RZUTZA3.PL PLKPO-ZWOLNIENIU-AINARSA-BAGATSKISA-SLOW-KILKA

Po zwolnieniu Ainarsa Bagatskisa słów kilka

01/05/2026 14:00
fot. Antoni Dec

O godzinie 11:35 w ostatnim dniu kwietnia 2026 roku WKS Śląsk Wrocław ogłosił jedną z najbardziej absurdalnych i niewytłumaczalnych decyzji w tym sezonie, czyli zwolnienie trenera Ainarsa Bagatskisa, z którym drużyna Trójkolorowych osiągała niezwykłe wyniki w PLK jak i w EuroCupie.

Intrada

O tym, że losy selekcjonera reprezentacji Ukrainy we Wrocławiu są policzone najlepszy insiderzy informowali po przegranym spotkaniu z Arrivą LOTTO Twardymi Piernikami Toruń. Porażka w województwie kujawsko-pomorskim przedłużyła serię porażek Śląska do 4 spotkań i matematycznie wyłączyła Trójkolorowych z walki o pierwszy seed w play-off. Przed startem 29. kolejki PLK 18-krotni mistrzowie Polski zajmują 4. miejsce, mają bilans 18-10 i gwarantowany udział w post-season bez walki w turnieju ostatniej szansy. Przez następne akapity postaramy się odpowiedzieć za co spadł ze stołka potocznie nazywany “Bagieta” oraz czy Śląsk może uznać sezon za zamknięty co najmniej 5 spotkań (2 mecze sezonu regularnego, 3+ mecze play-off) przed jego końcem?

Przeszłość

Ciężko odpowiedzieć na pytanie dotyczące bezpośredniej przyczyny zwolnienia Bagatskisa bez konkretnej wiedzy oraz informacji, szczególnie że w przestrzeni medialnej pojawiają się różne doniesienia (których nie chcę przytaczać ze względu na wiarygodność). Jednak, popatrzmy na ostatnie 4 spotkania i postaramy się znaleźć powód tej szokującej decyzji.

To fakt, że ostatnie tygodnie Wrocławian, eufemistycznie mówiąc, nie były najlepsze. Noah Kirkwood, zawodnik, który spaja cały zespół nawet gdy on sam ma słabe występy punktowe wypadł z powodu kontuzji. Na dodatek rozwiązano umowę z Angelem Nunezem, co oznacza, że wyleciało dwóch bardzo ważnych zawodników i roster przeszedł małą rewolucję (ze względu na przyjście Luca). Z pozytywów - do gry powrócił Kadre Gray.

Cztery ostatnie spotkania Śląska były pokazem bierności oraz braku charakteru, za który chwalono tak bardzo ten zespół przez cały sezon. W meczu przeciwko Tasomix Rosiek Stali Ostrów Wielkopolski zabrakło sił na końcówkę, a trener określił postawę swoich zawodników mianem “stania dwa metry przed przeciwnikiem ze straszną miną”. Podczas starcia z Arką zostali zarzucani, a powodem przegranej Świętej Wojny jak i starcia w Toruniu była bierność w obronie i brak pomysłu na grę w ataku.

Czego zabrakło Śląskowi? Po przegranych spotkaniach we Wrocławiu podczas konferencji prasowej (lecz nie tylko!) Łotysz uważał, że jego drużyna “nie ma jaj”, nie gra fizycznie i brakuje walki jak mężczyźni. Jednak, to nie wszystko. Zarządowi (tym razem) zabrakło… stoickiego spokoju.

Wśród zespołów z aktualnego TOP6 tylko King nie miał gorszego momentu w tym sezonie. Legia z serią 0-4 na przełomie 2025 i 2026. Trefl w styczniu tego roku z 6 meczów przegrał ich aż 4 (z czego jedno z nich czterdziestoma punktami). Dziki Warszawa w marcu zaliczyły serię 3 porażek z rzędu. Arka na przełomie stycznia i lutego zaliczyła serię 0-3. W żadnym z tych przypadków nie pojawiały się doniesienia dotyczące zwolnień trenerów. To zestawienie dodaje jeszcze bardziej bezprecedensowości całej sytuacji jaka zaszła na Mieszczańskiej we Wrocławiu.

Więc, co się stało, że podziękowano za usługi selekcjonera kadry Ukrainy? Czy na Mieszczańskiej skończyła się cierpliwość? Czy nie zaufano procesowi? A może stwierdzono, że lepiej zwolnić jednego człowieka i niego obarczyć winą za minidołek w jaki wpadł zespół? Na to pytanie najprawdopodobniej odpowiedź znają tylko decyzyjni klubu, a my możemy tylko spekulować...

Przyszłość

Aktualnie stery we Wrocławiu obejmie asystent Łotysza, Jacek Winnicki, którego kibice z Wrocławia bardzo dobrze znają, aczkolwiek Karol Wasiek donosi, że Śląsk jest “aktywny na rynku trenerskim”. Przed drużyną z Wrocławia ostatnie dwa mecze sezonu regularnego ORLEN Basket Ligi, czyli starcie z ORLEN Zastalem Zielona Góra oraz Miastem Szkła Krosno, a potem play-offy. Na dodatek, po meczu w Toruniu ze względu na kontuzję z gry wypadł Issuf Sanon, który mimo pozostawiającej wiele do życzenia skuteczności z gry (szczególnie zza łuku) byłby ważnym elementem tej skurczonej rotacji podopiecznych trenera Winnickiego.

Przyznam szczerze - nie mam kompletnie pojęcia czego spodziewać się od Śląska na finiszu regulara i początku post-season. Jeżeli zwycięstwa się nie pojawią i efekt miotły nie zadziała, a tak świetny sezon pójdzie na straty to będzie oznaczało, że problem nie leżał w trenerze Bagatskisie.

Ja z wielkim bólem żegnam się z trenerem Ainarsem. Personalnie bardzo go lubiłem, widziałem w nim profesjonalistę z charyzmą, która tworzyła charakter tej drużyny. No cóż, trenerze, do zobaczenia.