RZUTZA3.PL PLKVIKTOR-GADDEFORS-PROWADZI-TORUNIAN-DO-ZWYCIESTWA-ZWYCIESTWO-TWARDYCH-PIERNIKOW-ZE-SLASKIEM-WROCAW

Viktor Gaddefors prowadzi Torunian do zwycięstwa - zwycięstwo Twardych Pierników ze Śląskiem Wrocław

03/01/2025 19:27
fot. Andrzej Romański/plk.pl

Istna dominacja Arriva Polskiego Cukru Toruń w drugiej połowie dała zwycięstwo nad WKSem Śląskiem Wrocław 87-72. W drużynie gospodarzy najskuteczniejszym i kluczową postacią w ataku i w obronie był Viktor Gaddefors.

Pierwsza kwarta meczu pomiędzy Arriva Polskim Cukrem Toruń a WKS Śląskiem Wrocław była bardzo wyrównana i głównie nastawiona na ofensywę. Oba zespoły koncentrowały się bardziej na grze w ataku niż obronie. Zarówno zespół gospodarzy jak i gości prezentowały szybki i dynamiczny styl gry. Szczególną uwagę przykuł powrót Michaela Ertela, który został gorąco powitany przez miejscowych kibiców. Michael Ertel w ostatnim meczu trafił fantastyczny rzut z połowy boiska, który zapewnił Toruniowi dogrywkę w poprzednim meczu z Arką Gdynia i jak się okazało ostatecznie zwycięstwo. Michael Ertel w pierwszej kwarcie zdobył 7 punktów. Bardzo dobrze od początku spotkanie grał zawodnik Twardych Pierników Divine Myles, który w pierwszej kwarcie zdobył 9 punktów przy 100% skuteczności. Nieprzyjemny upadek na parkiecie w tej części meczu zaliczył Ajdin Penava i musiał się udać w kierunku ławki rezerwowych. Po pierwszej kwarcie wynik w Arenie Toruń wskazywał na prowadzenie gospodarzy 28-24.

W drugiej kwarcie spotkania tempo gry zostało przyspieszone przez ekipę Srdana Suboticia. Gospodarze mogli liczyć na wsparcie swoich liderów, którzy jeszcze bardziej uaktywnili się w tej kwarcie. Po zdobytych punktach przez Viktora Gaddeforsa Arriva Polski Cukier Toruń objęła dziewięciopunktowe prowadzenie. Należy też wspomnieć że do gry w drugiej kwarcie powrócił Ajdin Penava, co oznaczało że sytuacja z pierwszej kwarty nie była taka groźna jak na pierwszy rzut oka się wydawała. Widać było zdenerwowanie ze strony trenera Aleksandra Jonchevskiego grą swoich podopiecznych. Gospodarze cały czas starali się przyspieszać swoje akcje kończąc je w efektownym stylu stopniowo powiększając swoją przewagę. Jednak drużyna z Wrocławia nie zamierzała się tak łatwo poddawać. Skuteczne akcje Angel Nuneza a także DJ Coopera, który jest w świetnej formie pozwoliły zespołowi gości odrobić kilka punktów straty i ostatecznie zespół Arrivy Polskiego Cukru Toruń po pierwszej połowie prowadził tylko dwoma punktami 52-50. W pierwszej połowie warto na pewno wyróżnić po stronie Śląska Angel Nuneza, który od pierwszych minut spotkania był kluczową postacią w ataku Wrocławian. Zdobył 18 punktów, prowadząc drużynę w ofensywie. Jego skuteczność w rzutach z dystansu oraz pewność siebie w ataku sprawiały, że toruńska defensywa miała spore trudności z zatrzymaniem jego poczynań. Jego pewność siebie i zaangażowanie w grze w pierwszej połowie były jednym z kluczowych elementów, które pozwoliły Śląskowi utrzymać kontakt z rywalem. Po stronie Torunian duet Gaddeffors - Ertel (obaj po 12 punktów) był najważniejszym elementem gry gospodarzy w ataku. Dynamiczne akcje pod koszem ze strony Viktora Gaddeforsa pozwoliły gospodarzom utrzymać prowadzenie do przerwy.

Po przerwie w grze obu drużyn zarysowała się twardsza obrona. Jednak to drużyna prowadzona przez Srdana Suboticia okazała się lepsza w tym starciu. Śląsk w trzeciej kwarcie stracił nieco skuteczność w ataku a także popełnił kilka strat. Z kolei Toruń umiejętnie wykorzystywał nadarzające się okazje, i wygrał tę kwartę 18-8 i po trzech odsłonach prowadził 70-58.

W ostatniej kwarcie spotkania zespół gospodarzy dobijał po prostu rywali swoimi akcjami. Niezwykle skuteczny Viktor Gaddefors, który tego dnia był wszędzie od atak po obronę dalej trafiał swoje. Po trójce Michaela Ertela na siedem minut przed końcem spotkania wynik w Arenie Toruń wynosił 75-64 i trener WKS Śląska Wrocław poprosił o przerwę aby zatrzymać atak Torunian. Jednak nic to nie dało, gospodarze dalej grali mądre akcje w ataku. Śląskowi tego dnia nie wychodziło absolutnie nic. Krótka ławka i słaba gra zawodników gości przesądziły o porażce. Defensywa Torunian z kolei w drugiej połowie kompletnie wyłączyła z gry Angel Nuneza, który w drugiej połowie nie zdobył ani jednego punktu.

Kluczowym i najbardziej energetycznym zawodnikiem w tym spotkaniu był na pewno Viktor Gaddefors, który zdobył 24 punkty dołożył 5 zbiórek i 9 asyst. Jego szybkie i skuteczne wjazdy na kosz, przechwyty i walka w obronie były tego dnia najważniejszym elementem gry w ataku gospodarzy. Na wyróżnienie zasługuje także Divine Myles, który przez cały mecz grał na wysokim poziomie (17 punktów, 5 zbiórek, 5 asyst). W zespole Śląska można wyróżnić jedynie DJ Coopera, który zdobył 17 punktów a także miał na swoim koncie 8 asyst. Angel Nunez z kolei zaliczył double-double 18 punktów i 12 zbiórek.

Punktowali:

Punktowali:

Arriva Polski Cukier Toruń: Viktor Gaddefors 24, Michael Ertel 17, Divine Myles 17, Grzegorz Kamiński 10, Wojciech Tomaszewski 7, Abdul Malik Abu 7, Barret Benson 3, Dominik Wilczek 2

WKS Śląsk Wrocław: Angel Nunez 18, DJ Cooper 17, Ajdin Penava 11, Adrian Bogucki 11, Błażej Kulikowski 3, Wojciech Siembiga 2, Adam Waczyński 2