Trefl Sopot to ekipa która po wielu perturbacjach zakończyła ostatni sezon całkiem udanie, bowiem jako brązowy medalista mistrzostw Polski. Nie ma co jednak ukrywać, że zeszłoroczni mistrzowie Polski mają poprzeczkę zawyżoną dużo wyżej, i choć raczej nie są rozczarowani wynikiem zeszłego sezonu, to mierzyli, i nadal mierzą znacznie wyżej.
Trefl Sopot to ekipa która po wielu perturbacjach zakończyła ostatni sezon całkiem udanie, bowiem jako brązowy medalista mistrzostw Polski. Nie ma co jednak ukrywać, że zeszłoroczni mistrzowie Polski mają poprzeczkę zawyżoną dużo wyżej, i choć raczej nie są rozczarowani wynikiem zeszłego sezonu, to mierzyli, i nadal mierzą znacznie wyżej.
Lato w Sopocie
Lato w Sopocie
Ekipa z Sopotu przystąpiła do lata z bardzo ciężkimi zadaniami – po odejściu Żana Tabaka sopocianie zmuszeni zostali do poszukiwań nowego trenera, a po odejściu Jarosława Zyskowskiego oraz Geoffreya Groselle’a należało także zrewolucjonizować skład. Względem poprzedniego sezonu ostało się bowiem tylko dwóch weteranów ekipy z Pomorza – Jakub Schenk oraz Mikołaj Witliński. Priorytetem oczywiście było zatrudnienie nowego architekta całej ekipy, do czego sopocianie przystąpili całkiem prędko. Już w pierwszej połowie lipca bowiem zarząd Trefla Sopot ogłosił, że funkcję pierwszego trenera objął Mikko Larkas, 44-letni fiński trener, wcześniej prowadzący ekipę z francuskiej ekstraklasy. Gdy główny architekt drużyny został wybrany, przyszedł czas na dobór elementów do budowli pod nazwą „Trefl Sopot 2025/26”.
Ekipa z Sopotu przystąpiła do lata z bardzo ciężkimi zadaniami – po odejściu Żana Tabaka sopocianie zmuszeni zostali do poszukiwań nowego trenera, a po odejściu Jarosława Zyskowskiego oraz Geoffreya Groselle’a należało także zrewolucjonizować skład. Względem poprzedniego sezonu ostało się bowiem tylko dwóch weteranów ekipy z Pomorza – Jakub Schenk oraz Mikołaj Witliński. Priorytetem oczywiście było zatrudnienie nowego architekta całej ekipy, do czego sopocianie przystąpili całkiem prędko. Już w pierwszej połowie lipca bowiem zarząd Trefla Sopot ogłosił, że funkcję pierwszego trenera objął Mikko Larkas, 44-letni fiński trener, wcześniej prowadzący ekipę z francuskiej ekstraklasy. Gdy główny architekt drużyny został wybrany, przyszedł czas na dobór elementów do budowli pod nazwą „Trefl Sopot 2025/26”.
Dobór graczy
Dobór graczy
Do ekipy z Sopotu w minione lato dołączyła znakomita ilość bardzo ciekawych jednostek, sprawiających że cały kolektyw prezentuje się naprawdę ciekawie - mamy bowiem bardzo głośny powrót w postaci obwodowego Paula Scruggsa, który wygrał z Treflem mistrzostwo Polski w 2024 roku, a także bardzo głośny transfer Raymonda Cowelsa III, który poprzedni sezon spędził w MKS-ie Dąbrowa Górnicza, gdzie był jednym z liderów ekipy ze Śląska. Na skrzydle tak niesamowicie silne trio obwodowych wspierają Kenny Goins (ostatni sezon w lidze nowozelandzkiej), Mindaugas Kacinas oraz Szymon Nowicki. Na pozycji środkowego trener Larkas stawia na Mikołaja Witlińskiego, który pokazał się z bardzo dobrej strony w obu meczach superpucharowych, a w gotowości do wsparcia Mikołaja Witlińskiego jest reprezentant Polski - sprowadzony z Michigan State University Szymon Zapała. Do tego garść młodości, która raczej nie będzie otrzymywać specjalnie wielu minut - choćby Szymon Kiejzik czy Filip Gurtatowski, i to tym rosterem Trefl Sopot zamierza zwojować ligę w nadchodzącym sezonie.
Do ekipy z Sopotu w minione lato dołączyła znakomita ilość bardzo ciekawych jednostek, sprawiających że cały kolektyw prezentuje się naprawdę ciekawie - mamy bowiem bardzo głośny powrót w postaci obwodowego Paula Scruggsa, który wygrał z Treflem mistrzostwo Polski w 2024 roku, a także bardzo głośny transfer Raymonda Cowelsa III, który poprzedni sezon spędził w MKS-ie Dąbrowa Górnicza, gdzie był jednym z liderów ekipy ze Śląska. Na skrzydle tak niesamowicie silne trio obwodowych wspierają Kenny Goins (ostatni sezon w lidze nowozelandzkiej), Mindaugas Kacinas oraz Szymon Nowicki. Na pozycji środkowego trener Larkas stawia na Mikołaja Witlińskiego, który pokazał się z bardzo dobrej strony w obu meczach superpucharowych, a w gotowości do wsparcia Mikołaja Witlińskiego jest reprezentant Polski - sprowadzony z Michigan State University Szymon Zapała. Do tego garść młodości, która raczej nie będzie otrzymywać specjalnie wielu minut - choćby Szymon Kiejzik czy Filip Gurtatowski, i to tym rosterem Trefl Sopot zamierza zwojować ligę w nadchodzącym sezonie.

Niby rewolucja, a jednak ewolucja
Niby rewolucja, a jednak ewolucja
Mimo niemalże całkowitej wymiany składu, a także wymiany głównego trenera - w grze sopocian nie widać większych zmian w filozofii gry. Ta dalej opiera się na niezwykle jakościowych obwodowych, dyrygowanych przez Jakuba Schenka, oraz dających przestrzeń a także mnogość rozwiązań w obronie skrzydłowych i centrów. Trener Larkas nie próbuje na siłę wywracać do góry nogami tego, co w Sopocie zdawało egzamin - raczej krok po kroku usprawnia pewne elementy, dodaje świeże akcenty, a przy tym stawia na twardą defensywę i szybkie przejście do ataku. Dlatego choć kadrowo to niemal nowa drużyna, to pod kątem tożsamości koszykarskiej wciąż mamy do czynienia z Treflem, którego kibice dobrze znają.
Mimo niemalże całkowitej wymiany składu, a także wymiany głównego trenera - w grze sopocian nie widać większych zmian w filozofii gry. Ta dalej opiera się na niezwykle jakościowych obwodowych, dyrygowanych przez Jakuba Schenka, oraz dających przestrzeń a także mnogość rozwiązań w obronie skrzydłowych i centrów. Trener Larkas nie próbuje na siłę wywracać do góry nogami tego, co w Sopocie zdawało egzamin - raczej krok po kroku usprawnia pewne elementy, dodaje świeże akcenty, a przy tym stawia na twardą defensywę i szybkie przejście do ataku. Dlatego choć kadrowo to niemal nowa drużyna, to pod kątem tożsamości koszykarskiej wciąż mamy do czynienia z Treflem, którego kibice dobrze znają.
Podsumowanie
Podsumowanie
Trefl Sopot przeszedł latem 2025 roku ogromną metamorfozę - stracił kluczowe nazwiska, ale też wzmocnił się głośnymi transferami i sprowadził trenera, który ma nadać projektowi nową dynamikę. To połączenie doświadczenia, powrotów i świeżej krwi daje drużynie ogromny potencjał. W Sopocie wiedzą, że sama obecność na podium już nie wystarcza - apetyty są większe, a kibice czekają na kolejne trofea. Sezon 2025/26 zapowiada się więc jako wielki test: czy „nowy-stary” Trefl, pod wodzą Mikko Larkasa, zdoła w szybkim tempie stać się zespołem kompletnym i gotowym do walki o mistrzostwo Polski, a przy tym zaznaczyć swoją obecność w Europie. Jeśli proces zgrywania pójdzie sprawnie, sopocianie mogą ponownie znaleźć się na samym szczycie polskiej koszykówki.
Trefl Sopot przeszedł latem 2025 roku ogromną metamorfozę - stracił kluczowe nazwiska, ale też wzmocnił się głośnymi transferami i sprowadził trenera, który ma nadać projektowi nową dynamikę. To połączenie doświadczenia, powrotów i świeżej krwi daje drużynie ogromny potencjał. W Sopocie wiedzą, że sama obecność na podium już nie wystarcza - apetyty są większe, a kibice czekają na kolejne trofea. Sezon 2025/26 zapowiada się więc jako wielki test: czy „nowy-stary” Trefl, pod wodzą Mikko Larkasa, zdoła w szybkim tempie stać się zespołem kompletnym i gotowym do walki o mistrzostwo Polski, a przy tym zaznaczyć swoją obecność w Europie. Jeśli proces zgrywania pójdzie sprawnie, sopocianie mogą ponownie znaleźć się na samym szczycie polskiej koszykówki.