RZUTZA3.PL PLKPOLSKA-ROTACJA-TO-KLUCZ-DO-SUKCESU-LEGIA-LEPSZA-OD-STALI-W-OSTROWIE

Polska rotacja to klucz do sukcesu - Legia lepsza od Stali w Ostrowie

16/11/2024 19:29
Andrzej Romański/plk.pl
Podrażniona słabą gra i dotknięta kontuzjami Stal Ostrów podejmowała u siebie rozkręcającą się z meczu na mecz Legię Warszawa.Ostatni mecz obu tych zespołów to koszykarska lekcja udzielona przez Zielonych Kanonierów w finale Pucharu Polski(94:71).Teraz oba zespoły są zupełnie inne niż te zeszłoroczne, a ich cele oraz oczekiwania także nieco odmienne. Warto zaznaczyć że to starcie jest pierwszym meczem nowego doświadczonego litewskiego obwodowego Stali - Adasa Juskevciusa.Początek meczu to istny boiskowy chaos, który jako pierwszy został okiełznany przez Stalówkę. Aktywny od początku spotkania był kapitan zespołu Mateusz Zębski i to właśnie on trafionymi wolnymi otworzył konto wynikowe. Legia miała problemy z konstrukcja ataku przez co szybko z parkietu zszedł Jawun Evans, a zastąpił go Andrzej Pluta. Koszykarz z Rudy Śląskiej dał bodziec drużynie do polepszenia gry dwoma celnymi rzutami zza łuku oraz udaną penetracją pod kosz. Powiedzieć trzeba, że w ostatnim czasie Pluta pokazuje, że ma potencjał aby stać się lepszym zawodnikiem. Spersonalizowaną pod siebie akcje otrzymał także świetnie znany ostrowskim kibicom Ojars Silins, który rozegrał we Wielkopolskiem 2 udane sezony. Po przeciętnym początku Legii za sprawą agresywnej obrony Stali podopieczni trenera Ivicy Skelina śmielej atakowali i to przyniosło wymierne korzyści punktowe oraz pięcio punktowe prowadzenie. Podopieczni Andrzeja Urbana szybko wrócili do meczu i odzyskali liderowanie. Z pewnością kibice znajdujący się w 3mk Arenie Ostrów było usatysfakcjonowani poziomem 1 kwarty, która zakończyła się trzy punktowym prowadzeniem Legionistów.Druga kwarta zaczęła się od celnej trójki Andrzeja Pluty, który zanotował dobre wejście w spotkanie. Można by się trochę przyczepić do niemrawej gry Michała Kolendy, który po kilkunastu minutach spotkania nie miał na koncie żadnych punktów ani zbiórek czy też asyst. Przy wyniku 27:28 mieliśmy przerwę na zadanie dla trenera Ivicy Skelina, który zmotywował Michała Kolendę do dobrej akcji na penetracyjnej. Obie drużyny wykonywały sporo celnych rzutów za 3, przez co widowisko stało na wysokim poziomie. Problemem w połowie 2 kwarty stały się kłopoty z faulami Portorykańczyka Tyquana Rolona, lecz jego zmiennik Adas Juskevicius świetnie wprowadził się do drużyny i szybko dodał kilka istotnych punktów dla zespołu. Przysłowiowy kij w szprychy Stalówki wkładały niepotrzebne rozmowy z sędziami, które poskutkowały faulem technicznym dla Mateusza Zebskiego, co napędziło Legię, która na niecałą minutę do końca pierwszej połowy miała ponad 50 punktów i aż 9 celnym trójek.Pierwsza połowa zakończyła się niecelnym rzutem za 2 Kamerona McGustyego. Mimo tego Legia może być bardzo zadowolona z tego fragmentu spotkania - Polska rotacja świetnie funkcjonuje, 9 celnych trójek i dość komfortowe prowadzenie schodziwszy na przerwę. Ostrowianie nie grają złego spotkania, lecz kłótnie z siedziami oraz częsty brak powrotu do obrony skutkuje deficytem punktowym.Trzecia odsłona meczu rozpoczęła się od efektownej sekwencji zwodów belgijskiego centra Tima Lambrechta Później rozgrywający obu ekip czyli Andrzej Pluta i Adas Juskevicius poczęstowali się trojkami. Trafił również świetnie dysponowany Michał Kolenda. Przez cały okres trwania 3 kwarty Legia utrzymywała przewagę w granicach 10 punktów, lecz w pewnym momencie po akcji 2+ Paxsona Wojcika i celnej trójce prawie równo z syreną Tyquana Rolona deficyt Stalówki został zniwelowany do 5 oczek. Kibice zgromadzeni w 3mk Arenie Ostrów w niecierpliwością czekali na rozwój 4 partii spotkania. Ta rozpoczęła się od posiadania Legii i straty Mate Vucicia, który chwilę później w kontrze napędzonej przez Andrzeja Plutę wykonał efektowny wsad. Po paru akcjach stało się jasne że Legia jest bardzo blisko wygrania tego spotkania, świetnie grał tercet Pluta-Kolenda-Silins. W Stali nie funkcjonowało nic, zaczynając od obrony kończąc na skutecznym ataku. W pewnym momencie podopieczni trenera Urbana mieli 0/7 z gry za 2 pkt. Z taką skutecznością w teoretycznie łatwych pozycjach nie da się wygrać meczu z żadną drużyną, a tymbardziej nie Legią. Gracze trenera Skelina cały czas robili swoje na parkiecie i zdobywali punkt za punktem. A to wszystko praktycznie bez udziału Jawuna Evansa, któremu kompletnie nie wyszedł ten mecz zdobywawszy jedynie 2 pkt i 2 asysty. Na otarcie łez gospodarze zerwali się do gry i zmniejszyli rozmiary porażki do 15 pkt, a swoje 3 grosze dorzucił młody talent Legii Julian Dąbrowski. Kolejne solidne spotkanie zaliczył Mate Vucic z dorobkiem 8 pkt i 13 zbiorek.Stal ma w swoich szeregach solidnych zawodników takich jak Paxson Wojcik,Tim Lambrecht czy też nowy nabytek Adas Juskevicius, lecz brakuje im regularności na dystansie całego meczu. Celna trójkę przeplatali stratą, a dobra akcje w defensywnie brakiem powrotu do niej. Jeśli to poprawia będą mogli myśleć o przesuwaniu się w górę ligowej tabeli.Natomiast Legia zasłużyła na ogromne brawa za ofensywną potyczkę. Widać, że ekipa duetu Skelin-Cel zaczyna się zgrywać i lepiej rozumieć. To procentuje wygranymi. Teraz Legię czeka regeneracja w trakcie przerwy reprezentacyjnej, choć Andrzej Pluta będzie reprezentował Polskę w meczach z Estonią, a Ojars Silins jest w szerokiej kadrze Łotwy. Z pewnością sztab szkoleniowy Legii wykorzysta ten czas na rozpracowanie kolejnego oponenta Legii czyli niepokonanego dotąd Anwilu.