RZUTZA3.PL PLKTWARDA-WALKA-W-OBRONIE-ANWIL-ZDOBYWA-WABRZYCH-PO-CIEZKIM-BOJU
Twarda walka w obronie – Anwil zdobywa Wałbrzych po ciężkim boju
06/04/2025 19:50
Mimo początkowych trudności obu drużyn w ofensywie, mecz pomiędzy Górnikiem Wałbrzych a Anwilem Włocławek był pełen emocji do ostatnich sekund spotkania. Górnik przez całe spotkanie spotkanie wykorzystywał błędy Anwilu w obronie. Goście jednak w końcowej fazie spotkania zaprezentowali twardszą obronę i dzięki skutecznej grze w końcówce ostatecznie przechylili szalę zwycięstwa na swoją stronę. Po dramatycznej końcówce goście zwyciężyli 75:71.
Już przed pierwszym gwizdkiem było jasne, że to nie będzie zwykły mecz. Kiedy na parkiet wychodzą drużyny z taką historią i tak oddanymi kibicami jak Górnik Wałbrzych i Anwil Włocławek – można być pewnym jednego: emocji nie zabraknie. 24. kolejkę kończyliśmy prawdziwym hitem, który od samego początku zapowiadał się na piekielnie gorące widowisko. Pod względem oprawy to było prawdziwe święto koszykówki w Wałbrzychu. Hala Aqua Zdrój pękała w szwach, a na biało ubrani kibice Górnika od pierwszej minuty stworzyli niesamowitą atmosferę. Górnik przygotował efektowną oprawę, która wprowadziła wszystkich w meczowy trans, a doping niósł się po całej hali. Na trybunach nie zabrakło również kibiców Anwilu, którzy licznie przyjechali z Włocławka, by wspierać swój zespół. Atmosfera? Prawdziwie kosmiczna – głośno, żywiołowo, z pasją i pełnym zaangażowaniem z obu stron. Takie mecze, aż chce się oglądać.
Teraz przejdźmy do wydarzeń na parkiecie. Anwil przystąpił do spotkania w mocno okrojonym składzie – bez trzech kluczowych obcokrajowców: DJ-a Funderburka, Ryana Taylora oraz Luke’a Nelsona. Braki kadrowe miały swoje odzwierciedlenie w grze, szczególnie na początku meczu. Obie drużyny rozpoczęły spotkanie bardzo nerwowo – brakowało skuteczności, pomysłów w ataku i płynności. Po 5 minutach na tablicy wyników widniał wynik zaledwie 5-4 na korzyść gości, co najlepiej oddaje obraz gry. Było sporo chaosu, nietrafionych rzutów i strat. Sytuacja na parkiecie nie uległa zmianie również w drugiej części pierwszej kwarty. Obie drużyny nadal miały ogromne problemy ze skutecznością, a gra była szarpana i pełna błędów. Koszykówka w tej odsłonie była ciężka do oglądania – brakowało płynnych akcji, a każdy punkt był wręcz wywalczony siłowo. Ostatecznie, po 10 minutach gry, na tablicy widniał hokejowy wręcz rezultat 8-8. Pierwsza kwarta zdecydowanie nie „dowiozła” pod względem sportowych emocji – dużo chaosu, niewymuszonych strat i niecelnych rzutów.
W drugiej kwarcie tempo meczu nieco wzrosło. Obie drużyny zaczęły w końcu znajdować rytm w ofensywie, choć nadal nie brakowało twardej walki i solidnych fragmentów w obronie. Górnik lepiej radził sobie pod koszem, a świetną formę w tym fragmencie meczu zaprezentował Dariusz Wyka. Doświadczony środkowy wykorzystywał słabości Anwilu w strefie podkoszowej, zdobywając cenne punkty i dając impuls swojej drużynie. Zespół z Włocławka miał wyraźne problemy z defensywą – momentami wyglądał na zaspany, co Górnik skrzętnie wykorzystywał. Na trzy minuty przed końcem pierwszej połowy gospodarze objęli pięciopunktowe prowadzenie, co zmusiło trenera Anwilu, Selcuka Ernaka, do wzięcia przerwy na żądanie. Dodatkowym problemem Anwilu była nadmierna liczba fauli – w pierwszej połowie zawodnicy z Włocławka popełnili ich aż 16, co znacznie utrudniało im grę i dawało Górnikowi sporo rzutów wolnych. Dla porównania, drużyna z Wałbrzycha przewiniła tylko siedem razy. Plan taktyczny Górnika był widoczny – solidna obrona, cierpliwość w ataku i wykorzystywanie każdej słabości rywala. Anwil miał trudności z budowaniem akcji ofensywnych, a Górnik umiejętnie to wykorzystywał. W drugiej kwarcie oglądaliśmy więcej koszykówki na przyzwoitym poziomie, a na przerwę to gospodarze schodzili z prowadzeniem 33-30. Po stronie Górnika w pierwszej połowie najskuteczniejsi byli Grzegorz Kulka i Dariusz Wyka – obaj dołożyli po 7 punktów. Z kolei w ekipie Anwilu najlepiej punktującym zawodnikiem był Deane Williams, który zdobył 9 oczek i starał się ciągnąć ofensywę gości.
Trzecia kwarta nie przyniosła większych zmian w tempie gry. Spotkanie nadal było bardzo szarpane i nie porywało ani kibiców zgromadzonych w hali, ani tych śledzących mecz przed telewizorami. Choć pojawiło się kilka ciekawych momentów w ofensywie, było ich zdecydowanie za mało, by mówić o widowisku na wysokim poziomie. Kwarta zakończyła się jednak efektownym akcentem – Ikeon Smith trafił rzut za trzy punkty równo z syreną, ustalając wynik po 30 minutach gry na 50-48 dla Górnika. Pomimo tej iskry emocji, cały mecz nadal pozostawał bardzo trudny dla oka – pełen fizycznej, momentami brudnej gry, z dominującą rolą defensywy. To właśnie obrona była najważniejszym elementem tego spotkania i to ona nadawała ton wydarzeniom na parkiecie.
Ostatnia kwarta spotkania stała się zdecydowanie bardziej dynamiczna. Zespół z Włocławka zaczął grać szybciej, a ofensywa nabrała tempa. Świetnie w ostatnią kwartę spotkania wszedł Michał Michalak, który zaznaczył swoją obecność celnym rzutem za trzy punkty, a chwilę później skuteczną akcją w ataku. Anwil w ostatniej odsłonie przede wszystkim poprawił swoją grę w defensywie. Na 2,5 minuty przed końcem goście objęli 6-punktowe prowadzenie, co zmusiło trenera Górnika, Andrzeja Adamka, do wzięcia przerwy. Mimo tego, że Górnik starał się odwrócić losy spotkania, Anwil cały czas wywierał presję na rywalach w obronie, nie dając im łatwych rzutów. Pod koniec meczu Anwil świetnie rozbił obronę Górnika, a Luke Petrasek zakończył akcję efektownym wsadem, powiększając prowadzenie swojego zespołu na 73-67. To był kluczowy moment, który przesądził o losach spotkania. Ostatecznie Anwil wygrał 75-71, ale był to trudny mecz, pełen walki, w którym oba zespoły musiały zmierzyć się z wieloma przeciwnościami. Najskuteczniejszym zawodnikiem Górnika był Dariusz Wyka, który zdobył 16 punktów. Po stronie Anwilu świetną grę zaprezentował Michał Michalak, który dorzucił 16 punktów i 7 zbiórek.
Punktowali:Górnik Zamek Książ Wałbrzych: Dariusz Wyka 16, Toddrick Gotcher 15, Ikeon Smith 11, Alterique Gilbert 9, Grzegorz Kulka 7, Aleksander Wiśniewski 6, Joshua Patton 6, Kacper Marchewka 1Anwil Włocławek: Michał Michalak 16, Pj Pipes 12, Luke Petrasek 11, Deane Williams 9, Nick Ongenda 7, Justin Turner 7, Krzysztof Sulima 6, Kamil Łączyński 4, Karol Gruszecki 3
Punktowali:
Górnik Zamek Książ Wałbrzych: Dariusz Wyka 16, Toddrick Gotcher 15, Ikeon Smith 11, Alterique Gilbert 9, Grzegorz Kulka 7, Aleksander Wiśniewski 6, Joshua Patton 6, Kacper Marchewka 1
Anwil Włocławek: Michał Michalak 16, Pj Pipes 12, Luke Petrasek 11, Deane Williams 9, Nick Ongenda 7, Justin Turner 7, Krzysztof Sulima 6, Kamil Łączyński 4, Karol Gruszecki 3