ostatniej minucie meczu efektownym rzutem z półdystansu popisał się Vene, a chwilę później ostatnie punkty dla Stali zdobył kapitan, Mateusz Zębski, ustalając końcowy wynik spotkania.
2 POŁOWA
Na pierwsze punkty w meczu musieliśmy czekać minutę, ale było warto – szczególnie dla kibiców Stali. Najpierw Lambrecht, a potem Wojcik szybko zdobyli po dwa punkty, wyrównując stan meczu. Świetnie dysponowany Paxson Wojcik, czując dużą swobodę na parkiecie, wyprowadził swoją drużynę na kilkupunktowe prowadzenie. Nie trwało to jednak długo – po chwili wszedł na jeszcze wyższy poziom, trafiając kolejne rzuty. Stal mogła pozwolić sobie na budowanie przewagi dzięki doskonałej zespołowej grze, ale mimo to Marcus Weathers świetnie spisywał się w obronie, utrzymując swój zespół w grze. Andrzej Urban z pewnością mógł być zadowolony z postawy swoich zawodników – jedynym problemem pozostawały rzuty zza łuku w wykonaniu sopocian. Po chwilowym przestoju Ostrowianie szybko wyszli na największe w meczu, 14-punktowe prowadzenie. Kluczowym elementem ich przewagi była obrona – zastosowana strefa sprawiła, że Trefl nie potrafił znaleźć na nią odpowiedzi.
Paxson Wojcik rozgrywał świetne spotkanie, trafiając aż siedem trójek. Niestety, musiał przedwcześnie opuścić boisko po osiągnięciu limitu fauli, co utrudniło zadanie Stali. Mimo to, nawet bez swojego lidera, gospodarze wciąż prezentowali się solidnie. Na cztery minuty przed końcem meczu Jakub Schenk wymusił rzekomy faul przy rzucie za trzy na Ruteckim. Jednak rozpraszany przez kibiców Stali, Schenk trafił jednak tylko jeden z trzech rzutów wolnych. Ostrowianie mieli po prostu swój dzień – mimo krótszej rotacji oddawali i trafiali trudne rzuty, co pozwoliło im utrzymać dwucyfrowe prowadzenie. W ostatniej minucie meczu efektownym rzutem z półdystansu popisał się Vene, a chwilę później ostatnie punkty dla Stali zdobył kapitan, Mateusz Zębski, ustalając końcowy wynik spotkania.
Tasomix Rosiek Stal Ostrów Wielkopolski 95 - 82 Trefl Sopot
Tasomix Rosiek Stal Ostrów Wielkopolski 95 - 82 Trefl Sopot
PUNKTOWALIStal: Wojcik 25 (7x3), Vene 23, Lambrecht 17, Juškevičius 12, Zębski 10, Rutecki 7, Egner 1Trefl: Best 24, Weathers 13, Schenk 12, Moten 8, Grossele 8, Kennedy 8, Zyskowski 6, Alleyne 3
PUNKTOWALI
Stal: Wojcik 25 (7x3), Vene 23, Lambrecht 17, Juškevičius 12, Zębski 10, Rutecki 7, Egner 1
Trefl: Best 24, Weathers 13, Schenk 12, Moten 8, Grossele 8, Kennedy 8, Zyskowski 6, Alleyne 3