RZUTZA3.PL PLKPOWROT-DO-PLAYOFFOW-ZMIANA-TRENERA-I-NOWA-TWARZ-DRUZYNY-PODSUMOWANIE-SEZONU-CZARNYCH-SLUPSK
Powrót do Play-off’ów, zmiana trenera i nowa ,,twarz” drużyny - podsumowanie sezonu Czarnych Słupsk
07/06/2025 10:33
Mimo że sezon jeszcze trwa, na placu boju zostały tylko cztery drużyny. Ostatnią drużyną, która dostała się do „Final Four”, był Start Lublin, który pokonał Czarnych Słupsk w pięciu meczach. To właśnie na pomorskiej ekipie zamierzam się skupić, podsumowując ich można powiedzieć przełomowy sezon.
Podsumowanie tego co było...
Podsumowanie tego co było...
Czarni rozpoczęli sezon fatalnie. Trzy porażki na start, brak pomysłu na grę i słaba komunikacja między zawodnikami dały do zrozumienia, że to będzie ciężki sezon dla kibiców ze Słupska. Przełamanie nastąpiło w Toruniu, kiedy to słupszczanie pokonali „Pierniki” 96:78, doprowadzając do pierwszego zwycięstwa w tym sezonie. Lecz jak się potem okazało, było to tylko przełożenie w czasie jednej z najważniejszych decyzji klubu w ciągu ostatnich kilku sezonów. Gdy zespół miał bilans 3-5, zarząd z Michałem Jankowskim na czele postanowił pożegnać się z Mantasem Cesnauskisem, trenerem, który zbudował drużynę Czarnych po rozpadzie w 2018 roku. Mimo że wtedy nazwany ,,debiut trenerów" (Śląsk również miał nowego trenera), zakończył się porażką Czarnych, to przyjście Stelmahersa dało dużo nowej energii ekipie. Nie można jednak zapominać o dwóch ważnych wydarzeniach – odejściu Haginsa i kontuzji Jacksona. Hagins po meczu z GTK „uciekł” do Turcji za lepszymi pieniędzmi. W jego miejsce przyszedł Manjgafic, który nie był graczem godnie zastępującym Haginsa, ponieważ był bardziej silnym skrzydłowym niż stricte centrem. Podczas meczu z Arką Gdynia Loren Jackson, po kontakcie z Łukaszem Kolendą, doznał kontuzji kostki. Mimo że przerwa trwała około miesiąca, Jackson nie mógł wrócić na dobre tory od razu i trochę zajęło mu, zanim odnalazł formę na nowo. Na koniec rundy jesiennej Czarni posiadali bilans 7:8, co nie zagwarantowało im miejsca w pucharze polski.

Runde wiosenna czas zacząć
Runde wiosenna czas zacząć
Powrót do formy Jacksona nastąpił w meczu na rozpoczęcie rundy wiosennej w Stargardzie, kiedy to znacząco przyczynił się do comebacku z -17 punktów. Następne dwa mecze przed Pucharem Polski były na styku – late clutch shot Justice Sueinga ze Stalą Ostrów i przegrana po dogrywce z Anwilem we Włocławku. Po Pucharze Polski, pomimo lekkiego falstartu w meczu z „Piernikami”, Czarni znaleźli kapitalną formę – 5 zwycięstw z rzędu, podczas których przez pierwsze cztery mecze tracili średnio 60 punktów na mecz, co jest świetnym wynikiem.
W połowie kwietnia do Słupska przyjechał wicemistrz Polski – King Szczecin. Po kapitalnym spotkaniu goście ostatecznie wygrali mecz, lecz Czarni mieli lepszy bilans z drużyną ze Szczecina dzięki wysokiej wygranej w Netto Arenie. Kolejny mecz rozegrano przed świętami wielkanocnymi. Każdy w Słupsku i Stargardzie (ze względu na bliską sytuację w tabeli względem utrzymania) miał popsute święta przez jednego gracza – Raymonda Cowelsa. Amerykanin rozegrał kapitalne zawody w czwartej kwarcie, dając ostatecznie ważne zwycięstwo MKS-owi, które mogło przeważyć szalę nad utrzymaniem drużyny z Górnego Śląska.
Następne trzy mecze Czarni wygrali, w tym z trzecim w tabeli Startem 79:56. Ostatni mecz sezonu Czarni rozegrali w Ergo Arenie, podejmując mistrza Polski – Trefl Sopot. Mecz w Słupsku był bardzo wyrównany, więc widowisko w Sopocie zapowiadało się kapitalnie. Lecz jak się później okazało, Trefl rozegrał bardzo dobre spotkanie, wygrywając 24 punktami i umacniając się na 2. miejscu. Czarni poprzez porażkę na zakończenie sezonu spadli na 6. miejsce (bilans 17-13) – ostatnie dające bezpośrednie wejście do playoff.
Swoją serię w walce o mistrzostwo rozegrali ze Startem Lublin, który zajął 3. miejsce na koniec sezonu regularnego, co dawało mu rozstawienie w kwestii meczów domowych i gospodarza „game 5”. Pierwszy mecz zakończył się kapitalnym blokiem Tyrana De Lattibeaudiere’a, dzięki któremu Start wygrał 84:82. Game 2 był popisem Lorena Jacksona. Amerykanin zdobył 33 punkty, lecz nawet to nie zdołało załatać dziury po będącym w słabszej dyspozycji Alexie Steinie (4 pkt, 0/4 za 3). Start jechał do Słupska z wynikiem 2:0, jedno zwycięstwo od awansu do półfinału.
Lecz jak wcześniej wspomniałem, Start nie za bardzo polubił się z Hala Gryfia. Pierwszy mecz Czarni wygrali, co przedłużyło serię o kolejny mecz, lecz humory i tak nie dopisywały. W czwartej kwarcie Alex Stein zerwał więzadła krzyżowe, co zakończyło jego sezon i możliwe, że nie wróci w przyszłorocznej kampanii. Mecz „dla Alexa” Czarni wygrali 89:57, co oznaczało, że mecz w Lublinie będzie o „być albo nie być”. Ostatni mecz Czarni rozpoczęli okropnie, lecz ogólnie zagrali dobre spotkanie, jednak to, co grał Lublin tego dnia, było nieziemskie i nie było mocy na świecie, która mogłaby ich zatrzymać.

Podsumowując
Podsumowując
Sezon 2024/2025 był dla kibiców Czarnych prawdziwym rollercoasterem emocjonalnym. Od fatalnego startu, przez piękną serię, w której zespół tracił średnio zaledwie 60 punktów na mecz, aż po dramatyczne zakończenie sezonu w piątym meczu serii play-off, kiedy to ich lider doznał poważnej kontuzji – zerwania więzadła krzyżowego.
Na moment pisania tego artykułu wiadomo jedno – w drużynie Stelmahersa w przyszłym sezonie na pewno zobaczymy Szymona Tomczaka, Michała Nowakowskiego oraz Mateusza Dziembę. Rozmowy z Alexem Steinem dotyczące przedłużenia kontraktu były na bardzo zaawansowanym etapie, jednak kontuzja wszystko przekreśliła. Na dzień dzisiejszy nie wiadomo, jaka będzie jego przyszłość.
Statystyki sezonowe
