RZUTZA3.PL PLKUDANY-COMEBACK-CZARNYCH-SUPSK-I-POWROT-LORENA-JACKSONA-CZYLI-WYGRANY-REWANZ-W-STARGARDZIE

Udany comeback Czarnych Słupsk i powrót Lorena Jacksona - czyli wygrany rewanż w Stargardzie

26/01/2025 21:47
Fot: Martyna Sznytko/FactoryOfPhoto

W Niedzielny wieczór Spójnia Stargard gościła gości ze Słupska. Drużyna już bez Talona Coopera nie zdołała przełamać złej passy i przegrała 83:96

W Niedzielny wieczór Spójnia Stargard gościła gości ze Słupska. Drużyna już bez Talona Coopera nie zdołała przełamać złej passy i przegrała

83:96

Mecz ledwo się zaczął, a już w pierwszej minucie Wesley Gordon musiał zejść z boiska – wyglądało na to, że naciągnął mięsień i poczuł dyskomfort w nodze. Pierwsze punkty rzucił Alex Stein, a chwilę później Michał Nowakowski dorzucił trójkę po stracie Spójni. Goście prowadzili już 9:0, a gospodarze przez ponad trzy minuty nie mogli zdobyć ani jednego punktu przeciwko mocnej obronie Czarnych. Pierwsze punkty dla Spójni zdobył Muhammad z rzutów wolnych, a po chwili Trey Davis przechwycił piłkę i dołożył kolejne dwa oczka. Gra zrobiła się bardziej wyrównana, a po dwóch celnych trójkach Spójni wynik zbliżył się na 10:12. Gospodarze złapali wiatr w żagle i zmniejszyli stratę do jednego punktu, co zmusiło trenera Stelmahersa do wzięcia przerwy.

Czarni zaczęli mieć problemy w obronie, szczególnie po wejściu Lorena Jacksona. Mimo solidnej gry Fahrudin Manjgafica, jego kłopoty z faulami oraz słabości całej defensywy były mocno widoczne. Końcówka kwarty należała już do Spójni – po dobrych akcjach Langovica i Borowskiego gospodarze wyszli na prowadzenie 28:25. W statystykach rzuty wyglądały podobnie – obie drużyny trafiały ponad 50% z gry, ale Czarni musieli bardziej uważać na przewinienia (7 fauli przy 4 Spójni).

Druga kwarta zaczęła się dokładnie tam, gdzie skończyła pierwsza – Czarni dalej faulowali, a Spójnia to wykorzystywała, powiększając przewagę. Gospodarze szybko odjechali na 10 punktów, a trener Stelmahers musiał ratować się kolejną przerwą. Czarni popełniali sporo błędów, a ich skuteczność rzutowa mocno spadła. Po jednej z nieudanych akcji duetu Borowski-Davis trener Urlep też wziął czas, żeby zwiększyć koncentrację swojej drużyny. Po tej przerwie role się odwróciły – to Spójnia zaczęła popełniać więcej fauli, a goście zaczęli odrabiać straty. Końcówka drugiej kwarty znowu należała jednak do gospodarzy. Spójnia wrzuciła wyższy bieg i znowu uciekła na 10 punktów. Wynik po dwóch kwartach: 56:44 dla Spójni, ustalony przez celne rzuty wolne Yama. W barwach Spójni najlepiej pokazywali się Kacper Borowski (10 punktów, 2 zbiórki) i Trey Davis (9 punktów, 4 asysty). W Czarnych wyróżniali się Michał Nowakowski (12 punktów, 2 zbiórki) i Szymon Tomczak (10 punktów, 1 zbiórka). Spójnia dominowała w większości statystyk, w tym w skuteczności rzutów. Czarni mogli pochwalić się jedynie większą liczbą asyst. Wciąż nie było wiadomo, czy Wesley Gordon wróci na parkiet po kontuzji z początku meczu.

Drugą połowę świetnie otworzył Muhammad celnym rzutem, a Spójnia kontynuowała marsz po zwycięstwo, zwiększając przewagę do 16 punktów. Trener Stelmahers wziął czas, próbując ratować sytuację swojej drużyny. Problemem Słupszczan był brak skutecznych trójek Michała Nowakowskiego, który w poprzednich meczach trafiał je ze skutecznością aż 70%.Wtedy do gry wkroczył Loren Jackson – jego pięć szybkich punktów zmusiło trenera Urlepa do przerwy na żądanie. Po przerwie Jackson dalej robił różnicę, a Mangjafić dołożył ważne punkty, zmniejszając stratę Czarnych do zaledwie 7 punktów – jeszcze chwilę wcześniej wynosiła ona aż 17. W końcówce kwarty emocje sięgnęły zenitu, a po lay-upie Sueinga wynik wynosił 71:67 dla gospodarzy.

Decydująca część meczu rozpoczęła się od straty Spójni, co dało Czarnym szansę na zmniejszenie przewagi. Alex Stein trafił z półdystansu, a po chwili Borowski odpowiedział jednym celnym rzutem wolnym. Akcja Sueinga doprowadziła do remisu 75:75, a celna trójka Jacksona przypieczętowała comeback Czarnych. Czarni zaliczyli świetną serię 16:4 na początku ostatniej kwarty, co wyraźnie zirytowało trenera Urlepa, który natychmiast poprosił o czas. Po przerwie Jackson znowu trafił, ale Spójnia odpowiedziała akcją 2+1 Davisa, próbując wrócić do gry. Jednak zamiast zorganizowanej gry drużynowej, w Czarnych „uderzyła sodówka” – zaczęli polegać głównie na indywidualnych akcjach, co niemal kosztowało ich prowadzenie. Spójnia zmniejszyła stratę do 2 punktów, ale wtedy Stein przypomniał wszystkim o swoim potencjale, trafiając kluczową, heroiczną trójkę. To przesądziło o losach meczu. Na 40 sekund przed końcem trener Stelmahers wziął przerwę, ale była to już tylko formalność – Czarni wygrali to niedzielne starcie wynikiem 83:96.

MVP spotkania byli Alex Stein (24 punkty, 4 zbiórki, 1 asysta) oraz Loren Jackson, który pokazał, że wraca do formy (22 punkty, 7 asyst). Ważną rolę odegrał także Fahrudin Manjgafić, który w zaledwie 9 minut na parkiecie zdobył 10 punktów i 5 zbiórek. W Spójni najlepsi byli Luther Muhammad (20 punktów, 2 zbiórki) i Trey Davis (19 punktów, 6 zbiórek, 6 asyst). Niestety, Kacper Borowski nie utrzymał świetnej dyspozycji z początku meczu, kończąc z wynikiem 11 punktów i 5 zbiórek. Dla Spójni to bolesna porażka – gospodarze kontrolowali mecz przez większość czasu, ale oddali inicjatywę w końcówce. Czarni Słupsk natomiast pokazali, że potrafią odwracać losy spotkania, choć momentami grali chaotycznie.Oba zespoły zakończyły mecz z wyrównaną skutecznością, ale to goście dominowali w zbiórkach i asystach. Po tym meczu bilans Spójni wynosi 6:10, co daje im 13. miejsce w tabeli. Czarni dzięki wygranej awansowali na 6. pozycję, z bilansem 8:8. Spójnia zmierzy się u siebie z Treflem Sopot, a Czarni zagrają na własnej hali przeciwko Stali Ostrów Wielkopolski.

PunktacjaSpójnia: Muhammad 20, Davis 19, Borowski 11, Langović 10, Kikowski 9, Słupiński 5, Kowalczyk 5, Yam 4Czarni: Stein 24, Jackson 22, Sueing 13, Nowakowski 12, Tomczak 11, Manjgafić 10, Ford 4

Punktacja

Spójnia: Muhammad 20, Davis 19, Borowski 11, Langović 10, Kikowski 9, Słupiński 5, Kowalczyk 5, Yam 4

Czarni: Stein 24, Jackson 22, Sueing 13, Nowakowski 12, Tomczak 11, Manjgafić 10, Ford 4