RZUTZA3.PL PLKOSIEM-DRUZYN-JEDNO-TROFEUM-CZAS-NA-PEKAO-SA-PUCHAR-POLSKI
Osiem drużyn, jedno trofeum – czas na Pekao S.A Puchar Polski!
12/02/2025 22:01
Przed nami dłuższa przerwa od rozgrywek ligowych Orlen Basket Ligi, które powrócą na przełomie lutego i marca. W dniach 13–16 lutego rozegrany zostanie Pekao S.A. Puchar Polski, w którym udział wezmą: PGE Start Lublin, Dziki Warszawa, Zamek Książ Górnik Wałbrzych, Legia Warszawa, Trefl Sopot, King Szczecin, Anwil Włocławek oraz WKS Śląsk Wrocław. Tuż po zakończeniu turnieju nastąpi przerwa reprezentacyjna, podczas której koszykarze będą rywalizować w barwach narodowych.
Przed nami dłuższa przerwa od rozgrywek ligowych Orlen Basket Ligi, które powrócą na przełomie lutego i marca. W dniach 13–16 lutego rozegrany zostanie Pekao S.A. Puchar Polski, w którym udział wezmą: PGE Start Lublin, Dziki Warszawa, Zamek Książ Górnik Wałbrzych, Legia Warszawa, Trefl Sopot, King Szczecin, Anwil Włocławek oraz WKS Śląsk Wrocław. Tuż po zakończeniu turnieju nastąpi przerwa reprezentacyjna, podczas której koszykarze będą rywalizować w barwach narodowych.
PGE START LUBLIN VS DZIKI WARSZAWA (13.02.2025, 18:00)
Turniej rozpocznie się od starcia pomiędzy PGE Startem Lublin a Dzikami Warszawa. W ostatnich dziesięciu spotkaniach podopieczni Wojciecha Kamińskiego triumfowali siedmiokrotnie, natomiast drużyna Krzysztofa Szablowskiego odniosła trzy zwycięstwa. Jeśli chodzi o rywalizację bezpośrednią, trzeba jasno powiedzieć – Dziki stanowią duży problem dla Startu. Najlepszym przykładem jest grudniowy mecz na Kole, w którym warszawianie zwyciężyli 75:63, mimo ograniczonej rotacji. Z kolei zawodnicy z Lublina wyglądali na zagubionych, jakby brakowało im zarówno planu, jak i pomysłu na grę. Drużyna ze stolicy Lubelszczyzny to jedna z najskuteczniejszych ofensyw w lidze – zajmuje trzecie miejsce pod względem średniej zdobywanych punktów na mecz. Z kolei Dziki Warszawa znajdują się na przeciwległym biegunie, zamykając tabelę w tej statystyce ze średnią 76 punktów na spotkanie. Kluczem do zwycięstwa zespołu Krzysztofa Szablowskiego będzie spowolnienie tempa gry i ograniczenie skuteczności rywali, co przyniosło im sukces w grudniowej konfrontacji z PGE Startem. Kiedy lublinianie grają wolniej, ich skuteczność spada, a w takich momentach dużą odpowiedzialność za kreowanie akcji przejmuje Manu Lecomte. Dodatkową, ale niezwykle istotną bronią Startu są rzuty zza łuku – trafiają średnio 8,5 trójki na mecz, a analiza ich wyników pokazuje, że gdy są skuteczni z dystansu, zwykle odnoszą zwycięstwa. Jednak Dziki również potrafią grozić rzutami za trzy – ich średnia to prawie 9 trafień na spotkanie. Potwierdzili, to chociażby w meczu z Anwilem Włocławek, gdzie aż 14 razy trafili zza linii 6,75 m, a mimo to przegrali dopiero po dogrywce.
Turniej rozpocznie się od starcia pomiędzy PGE Startem Lublin a Dzikami Warszawa. W ostatnich dziesięciu spotkaniach podopieczni Wojciecha Kamińskiego triumfowali siedmiokrotnie, natomiast drużyna Krzysztofa Szablowskiego odniosła trzy zwycięstwa.
Jeśli chodzi o rywalizację bezpośrednią, trzeba jasno powiedzieć – Dziki stanowią duży problem dla Startu. Najlepszym przykładem jest grudniowy mecz na Kole, w którym warszawianie zwyciężyli 75:63, mimo ograniczonej rotacji. Z kolei zawodnicy z Lublina wyglądali na zagubionych, jakby brakowało im zarówno planu, jak i pomysłu na grę.
Drużyna ze stolicy Lubelszczyzny to jedna z najskuteczniejszych ofensyw w lidze – zajmuje trzecie miejsce pod względem średniej zdobywanych punktów na mecz. Z kolei Dziki Warszawa znajdują się na przeciwległym biegunie, zamykając tabelę w tej statystyce ze średnią 76 punktów na spotkanie. Kluczem do zwycięstwa zespołu Krzysztofa Szablowskiego będzie spowolnienie tempa gry i ograniczenie skuteczności rywali, co przyniosło im sukces w grudniowej konfrontacji z PGE Startem. Kiedy lublinianie grają wolniej, ich skuteczność spada, a w takich momentach dużą odpowiedzialność za kreowanie akcji przejmuje Manu Lecomte. Dodatkową, ale niezwykle istotną bronią Startu są rzuty zza łuku – trafiają średnio 8,5 trójki na mecz, a analiza ich wyników pokazuje, że gdy są skuteczni z dystansu, zwykle odnoszą zwycięstwa. Jednak Dziki również potrafią grozić rzutami za trzy – ich średnia to prawie 9 trafień na spotkanie. Potwierdzili, to chociażby w meczu z Anwilem Włocławek, gdzie aż 14 razy trafili zza linii 6,75 m, a mimo to przegrali dopiero po dogrywce.
EWENTUALNE POJEDYNKIManu Lecomte vs Nikola Radičević:Manu Lecomte to zawodnik, który uwielbia indywidualne akcje i często decyduje się na rzuty, zwłaszcza z półdystansu. Gdy nadarzy się okazja, potrafi także dynamicznie wjechać pod kosz i zdobyć punkty. Jego słabszą stroną są rzuty za trzy punkty, gdzie skuteczność wynosi zaledwie 17,5%. Za to najgroźniejszą bronią Belga są rzuty wolne – w całym sezonie trafił 58 z 59 prób, utrzymując niesamowitą serię 43 trafionych z rzędu. To absolutny rekord rozgrywek i najlepszy wynik w lidze od wielu lat. Z kolei Nikola Radičević to klasyczny rozgrywający, który koncentruje się na kreowaniu gry i rozprowadzaniu piłki. Nie jest typowym strzelcem, co odróżnia go od Lecomte’a. Serb dopiero zaczyna swoją przygodę w Dzikach – w Orlen Basket Lidze rozegrał dotychczas cztery mecze, a do Warszawy trafił jako zastępstwo za McGilla. Starcie tych dwóch graczy może być kluczowe dla przebiegu meczu – Lecomte postawi na indywidualne akcjei skuteczność z linii rzutów wolnych, a Radičević będzie szukał okazji do wykreowania najlepszych pozycji dla swoich kolegów.CJ Williams vs Janari Jõesaar Ten pojedynek to starcie dwóch strzelców, którzy nie tylko grożą rzutami za trzy, ale także potrafią zdobywać punkty z półdystansu. Janari Jõesaar w ostatnich tygodniach prezentuje wysoką formę. W meczu przeciwko swojej byłej drużynie, Anwilowi Włocławek, trafił trzy trójki, w tym kluczową na dogrywkę. Jeszcze lepiej zaprezentował się w ostatnim spotkaniu ligowym przeciwko Twardym Piernikom Toruń, gdzie rzucił sześć trójek i zakończył mecz z dorobkiem 22 punktów – był to jego najlepszy występ w tym sezonie. CJ Williams, który w ubiegły czwartek obchodził urodziny, również jest groźny zza łuku. W starciu z Górnikiem Wałbrzych trafił trzy razy za trzy i zdobył 13 punktów, jednak to nie wystarczyło, by zatrzymać beniaminka. Obaj zawodnicy mogą straszyć rzutami z półdystansu, co czyni ich niezwykle wszechstronnymi ofensywnie graczami. Kluczowe będzie, kto z nich szybciej złapie rytm i trafi kilka ważnych rzutów.Dodatkowo Dziki będą starały się grać pod kosz, szczególnie w kontekście nieobecności Tyrana De Lattibeaudiere. Jego brak w obronie będzie zauważalny, ponieważ to właśnie on zapewnia dużo stabilności i wsparcia w defensywie drużynie Wojciecha Kamińskiego. W sytuacji, gdy na parkiecie jest Ousmane Drame, gra PGE Startu Lublin momentami w ostatnich meczach pozostawia wiele do życzenia zarówno w ataku, jak i obronie. Pod tym względem będzie to dobry moment dla Denzela Anderssona i Johna Fulkersona, którzy powinni wziąć odpowiedzialność za ofensywę i wykorzystać lukę w defensywie lublinian pod samą obręczą.
EWENTUALNE POJEDYNKI
Manu Lecomte vs Nikola Radičević:
Manu Lecomte to zawodnik, który uwielbia indywidualne akcje i często decyduje się na rzuty, zwłaszcza z półdystansu. Gdy nadarzy się okazja, potrafi także dynamicznie wjechać pod kosz i zdobyć punkty. Jego słabszą stroną są rzuty za trzy punkty, gdzie skuteczność wynosi zaledwie 17,5%. Za to najgroźniejszą bronią Belga są rzuty wolne – w całym sezonie trafił 58 z 59 prób, utrzymując niesamowitą serię 43 trafionych z rzędu. To absolutny rekord rozgrywek i najlepszy wynik w lidze od wielu lat. Z kolei Nikola Radičević to klasyczny rozgrywający, który koncentruje się na kreowaniu gry i rozprowadzaniu piłki. Nie jest typowym strzelcem, co odróżnia go od Lecomte’a. Serb dopiero zaczyna swoją przygodę w Dzikach – w Orlen Basket Lidze rozegrał dotychczas cztery mecze, a do Warszawy trafił jako zastępstwo za McGilla. Starcie tych dwóch graczy może być kluczowe dla przebiegu meczu – Lecomte postawi na indywidualne akcje
i skuteczność z linii rzutów wolnych, a Radičević będzie szukał okazji do wykreowania najlepszych pozycji dla swoich kolegów.
CJ Williams vs Janari Jõesaar
Ten pojedynek to starcie dwóch strzelców, którzy nie tylko grożą rzutami za trzy, ale także potrafią zdobywać punkty z półdystansu. Janari Jõesaar w ostatnich tygodniach prezentuje wysoką formę. W meczu przeciwko swojej byłej drużynie, Anwilowi Włocławek, trafił trzy trójki, w tym kluczową na dogrywkę. Jeszcze lepiej zaprezentował się w ostatnim spotkaniu ligowym przeciwko Twardym Piernikom Toruń, gdzie rzucił sześć trójek i zakończył mecz z dorobkiem 22 punktów – był to jego najlepszy występ w tym sezonie. CJ Williams, który w ubiegły czwartek obchodził urodziny, również jest groźny zza łuku. W starciu z Górnikiem Wałbrzych trafił trzy razy za trzy i zdobył 13 punktów, jednak to nie wystarczyło, by zatrzymać beniaminka. Obaj zawodnicy mogą straszyć rzutami z półdystansu, co czyni ich niezwykle wszechstronnymi ofensywnie graczami. Kluczowe będzie, kto z nich szybciej złapie rytm i trafi kilka ważnych rzutów.
Dodatkowo Dziki będą starały się grać pod kosz, szczególnie w kontekście nieobecności Tyrana De Lattibeaudiere. Jego brak w obronie będzie zauważalny, ponieważ to właśnie on zapewnia dużo stabilności i wsparcia w defensywie drużynie Wojciecha Kamińskiego.
W sytuacji, gdy na parkiecie jest Ousmane Drame, gra PGE Startu Lublin momentami w ostatnich meczach pozostawia wiele do życzenia zarówno w ataku, jak i obronie. Pod tym względem będzie to dobry moment dla Denzela Anderssona i Johna Fulkersona, którzy powinni wziąć odpowiedzialność za ofensywę i wykorzystać lukę w defensywie lublinian pod samą obręczą.
GÓRNIK ZAMEK KSIĄŻ WAŁBRZYCH VS LEGIA WARSZAWA (13.02.2025, 20:30)Zwycięzca starcia Górnik Wałbrzych – Legia Warszawa zmierzy się w półfinale z wygraną drużyną pary Start Lublin – Dziki Warszawa. To spotkanie zapowiada się niezwykle interesująco, co potwierdził już ich poprzedni pojedynek w 11. kolejce Orlen Basket Ligi, gdzie kibice mogli oglądać wyrównaną walkę do samego końca. W tamtym meczu wyróżniało się trzech zawodników. Po stronie Górnika świetne występy zaliczyli Ike Smith, który zdobył 21 punktów i 9 zbiórek oraz Alterique Gilbert, który dorzucił 20 punktów, 6 zbiórek i 6 asyst. Natomiast w barwach Legii najlepszy był Kameron McGusty, kończąc spotkanie z dorobkiem 20 punktów. Beniaminek z Wałbrzycha, to prawdziwa rewelacja ligi mając po 18-stu kolejkach na swoim koncie 12 zwycięstw. Legia Warszawa wygrała 10 spotkań, ale w ostatnich pięciu kolejkach to Górnik zanotował lepszą serię – 4 zwycięstwa, podczas gdy stołeczna drużyna triumfowała trzykrotnie.Legia, jeśli chce myśleć o zwycięstwie w tym meczu, musi przede wszystkim ograniczyć liczbę zbiórek swoich rywali. Górnik to najlepsza drużyna w lidze pod tym względem, notując średnio ponad 38 zbiórek na mecz, podczas gdy warszawski zespół ma ich niespełna 34. Dodatkowo wałbrzyszanie uwielbiają grać szybko w ataku, a szczególnie skutecznie wykorzystują kontrataki, które przynoszą im wiele punktów. Mają także kilku świetnych strzelców zza łuku, podobnie jak Legia, co zapowiada interesującą rywalizację na dystansie. Jeśli chodzi o średnią zdobywanych punktów na mecz, Legioniści notują 82.9, podczas gdy Biało-Niebiescy 78.7, choć ich wynik poprawił się po ostatnim meczu przeciwko drużynie z Lublina, w którym zdobyli 87 punktów.
GÓRNIK ZAMEK KSIĄŻ WAŁBRZYCH VS LEGIA WARSZAWA (13.02.2025, 20:30)
Zwycięzca starcia Górnik Wałbrzych – Legia Warszawa zmierzy się w półfinale z wygraną drużyną pary Start Lublin – Dziki Warszawa. To spotkanie zapowiada się niezwykle interesująco, co potwierdził już ich poprzedni pojedynek w 11. kolejce Orlen Basket Ligi, gdzie kibice mogli oglądać wyrównaną walkę do samego końca. W tamtym meczu wyróżniało się trzech zawodników. Po stronie Górnika świetne występy zaliczyli Ike Smith, który zdobył 21 punktów i 9 zbiórek oraz Alterique Gilbert, który dorzucił 20 punktów, 6 zbiórek i 6 asyst. Natomiast w barwach Legii najlepszy był Kameron McGusty, kończąc spotkanie z dorobkiem 20 punktów. Beniaminek z Wałbrzycha, to prawdziwa rewelacja ligi mając po 18-stu kolejkach na swoim koncie 12 zwycięstw. Legia Warszawa wygrała 10 spotkań, ale w ostatnich pięciu kolejkach to Górnik zanotował lepszą serię – 4 zwycięstwa, podczas gdy stołeczna drużyna triumfowała trzykrotnie.
Legia, jeśli chce myśleć o zwycięstwie w tym meczu, musi przede wszystkim ograniczyć liczbę zbiórek swoich rywali. Górnik to najlepsza drużyna w lidze pod tym względem, notując średnio ponad 38 zbiórek na mecz, podczas gdy warszawski zespół ma ich niespełna 34. Dodatkowo wałbrzyszanie uwielbiają grać szybko w ataku, a szczególnie skutecznie wykorzystują kontrataki, które przynoszą im wiele punktów. Mają także kilku świetnych strzelców zza łuku, podobnie jak Legia, co zapowiada interesującą rywalizację na dystansie. Jeśli chodzi o średnią zdobywanych punktów na mecz, Legioniści notują 82.9, podczas gdy Biało-Niebiescy 78.7, choć ich wynik poprawił się po ostatnim meczu przeciwko drużynie z Lublina, w którym zdobyli 87 punktów.
EWENTUALNE POJEDYNKIKameroon McGusty vs Toddrick Gotcher – to bez dwóch zdań pojedynek największych gwiazd i liderów punktowych swoich drużyn. Bez nich gra zarówno Legii, jak i Górnika z pewnością nie wyglądałaby tak dobrze. McGusty to dynamiczny zawodnik, który wyróżnia się wszechstronnością i świetnym rzutem. Jest najgroźniejszym graczem Legii w ataku i niejednokrotnie zaskakuje rywali swoimi zagraniami. Oddaje średnio ponad 12 rzutów na mecz, trafiając je ze skutecznością wynoszącą imponujące 54%. Gotcher to natomiast specjalista od rzutów zza łuku, co jest jego największą bronią, ale nie jedyną. Jest graczem niezwykle dynamicznym, który potrafi skutecznie atakować strefę podkoszową i zdobywać cenne punkty również bliżej obręczy.Andrzej Pluta Jr. vs Alterique Gilbert – to starcie dwóch zawodników, którzy mają ogromny wpływ na grę swoich zespołów i potrafią zarówno kreować akcje, jak i samodzielnie zdobywać punkty. Pluta w tym sezonie bierze na siebie wiele rzutów, często z trudnych pozycji. Uwielbia rzuty zza łuku, które trafia ze skutecznością 35.9%. Dobrym przykładem jego determinacji był ostatni mecz ligowy przeciwko Zastalowi, gdzie oddał 11 rzutów za trzy, trafiając 4 z nich. Mimo serii niecelnych prób nie przestawał szukać swojego rytmu, co opłaciło się w końcówce, gdy trafił dwie kluczowe trójki. Dodatkowo, potrafi dobrze kreować grę dla swoich kolegów, co przekłada się na ponad 5 asyst na mecz, a gdy sytuacja tego wymaga, nie boi się także atakować strefy podkoszowej. Gilbert to z kolei jeden z najlepszych zagranicznych graczy w lidze, który świetnie odnajduje się zarówno w roli kreatora gry, jak i skutecznego strzelca. Uwielbia rzuty z półdystansu, które bardzo często zamienia na punkty, przy okazji gubiąc obrońców swoimi zwodami. Jego umiejętność odnalezienia luki w defensywie rywali oraz skuteczność w rzutach z różnych pozycji sprawiają, że jest jednym z najgroźniejszych zawodników Górnika.Ciekawa rywalizacja czeka nas także pod koszami, gdzie naprzeciw siebie staną Dariusz Wyka i Joshua Patton z Górnika oraz Mate Vucić i EJ Onu z Legii. Warto zaznaczyć, że od ostatniego spotkania między tymi drużynami doszło do zmiany na tej pozycji – Onu zastąpił Shawna Jonesa, z którego w Warszawie nie byli do końca zadowoleni. Oprócz nowego centra do Legii dołączył także serbski skrzydłowy Aleksa Radanov, który ma już za sobą udany debiut, zdobywając 15 punktów. Jego obecność może okazać się cennym wsparciem w walce podkoszowej, a także w grze na dystansie. Starcie w strefie podkoszowej będzie kluczowym elementem tego meczu, zwłaszcza że Górnik to najlepiej zbierająca drużyna w lidze, a Legia będzie musiała znaleźć sposób, by ograniczyć ich przewagę w tym aspekcie.TREFL SOPOT VS KING SZCZECIN (14.02.2025, 18:00)Drugi dzień turnieju rozpoczniemy starciem finalistów ubiegłej edycji Orlen Basket Ligi! Co ciekawe, będzie to już trzecie spotkanie między tymi drużynami w obecnym sezonie. W Superpucharze lepszy okazał się King Szczecin, który wygrał 83:76, natomiast w ligowym starciu górą był Trefl Sopot, zwyciężając 99:96. W tamtym meczu najlepiej punktującymi zawodnikami byli James Woodard z Kinga oraz Tarik Phillip z Trefla – obaj zdobyli po 23 punkty. Warto jednak dodać, że Phillip opuścił już drużynę z Sopotu, przenosząc się do Izraela po wykupieniu jego kontraktu. Zresztą, od ostatniego starcia w listopadzie w obu zespołach zaszło sporo zmian osobowych. Trefl Sopot ma już za sobą pierwszy poważny kryzys, w którym notował serię porażek, jednak obecnie jest na fali, wygrywając sześć kolejnych spotkań ligowych. King Szczecin natomiast z ostatnich pięciu meczów zwyciężył w czterech, przegrywając jedynie z Legią w Warszawie. Obie drużyny należą do najskuteczniejszych ofensywnie zespołów w lidze. Mistrzowie Polski zdobywają średnio 88.4 punktu na mecz, a King niewiele mniej – 85.4. Szczecinianie to także jedna z najlepiej rzucających zza łuku drużyn w lidze – ex aequo z MKS-em Dąbrowa Górnicza trafiają średnio ponad 10 trójek na mecz, podczas gdy Trefl trafia ich 9. Sopocianie mogą natomiast szukać swojej przewagi na tablicach – są drugą najlepiej zbierającą drużyną w lidze, notując średnio 38 zbiórek na mecz, podczas gdy "Wataha" ma ich niespełna 34. EWENTUALNE POJEDYNKINick Johnson vs Isiah Whitehead Johnson, który trafił do Trefla na początku grudnia, świetnie zastąpił Tarika Phillipa i od razu wpasował się w koncepcję Żana Tabaka. To niezwykle wszechstronny zawodnik, co udowodnił chociażby w meczu przeciwko Spójni, notując 24 punkty, 9 zbiórek i 10 asyst, a jego EVAL wyniósł aż +39. Choć nie jest typowym strzelcem dystansowym, potrafi zaskoczyć rzutem zza łuku, co pokazał już w kilku meczach. Whitehead, podobnie jak Johnson, dołączył do swojego zespołu w trakcie rozgrywek i dobrze wpasował się w system Kinga. Udowodnił, że potrafi przejąć rolę lidera, czego najlepszym przykładem był jego występ przeciwko Arce – w 27 minut zdobył 26 punktów. Nie jest jednak tak wszechstronny jak Johnson, co może dawać przewagę zawodnikowi Trefla, zwłaszcza jeśli chodzi o wpływ na cały zespół.Geoffrey Groselle vs Aleksander Dziewa – istotna rywalizacja pod koszem, która może mieć kluczowe znaczenie dla przebiegu spotkania. Po kontuzji Andrzeja Mazurczaka to właśnie Dziewa stał się liderem punktowym Kinga i jednym z filarów drużyny. Jego przewagą nad Grosellem jest umiejętność rzutu za trzy (37,2% skuteczności w tym sezonie) oraz lepsza skuteczność na linii rzutów wolnych – Groselle ma w tym aspekcie ogromne problemy, trafiając jedynie 28% swoich prób, co jest najgorszym wynikiem w lidze. Jeśli chodzi o zbiórki, tutaj przewaga jest po stronie środkowego Mistrzów Polski, który średnio na mecz zbiera więcej piłek niż Dziewa. Warto też wspomnieć o zmianach w rotacji Kinga – po odejściu Chada Browna klub nie sprowadził nowego centra, przez co na tej pozycji często gra Szymon Wójcik, który radzi sobie naprawdę solidnie. Z kolei zmiennikiem Groselle’a, a zarazem potencjalnym rywalem Wójcika, będzie Szymon Tomczak.Nie można zapominać także o innych kluczowych zawodnikach w rotacji Trefla, takich jak Jakub Schenk, Marcus Weathers czy Darious Moten, który zastąpił Andy’ego Van Vlieta. Dodatkowo, od ostatniej rywalizacji, do zespołu dołączyli Nahiem Alleyne i Keondre Kennedy, którzy wniosą jeszcze większą jakość do drużyny. W drużynie Kinga Szczecin, oprócz Isaiha Whiteheada, ważną role pełni także Jovan Novak, który dołączył do zespołu, oraz Przemysław Żołnierewicz, Tony Meier, James Woodard czy Kassim Nicholson. Zmiany kadrowe w zespole Arkadiusza Miłoszewskiego również musiały mieć "swoje ofiary", więc z drużyną pożegnał się Teyvon Meyers - który znalazł zatrudnienie w Dąbrowie Górniczej. ANWIL WŁOCŁAWEK VS WKS ŚLĄSK WROCŁAW (14.02.2025, 20:30)Będzie to ostatni mecz ćwierćfinałowy, który dla zawodników będzie miał dodatkową motywację, ponieważ starcia między tymi drużynami określane są mianem „Świętej wojny”, a ich rywalizacja trwa od wielu lat. W ubiegłym roku kalendarzowym oba zespoły zmierzyły się już ze sobą 26 grudnia, a lepszy w tym starciu okazał się Śląsk Wrocław, wygrywając 89:86. Był to prawdziwy popis podkoszowych – DJ Funderburk z Anwilu zdobył 27 punktów, a Ajdin Penava ze Śląska odpowiedział 24 oczkami. W końcówce meczu kluczową rolę odegrał jeszcze ówczesny zawodnik Śląska, DJ Cooper, który zanotował imponujące 19 punktów i 14 asyst, prowadząc swoją drużynę do zwycięstwa w kluczowym momencie. Anwil z bilansem 15 zwycięstw i 3 porażek jest liderem tabeli, natomiast ich piątkowi rywale zajmują 7. miejsce z bilansem 9-9. Włocławianie są najbardziej ofensywną drużyną ligi, zdobywając średnio 89.9 punktów na mecz, podczas gdy Śląsk notuje niemalże o 10 oczek mniej – 80.2. Jeśli chodzi o zbiórki, oba zespoły prezentują wyrównany poziom, notując niemalże identyczną liczbę zebranych piłek na spotkanie.EWENTUALNE POJEDYNKIPJ Pipes vs Justin Robinson – nowy nabytek Włocławian ma już za sobą udany debiut, zdobywając 26 punktów i pomagając drużynie w odniesieniu zwycięstwa. Wnosi do zespołu energię i świeżość, a jego atutem jest szybka gra w ataku oraz groźny rzut zza łuku – w ostatnim meczu trafił 5 trójek. Robinson również niedawno dołączył do Śląska i zdążył rozegrać trzy spotkania. Jego debiut przeciwko GTK nie był zbyt udany – zdobył tylko 4 punkty, ale rozdał 9 asyst. W kolejnych meczach spisywał się lepiej, choć wciąż nie na poziomie, którego od niego oczekiwano. Mimo wszystko, będzie chciał udowodnić swoją wartość, a najbliższym poważnym testem będzie starcie z Anwilem.Luke Petrasek vs Ajdin Penava – pojedynek dwóch wysokich zawodników, w którym moim zdaniem przewagę ma Bośniak ze Śląska. Petrasek, amerykański zawodnik z polskim paszportem, jest atletyczny i dynamiczny, jednak jego skuteczność mocno zależy od dwóch rzeczy: podań nad obręcz i celnych rzutów zza łuku. Gdy nie dostanie odpowiednich piłek, może mieć problem z punktowaniem, co pokazał mecz we Wrocławiu – tylko 2 punkty przy zaledwie 2 oddanych rzutach. Z kolei w Lublinie, gdy trafił cztery trójki, uzbierał 18 oczek. Penava to inny typ zawodnika – świetny fizycznie, dobrze radzący sobie w walce pod koszem, co udowodnił już 26 grudnia, dominując nad obręczami. Do tego jest solidnym obrońcą, co oznacza, że Petraska i innych wysokich graczy Anwilu czeka trudna przeprawa w walce o punkty.Michał Michalak vs Daniel Gołębiowski – pojedynek dwóch kluczowych zawodników w polskiej części rotacji swoich drużyn. Michalak to bezsprzeczny lider Anwilu, co potwierdza w wielu spotkaniach. Jest świetnym strzelcem, zwłaszcza zza łuku, gdzie trafia ze skutecznością 46.4%. Uwielbia też rzuty z półdystansu, dzięki czemu jest najlepszym strzelcem swojej drużyny, notując 16 punktów na mecz i często prowadząc ją do zwycięstwa. Zdarzają mu się jednak słabsze występy, w których nie może odnaleźć rytmu, co może frustrować kibiców. Gołębiowskiego należy pochwalić za postęp, jaki zrobił podczas pobytu we Wrocławiu. Choć zdobywa średnio tyle samo punktów co w poprzednim sezonie (10.8), to widać, że bierze na siebie więcej rzutów. Niestety, odbija się to na skuteczności, zwłaszcza zza łuku, gdzie notuje tylko 22.8%. Mimo to popularny „Gołąb” często wnosi cenną wartość do zespołu. Nie można jednak zapomnieć o jego błędzie w końcówce ostatniego meczu przeciwko Treflowi, który ułatwił sopocianom odniesienie zwycięstwa.Ponadto, wśród zawodników Anwilu nie można zapominać o świetnym duecie środkowych: Ongenda & Funderburk, którzy stanowią solidne wsparcie pod koszem, zarówno w defensywie, jak i w ataku. Warto również wspomnieć o Justinie Turnerze, który pełni rolę kluczowego zmiennika i potrafi dostarczyć cenne punkty z ławki. Na duet podkoszowych Włocławian trener Śląska będzie chciał odpowiedzieć, wykorzystując Nzekwesiego, który zastąpił w składzie Lyncha. Zawodnik ten wnosi do gry fizyczność i waleczność, co może okazać się kluczowe w walce na tablicach. Ponadto wciąż ważną postacią w drużynie z Wrocławia pozostaje Jeremy Senglin, który potrafi błysnąć formą i być istotnym wsparciem w ofensywie.
EWENTUALNE POJEDYNKIKameroon McGusty vs Toddrick Gotcher – to bez dwóch zdań pojedynek największych gwiazd i liderów punktowych swoich drużyn. Bez nich gra zarówno Legii, jak i Górnika z pewnością nie wyglądałaby tak dobrze. McGusty to dynamiczny zawodnik, który wyróżnia się wszechstronnością i świetnym rzutem. Jest najgroźniejszym graczem Legii w ataku i niejednokrotnie zaskakuje rywali swoimi zagraniami. Oddaje średnio ponad 12 rzutów na mecz, trafiając je ze skutecznością wynoszącą imponujące 54%. Gotcher to natomiast specjalista od rzutów zza łuku, co jest jego największą bronią, ale nie jedyną. Jest graczem niezwykle dynamicznym, który potrafi skutecznie atakować strefę podkoszową i zdobywać cenne punkty również bliżej obręczy.Andrzej Pluta Jr. vs Alterique Gilbert – to starcie dwóch zawodników, którzy mają ogromny wpływ na grę swoich zespołów i potrafią zarówno kreować akcje, jak i samodzielnie zdobywać punkty. Pluta w tym sezonie bierze na siebie wiele rzutów, często z trudnych pozycji. Uwielbia rzuty zza łuku, które trafia ze skutecznością 35.9%. Dobrym przykładem jego determinacji był ostatni mecz ligowy przeciwko Zastalowi, gdzie oddał 11 rzutów za trzy, trafiając 4 z nich. Mimo serii niecelnych prób nie przestawał szukać swojego rytmu, co opłaciło się w końcówce, gdy trafił dwie kluczowe trójki. Dodatkowo, potrafi dobrze kreować grę dla swoich kolegów, co przekłada się na ponad 5 asyst na mecz, a gdy sytuacja tego wymaga, nie boi się także atakować strefy podkoszowej. Gilbert to z kolei jeden z najlepszych zagranicznych graczy w lidze, który świetnie odnajduje się zarówno w roli kreatora gry, jak i skutecznego strzelca. Uwielbia rzuty z półdystansu, które bardzo często zamienia na punkty, przy okazji gubiąc obrońców swoimi zwodami. Jego umiejętność odnalezienia luki w defensywie rywali oraz skuteczność w rzutach z różnych pozycji sprawiają, że jest jednym z najgroźniejszych zawodników Górnika.Ciekawa rywalizacja czeka nas także pod koszami, gdzie naprzeciw siebie staną Dariusz Wyka i Joshua Patton z Górnika oraz Mate Vucić i EJ Onu z Legii. Warto zaznaczyć, że od ostatniego spotkania między tymi drużynami doszło do zmiany na tej pozycji – Onu zastąpił Shawna Jonesa, z którego w Warszawie nie byli do końca zadowoleni. Oprócz nowego centra do Legii dołączył także serbski skrzydłowy Aleksa Radanov, który ma już za sobą udany debiut, zdobywając 15 punktów. Jego obecność może okazać się cennym wsparciem w walce podkoszowej, a także w grze na dystansie. Starcie w strefie podkoszowej będzie kluczowym elementem tego meczu, zwłaszcza że Górnik to najlepiej zbierająca drużyna w lidze, a Legia będzie musiała znaleźć sposób, by ograniczyć ich przewagę w tym aspekcie.
EWENTUALNE POJEDYNKI
Kameroon McGusty vs Toddrick Gotcher – to bez dwóch zdań pojedynek największych gwiazd i liderów punktowych swoich drużyn. Bez nich gra zarówno Legii, jak i Górnika z pewnością nie wyglądałaby tak dobrze. McGusty to dynamiczny zawodnik, który wyróżnia się wszechstronnością i świetnym rzutem. Jest najgroźniejszym graczem Legii w ataku i niejednokrotnie zaskakuje rywali swoimi zagraniami. Oddaje średnio ponad 12 rzutów na mecz, trafiając je ze skutecznością wynoszącą imponujące 54%. Gotcher to natomiast specjalista od rzutów zza łuku, co jest jego największą bronią, ale nie jedyną. Jest graczem niezwykle dynamicznym, który potrafi skutecznie atakować strefę podkoszową i zdobywać cenne punkty również bliżej obręczy.
Andrzej Pluta Jr. vs Alterique Gilbert – to starcie dwóch zawodników, którzy mają ogromny wpływ na grę swoich zespołów i potrafią zarówno kreować akcje, jak i samodzielnie zdobywać punkty. Pluta w tym sezonie bierze na siebie wiele rzutów, często z trudnych pozycji. Uwielbia rzuty zza łuku, które trafia ze skutecznością 35.9%. Dobrym przykładem jego determinacji był ostatni mecz ligowy przeciwko Zastalowi, gdzie oddał 11 rzutów za trzy, trafiając 4 z nich. Mimo serii niecelnych prób nie przestawał szukać swojego rytmu, co opłaciło się w końcówce, gdy trafił dwie kluczowe trójki. Dodatkowo, potrafi dobrze kreować grę dla swoich kolegów, co przekłada się na ponad 5 asyst na mecz, a gdy sytuacja tego wymaga, nie boi się także atakować strefy podkoszowej. Gilbert to z kolei jeden z najlepszych zagranicznych graczy w lidze, który świetnie odnajduje się zarówno w roli kreatora gry, jak i skutecznego strzelca. Uwielbia rzuty z półdystansu, które bardzo często zamienia na punkty, przy okazji gubiąc obrońców swoimi zwodami. Jego umiejętność odnalezienia luki w defensywie rywali oraz skuteczność w rzutach z różnych pozycji sprawiają, że jest jednym z najgroźniejszych zawodników Górnika.
Ciekawa rywalizacja czeka nas także pod koszami, gdzie naprzeciw siebie staną Dariusz Wyka i Joshua Patton z Górnika oraz Mate Vucić i EJ Onu z Legii. Warto zaznaczyć, że od ostatniego spotkania między tymi drużynami doszło do zmiany na tej pozycji – Onu zastąpił Shawna Jonesa, z którego w Warszawie nie byli do końca zadowoleni. Oprócz nowego centra do Legii dołączył także serbski skrzydłowy Aleksa Radanov, który ma już za sobą udany debiut, zdobywając 15 punktów. Jego obecność może okazać się cennym wsparciem w walce podkoszowej, a także w grze na dystansie. Starcie w strefie podkoszowej będzie kluczowym elementem tego meczu, zwłaszcza że Górnik to najlepiej zbierająca drużyna w lidze, a Legia będzie musiała znaleźć sposób, by ograniczyć ich przewagę w tym aspekcie.
TREFL SOPOT VS KING SZCZECIN (14.02.2025, 18:00)Drugi dzień turnieju rozpoczniemy starciem finalistów ubiegłej edycji Orlen Basket Ligi! Co ciekawe, będzie to już trzecie spotkanie między tymi drużynami w obecnym sezonie. W Superpucharze lepszy okazał się King Szczecin, który wygrał 83:76, natomiast w ligowym starciu górą był Trefl Sopot, zwyciężając 99:96. W tamtym meczu najlepiej punktującymi zawodnikami byli James Woodard z Kinga oraz Tarik Phillip z Trefla – obaj zdobyli po 23 punkty. Warto jednak dodać, że Phillip opuścił już drużynę z Sopotu, przenosząc się do Izraela po wykupieniu jego kontraktu. Zresztą, od ostatniego starcia w listopadzie w obu zespołach zaszło sporo zmian osobowych. Trefl Sopot ma już za sobą pierwszy poważny kryzys, w którym notował serię porażek, jednak obecnie jest na fali, wygrywając sześć kolejnych spotkań ligowych. King Szczecin natomiast z ostatnich pięciu meczów zwyciężył w czterech, przegrywając jedynie z Legią w Warszawie. Obie drużyny należą do najskuteczniejszych ofensywnie zespołów w lidze. Mistrzowie Polski zdobywają średnio 88.4 punktu na mecz, a King niewiele mniej – 85.4. Szczecinianie to także jedna z najlepiej rzucających zza łuku drużyn w lidze – ex aequo z MKS-em Dąbrowa Górnicza trafiają średnio ponad 10 trójek na mecz, podczas gdy Trefl trafia ich 9. Sopocianie mogą natomiast szukać swojej przewagi na tablicach – są drugą najlepiej zbierającą drużyną w lidze, notując średnio 38 zbiórek na mecz, podczas gdy "Wataha" ma ich niespełna 34.
TREFL SOPOT VS KING SZCZECIN (14.02.2025, 18:00)
Drugi dzień turnieju rozpoczniemy starciem finalistów ubiegłej edycji Orlen Basket Ligi! Co ciekawe, będzie to już trzecie spotkanie między tymi drużynami w obecnym sezonie. W Superpucharze lepszy okazał się King Szczecin, który wygrał 83:76, natomiast w ligowym starciu górą był Trefl Sopot, zwyciężając 99:96. W tamtym meczu najlepiej punktującymi zawodnikami byli James Woodard z Kinga oraz Tarik Phillip z Trefla – obaj zdobyli po 23 punkty. Warto jednak dodać, że Phillip opuścił już drużynę z Sopotu, przenosząc się do Izraela po wykupieniu jego kontraktu. Zresztą, od ostatniego starcia w listopadzie w obu zespołach zaszło sporo zmian osobowych.
Trefl Sopot ma już za sobą pierwszy poważny kryzys, w którym notował serię porażek, jednak obecnie jest na fali, wygrywając sześć kolejnych spotkań ligowych. King Szczecin natomiast z ostatnich pięciu meczów zwyciężył w czterech, przegrywając jedynie z Legią w Warszawie. Obie drużyny należą do najskuteczniejszych ofensywnie zespołów w lidze. Mistrzowie Polski zdobywają średnio 88.4 punktu na mecz, a King niewiele mniej – 85.4. Szczecinianie to także jedna z najlepiej rzucających zza łuku drużyn w lidze – ex aequo z MKS-em Dąbrowa Górnicza trafiają średnio ponad 10 trójek na mecz, podczas gdy Trefl trafia ich 9. Sopocianie mogą natomiast szukać swojej przewagi na tablicach – są drugą najlepiej zbierającą drużyną w lidze, notując średnio 38 zbiórek na mecz, podczas gdy "Wataha" ma ich niespełna 34.
EWENTUALNE POJEDYNKINick Johnson vs Isiah Whitehead Johnson, który trafił do Trefla na początku grudnia, świetnie zastąpił Tarika Phillipa i od razu wpasował się w koncepcję Żana Tabaka. To niezwykle wszechstronny zawodnik, co udowodnił chociażby w meczu przeciwko Spójni, notując 24 punkty, 9 zbiórek i 10 asyst, a jego EVAL wyniósł aż +39. Choć nie jest typowym strzelcem dystansowym, potrafi zaskoczyć rzutem zza łuku, co pokazał już w kilku meczach. Whitehead, podobnie jak Johnson, dołączył do swojego zespołu w trakcie rozgrywek i dobrze wpasował się w system Kinga. Udowodnił, że potrafi przejąć rolę lidera, czego najlepszym przykładem był jego występ przeciwko Arce – w 27 minut zdobył 26 punktów. Nie jest jednak tak wszechstronny jak Johnson, co może dawać przewagę zawodnikowi Trefla, zwłaszcza jeśli chodzi o wpływ na cały zespół.Geoffrey Groselle vs Aleksander Dziewa – istotna rywalizacja pod koszem, która może mieć kluczowe znaczenie dla przebiegu spotkania. Po kontuzji Andrzeja Mazurczaka to właśnie Dziewa stał się liderem punktowym Kinga i jednym z filarów drużyny. Jego przewagą nad Grosellem jest umiejętność rzutu za trzy (37,2% skuteczności w tym sezonie) oraz lepsza skuteczność na linii rzutów wolnych – Groselle ma w tym aspekcie ogromne problemy, trafiając jedynie 28% swoich prób, co jest najgorszym wynikiem w lidze. Jeśli chodzi o zbiórki, tutaj przewaga jest po stronie środkowego Mistrzów Polski, który średnio na mecz zbiera więcej piłek niż Dziewa. Warto też wspomnieć o zmianach w rotacji Kinga – po odejściu Chada Browna klub nie sprowadził nowego centra, przez co na tej pozycji często gra Szymon Wójcik, który radzi sobie naprawdę solidnie. Z kolei zmiennikiem Groselle’a, a zarazem potencjalnym rywalem Wójcika, będzie Szymon Tomczak.Nie można zapominać także o innych kluczowych zawodnikach w rotacji Trefla, takich jak Jakub Schenk, Marcus Weathers czy Darious Moten, który zastąpił Andy’ego Van Vlieta. Dodatkowo, od ostatniej rywalizacji, do zespołu dołączyli Nahiem Alleyne i Keondre Kennedy, którzy wniosą jeszcze większą jakość do drużyny. W drużynie Kinga Szczecin, oprócz Isaiha Whiteheada, ważną role pełni także Jovan Novak, który dołączył do zespołu, oraz Przemysław Żołnierewicz, Tony Meier, James Woodard czy Kassim Nicholson. Zmiany kadrowe w zespole Arkadiusza Miłoszewskiego również musiały mieć "swoje ofiary", więc z drużyną pożegnał się Teyvon Meyers - który znalazł zatrudnienie w Dąbrowie Górniczej. ANWIL WŁOCŁAWEK VS WKS ŚLĄSK WROCŁAW (14.02.2025, 20:30)Będzie to ostatni mecz ćwierćfinałowy, który dla zawodników będzie miał dodatkową motywację, ponieważ starcia między tymi drużynami określane są mianem „Świętej wojny”, a ich rywalizacja trwa od wielu lat. W ubiegłym roku kalendarzowym oba zespoły zmierzyły się już ze sobą 26 grudnia, a lepszy w tym starciu okazał się Śląsk Wrocław, wygrywając 89:86. Był to prawdziwy popis podkoszowych – DJ Funderburk z Anwilu zdobył 27 punktów, a Ajdin Penava ze Śląska odpowiedział 24 oczkami. W końcówce meczu kluczową rolę odegrał jeszcze ówczesny zawodnik Śląska, DJ Cooper, który zanotował imponujące 19 punktów i 14 asyst, prowadząc swoją drużynę do zwycięstwa w kluczowym momencie. Anwil z bilansem 15 zwycięstw i 3 porażek jest liderem tabeli, natomiast ich piątkowi rywale zajmują 7. miejsce z bilansem 9-9. Włocławianie są najbardziej ofensywną drużyną ligi, zdobywając średnio 89.9 punktów na mecz, podczas gdy Śląsk notuje niemalże o 10 oczek mniej – 80.2. Jeśli chodzi o zbiórki, oba zespoły prezentują wyrównany poziom, notując niemalże identyczną liczbę zebranych piłek na spotkanie.EWENTUALNE POJEDYNKIPJ Pipes vs Justin Robinson – nowy nabytek Włocławian ma już za sobą udany debiut, zdobywając 26 punktów i pomagając drużynie w odniesieniu zwycięstwa. Wnosi do zespołu energię i świeżość, a jego atutem jest szybka gra w ataku oraz groźny rzut zza łuku – w ostatnim meczu trafił 5 trójek. Robinson również niedawno dołączył do Śląska i zdążył rozegrać trzy spotkania. Jego debiut przeciwko GTK nie był zbyt udany – zdobył tylko 4 punkty, ale rozdał 9 asyst. W kolejnych meczach spisywał się lepiej, choć wciąż nie na poziomie, którego od niego oczekiwano. Mimo wszystko, będzie chciał udowodnić swoją wartość, a najbliższym poważnym testem będzie starcie z Anwilem.Luke Petrasek vs Ajdin Penava – pojedynek dwóch wysokich zawodników, w którym moim zdaniem przewagę ma Bośniak ze Śląska. Petrasek, amerykański zawodnik z polskim paszportem, jest atletyczny i dynamiczny, jednak jego skuteczność mocno zależy od dwóch rzeczy: podań nad obręcz i celnych rzutów zza łuku. Gdy nie dostanie odpowiednich piłek, może mieć problem z punktowaniem, co pokazał mecz we Wrocławiu – tylko 2 punkty przy zaledwie 2 oddanych rzutach. Z kolei w Lublinie, gdy trafił cztery trójki, uzbierał 18 oczek. Penava to inny typ zawodnika – świetny fizycznie, dobrze radzący sobie w walce pod koszem, co udowodnił już 26 grudnia, dominując nad obręczami. Do tego jest solidnym obrońcą, co oznacza, że Petraska i innych wysokich graczy Anwilu czeka trudna przeprawa w walce o punkty.Michał Michalak vs Daniel Gołębiowski – pojedynek dwóch kluczowych zawodników w polskiej części rotacji swoich drużyn. Michalak to bezsprzeczny lider Anwilu, co potwierdza w wielu spotkaniach. Jest świetnym strzelcem, zwłaszcza zza łuku, gdzie trafia ze skutecznością 46.4%. Uwielbia też rzuty z półdystansu, dzięki czemu jest najlepszym strzelcem swojej drużyny, notując 16 punktów na mecz i często prowadząc ją do zwycięstwa. Zdarzają mu się jednak słabsze występy, w których nie może odnaleźć rytmu, co może frustrować kibiców. Gołębiowskiego należy pochwalić za postęp, jaki zrobił podczas pobytu we Wrocławiu. Choć zdobywa średnio tyle samo punktów co w poprzednim sezonie (10.8), to widać, że bierze na siebie więcej rzutów. Niestety, odbija się to na skuteczności, zwłaszcza zza łuku, gdzie notuje tylko 22.8%. Mimo to popularny „Gołąb” często wnosi cenną wartość do zespołu. Nie można jednak zapomnieć o jego błędzie w końcówce ostatniego meczu przeciwko Treflowi, który ułatwił sopocianom odniesienie zwycięstwa.Ponadto, wśród zawodników Anwilu nie można zapominać o świetnym duecie środkowych: Ongenda & Funderburk, którzy stanowią solidne wsparcie pod koszem, zarówno w defensywie, jak i w ataku. Warto również wspomnieć o Justinie Turnerze, który pełni rolę kluczowego zmiennika i potrafi dostarczyć cenne punkty z ławki. Na duet podkoszowych Włocławian trener Śląska będzie chciał odpowiedzieć, wykorzystując Nzekwesiego, który zastąpił w składzie Lyncha. Zawodnik ten wnosi do gry fizyczność i waleczność, co może okazać się kluczowe w walce na tablicach. Ponadto wciąż ważną postacią w drużynie z Wrocławia pozostaje Jeremy Senglin, który potrafi błysnąć formą i być istotnym wsparciem w ofensywie.
EWENTUALNE POJEDYNKINick Johnson vs Isiah Whitehead Johnson, który trafił do Trefla na początku grudnia, świetnie zastąpił Tarika Phillipa i od razu wpasował się w koncepcję Żana Tabaka. To niezwykle wszechstronny zawodnik, co udowodnił chociażby w meczu przeciwko Spójni, notując 24 punkty, 9 zbiórek i 10 asyst, a jego EVAL wyniósł aż +39. Choć nie jest typowym strzelcem dystansowym, potrafi zaskoczyć rzutem zza łuku, co pokazał już w kilku meczach. Whitehead, podobnie jak Johnson, dołączył do swojego zespołu w trakcie rozgrywek i dobrze wpasował się w system Kinga. Udowodnił, że potrafi przejąć rolę lidera, czego najlepszym przykładem był jego występ przeciwko Arce – w 27 minut zdobył 26 punktów. Nie jest jednak tak wszechstronny jak Johnson, co może dawać przewagę zawodnikowi Trefla, zwłaszcza jeśli chodzi o wpływ na cały zespół.Geoffrey Groselle vs Aleksander Dziewa – istotna rywalizacja pod koszem, która może mieć kluczowe znaczenie dla przebiegu spotkania. Po kontuzji Andrzeja Mazurczaka to właśnie Dziewa stał się liderem punktowym Kinga i jednym z filarów drużyny. Jego przewagą nad Grosellem jest umiejętność rzutu za trzy (37,2% skuteczności w tym sezonie) oraz lepsza skuteczność na linii rzutów wolnych – Groselle ma w tym aspekcie ogromne problemy, trafiając jedynie 28% swoich prób, co jest najgorszym wynikiem w lidze. Jeśli chodzi o zbiórki, tutaj przewaga jest po stronie środkowego Mistrzów Polski, który średnio na mecz zbiera więcej piłek niż Dziewa. Warto też wspomnieć o zmianach w rotacji Kinga – po odejściu Chada Browna klub nie sprowadził nowego centra, przez co na tej pozycji często gra Szymon Wójcik, który radzi sobie naprawdę solidnie. Z kolei zmiennikiem Groselle’a, a zarazem potencjalnym rywalem Wójcika, będzie Szymon Tomczak.Nie można zapominać także o innych kluczowych zawodnikach w rotacji Trefla, takich jak Jakub Schenk, Marcus Weathers czy Darious Moten, który zastąpił Andy’ego Van Vlieta. Dodatkowo, od ostatniej rywalizacji, do zespołu dołączyli Nahiem Alleyne i Keondre Kennedy, którzy wniosą jeszcze większą jakość do drużyny. W drużynie Kinga Szczecin, oprócz Isaiha Whiteheada, ważną role pełni także Jovan Novak, który dołączył do zespołu, oraz Przemysław Żołnierewicz, Tony Meier, James Woodard czy Kassim Nicholson. Zmiany kadrowe w zespole Arkadiusza Miłoszewskiego również musiały mieć "swoje ofiary", więc z drużyną pożegnał się Teyvon Meyers - który znalazł zatrudnienie w Dąbrowie Górniczej. ANWIL WŁOCŁAWEK VS WKS ŚLĄSK WROCŁAW (14.02.2025, 20:30)Będzie to ostatni mecz ćwierćfinałowy, który dla zawodników będzie miał dodatkową motywację, ponieważ starcia między tymi drużynami określane są mianem „Świętej wojny”, a ich rywalizacja trwa od wielu lat. W ubiegłym roku kalendarzowym oba zespoły zmierzyły się już ze sobą 26 grudnia, a lepszy w tym starciu okazał się Śląsk Wrocław, wygrywając 89:86. Był to prawdziwy popis podkoszowych – DJ Funderburk z Anwilu zdobył 27 punktów, a Ajdin Penava ze Śląska odpowiedział 24 oczkami. W końcówce meczu kluczową rolę odegrał jeszcze ówczesny zawodnik Śląska, DJ Cooper, który zanotował imponujące 19 punktów i 14 asyst, prowadząc swoją drużynę do zwycięstwa w kluczowym momencie. Anwil z bilansem 15 zwycięstw i 3 porażek jest liderem tabeli, natomiast ich piątkowi rywale zajmują 7. miejsce z bilansem 9-9. Włocławianie są najbardziej ofensywną drużyną ligi, zdobywając średnio 89.9 punktów na mecz, podczas gdy Śląsk notuje niemalże o 10 oczek mniej – 80.2. Jeśli chodzi o zbiórki, oba zespoły prezentują wyrównany poziom, notując niemalże identyczną liczbę zebranych piłek na spotkanie.EWENTUALNE POJEDYNKIPJ Pipes vs Justin Robinson – nowy nabytek Włocławian ma już za sobą udany debiut, zdobywając 26 punktów i pomagając drużynie w odniesieniu zwycięstwa. Wnosi do zespołu energię i świeżość, a jego atutem jest szybka gra w ataku oraz groźny rzut zza łuku – w ostatnim meczu trafił 5 trójek. Robinson również niedawno dołączył do Śląska i zdążył rozegrać trzy spotkania. Jego debiut przeciwko GTK nie był zbyt udany – zdobył tylko 4 punkty, ale rozdał 9 asyst. W kolejnych meczach spisywał się lepiej, choć wciąż nie na poziomie, którego od niego oczekiwano. Mimo wszystko, będzie chciał udowodnić swoją wartość, a najbliższym poważnym testem będzie starcie z Anwilem.Luke Petrasek vs Ajdin Penava – pojedynek dwóch wysokich zawodników, w którym moim zdaniem przewagę ma Bośniak ze Śląska. Petrasek, amerykański zawodnik z polskim paszportem, jest atletyczny i dynamiczny, jednak jego skuteczność mocno zależy od dwóch rzeczy: podań nad obręcz i celnych rzutów zza łuku. Gdy nie dostanie odpowiednich piłek, może mieć problem z punktowaniem, co pokazał mecz we Wrocławiu – tylko 2 punkty przy zaledwie 2 oddanych rzutach. Z kolei w Lublinie, gdy trafił cztery trójki, uzbierał 18 oczek. Penava to inny typ zawodnika – świetny fizycznie, dobrze radzący sobie w walce pod koszem, co udowodnił już 26 grudnia, dominując nad obręczami. Do tego jest solidnym obrońcą, co oznacza, że Petraska i innych wysokich graczy Anwilu czeka trudna przeprawa w walce o punkty.Michał Michalak vs Daniel Gołębiowski – pojedynek dwóch kluczowych zawodników w polskiej części rotacji swoich drużyn. Michalak to bezsprzeczny lider Anwilu, co potwierdza w wielu spotkaniach. Jest świetnym strzelcem, zwłaszcza zza łuku, gdzie trafia ze skutecznością 46.4%. Uwielbia też rzuty z półdystansu, dzięki czemu jest najlepszym strzelcem swojej drużyny, notując 16 punktów na mecz i często prowadząc ją do zwycięstwa. Zdarzają mu się jednak słabsze występy, w których nie może odnaleźć rytmu, co może frustrować kibiców. Gołębiowskiego należy pochwalić za postęp, jaki zrobił podczas pobytu we Wrocławiu. Choć zdobywa średnio tyle samo punktów co w poprzednim sezonie (10.8), to widać, że bierze na siebie więcej rzutów. Niestety, odbija się to na skuteczności, zwłaszcza zza łuku, gdzie notuje tylko 22.8%. Mimo to popularny „Gołąb” często wnosi cenną wartość do zespołu. Nie można jednak zapomnieć o jego błędzie w końcówce ostatniego meczu przeciwko Treflowi, który ułatwił sopocianom odniesienie zwycięstwa.Ponadto, wśród zawodników Anwilu nie można zapominać o świetnym duecie środkowych: Ongenda & Funderburk, którzy stanowią solidne wsparcie pod koszem, zarówno w defensywie, jak i w ataku. Warto również wspomnieć o Justinie Turnerze, który pełni rolę kluczowego zmiennika i potrafi dostarczyć cenne punkty z ławki. Na duet podkoszowych Włocławian trener Śląska będzie chciał odpowiedzieć, wykorzystując Nzekwesiego, który zastąpił w składzie Lyncha. Zawodnik ten wnosi do gry fizyczność i waleczność, co może okazać się kluczowe w walce na tablicach. Ponadto wciąż ważną postacią w drużynie z Wrocławia pozostaje Jeremy Senglin, który potrafi błysnąć formą i być istotnym wsparciem w ofensywie.
EWENTUALNE POJEDYNKINick Johnson vs Isiah Whitehead Johnson, który trafił do Trefla na początku grudnia, świetnie zastąpił Tarika Phillipa i od razu wpasował się w koncepcję Żana Tabaka. To niezwykle wszechstronny zawodnik, co udowodnił chociażby w meczu przeciwko Spójni, notując 24 punkty, 9 zbiórek i 10 asyst, a jego EVAL wyniósł aż +39. Choć nie jest typowym strzelcem dystansowym, potrafi zaskoczyć rzutem zza łuku, co pokazał już w kilku meczach. Whitehead, podobnie jak Johnson, dołączył do swojego zespołu w trakcie rozgrywek i dobrze wpasował się w system Kinga. Udowodnił, że potrafi przejąć rolę lidera, czego najlepszym przykładem był jego występ przeciwko Arce – w 27 minut zdobył 26 punktów. Nie jest jednak tak wszechstronny jak Johnson, co może dawać przewagę zawodnikowi Trefla, zwłaszcza jeśli chodzi o wpływ na cały zespół.Geoffrey Groselle vs Aleksander Dziewa – istotna rywalizacja pod koszem, która może mieć kluczowe znaczenie dla przebiegu spotkania. Po kontuzji Andrzeja Mazurczaka to właśnie Dziewa stał się liderem punktowym Kinga i jednym z filarów drużyny. Jego przewagą nad Grosellem jest umiejętność rzutu za trzy (37,2% skuteczności w tym sezonie) oraz lepsza skuteczność na linii rzutów wolnych – Groselle ma w tym aspekcie ogromne problemy, trafiając jedynie 28% swoich prób, co jest najgorszym wynikiem w lidze. Jeśli chodzi o zbiórki, tutaj przewaga jest po stronie środkowego Mistrzów Polski, który średnio na mecz zbiera więcej piłek niż Dziewa. Warto też wspomnieć o zmianach w rotacji Kinga – po odejściu Chada Browna klub nie sprowadził nowego centra, przez co na tej pozycji często gra Szymon Wójcik, który radzi sobie naprawdę solidnie. Z kolei zmiennikiem Groselle’a, a zarazem potencjalnym rywalem Wójcika, będzie Szymon Tomczak.Nie można zapominać także o innych kluczowych zawodnikach w rotacji Trefla, takich jak Jakub Schenk, Marcus Weathers czy Darious Moten, który zastąpił Andy’ego Van Vlieta. Dodatkowo, od ostatniej rywalizacji, do zespołu dołączyli Nahiem Alleyne i Keondre Kennedy, którzy wniosą jeszcze większą jakość do drużyny. W drużynie Kinga Szczecin, oprócz Isaiha Whiteheada, ważną role pełni także Jovan Novak, który dołączył do zespołu, oraz Przemysław Żołnierewicz, Tony Meier, James Woodard czy Kassim Nicholson. Zmiany kadrowe w zespole Arkadiusza Miłoszewskiego również musiały mieć "swoje ofiary", więc z drużyną pożegnał się Teyvon Meyers - który znalazł zatrudnienie w Dąbrowie Górniczej.
EWENTUALNE POJEDYNKI
Nick Johnson vs Isiah Whitehead
Johnson, który trafił do Trefla na początku grudnia, świetnie zastąpił Tarika Phillipa i od razu wpasował się w koncepcję Żana Tabaka. To niezwykle wszechstronny zawodnik, co udowodnił chociażby w meczu przeciwko Spójni, notując 24 punkty, 9 zbiórek i 10 asyst, a jego EVAL wyniósł aż +39. Choć nie jest typowym strzelcem dystansowym, potrafi zaskoczyć rzutem zza łuku, co pokazał już w kilku meczach. Whitehead, podobnie jak Johnson, dołączył do swojego zespołu w trakcie rozgrywek i dobrze wpasował się w system Kinga. Udowodnił, że potrafi przejąć rolę lidera, czego najlepszym przykładem był jego występ przeciwko Arce – w 27 minut zdobył 26 punktów. Nie jest jednak tak wszechstronny jak Johnson, co może dawać przewagę zawodnikowi Trefla, zwłaszcza jeśli chodzi o wpływ na cały zespół.
Geoffrey Groselle vs Aleksander Dziewa – istotna rywalizacja pod koszem, która może mieć kluczowe znaczenie dla przebiegu spotkania. Po kontuzji Andrzeja Mazurczaka to właśnie Dziewa stał się liderem punktowym Kinga i jednym z filarów drużyny. Jego przewagą nad Grosellem jest umiejętność rzutu za trzy (37,2% skuteczności w tym sezonie) oraz lepsza skuteczność na linii rzutów wolnych – Groselle ma w tym aspekcie ogromne problemy, trafiając jedynie 28% swoich prób, co jest najgorszym wynikiem w lidze. Jeśli chodzi o zbiórki, tutaj przewaga jest po stronie środkowego Mistrzów Polski, który średnio na mecz zbiera więcej piłek niż Dziewa. Warto też wspomnieć o zmianach w rotacji Kinga – po odejściu Chada Browna klub nie sprowadził nowego centra, przez co na tej pozycji często gra Szymon Wójcik, który radzi sobie naprawdę solidnie. Z kolei zmiennikiem Groselle’a, a zarazem potencjalnym rywalem Wójcika, będzie Szymon Tomczak.
Nie można zapominać także o innych kluczowych zawodnikach w rotacji Trefla, takich jak Jakub Schenk, Marcus Weathers czy Darious Moten, który zastąpił Andy’ego Van Vlieta. Dodatkowo, od ostatniej rywalizacji, do zespołu dołączyli Nahiem Alleyne i Keondre Kennedy, którzy wniosą jeszcze większą jakość do drużyny. W drużynie Kinga Szczecin, oprócz Isaiha Whiteheada, ważną role pełni także Jovan Novak, który dołączył do zespołu, oraz Przemysław Żołnierewicz, Tony Meier, James Woodard czy Kassim Nicholson. Zmiany kadrowe w zespole Arkadiusza Miłoszewskiego również musiały mieć "swoje ofiary", więc z drużyną pożegnał się Teyvon Meyers - który znalazł zatrudnienie w Dąbrowie Górniczej.
ANWIL WŁOCŁAWEK VS WKS ŚLĄSK WROCŁAW (14.02.2025, 20:30)Będzie to ostatni mecz ćwierćfinałowy, który dla zawodników będzie miał dodatkową motywację, ponieważ starcia między tymi drużynami określane są mianem „Świętej wojny”, a ich rywalizacja trwa od wielu lat. W ubiegłym roku kalendarzowym oba zespoły zmierzyły się już ze sobą 26 grudnia, a lepszy w tym starciu okazał się Śląsk Wrocław, wygrywając 89:86. Był to prawdziwy popis podkoszowych – DJ Funderburk z Anwilu zdobył 27 punktów, a Ajdin Penava ze Śląska odpowiedział 24 oczkami. W końcówce meczu kluczową rolę odegrał jeszcze ówczesny zawodnik Śląska, DJ Cooper, który zanotował imponujące 19 punktów i 14 asyst, prowadząc swoją drużynę do zwycięstwa w kluczowym momencie. Anwil z bilansem 15 zwycięstw i 3 porażek jest liderem tabeli, natomiast ich piątkowi rywale zajmują 7. miejsce z bilansem 9-9. Włocławianie są najbardziej ofensywną drużyną ligi, zdobywając średnio 89.9 punktów na mecz, podczas gdy Śląsk notuje niemalże o 10 oczek mniej – 80.2. Jeśli chodzi o zbiórki, oba zespoły prezentują wyrównany poziom, notując niemalże identyczną liczbę zebranych piłek na spotkanie.
ANWIL WŁOCŁAWEK VS WKS ŚLĄSK WROCŁAW (14.02.2025, 20:30)
Będzie to ostatni mecz ćwierćfinałowy, który dla zawodników będzie miał dodatkową motywację, ponieważ starcia między tymi drużynami określane są mianem „Świętej wojny”, a ich rywalizacja trwa od wielu lat. W ubiegłym roku kalendarzowym oba zespoły zmierzyły się już ze sobą 26 grudnia, a lepszy w tym starciu okazał się Śląsk Wrocław, wygrywając 89:86. Był to prawdziwy popis podkoszowych – DJ Funderburk z Anwilu zdobył 27 punktów, a Ajdin Penava ze Śląska odpowiedział 24 oczkami. W końcówce meczu kluczową rolę odegrał jeszcze ówczesny zawodnik Śląska, DJ Cooper, który zanotował imponujące 19 punktów i 14 asyst, prowadząc swoją drużynę do zwycięstwa w kluczowym momencie.
Anwil z bilansem 15 zwycięstw i 3 porażek jest liderem tabeli, natomiast ich piątkowi rywale zajmują 7. miejsce z bilansem 9-9. Włocławianie są najbardziej ofensywną drużyną ligi, zdobywając średnio 89.9 punktów na mecz, podczas gdy Śląsk notuje niemalże o 10 oczek mniej – 80.2. Jeśli chodzi o zbiórki, oba zespoły prezentują wyrównany poziom, notując niemalże identyczną liczbę zebranych piłek na spotkanie.
EWENTUALNE POJEDYNKIPJ Pipes vs Justin Robinson – nowy nabytek Włocławian ma już za sobą udany debiut, zdobywając 26 punktów i pomagając drużynie w odniesieniu zwycięstwa. Wnosi do zespołu energię i świeżość, a jego atutem jest szybka gra w ataku oraz groźny rzut zza łuku – w ostatnim meczu trafił 5 trójek. Robinson również niedawno dołączył do Śląska i zdążył rozegrać trzy spotkania. Jego debiut przeciwko GTK nie był zbyt udany – zdobył tylko 4 punkty, ale rozdał 9 asyst. W kolejnych meczach spisywał się lepiej, choć wciąż nie na poziomie, którego od niego oczekiwano. Mimo wszystko, będzie chciał udowodnić swoją wartość, a najbliższym poważnym testem będzie starcie z Anwilem.Luke Petrasek vs Ajdin Penava – pojedynek dwóch wysokich zawodników, w którym moim zdaniem przewagę ma Bośniak ze Śląska. Petrasek, amerykański zawodnik z polskim paszportem, jest atletyczny i dynamiczny, jednak jego skuteczność mocno zależy od dwóch rzeczy: podań nad obręcz i celnych rzutów zza łuku. Gdy nie dostanie odpowiednich piłek, może mieć problem z punktowaniem, co pokazał mecz we Wrocławiu – tylko 2 punkty przy zaledwie 2 oddanych rzutach. Z kolei w Lublinie, gdy trafił cztery trójki, uzbierał 18 oczek. Penava to inny typ zawodnika – świetny fizycznie, dobrze radzący sobie w walce pod koszem, co udowodnił już 26 grudnia, dominując nad obręczami. Do tego jest solidnym obrońcą, co oznacza, że Petraska i innych wysokich graczy Anwilu czeka trudna przeprawa w walce o punkty.Michał Michalak vs Daniel Gołębiowski – pojedynek dwóch kluczowych zawodników w polskiej części rotacji swoich drużyn. Michalak to bezsprzeczny lider Anwilu, co potwierdza w wielu spotkaniach. Jest świetnym strzelcem, zwłaszcza zza łuku, gdzie trafia ze skutecznością 46.4%. Uwielbia też rzuty z półdystansu, dzięki czemu jest najlepszym strzelcem swojej drużyny, notując 16 punktów na mecz i często prowadząc ją do zwycięstwa. Zdarzają mu się jednak słabsze występy, w których nie może odnaleźć rytmu, co może frustrować kibiców. Gołębiowskiego należy pochwalić za postęp, jaki zrobił podczas pobytu we Wrocławiu. Choć zdobywa średnio tyle samo punktów co w poprzednim sezonie (10.8), to widać, że bierze na siebie więcej rzutów. Niestety, odbija się to na skuteczności, zwłaszcza zza łuku, gdzie notuje tylko 22.8%. Mimo to popularny „Gołąb” często wnosi cenną wartość do zespołu. Nie można jednak zapomnieć o jego błędzie w końcówce ostatniego meczu przeciwko Treflowi, który ułatwił sopocianom odniesienie zwycięstwa.Ponadto, wśród zawodników Anwilu nie można zapominać o świetnym duecie środkowych: Ongenda & Funderburk, którzy stanowią solidne wsparcie pod koszem, zarówno w defensywie, jak i w ataku. Warto również wspomnieć o Justinie Turnerze, który pełni rolę kluczowego zmiennika i potrafi dostarczyć cenne punkty z ławki. Na duet podkoszowych Włocławian trener Śląska będzie chciał odpowiedzieć, wykorzystując Nzekwesiego, który zastąpił w składzie Lyncha. Zawodnik ten wnosi do gry fizyczność i waleczność, co może okazać się kluczowe w walce na tablicach. Ponadto wciąż ważną postacią w drużynie z Wrocławia pozostaje Jeremy Senglin, który potrafi błysnąć formą i być istotnym wsparciem w ofensywie.
EWENTUALNE POJEDYNKIPJ Pipes vs Justin Robinson – nowy nabytek Włocławian ma już za sobą udany debiut, zdobywając 26 punktów i pomagając drużynie w odniesieniu zwycięstwa. Wnosi do zespołu energię i świeżość, a jego atutem jest szybka gra w ataku oraz groźny rzut zza łuku – w ostatnim meczu trafił 5 trójek. Robinson również niedawno dołączył do Śląska i zdążył rozegrać trzy spotkania. Jego debiut przeciwko GTK nie był zbyt udany – zdobył tylko 4 punkty, ale rozdał 9 asyst. W kolejnych meczach spisywał się lepiej, choć wciąż nie na poziomie, którego od niego oczekiwano. Mimo wszystko, będzie chciał udowodnić swoją wartość, a najbliższym poważnym testem będzie starcie z Anwilem.Luke Petrasek vs Ajdin Penava – pojedynek dwóch wysokich zawodników, w którym moim zdaniem przewagę ma Bośniak ze Śląska. Petrasek, amerykański zawodnik z polskim paszportem, jest atletyczny i dynamiczny, jednak jego skuteczność mocno zależy od dwóch rzeczy: podań nad obręcz i celnych rzutów zza łuku. Gdy nie dostanie odpowiednich piłek, może mieć problem z punktowaniem, co pokazał mecz we Wrocławiu – tylko 2 punkty przy zaledwie 2 oddanych rzutach. Z kolei w Lublinie, gdy trafił cztery trójki, uzbierał 18 oczek. Penava to inny typ zawodnika – świetny fizycznie, dobrze radzący sobie w walce pod koszem, co udowodnił już 26 grudnia, dominując nad obręczami. Do tego jest solidnym obrońcą, co oznacza, że Petraska i innych wysokich graczy Anwilu czeka trudna przeprawa w walce o punkty.Michał Michalak vs Daniel Gołębiowski – pojedynek dwóch kluczowych zawodników w polskiej części rotacji swoich drużyn. Michalak to bezsprzeczny lider Anwilu, co potwierdza w wielu spotkaniach. Jest świetnym strzelcem, zwłaszcza zza łuku, gdzie trafia ze skutecznością 46.4%. Uwielbia też rzuty z półdystansu, dzięki czemu jest najlepszym strzelcem swojej drużyny, notując 16 punktów na mecz i często prowadząc ją do zwycięstwa. Zdarzają mu się jednak słabsze występy, w których nie może odnaleźć rytmu, co może frustrować kibiców. Gołębiowskiego należy pochwalić za postęp, jaki zrobił podczas pobytu we Wrocławiu. Choć zdobywa średnio tyle samo punktów co w poprzednim sezonie (10.8), to widać, że bierze na siebie więcej rzutów. Niestety, odbija się to na skuteczności, zwłaszcza zza łuku, gdzie notuje tylko 22.8%. Mimo to popularny „Gołąb” często wnosi cenną wartość do zespołu. Nie można jednak zapomnieć o jego błędzie w końcówce ostatniego meczu przeciwko Treflowi, który ułatwił sopocianom odniesienie zwycięstwa.Ponadto, wśród zawodników Anwilu nie można zapominać o świetnym duecie środkowych: Ongenda & Funderburk, którzy stanowią solidne wsparcie pod koszem, zarówno w defensywie, jak i w ataku. Warto również wspomnieć o Justinie Turnerze, który pełni rolę kluczowego zmiennika i potrafi dostarczyć cenne punkty z ławki. Na duet podkoszowych Włocławian trener Śląska będzie chciał odpowiedzieć, wykorzystując Nzekwesiego, który zastąpił w składzie Lyncha. Zawodnik ten wnosi do gry fizyczność i waleczność, co może okazać się kluczowe w walce na tablicach. Ponadto wciąż ważną postacią w drużynie z Wrocławia pozostaje Jeremy Senglin, który potrafi błysnąć formą i być istotnym wsparciem w ofensywie.
EWENTUALNE POJEDYNKIPJ Pipes vs Justin Robinson – nowy nabytek Włocławian ma już za sobą udany debiut, zdobywając 26 punktów i pomagając drużynie w odniesieniu zwycięstwa. Wnosi do zespołu energię i świeżość, a jego atutem jest szybka gra w ataku oraz groźny rzut zza łuku – w ostatnim meczu trafił 5 trójek. Robinson również niedawno dołączył do Śląska i zdążył rozegrać trzy spotkania. Jego debiut przeciwko GTK nie był zbyt udany – zdobył tylko 4 punkty, ale rozdał 9 asyst. W kolejnych meczach spisywał się lepiej, choć wciąż nie na poziomie, którego od niego oczekiwano. Mimo wszystko, będzie chciał udowodnić swoją wartość, a najbliższym poważnym testem będzie starcie z Anwilem.Luke Petrasek vs Ajdin Penava – pojedynek dwóch wysokich zawodników, w którym moim zdaniem przewagę ma Bośniak ze Śląska. Petrasek, amerykański zawodnik z polskim paszportem, jest atletyczny i dynamiczny, jednak jego skuteczność mocno zależy od dwóch rzeczy: podań nad obręcz i celnych rzutów zza łuku. Gdy nie dostanie odpowiednich piłek, może mieć problem z punktowaniem, co pokazał mecz we Wrocławiu – tylko 2 punkty przy zaledwie 2 oddanych rzutach. Z kolei w Lublinie, gdy trafił cztery trójki, uzbierał 18 oczek. Penava to inny typ zawodnika – świetny fizycznie, dobrze radzący sobie w walce pod koszem, co udowodnił już 26 grudnia, dominując nad obręczami. Do tego jest solidnym obrońcą, co oznacza, że Petraska i innych wysokich graczy Anwilu czeka trudna przeprawa w walce o punkty.Michał Michalak vs Daniel Gołębiowski – pojedynek dwóch kluczowych zawodników w polskiej części rotacji swoich drużyn. Michalak to bezsprzeczny lider Anwilu, co potwierdza w wielu spotkaniach. Jest świetnym strzelcem, zwłaszcza zza łuku, gdzie trafia ze skutecznością 46.4%. Uwielbia też rzuty z półdystansu, dzięki czemu jest najlepszym strzelcem swojej drużyny, notując 16 punktów na mecz i często prowadząc ją do zwycięstwa. Zdarzają mu się jednak słabsze występy, w których nie może odnaleźć rytmu, co może frustrować kibiców. Gołębiowskiego należy pochwalić za postęp, jaki zrobił podczas pobytu we Wrocławiu. Choć zdobywa średnio tyle samo punktów co w poprzednim sezonie (10.8), to widać, że bierze na siebie więcej rzutów. Niestety, odbija się to na skuteczności, zwłaszcza zza łuku, gdzie notuje tylko 22.8%. Mimo to popularny „Gołąb” często wnosi cenną wartość do zespołu. Nie można jednak zapomnieć o jego błędzie w końcówce ostatniego meczu przeciwko Treflowi, który ułatwił sopocianom odniesienie zwycięstwa.Ponadto, wśród zawodników Anwilu nie można zapominać o świetnym duecie środkowych: Ongenda & Funderburk, którzy stanowią solidne wsparcie pod koszem, zarówno w defensywie, jak i w ataku. Warto również wspomnieć o Justinie Turnerze, który pełni rolę kluczowego zmiennika i potrafi dostarczyć cenne punkty z ławki. Na duet podkoszowych Włocławian trener Śląska będzie chciał odpowiedzieć, wykorzystując Nzekwesiego, który zastąpił w składzie Lyncha. Zawodnik ten wnosi do gry fizyczność i waleczność, co może okazać się kluczowe w walce na tablicach. Ponadto wciąż ważną postacią w drużynie z Wrocławia pozostaje Jeremy Senglin, który potrafi błysnąć formą i być istotnym wsparciem w ofensywie.
EWENTUALNE POJEDYNKIPJ Pipes vs Justin Robinson – nowy nabytek Włocławian ma już za sobą udany debiut, zdobywając 26 punktów i pomagając drużynie w odniesieniu zwycięstwa. Wnosi do zespołu energię i świeżość, a jego atutem jest szybka gra w ataku oraz groźny rzut zza łuku – w ostatnim meczu trafił 5 trójek. Robinson również niedawno dołączył do Śląska i zdążył rozegrać trzy spotkania. Jego debiut przeciwko GTK nie był zbyt udany – zdobył tylko 4 punkty, ale rozdał 9 asyst. W kolejnych meczach spisywał się lepiej, choć wciąż nie na poziomie, którego od niego oczekiwano. Mimo wszystko, będzie chciał udowodnić swoją wartość, a najbliższym poważnym testem będzie starcie z Anwilem.Luke Petrasek vs Ajdin Penava – pojedynek dwóch wysokich zawodników, w którym moim zdaniem przewagę ma Bośniak ze Śląska. Petrasek, amerykański zawodnik z polskim paszportem, jest atletyczny i dynamiczny, jednak jego skuteczność mocno zależy od dwóch rzeczy: podań nad obręcz i celnych rzutów zza łuku. Gdy nie dostanie odpowiednich piłek, może mieć problem z punktowaniem, co pokazał mecz we Wrocławiu – tylko 2 punkty przy zaledwie 2 oddanych rzutach. Z kolei w Lublinie, gdy trafił cztery trójki, uzbierał 18 oczek. Penava to inny typ zawodnika – świetny fizycznie, dobrze radzący sobie w walce pod koszem, co udowodnił już 26 grudnia, dominując nad obręczami. Do tego jest solidnym obrońcą, co oznacza, że Petraska i innych wysokich graczy Anwilu czeka trudna przeprawa w walce o punkty.Michał Michalak vs Daniel Gołębiowski – pojedynek dwóch kluczowych zawodników w polskiej części rotacji swoich drużyn. Michalak to bezsprzeczny lider Anwilu, co potwierdza w wielu spotkaniach. Jest świetnym strzelcem, zwłaszcza zza łuku, gdzie trafia ze skutecznością 46.4%. Uwielbia też rzuty z półdystansu, dzięki czemu jest najlepszym strzelcem swojej drużyny, notując 16 punktów na mecz i często prowadząc ją do zwycięstwa. Zdarzają mu się jednak słabsze występy, w których nie może odnaleźć rytmu, co może frustrować kibiców. Gołębiowskiego należy pochwalić za postęp, jaki zrobił podczas pobytu we Wrocławiu. Choć zdobywa średnio tyle samo punktów co w poprzednim sezonie (10.8), to widać, że bierze na siebie więcej rzutów. Niestety, odbija się to na skuteczności, zwłaszcza zza łuku, gdzie notuje tylko 22.8%. Mimo to popularny „Gołąb” często wnosi cenną wartość do zespołu. Nie można jednak zapomnieć o jego błędzie w końcówce ostatniego meczu przeciwko Treflowi, który ułatwił sopocianom odniesienie zwycięstwa.Ponadto, wśród zawodników Anwilu nie można zapominać o świetnym duecie środkowych: Ongenda & Funderburk, którzy stanowią solidne wsparcie pod koszem, zarówno w defensywie, jak i w ataku. Warto również wspomnieć o Justinie Turnerze, który pełni rolę kluczowego zmiennika i potrafi dostarczyć cenne punkty z ławki. Na duet podkoszowych Włocławian trener Śląska będzie chciał odpowiedzieć, wykorzystując Nzekwesiego, który zastąpił w składzie Lyncha. Zawodnik ten wnosi do gry fizyczność i waleczność, co może okazać się kluczowe w walce na tablicach. Ponadto wciąż ważną postacią w drużynie z Wrocławia pozostaje Jeremy Senglin, który potrafi błysnąć formą i być istotnym wsparciem w ofensywie.
EWENTUALNE POJEDYNKIPJ Pipes vs Justin Robinson – nowy nabytek Włocławian ma już za sobą udany debiut, zdobywając 26 punktów i pomagając drużynie w odniesieniu zwycięstwa. Wnosi do zespołu energię i świeżość, a jego atutem jest szybka gra w ataku oraz groźny rzut zza łuku – w ostatnim meczu trafił 5 trójek. Robinson również niedawno dołączył do Śląska i zdążył rozegrać trzy spotkania. Jego debiut przeciwko GTK nie był zbyt udany – zdobył tylko 4 punkty, ale rozdał 9 asyst. W kolejnych meczach spisywał się lepiej, choć wciąż nie na poziomie, którego od niego oczekiwano. Mimo wszystko, będzie chciał udowodnić swoją wartość, a najbliższym poważnym testem będzie starcie z Anwilem.Luke Petrasek vs Ajdin Penava – pojedynek dwóch wysokich zawodników, w którym moim zdaniem przewagę ma Bośniak ze Śląska. Petrasek, amerykański zawodnik z polskim paszportem, jest atletyczny i dynamiczny, jednak jego skuteczność mocno zależy od dwóch rzeczy: podań nad obręcz i celnych rzutów zza łuku. Gdy nie dostanie odpowiednich piłek, może mieć problem z punktowaniem, co pokazał mecz we Wrocławiu – tylko 2 punkty przy zaledwie 2 oddanych rzutach. Z kolei w Lublinie, gdy trafił cztery trójki, uzbierał 18 oczek. Penava to inny typ zawodnika – świetny fizycznie, dobrze radzący sobie w walce pod koszem, co udowodnił już 26 grudnia, dominując nad obręczami. Do tego jest solidnym obrońcą, co oznacza, że Petraska i innych wysokich graczy Anwilu czeka trudna przeprawa w walce o punkty.Michał Michalak vs Daniel Gołębiowski – pojedynek dwóch kluczowych zawodników w polskiej części rotacji swoich drużyn. Michalak to bezsprzeczny lider Anwilu, co potwierdza w wielu spotkaniach. Jest świetnym strzelcem, zwłaszcza zza łuku, gdzie trafia ze skutecznością 46.4%. Uwielbia też rzuty z półdystansu, dzięki czemu jest najlepszym strzelcem swojej drużyny, notując 16 punktów na mecz i często prowadząc ją do zwycięstwa. Zdarzają mu się jednak słabsze występy, w których nie może odnaleźć rytmu, co może frustrować kibiców. Gołębiowskiego należy pochwalić za postęp, jaki zrobił podczas pobytu we Wrocławiu. Choć zdobywa średnio tyle samo punktów co w poprzednim sezonie (10.8), to widać, że bierze na siebie więcej rzutów. Niestety, odbija się to na skuteczności, zwłaszcza zza łuku, gdzie notuje tylko 22.8%. Mimo to popularny „Gołąb” często wnosi cenną wartość do zespołu. Nie można jednak zapomnieć o jego błędzie w końcówce ostatniego meczu przeciwko Treflowi, który ułatwił sopocianom odniesienie zwycięstwa.Ponadto, wśród zawodników Anwilu nie można zapominać o świetnym duecie środkowych: Ongenda & Funderburk, którzy stanowią solidne wsparcie pod koszem, zarówno w defensywie, jak i w ataku. Warto również wspomnieć o Justinie Turnerze, który pełni rolę kluczowego zmiennika i potrafi dostarczyć cenne punkty z ławki. Na duet podkoszowych Włocławian trener Śląska będzie chciał odpowiedzieć, wykorzystując Nzekwesiego, który zastąpił w składzie Lyncha. Zawodnik ten wnosi do gry fizyczność i waleczność, co może okazać się kluczowe w walce na tablicach. Ponadto wciąż ważną postacią w drużynie z Wrocławia pozostaje Jeremy Senglin, który potrafi błysnąć formą i być istotnym wsparciem w ofensywie.
EWENTUALNE POJEDYNKI
PJ Pipes vs Justin Robinson – nowy nabytek Włocławian ma już za sobą udany debiut, zdobywając 26 punktów i pomagając drużynie w odniesieniu zwycięstwa. Wnosi do zespołu energię i świeżość, a jego atutem jest szybka gra w ataku oraz groźny rzut zza łuku – w ostatnim meczu trafił 5 trójek. Robinson również niedawno dołączył do Śląska i zdążył rozegrać trzy spotkania. Jego debiut przeciwko GTK nie był zbyt udany – zdobył tylko 4 punkty, ale rozdał 9 asyst. W kolejnych meczach spisywał się lepiej, choć wciąż nie na poziomie, którego od niego oczekiwano. Mimo wszystko, będzie chciał udowodnić swoją wartość, a najbliższym poważnym testem będzie starcie z Anwilem.
Luke Petrasek vs Ajdin Penava – pojedynek dwóch wysokich zawodników, w którym moim zdaniem przewagę ma Bośniak ze Śląska. Petrasek, amerykański zawodnik z polskim paszportem, jest atletyczny i dynamiczny, jednak jego skuteczność mocno zależy od dwóch rzeczy: podań nad obręcz i celnych rzutów zza łuku. Gdy nie dostanie odpowiednich piłek, może mieć problem z punktowaniem, co pokazał mecz we Wrocławiu – tylko 2 punkty przy zaledwie 2 oddanych rzutach. Z kolei w Lublinie, gdy trafił cztery trójki, uzbierał 18 oczek. Penava to inny typ zawodnika – świetny fizycznie, dobrze radzący sobie w walce pod koszem, co udowodnił już 26 grudnia, dominując nad obręczami. Do tego jest solidnym obrońcą, co oznacza, że Petraska i innych wysokich graczy Anwilu czeka trudna przeprawa w walce o punkty.
Michał Michalak vs Daniel Gołębiowski – pojedynek dwóch kluczowych zawodników w polskiej części rotacji swoich drużyn. Michalak to bezsprzeczny lider Anwilu, co potwierdza w wielu spotkaniach. Jest świetnym strzelcem, zwłaszcza zza łuku, gdzie trafia ze skutecznością 46.4%. Uwielbia też rzuty z półdystansu, dzięki czemu jest najlepszym strzelcem swojej drużyny, notując 16 punktów na mecz i często prowadząc ją do zwycięstwa. Zdarzają mu się jednak słabsze występy, w których nie może odnaleźć rytmu, co może frustrować kibiców. Gołębiowskiego należy pochwalić za postęp, jaki zrobił podczas pobytu we Wrocławiu. Choć zdobywa średnio tyle samo punktów co w poprzednim sezonie (10.8), to widać, że bierze na siebie więcej rzutów. Niestety, odbija się to na skuteczności, zwłaszcza zza łuku, gdzie notuje tylko 22.8%. Mimo to popularny „Gołąb” często wnosi cenną wartość do zespołu. Nie można jednak zapomnieć o jego błędzie w końcówce ostatniego meczu przeciwko Treflowi, który ułatwił sopocianom odniesienie zwycięstwa.
Ponadto, wśród zawodników Anwilu nie można zapominać o świetnym duecie środkowych: Ongenda & Funderburk, którzy stanowią solidne wsparcie pod koszem, zarówno w defensywie, jak i w ataku. Warto również wspomnieć o Justinie Turnerze, który pełni rolę kluczowego zmiennika i potrafi dostarczyć cenne punkty z ławki. Na duet podkoszowych Włocławian trener Śląska będzie chciał odpowiedzieć, wykorzystując Nzekwesiego, który zastąpił w składzie Lyncha. Zawodnik ten wnosi do gry fizyczność i waleczność, co może okazać się kluczowe w walce na tablicach. Ponadto wciąż ważną postacią w drużynie z Wrocławia pozostaje Jeremy Senglin, który potrafi błysnąć formą i być istotnym wsparciem w ofensywie.