RZUTZA3.PL PLKPOWER-RANKING-PLK-PO-MIESIACU-GRANIA

Power Ranking PLK po miesiącu grania

29/10/2025 00:20
fot.Wojciech Figurski/plk.pl

Cztery kolejki to próbka wystraczająco duża, żeby ocenianie siły drużyn było czymś więcej niż wróżeniem z fusów. Które drużyny grają najlepiej w lidze, a które witają się ze spadkiem? Zapraszam na nowy comiesięczny cykl Power Rankingów.

1. Energa Trefl Sopot

W drużynie z Pomorza wszystko jest poukładane i na swoim miejscu, a bycie jedną z dwóch niepokonanych drużyn nie wzięło się znikąd.

Każdego liczącego się gracza w Treflu można nazwać liderem drużyny. Paul Scruggs spisuje się lepiej niż za swojego pierwszego pobytu w Sopocie, a nikt przecież na niego nie mógł wtedy narzekać. Jakub Schenk sprawdza się jako lider polskiej rotacji, Cowels i Kacinas tworzą świetny duet strzelecki, a Suurorg jest najlepszym rezerwowym w lidze.

Mikołaj Witliński? Zaczął ten sezon grając najlepszą koszykówkę w karierze, żeby to trwało jak najdłużej.

2. Legia Warszawa

Warszawiacy nie są w cale tak różni od samych siebie z zeszłorocznego mistrzostwa, brakuje im jednak równego poziomu.

Michał Kolenda udowadnia, że nie jest kapitanem bez przyczyny grając najlepiej i najstabilniej. Andrzej Pluta gra na miarę reprezentanta Polski, a Gravesowi zdarza się zbliżyć do poziomu McGustyego. Jednak w Warszawie jest też cały szereg zawodników, po których nie wiemy czego się spodziewać. Shungu i Hunter grają w kratkę, a Silins wygląda gorzej niż rok temu. Pomimo tego Legia i tak jest silna, czego najlepszym dowodem jest brak porażki.

3. King Szczecin

Wilki morskie nie zawodzą kibiców i grają na poziomie spodziewanym przed sezonem, a jest on dosyć wysoki.

King to ekipa, która potrafi zagrać zespołowo, posiada w składzie liderów mogących przejąć mecz gdy jest to konieczne i jest na dobrej drodze do wyciągnięcia całości potencjału. Domyślnie w tej drużynie nie ma ciągnącego lidera. jednak i Roach i Roberts pokazali, że potrafią pełnić tę rolę. Stabilnie grają również tacy gracze jak Gielo, Novak czy Popović. Problem Kinga Szczecin? Mecz z Czarnymi Słupsk, gdzie pokazali, że mają problemy jak rywal zacznie lepiej od nich i w łatwy sposób im wtedy uciec.

4. Śląsk Wrocław

Śląsku Śląsku Śląsku, czy zagrasz w tym sezonie mecz na miarę swoich możliwości?

Drużynie z Wrocławia brakuje stabilizacji w bardzo konkretny sposób, tam wszystkie elementy nie są w stanie działać najlepiej jak mogą na raz. Gray zaczął jak gwiazda, żeby od razu zaliczyć zjazd i zasłużyć na wyrok " nie nadaje się do rozgrywania". Gdy zagrał dobrze w meczu z Arką, zabrakło w nim Djordievića, który już się obudził po nieudanym początku. Penava z Sanonem są już po krótkich przerwach zdrowotnych, a równy poziom trzyma na razie tylko Jakub Nizioł, który nabawił się urazu w pierwszym spotkaniu domowym i może nie zagrać w meczu EuroCup.

5. Anwil Włocławek

Czy kolejny rok z rzędu we Włocławku jest mocna ekipa, która przez problemy mentalne rozpada się przy silniejszym szturchnięciu?

Mucius nieważne co się dzieje i w jakim meczu gra będzie dowoził punkty. Fridriksson z Vucićem trzymają stabilny poziom punktowy i spisują się w sowich specjalnościach, odpowiednio rozgrywaniu i zbieraniu piłek. Michalak jednak gra w kratkę, przeplatając eksplozje ofensywne kompletną bezradnością, a Slaughterowi daleko do gry na miarę najlepszego transferu lata. Jednak Anwil cierpi od podstawowych problemów, trudności w bronieniu rywala na podobnym poziomie i gra w końcówkach, przez której poziom przegrali już trzy mecze.

6. AMW Arka Gdynia

Arka zaczęła nadspodziewanie dobrze, jednak już są sygnały żeby uważać, bo łatwo ich przeszacować.

Drużyna z Gdyni preferuje grać ofensywne spotkania i kiedy jej to wychodzi są nie do zatrzymania. Mecze ze Śląskiem i Zastalem pokazały jednak, że gdy rzut za 3 kuleje i punkty nie przychodzą z taką łatwością, pojawiają się trudności. Najważniejsi zawodnicy zaczęli i tak bardzo dobrze, po Zyskowskim i Łączyńskim nie widać wieku, Okauru daje stabilizacje, Ljubicić obudził się po początkowych problemach, a Garbacz ma formę rzutową. Gdyby tylko Ramey pamiętał że jest wicemistrzem Polski.

7. PGE Start Lublin

Starcie Lublin, nie zajdziesz daleko grając w piątkę.

Drużyna Wojciecha Kamińskiego powoli przestaje udawać, że Polacy coś w niej znaczą. Jednak gdy zbudujesz zespół tylko na obcokrajowcach, jeden z nich dozna kontuzji, nie uda ci się sprowadzić od razu zastępstwa, a twoi zawodnicy są "tylko" solidni to problemy nie powinny dziwić. Kontuzja Tennysona spowodowała, że Start realnie gra w piątkę, gdy połączymy to z problemami podstawowego centra i rozgrywającego wyjdzie niezbyt ciekawy scenariusz. Lublinianie ciągle mogą jednak kogoś zakontraktować, a wszyscy chyba pamiętamy co sezon temu oznaczało przyjście Tevina Browna.

8. Górnik Zamek Książ Wałbrzych

Wystarczy grać swoje, wystarczy wygrywać i już jesteś w górnej części tabeli.

Chociaż Górnik wydawał się być drużyną ciekawszą niż rok temu, obecnie jest poziomem bardzo zbliżonym do sezonu po awansie. Awansowali jednak wtedy do play-off i w tym roku też mogą to zrobić. Opierają się ofensywnie praktycznie tylko na tercecie Cabbil jr, Smith i Jogela, z czego tylko ten pierwszy gra od początku samego sezonu na równym poziomie. Grając w taki sposób i tak zdobywają więcej punktów niż rok temu, a do tego wygrywają, a na koniec dnia to jest najważniejsze.

9. Zastal Zielona Góra

Zastal powoli osiąga ostateczną formę i nabiera ona interesującego kształtu.

Po otwierającym spotkaniu ekipa z winnego grodu to było Mazurczak i koledzy, szybko okazało się, że zaliczyli po prostu falstart. Szumert ma minuty i pokazuje dlaczego jest jednym z najlepszych młodych Polaków. Matczak i Fayne prezentują stały poziom i zawsze dadzą coś od siebie. Garrison nie załapał się na pierwszy mecz, ale w każdym następnym pokazuje, że nie jest w Zielonej Górze bez powodu. Zastal jest interesującym średniakiem, gdzie Polacy odgrywają kluczowe role i dlatego warto ich śledzić.

10. Czarni Słupsk

Mógłbym tutaj zostawić puste pole, słowa oceniające poziom Czarnych i tak się za chwilę zdezaktualizują.

Absurdalna wręcz przeplatanka świetnych występów z niemocą wobec rywala. Rotowanie w składzie miesiąc po rozpoczęciu rozgrywek. Czarni Słupsk z meczów na King i Start to jest poziom bezpośredniego play-off, natomiast Czarni Słupsk ze spotkań w Dąbrowie Górniczej i Warszawie spadają na 13 miejsce. 10 lokata to wynik wymogu, że każda drużyna gdzieś musi być i nie mogę rozpatrywać słupszczan w dwóch wariantach dodając do ligi 17 zespół. Czarni mają potencjał żeby pójść w górę, wystarczy przestać losować poziom swojej gry.

11. Dziki Warszawa

Wyniki ponad stan to przeszłość, teraz robi się wyniki poniżej stanu.

Dziki mogły wygrać w każdej z tych trzech ligowych porażek. Czasem oszukiwali ich sędziowie, czasem sami się frajerzyli, jednak nie odstawali poziomem od rywala. Podobnie jednak jak w przypadku Śląska, jeden element nareszcie zaczyna działać to drugi przestaje. Vander Pals zagrał w końcu dobry mecz, Chaves zapomniał jak trafiać do kosza. tą dziką przeplatankę dopełniają zwycięstwa w ENBL przy jednoczesnych porażkach ligowych. Wierzę w to, że ta ekipa za miesiąc będzie wyżej.

12. MKS Dąbrowa Górnicza

To nie MKS jest tak słaby, to inni są tak mocni.

Mając w pamięci poprzedni sezon, nikt w Dąbrowie Górniczej nie powinien narzekać na status średniaka. Luther Muhammad punkty zdobywa tak samo skutecznie jak w Spójni, Dale Bonner trzyma solidny poziom, a Marc Garcia się budzi i już widać poziom z jego poprzedniego pobytu w tym zespole. Ciągle jednak mówimy o zespole gdzie Bogucki jest, jak na razie, jedynym jakościowym Polakiem, a gra opierać się będzie na indywidualnościach, nie grze kolektywu.

13. Miasto Szkła Krosno

Tam jest potencjał, nie prześpijcie momentu na jego uwolnienie.

Krosno dwukrotnie było bliskie zwycięstwa, za każdym razem czegoś zabrakło. Jednak modelowe zbudowanie drużyny opartej na obcokrajowcach może zaowocować. Sześciu najlepiej punktujących drużyny z Podkarpacia to zawodnicy zagraniczni, każdy robi to przyzwoicie. Watson potrzebował dwóch meczy na eksplozję ofensywną i pokazanie, że może dowodzić tą drużyną. Wystarczy, że Krosno nie prześpi momentu i nie będzie im czegoś brakować przez cały sezon, a pokarzą wszystkim, że mylili się w ich ocenie.

14. Arriva Lotto Twarde Pierniki Toruń

Twarde Pierniki wracają na swoją ulubioną pozycję od kilku lat.

Ekipa z Torunia nie jest silna, nie ma wielkich gwiazd, nie ma też wielkiego budżetu. Nie spadną jednak z PLK, bo znajdzie się ktoś słabszy od nich. Langović kolejny rok sprawdza się w Polsce, tym razem w roli najlepszego gracza drużyny. Thomasson i Smith na równym poziomie dowożą punkty, a Damian Kulig udaje, że nie ma 38 lat i trzyma polską rotację. Pierniki nie zapowiadają się na rewelację jak z poprzedniego sezonu, nikt jednak powtórzenia play-off nie oczekuje.

15. Tasomix Rosiek Stal Ostrów Wielkopolski

Ostatnie miejsce w tabeli nie bierze się z niczego.

Ta Stal ma pomysł, ma chęć do walki, ma świadomość okoliczności w jakich powstawała i co musi dać od siebie, ale finalnie i tak jest słaba. Gibson próbuje ciągnąć tymi punktami, ale jak Lastej jr i Gołębiowski, drugi i trzeci punktujący zespołu, rywalizują o tytuł "najlepszego" strzelca. Mejeris pomimo dobrej gry to nie jest na tyle wysoki poziom, żeby nie rzucać za 3. Stal robi tyle ile może, a nie może za wiele. Dlatego każdy mecz to będzie walka, w dłuższej perspektywie walka o utrzymanie.

16. Tauron GTK Gliwice

Nawet zepsuty zegar dwa razy na dobę pokazuje właściwą godzinę.

Cieszę się niezmiernie z tego, że GTK walczy o uniknięcie miana najgorszej drużyny ligi, ale jeszcze jest za wcześnie. Sprowadzenie Michaela Oguinea i Dominika Grudzińskiego dają z marszu wymierne efekty. Godfrey i Cleaves od początku starają się ciągnąć drużynę gdy koledzy zawodzą. Po pierwszych trzech porażkach gdzie GTK nie zagrało nic było zbyt wcześnie żeby ich skreślać, tak samo teraz jest zbyt wcześnie, żeby mówić, że jednak nie są najgorsi. Potencjał jest, zdolność wykorzystywania słabości rywali jest, teraz przełożyć to na wyniki.