RZUTZA3.PL PLKTHRILLER-NA-GDYNSKIM-PARKIECIE-ARKA-PO-NERWOWYM-MECZU-ZE-ZWYCIESTWEM-NAD-CZARNYMI

Thriller na gdyńskim parkiecie. Arka po nerwowym meczu ze zwycięstwem nad Czarnymi

01/12/2024 20:00
Fot: Andrzej Romański/plk.pl

Pierwszego grudnia Arka Gdynia gościła ekipę Czarnych Słupsk na własnej hali. Gospodarze przełamali zła passe i pokonali słupszczan 88:80

Pierwsza Kwarta

Początek meczu był spokojny i wyrównany – po dwóch minutach na tablicy widniał wynik 2:2. Jednak z czasem to Czarni Słupsk zaczęli przejmować inicjatywę, głównie za sprawą aktywnej gry Quinciego Forda, który dobrze rozpoczął spotkanie. Problemy zaczęły się dla słupszczan w drugiej części pierwszej kwarty, kiedy podkoszową dominację zaczął zaznaczać Djordjević. Serb skutecznie wykorzystywał swoją siłę i spryt, zdobywając kolejne punkty, co poważnie utrudniło życie wysokim zawodnikom Czarnych.

Ekipa ze Słupska, znana z solidnej defensywy, miała wyraźne problemy z zatrzymaniem rozpędzającej się Arki Gdynia. Wysoka skuteczność rywali pod koszem i problemy z utrzymaniem piłki przez Czarne Pantery (aż pięć strat w kwarcie) skłoniły trenera Mantasa Cesnauskisa do wzięcia przerwy na żądanie. Mimo niskiej skuteczności Arki zza łuku (1/7), Drużyna z Gdyni zdominowała strefę podkoszową i zbudowała dziesięciopunktową przewagę, kończąc pierwszą kwartę wynikiem 27:17. Rewelacyjna postawa Djordjevića oraz intensywna gra w defensywie były kluczowymi elementami przewagi zespołu z Gdyni.

Druga Kwarta

Początek drugiej kwarty nie układał się po myśli Arki Gdynia. W pierwszej minucie zaliczyli dwie straty oraz popełnili dwa faule, co wyraźnie spowolniło ich ofensywne tempo. Tymczasem Justice Sueing, wchodząc z ławki, ponownie udowodnił swoją wartość dla Czarnych Słupsk, dając impuls drużynie znad Bałtyku. Problemy faulowe zaczęły także trapić drużynę Mantasa Cesnauskisa. Jamelle Hagins już po 13 minutach gry miał na koncie trzy przewinienia, co wymusiło wprowadzenie Szymona Tomczaka. Jednak i on, z uwagi na swoje tendencje do faulowania, nie był idealnym rozwiązaniem. Po stronie Arki Gdynia solidny mecz rozgrywał Adam Hrycaniuk, który dynamicznie atakował kosz, zmuszając zawodników Czarnych do kolejnych fauli.

Nagromadzenie przewinień szybko wprowadziło Arkę w limit fauli (bonus), co zmusiło trenera Vasileva do wzięcia przerwy na żądanie po niespełna trzech minutach gry. Słupszczanie wykorzystali tę sytuację, zmniejszając stratę do dwóch punktów. Jednak celne rzuty za trzy punkty Jakuba Garbacza pozwoliły Arce odzyskać oddech i zwiększyć przewagę. Końcówka kwarty to mocne wejście lidera Czarnych, Alexa Steina, który zdobył 2 punkty z faulem, zmuszając trenera Vasileva do kolejnej przerwy. Mimo to Arka wciąż borykała się z niską skutecznością rzutów zza łuku, która wynosiła zaledwie 25%. Pierwsza połowa zakończyła się wynikiem 47:43 dla Arki Gdynia. Obie drużyny zaprezentowały wysoki poziom, budując emocje na drugą połowę spotkania. Obydwie ekipy miały po 6 strat, co jest niepokojącym sygnałem dla trenerów. Najlepszym graczem pierwszej połowy po stronie Arki był Stefan Djordjević, który w zaledwie 10 minut zdobył imponujące 16 punktów. Po stronie Czarnych wyróżniał się Justice Sueing, notując 11 punktów, 2 zbiórki i 2 asysty.

Trzecia Kwarta

Trzecia kwarta rozpoczęła się mocnym akcentem Arki Gdynia. Adam Hrycaniuk i Łukasz Kolenda skutecznymi akcjami szybko zbudowali 11-punktową przewagę, co zmusiło Mantasa Cesnauskisa do wzięcia przerwy na żądanie. Sytuacja Arki powoli zaczynała się sypać w momencie, gdy Sage Tolbert, mimo imponujących 9 zbiórek, popełnił swój czwarty faul, co mocno ograniczyło jego czas gry. Kluczowym momentem tej części meczu była sytuacja z Lorenem Jacksonem, który został sfaulowany przy rzucie zza łuku, co dało Czarnym trzy rzuty wolne. Akcje Alexa Steina i Michała Nowakowskiego zapoczątkowały błyskawiczne odrabianie strat — w ciągu kilkunastu sekund goście zdobyli 9 punktów z rzędu, zmniejszając przewagę Gdynian do zaledwie dwóch oczek.

Problemy Arki zaczęły się mnożyć, gdy Stefan Djordjević złapał swój czwarty faul. W obliczu tych trudności liderem gospodarzy stał się Łukasz Kolenda, który w tej kwarcie zdobył 11 punktów, prowadząc Arkę do ponownego odskoczenia na kilka punktów. Jego pewna gra pozwoliła gospodarzom utrzymać przewagę, mimo chwilowych trudności. Trzecia kwarta była bardzo nerwowa, z dużą ilością przewinień, w tym fauli technicznych, co jeszcze bardziej podgrzało atmosferę na parkiecie. Jabril Durham miał problemy z egzekwowaniem rzutów wolnych, trafiając tylko 66% swoich prób, co nieco hamowało ofensywną skuteczność Arki. Ostatecznie trzecia kwarta zakończyła się wynikiem 65:62 dla Arki. Gospodarze wyraźnie dominowali w strefie podkoszowej, skutecznie zbierając piłki w ataku, co dawało im przewagę na tablicach. Czarni, mimo walki, musieli znaleźć sposób na przełamanie w ostatniej odsłonie, jeśli chcieli powalczyć o zwycięstwo.

Czwarta Kwarta

Jakub Musiał rozgrywał najlepszy mecz w sezonie, doprowadzając do wyrównania wyniku na początku decydującej odsłony. Justice Sueing był znów niezwykle skuteczny w obronie, notując aż 4 przechwyty, co dawało Czarnym szansę na powrót do gry. Niestety, drugi faul techniczny Łukasza Kolendy zakończył jego udział w meczu, co było ogromnym osłabieniem dla Arki w kluczowym momencie. Pomimo braku Kolendy, Arka utrzymała wysoką efektywność ofensywną. Djordjević imponował skutecznością, kończąc spotkanie z perfekcyjnym 10/10 za dwa punkty, co uwypuklało problemy Czarnych w obronie. Kuba Garbacz, po okresie ciszy, trafił ważną trójkę, zmuszając trenera Mantasa Cesnauskisa do przerwy na żądanie. Czarni odpowiedzieli trafieniem za trzy Loren Jacksona, jednak Arka szybko odzyskała kontrolę dzięki 4-punktowej akcji Garbacza oraz trójce Jabrila Durhama, która powiększyła przewagę gospodarzy do 12 punktów. Końcowe minuty przyniosły widowiskowe akcje, takie jak alley-oop w wykonaniu Tolberta i Djordjevića, który przypieczętował dominację Gdynian. Justice Sueing, mimo gry z ławki, pokazał wszechstronność, trafiając trójkę, która choć zmniejszyła różnicę, nie mogła zmienić losów meczu.

Spotkanie Arki Gdynia z Czarnymi Słupsk zakończyło się zwycięstwem gospodarzy 88:80. Dla trenera Vasilleva był to pierwszy triumf w PLK. Stefan Djordjević zdobył 22 punkty, trafiając wszystkie rzuty za dwa punkty (100% skuteczności), co uczyniło go najlepszym zawodnikiem spotkania. Łukasz Kolenda dołożył 19 punktów, znacząco przyczyniając się do zwycięstwa, mimo że nie dokończył meczu z powodu dyskwalifikacji. Justice Sueing z ławki zdobył 17 punktów, 7 zbiórek i 4 przechwyty, co czyniło go najjaśniejszym punktem Czarnych Słupsk. Arka dominowała na tablicach, zbierając o 10 piłek więcej niż rywale, co przełożyło się na dodatkowe szanse punktowe, a wysoka skuteczność za dwa punkty w wykonaniu Djordjevića i Hrycaniuka była kluczowa. W następnych meczach Arka zagra na wyjeździe przeciwko Spójni Stargard, a Czarni podejmą Śląsk Wrocław na hali Gryfia, gdzie spróbują podtrzymać zła passe Śląska. Pomimo przegranej, Czarni pokazali wolę walki, ale nie zdołali przełamać defensywy i efektywnej gry podkoszowej Arki, która zasłużenie odniosła zwycięstwo.

Punktacja:

Arka: Djordjević 22, Kolenda 19, Durham 15, Garbacz 15, Hrycaniuk 11, Tolbert 6

Czarni: Sueing 16, Stein 16, Musiał 11, Jackson 7, Ford 7, Hagins 6, Dziemba 6, Tomczak 6, Nowakowski 5