RZUTZA3.PL PLKPLK-HIGHLIGHTS-ZASTAL-WYGRYWA-RZUTEM-NA-TASME-GTK-ROBI-SENSACJE-CZYLI-O-27-KOLEJCE-ORLEN-BASKET-LIGI
PLK highlights - Zastal wygrywa rzutem na taśmę, GTK robi sensacje czyli o 27 kolejce Orlen Basket Ligi
28/04/2025 19:21
PLK Highlights – każda drużyna w każdej kolejce ma swoje momenty czy swoich bohaterów. W tej kolejce jedne z trzech najciekawszych meczów jakie zostały rozegrane podczas mijającej kolejki. Zastal wygrywa po dobitce Michała Kołodzieja a Anwil pokazuje że bliżej kosza też można grać. Z kolei Tauron GTK Gliwice sprawia niemałą sensację. O tym wszystkim w krótkim spisie momentów 27. kolejki Orlen Basket Ligi ⬇️
Rzut na wagę zwycięstwa - Zastal Zielona Góra triumfuje w dramatycznym meczu z Dzikami WarszawaDziki Warszawa i Orlen Zastal Zielona Góra stworzyły niesamowite widowisko w Hali Koło. Pierwsza połowa przebiegała pod wyraźne dyktando gości – agresywna obrona, skuteczność z dystansu (7 trójek do przerwy) i świetna dyspozycja Szymona Wójcika oraz Ty Charlesa Nicholsa pozwoliły Zielonogórzanom prowadzić 51-42. Po zmianie stron Dziki wróciły do gry. Dzięki lepszej obronie i energii w ataku, warszawianie szybko doprowadzili do remisu, a po trójce Alijaha Comithiera objęli prowadzenie. Trzecia i czwarta kwarta to twarda walka punkt za punkt, ale w kluczowych momentach Zastal zachował więcej zimnej krwi. Nichols i Perry ponownie wyciągnęli gości na prowadzenie, ale Comithier, trafiając trzy rzuty wolne na kilka sekund przed końcem, doprowadził do remisu 83-83. Ostatnia akcja należała jednak do Zastalu. Rzut Nicholsa był niecelny, ale Michał Kołodziej dobitką na sekundę przed końcem zapewnił Zielonogórzanom zwycięstwo 85-83. Najwięcej punktów dla Dzików zdobył Comithier (25 pkt), dla Zastalu – Nichols (20 pkt, 9 asyst) i Wójcik (16 pkt). Dziesiąta wygrana w sezonie daje Zastalowi nadzieje na awans w tabeli, a Dziki muszą szukać punktów, by utrzymać miejsce w play-offach.
Rzut na wagę zwycięstwa - Zastal Zielona Góra triumfuje w dramatycznym meczu z Dzikami Warszawa
Dziki Warszawa i Orlen Zastal Zielona Góra stworzyły niesamowite widowisko w Hali Koło. Pierwsza połowa przebiegała pod wyraźne dyktando gości – agresywna obrona, skuteczność z dystansu (7 trójek do przerwy) i świetna dyspozycja Szymona Wójcika oraz Ty Charlesa Nicholsa pozwoliły Zielonogórzanom prowadzić 51-42. Po zmianie stron Dziki wróciły do gry. Dzięki lepszej obronie i energii w ataku, warszawianie szybko doprowadzili do remisu, a po trójce Alijaha Comithiera objęli prowadzenie. Trzecia i czwarta kwarta to twarda walka punkt za punkt, ale w kluczowych momentach Zastal zachował więcej zimnej krwi. Nichols i Perry ponownie wyciągnęli gości na prowadzenie, ale Comithier, trafiając trzy rzuty wolne na kilka sekund przed końcem, doprowadził do remisu 83-83. Ostatnia akcja należała jednak do Zastalu. Rzut Nicholsa był niecelny, ale Michał Kołodziej dobitką na sekundę przed końcem zapewnił Zielonogórzanom zwycięstwo 85-83. Najwięcej punktów dla Dzików zdobył Comithier (25 pkt), dla Zastalu – Nichols (20 pkt, 9 asyst) i Wójcik (16 pkt). Dziesiąta wygrana w sezonie daje Zastalowi nadzieje na awans w tabeli, a Dziki muszą szukać punktów, by utrzymać miejsce w play-offach.
WIĘCEJ O MECZU: Link
WIĘCEJ O MECZU: Link
Link
Anwil zdeklasował Śląsk w ligowym klasyku
Anwil zdeklasował Śląsk w ligowym klasyku
Anwil Włocławek nie pozostawił złudzeń i od pierwszych minut zdominował osłabiony kadrowo WKS Śląsk Wrocław. Gospodarze narzucili swoje warunki gry, świetnie dzielili się piłką (aż 30 asyst) i bezlitośnie wykorzystywali błędy rywali. Śląsk, grający bez swoich podstawowych rozgrywających, miał spore problemy w organizacji ataku i nie był w stanie zagrozić rozpędzonemu liderowi tabeli. Już do przerwy Anwil prowadził 51-37, a po zmianie stron tylko powiększał swoją przewagę. Świetne występy Justina Turnera i DJ-a Funderburka pod koszem pozwoliły włocławianom całkowicie kontrolować przebieg meczu. Mimo chwilowego przebłysku Śląska w trzeciej kwarcie, gospodarze szybko odzyskali rytm i pewnie wygrali 97-70. Anwil trafił przez całe spotkania tylko cztery razy zza łuku. Podopieczni trenera Selcuka Ernaka pokazali, że potrafią również grać bliżej kosza. Anwil potwierdził, że jest w znakomitej formie – dominował w każdym aspekcie gry, grał zespołowo, skutecznie i niemal bezbłędnie. Śląsk natomiast, przy brakach kadrowych i słabej obronie, nie był w stanie podjąć równorzędnej walki.
Anwil Włocławek nie pozostawił złudzeń i od pierwszych minut zdominował osłabiony kadrowo WKS Śląsk Wrocław. Gospodarze narzucili swoje warunki gry, świetnie dzielili się piłką (aż 30 asyst) i bezlitośnie wykorzystywali błędy rywali. Śląsk, grający bez swoich podstawowych rozgrywających, miał spore problemy w organizacji ataku i nie był w stanie zagrozić rozpędzonemu liderowi tabeli. Już do przerwy Anwil prowadził 51-37, a po zmianie stron tylko powiększał swoją przewagę. Świetne występy Justina Turnera i DJ-a Funderburka pod koszem pozwoliły włocławianom całkowicie kontrolować przebieg meczu. Mimo chwilowego przebłysku Śląska w trzeciej kwarcie, gospodarze szybko odzyskali rytm i pewnie wygrali 97-70. Anwil trafił przez całe spotkania tylko cztery razy zza łuku. Podopieczni trenera Selcuka Ernaka pokazali, że potrafią również grać bliżej kosza. Anwil potwierdził, że jest w znakomitej formie – dominował w każdym aspekcie gry, grał zespołowo, skutecznie i niemal bezbłędnie. Śląsk natomiast, przy brakach kadrowych i słabej obronie, nie był w stanie podjąć równorzędnej walki.
GTK Gliwice sensacyjnie pokonuje Legię w Warszawie!
GTK Gliwice sensacyjnie pokonuje Legię w Warszawie!
Tauron GTK Gliwice sprawiło sensację w 28. kolejce Orlen Basket Ligi, pokonując na wyjeździe Legię Warszawa 87-84. Goście od pierwszych minut narzucili swoje warunki i przez większość meczu kontrolowali wydarzenia na parkiecie. Już w pierwszej kwarcie GTK wypracowało sobie wyraźną przewagę, głównie dzięki świetnej grze Mario Ihringa i skutecznym akcjom Chrisa Czerapowicza. Legia popełniała sporo prostych błędów, a goście konsekwentnie budowali przewagę, która po pierwszej połowie wynosiła aż 26 punktów (50-24). Warszawianie mieli problemy zarówno w ataku, jak i w obronie, a pojedyncze zrywy Kamerona McGusty'ego nie wystarczały, by zatrzymać rozpędzonych gliwiczan. Po przerwie Legia wróciła do gry z nową energią. Akcje Michała Kolendy i świetna forma McGusty'ego pozwoliły stołecznym zmniejszyć straty, a w końcówce gospodarze doprowadzili do stanu, w którym przegrywali tylko jednym punktem. Jednak GTK zachowało zimną krew – decydujące rzuty wolne wykorzystali Kacper Gordon i Chris Czerapowicz, czym przypieczętowali zwycięstwo. Najlepszym graczem meczu był Mario Ihring, który otarł się o triple-double (19 punktów, 11 asyst i 8 zbiórek). Dla Legii aż 29 punktów zdobył Kameron McGusty, ale jego znakomity występ nie wystarczył, by odwrócić losy meczu. Tauron GTK Gliwice odnosi jedno z największych zwycięstw w sezonie, pokazując, że w końcówce rozgrywek stać ich na wielkie niespodzianki. Dla Legii to bolesna porażka w kontekście walki o czołowe miejsca przed play-offami.
Tauron GTK Gliwice sprawiło sensację w 28. kolejce Orlen Basket Ligi, pokonując na wyjeździe Legię Warszawa 87-84. Goście od pierwszych minut narzucili swoje warunki i przez większość meczu kontrolowali wydarzenia na parkiecie. Już w pierwszej kwarcie GTK wypracowało sobie wyraźną przewagę, głównie dzięki świetnej grze Mario Ihringa i skutecznym akcjom Chrisa Czerapowicza. Legia popełniała sporo prostych błędów, a goście konsekwentnie budowali przewagę, która po pierwszej połowie wynosiła aż 26 punktów (50-24). Warszawianie mieli problemy zarówno w ataku, jak i w obronie, a pojedyncze zrywy Kamerona McGusty'ego nie wystarczały, by zatrzymać rozpędzonych gliwiczan. Po przerwie Legia wróciła do gry z nową energią. Akcje Michała Kolendy i świetna forma McGusty'ego pozwoliły stołecznym zmniejszyć straty, a w końcówce gospodarze doprowadzili do stanu, w którym przegrywali tylko jednym punktem. Jednak GTK zachowało zimną krew – decydujące rzuty wolne wykorzystali Kacper Gordon i Chris Czerapowicz, czym przypieczętowali zwycięstwo. Najlepszym graczem meczu był Mario Ihring, który otarł się o triple-double (19 punktów, 11 asyst i 8 zbiórek). Dla Legii aż 29 punktów zdobył Kameron McGusty, ale jego znakomity występ nie wystarczył, by odwrócić losy meczu. Tauron GTK Gliwice odnosi jedno z największych zwycięstw w sezonie, pokazując, że w końcówce rozgrywek stać ich na wielkie niespodzianki. Dla Legii to bolesna porażka w kontekście walki o czołowe miejsca przed play-offami.

TABELA PO 27 KOLEJCE ORLEN BASKET LIGI:Zachęcamy do przeczytania bardziej szczegółowego podsumowania kolejki, ale tego z humorkiem ---> Link
TABELA PO 27 KOLEJCE ORLEN BASKET LIGI:

Zachęcamy do przeczytania bardziej szczegółowego podsumowania kolejki, ale tego z humorkiem ---> Link
Link