RZUTZA3.PL PLKSWIETO-KOSZYKOWKI-W-WABRZYCHU-DWIE-DOGRYWKI-I-NIESAMOWITY-WOJCIK
Święto koszykówki w Wałbrzychu - dwie dogrywki i niesamowity Wojcik
27/03/2025 23:00
Parę godzin po losowaniu fazy grupowej EuroBasketu rozpoczęliśmy 23 kolejkę Orlen Basket Ligi. W obficie wypełnionej hali w Wałbrzychu miejscowy Górnik podejmował podrażnioną jednopunktową porażką z Legią - Stalą Ostrów Wielkopolski. Wałbrzyszanie przegrali u siebie do tej pory 2 mecze(King i Dziki), więc byli faworytem, a do tego z powodu kontuzji w drużynie gości nie mógł wystąpić doświadczony estoński strzelec Siim-Sander Vene.
Początek meczu należał do gospodarzy, którzy niesieni fanatycznym dopingiem swoich kibiców rzucali trójki, wykorzystywali niedoskonałości obronne rywali i realizowali plan obronny zakładający wykluczenie zdobywania punktów przez wszechstronnego Damiana Kuliga. Grzegorz Kulka rzucił trójkę, popisał się pięknym manewrem pod koszem i był bardzo aktywny w obronie. Ostrowianie wyglądali na ociężałych i zdołowanych osłabiona rotacją. Sporo rzutów pod koszem pudłowali Kulig i Tim Lambrecht, którzy zwykle stanowili o sile Tasomixu Rosiek Stal Ostrów. Po wejściu na parkiet Adasa Juskeviciusa wynik się wyrównał, a gra gości bardziej poukładana. Śmiele na parkiecie poczynał sobie Max Egner, który popisywał się eksplozywnymi akcjami i rozciągał obronę rzucając zza łuku. Warto też podkreślić bardzo dobrą dyspozycje Jalena Rileya, Amerykanin pokazał umiejętności strzeleckie szybko trafiać dwie trójki. W drugiej kwarcie to Stalówka sprawiała lepsze wrażenie jeśli chodzi o jakość gry, drużyna trenera Andrzeja Urbana wyglądała na niesamowicie zmotywowaną i gotowa do walki. Mistrzowie Polski z 2021 roku stosowali różne rodzaje obrony(strefa i contain) czym dezorientowali oponentów. Górnik zdołał pod koniec 1 połowy odpowiedzieć kilkoma udanymi akcjami spod kosza, a efektowną trójka z 9 metrów ukąsił Stalówkę Łotysz Janis Berzins. Dziki celnemu rzutowi zza łuku byłego gracza m.in Legii i Zastalu Górnik Wałbrzych zszedł na przerwę z 2 punktowym deficytem.
Po kilkudziesięciominutowym odpoczynku w szatni oglądaliśmy bardzo ciekawą 2 połowę, gdzie dominowała głównie Stal poprzez mądrą i poukładaną przez Paxsona Wojcika grę. Gracze trenera Andrzeja Adamka zapomnieli o swoich atutach, o tym co przyniosło im lutowy Puchar Polski czyli rzuty z pół dystansu po koźle Ike Smitha czy też celne trójki typu catch&shoot Toddricka Gotchera. Pod obręczami dominował atletyczny Josh Patton, który zakończył 3 kwartę celnym koszem. W 4 kwarcie pojawiło się sporo chaosu, który był podyktowany zmęczeniem grających w 6 Ostrowian(w połowie 3 kwarty pechowa kontuzje odniósł Jalen Riley). Gra była wyrównana, lecz z perspektywy bezstronnego kibica ciężko się na to patrzyło. Rzuty z nieprzygotowanych pozycji, straty czy też nieudolność przy zbiórkach w obronie w przypadku obu ekip, a szczególnie Ostrowian. Gospodarzy mocno ratował Al Gilbert, który swoją przebiegłością i sprytem wykorzystywał przewagę szybkości nad obrońcami, do tego amerykański rozgrywający rozdał parę asyst. Wydawało się, że to Stal po niezwykle wymagającym meczu zamknie temat po 40 minutach, lecz Janis Berzins przechwycił piłkę i zdobył kluczowe punkty na dogrywkę.
W 1 dodatkowym czasie to goście szybko wyszli na prowadzenie za sprawą świetnie grającego i rozgrywającego Paxsona Wójcika. Bardzo przyjemnie się patrzy jak ten mający polskie korzenie gracz wyszukany z amerykańskiego college’u robi wymierne postępy na przestrzeni sezonu. Dziś emanował pewnością siebie i swoich rzutów, przeglądem pola a także dodał do tego 6 zbiórek. Górnik Zamek Książ szybko wrócił do gry wykorzystując niefrasobliwą obronę rywala. Mimo tych zrywów nie udało się po 5 dodatkowych minutach rozstrzygnąć tego pasjonującego spotkania. Druga dogrywkę celnym rzutem z pół dystansu otworzył Ike Smith, lecz trzeba przyznać że w tak długim meczu Amerykanin mógł bardziej pomóc swojej drużynie(10 pkt, 3 zbiórki, 3 asysty) w szczególności że oddał wiele rzutów, a także miał kilka razy piłkę w rękach jako rozgrywający. Jednakże Smith na przestrzeni sezonu jest główną postacią Górnika i świetnie sprawdza się jako Joker z ławki, w każdym meczu udowadniając swój niemały potencjał rzutowy i wszechstronność. Później kontrolę przejęli goście, którzy resztkami sił wyszarpali zwycięstwo na Dolnym Śląsku.