RZUTZA3.PL PLKTREFL-SOPOT-Z-KOLEJNA-WYSOKA-WYGRANA-MKS-WALCZACY-DO-OSTATNICH-MINUT
Trefl Sopot z kolejną wysoką wygraną, MKS walczący do ostatnich minut
16/11/2024 21:08
Ostatnim sobotnim meczem 16 października było spotkanie Trefla Sopot przeciwko MKS Dąbrowa Górnicza. Sopocianie zamierzali odkuć się po przegranej z Anwilem, natomiast MKS czuł niedosyt po spotkaniu z Kingiem. Oto ostatnie mecze obydwóch drużyn:
Trefl:
MKS:
Pierwsza Kwarta
Wracający po kontuzji Geoffrey Groselle otworzył wynik spotkania, zdobywając pierwsze punkty dla Trefla Sopot. Mecz rozpoczął się spokojnie, lecz szybko uwidoczniła się przewaga mistrzów Polski. Tarik Phillip już w pierwszych pięciu minutach zanotował 3 asysty, skutecznie napędzając ofensywę sopocian. Tymczasem MKS Dąbrowa Górnicza miała problemy ze skutecznością, zdobywając zaledwie 5 punktów w pierwszych pięciu minutach gry. W obliczu ofensywnej niemocy trener Boris Balibrea poprosił o przerwę na żądanie. Ta decyzja przyniosła natychmiastowy efekt – Dąbrowianie w ciągu 40 sekund podwoili swój dorobek punktowy, a ich agresywniejsza gra zmusiła Trefl do wykorzystania limitu fauli. Po tej niekorzystnej dla sopocian serii gra nabrała tempa. Obie drużyny wymieniały się celnymi rzutami, co wprowadziło trybuny w prawdziwą ekstazę. Lider MKS-u, Souley Boum, zaprezentował swoje najlepsze umiejętności, kończąc pierwszą kwartę z dorobkiem 10 punktów. Jednak końcówka tej części gry należała do Trefla, który ponownie podkręcił tempo i zmusił rywali do obrony na granicy możliwości. Pierwsza kwarta zakończyła się prowadzeniem sopocian 30:20. W ekipie Trefla wyróżnił się Geoffrey Groselle, który już na tym etapie meczu mógł pochwalić się 10 zdobytymi punktami, udowadniając swoją wartość po powrocie na parkiet.
Druga Kwarta
Po powrocie na parkiet obie drużyny zaczęły grać z ogromnym zaangażowaniem, wymieniając się punktami. Przewaga Trefla Sopot utrzymywała się na poziomie około 10 punktów, lecz druga kwarta nie była jedynie popisem gospodarzy – przynajmniej na jej początku. Po czterech minutach gry MKS Dąbrowa Górnicza stracił jednak impet, co pozwoliło sopocianom całkowicie przejąć kontrolę nad spotkaniem. Trefl zdominował rywala na parkiecie, zdobywając niemal 30 punktów w tej części gry. Geoffrey Groselle i Aaron Best, którzy obaj zakończyli pierwszą połowę z 12 punktami na koncie, byli kluczowymi postaciami w ofensywie gospodarzy. Z kolei Marcus Weathers dołożył 8 zbiórek, dominując pod koszem. Skuteczna obrona Trefla sprawiła, że drużyna z Dąbrowy Górniczej straciła rytm gry, nie potrafiąc znaleźć odpowiedzi na dynamiczne akcje rywali. Trefl Sopot zakończył pierwszą połowę z imponującym dorobkiem 57 punktów, co jest dowodem na ich doskonałą dyspozycję ofensywną. Wynik 57:32 był nie tylko wyraźnym pokazem siły, ale właściwie rozstrzygnął losy meczu jeszcze przed przerwą. W drużynie MKS-u najlepiej zaprezentował się Raymond Cowels, który zdobył 12 punktów. Jednym z kluczowych aspektów słabszej gry MKS-u jest tylko 23% skuteczność zza łuku. Wysiłki Cowelsa i Bouma jednak nie wystarczyły, by zmniejszyć ogromną przewagę sopocian. Dąbrowianie będą musieli dokonać cudu, aby odwrócić losy tego spotkania w drugiej połowie
Trzecia Kwarta
Trzecią kwartę Trefl rozpoczął z impetem, dzięki sześciu szybko zdobytym punktom przez Mikołaja Witlińskiego. Ten mocny start zmusił trenera MKS-u do szybkiej przerwy na żądanie. Pomimo wysokiego prowadzenia gospodarzy, drużyna z Dąbrowy Górniczej nie zamierzała się poddawać. Zespół Balibrei stopniowo zmniejszał stratę, notując serię 9:0, która wymusiła reakcję trenera Žana Tabaka i kolejną przerwę. Chociaż Trefl na chwilę stracił koncentrację, MKS zdołał obudzić nadzieje swoich kibiców na sensacyjny powrót z 30-punktowej różnicy. Gdy goście zbliżyli się na dystans 20 punktów, sopocianie w końcówce kwarty odzyskali kontrolę nad meczem. Skuteczność w ataku pozwoliła im ponownie zwiększyć przewagę do 25 punktów, co odebrało drużynie z Dąbrowy wiarę w odrobienie strat. Po trzeciej kwarcie tablica wyników pokazywała rezultat 76:52 na korzyść Trefla. Liderem sopocian był Aaron Best, który zanotował już 18 punktów, 3 zbiórki i 3 asysty, wyrastając na kluczową postać meczu. Po stronie MKS-u najskuteczniejszym graczem pozostawał Souley Boum, kończąc tę część gry z dorobkiem 16 punktów. Mimo zrywu gości, przewaga Trefla wydawała się niezagrożona, a sopocianie byli na dobrej drodze do spokojnego zakończenia tego meczu.
Czwarta Kwarta
Ostatnia kwarta rozpoczęła się od prób odrabiania strat przez MKS, który zdołał zmniejszyć różnicę do 16 punktów. W odpowiedzi Trefl poprosił o przerwę na żądanie. Choć sopocianie kontrolowali przebieg spotkania, ich skuteczność zza łuku pozostawiała wiele do życzenia (25%). Po krótkim przestoju punktowym, drużyna z Sopotu zdobyła cztery szybkie punkty, powiększając przewagę i zmuszając trenera MKS-u do kolejnej przerwy. Niestety dla gości, ich sytuacja nie uległa poprawie. W końcówce spotkania Trefl ponownie przyspieszył, skutecznie powiększając różnicę punktową. Zawodnicy z Dąbrowy Górniczej popełniali wiele błędów, w tym liczne airballe, które symbolizowały ich ofensywną niemoc w tym starciu. Mecz zakończył się pewnym zwycięstwem Trefla 92:68. Najlepszym graczem sopocian był Aaron Best, który zanotował 20 punktów, 3 zbiórki i 3 asysty. Geoffrey Groselle udowodnił, że wrócił do pełnej formy po kontuzji, dokładając 14 punktów. Sopocianie mogli sobie pozwolić na słabszy występ Jakuba Schenka (skuteczność 28%), co podkreśla siłę i głębię ich składu. Po stronie MKS-u wyróżniali się Souley Boum (21 punktów i 8 asyst) oraz Raymond Cowels (17 punktów i 4 zbiórki). Niestety, ich wysiłki nie wystarczyły, aby zagrozić świetnie dysponowanemu Treflowi. W kolejnych spotkaniach Trefl podejmie na własnym parkiecie Twarde Pierniki Toruń, a MKS Dąbrowa Górnicza zmierzy się na wyjeździe z zespołem Startu Lublin.
Krótkie podsumowanie meczu
Trefl Sopot odniósł pewne zwycięstwo nad MKS-em Dąbrowa Górnicza, wygrywając 92:68 w meczu, który od początku przebiegał pod dyktando gospodarzy. Sopocianie szybko narzucili swoje tempo, a ich ofensywa, kierowana przez Aarona Besta i Geoffrey'a Groselle'a, okazała się nie do zatrzymania dla gości.
Już w pierwszej połowie Trefl wypracował ogromną przewagę, prowadząc 57:32 po dwóch kwartach. Kapitalny powrót po kontuzji zaliczył Groselle, zdobywając 14 punktów. Best natomiast wyrósł na lidera zespołu, kończąc spotkanie z dorobkiem 20 punktów, 3 zbiórek i 3 asyst. Sopocianie grali z dużą intensywnością, szczególnie w defensywie, zmuszając MKS do licznych błędów, w tym aż 22 strat. MKS starał się odrabiać straty, a momentami wydawało się, że może wrócić do gry. Souley Boum (21 punktów, 8 asyst) i Raymond Cowels (17 punktów) byli liderami ekipy gości, jednak ich wysiłki okazały się niewystarczające. Dąbrowianie poprawili skuteczność rzutów za trzy punkty w drugiej połowie, ale nie byli w stanie zagrozić świetnie dysponowanemu Treflowi, który kontrolował przebieg meczu do samego końca. Trefl Sopot zademonstrował głębię składu, co pozwoliło im odnieść przekonujące zwycięstwo mimo słabszego występu Jakuba Schenka (skuteczność 28%). Po stronie MKS-u kluczowym problemem była duża liczba strat i nieskuteczność w decydujących momentach. To zwycięstwo umocniło pozycję Trefla w tabeli, którzy zajmują drugie miejsce.
Punktacja
Trefl : Best 20, Groselle 14, Witliński 13, Phillip 11, Weathers 9, Zyskowski 7, Schenk 7, Van Vilet 6, Jankowski 5
MKS : Boum 21, Cowels 17, Załucki 9, Höök 8, Markusson 6, Kucharek 4, Wojdała 3