RZUTZA3.PL PLKRACE-THOMPSON-CZYLI-CICHE-ODKRYCIE-LEGII-KOSZ

Race Thompson czyli ciche odkrycie Legii Kosz!

21/11/2025 18:03
Andrzej Romański/plk.pl

Budowa drużyny koszykarskiej to niełatwe zadanie wymagające świadomości swoich celów, budżetu, a także podejmowania ryzyka. Bez wątpienia takowe podjął dyrektor sportowy Legii Kosz Aaron Cel oraz prezes klubu - Jarosław Jankowski ściągając do składu Mistrza Polski Race Thompsona. Wszak dla 26 - latka ze stanu Minnesota to pierwszy sezon poza ojczyzną, a wiadomo że tak zwani ,,rookies" mogą cechować się nieprzewidywalnością oraz ciężej znosić zmianę warunków koszykarskich. Sprowadzenie mierzącego 202 cm Amerykanina okazało się strzałem w dziesiątkę ze strony włodarzy stołecznego klubu, a Thompson świetnie pasuje do układanki trenera Heiko Rannuli.

Urodzony w 1999 roku zawodnik rozegrał 159 spotkań dla uczelni Indiana, której absolwentem jest słynny Larry Bird. W zespole Indiana Hoosiers Thompson wyróżniał się solidną liczbą zbiórek, a także wykańczaniem akcji pod koszem. Nigdy nie był scorerem czy też shooterem, ale zawsze dawał z siebie maksa po obu stronach parkietu. Jego rekord zdobytych punktów w meczu to 22 oczka, co potwierdza wyżej postawioną tezę. Nieustanne zaangażowanie oraz atletyczność Race'a zauważyli działacze Memphis Grizzlies, którzy przed rokiem zakontraktowali go do rezerw zespołu grających w G - League(Memphis Hustle). Dla organizacji ze stanu Tennessee silny skrzydłowy w roli rezerwowego notował 7.3 punktu na mecz, 3.9 zbiórki oraz 1 asystę. Występy w G-League to duży magnes dla agentów z Europy i szansa na rozwój kariery zawodniczej na starym kontynencie. Czujne oko dyrektora Cela wypatrzyło Thompsona i latem tego roku Amerykanin podpisał roczny kontrakt z klubem Mistrzów Polski.

Niestety Race już w pierwszym sparingu Legii doznał kontuzji i przez 2 miesiące(w tym miesiąc okresu przygotowawczego) nie mógł grać z ,,eLką" na piersi. W jego miejsce w stolicy pojawił się Francuz - Carl Ponsar, który na zasadzie krótkoterminowego kontraktu dobrze uzupełniał rotację drużyny wnosząc zaangażowanie, rzuty z dystansu oraz fizyczność pod koszem. We wrześniu i październiku Thompson intensywnie pracował wraz z trenerem przygotowania fizycznego Samuelem Covellim oraz fizjoterapeutą Jakubem Nowosadem by jak najszybciej wrócić do gry i poszerzyć rotację klubu, który ma jasny cel: obronić tytuł mistrzowski oraz wyjść z grupy w Lidze Mistrzów. W międzyczasie Thompson z ławki rezerwowych obserwował poczynania kolegów z zespołu, a także był gościem specjalnym w Orlen Strefie Melomana w trakcie Konkursu Chopinowskiego.

Premierowy występ w barwach Zielonych Kanonierów zaliczył 1 listopada w szlagierowym meczu z Anwilem Włocławek. Od tamtego czasu zagrał już 5 spotkań dla warszawskiego zespołu i każdy z nich może zaliczyć personalnie do udanych. Race swoją fizycznością mocno przewyższa i tak fizyczną Orlen Basket Ligę. Potrafi zaatakować z obwodu obrońcę i wykończyć akcję w różny sposób na wysokiej skuteczności, czemu dowodzi 73% trafień z gry dotychczas dla Legii. Dodatkowo amerykański podkoszowy jest w stanie przymierzyć za 3 punkty co dwukrotnie udowodnił w starciu BCL przeciwko Rytasowi Wilno. Jego gra obronna tak jak całej drużyny stoi na bardzo dobrym poziomie. Thompson zabezpiecza bronioną deskę, jest w stanie pokryć gracza z praktycznie każdej pozycji, a do tego jak do tej pory notuje średnio 1 blok na spotkanie. Jego uniwersalność sprawia, że może grać na pozycjach 4-5, co daje trenerowi Rannuli szeroki wachlarz możliwości. Legioniści mają w swoich szeregach: silnego i wysokiego Tassa, mobilnych Thompsona oraz Huntera, a także rzucającego Silinsa zatem strefa podkoszowa predysponuje ich do walki o najwyższe cele.

Race Thompson/IG

Tym najbliższym powinno być przerwanie serii dwóch porażek z rzędu i zwycięstwo nad Dzikami w derbach stolicy, które odbędą się na hali OSiR Bemowo w niedzielę o 12:30.