RZUTZA3.PL PLKWAZNA-WYGRANA-SLASKA-NA-WYJEZDZIE-PROBLEMY-NOWEGO-TRENERA-CZARNYCH
Ważna wygrana Śląska na wyjeździe, problemy nowego trenera Czarnych.
06/12/2024 19:55
W mikołajkowe popołudnie dwóch nowych trenerów stanęło naprzeciw siebie w emocjonującym pojedynku. Drużyna Robertsa Štelmahersa przegrała z ekipą Aleksandara Jonchevskiego wynikiem 63:72. Oba zespoły przystąpiły do meczu osłabione – Czarni musieli radzić sobie bez Lorena Jacksona, natomiast Śląsk grał bez Angela Núñeza i DJ Coopera.
Początek spotkania był nerwowy i pełen niedokładności, co można tłumaczyć zmianami na ławkach trenerskich obu ekip. Pierwsze punkty meczu zdobył Adrian Bogucki, który skutecznie rywalizował pod koszem z Hagginsem i Fordem. W 5. minucie Emmanuel Nzekwesi zadebiutował na parkietach polskiej ligi, zdobywając punkty już w swojej pierwszej akcji. Pierwsze minuty były trudne dla Czarnych, którzy zanotowali aż 5 strat i 4 faule w ciągu 6 minut. Po serii 6:0 dla Śląska trener Štelmahers poprosił o przerwę na żądanie. Problemy Czarnych w ofensywie były wyraźne, co pokazuje celność na poziomie 25% po 7 minutach gry. Pomimo przewagi gości, w zespole gospodarzy wyróżniał się Szymon Tomczak, który dobrze wykorzystywał swoje szanse. Pierwsza kwarta zakończyła się wynikiem 12:19 dla Śląska Wrocław. Celność obu drużyn była daleka od ideału, spadając poniżej 40%. W ekipie z Wrocławia dobre wejście zaliczył Emmanuel Nzekwesi, zdobywając 6 punktów, podczas gdy w drużynie Czarnych widoczna była duża liczba strat – aż 5 w tej części gry.
Druga kwarta rozpoczęła się bardziej dynamicznie, choć organizacja gry obu zespołów pozostawiała wiele do życzenia. Brak kluczowych rozgrywających był widoczny na parkiecie. Czarni lepiej weszli w tę część meczu, co zmusiło trenera Jonchevskiego do wzięcia przerwy przy zaledwie 2-punktowej przewadze jego drużyny. Kolejny raz swoją formę udowadniał Justice Sueing, który już na początku tej kwarty był wyróżniającą się postacią gospodarzy. Śląsk szybko złapał 5 fauli w ciągu zaledwie 3,5 minuty, co wykorzystali zawodnicy Czarnych. Szymon Tomczak dał swojemu zespołowi chwilowe prowadzenie, które Śląsk zdołał jednak szybko odzyskać. Maraton nietrafionych rzutów trwał w najlepsze, a obie drużyny nie potrafiły przełamać granicy 40% skuteczności z gry. W ekipie Śląska fatalny występ notował Daniel Gołębiowski, który już w pierwszej połowie miał na swoim koncie 4 straty. Problemy w ataku Czarnych wyraźnie wpływały na emocje – nawet prezes Michał Jankowski wyraźnie okazywał frustrację po jednej z nieudanych akcji swojego zespołu. Tuż przed końcem połowy sędziowie długo analizowali sytuację, w której Marcel Ponitka upadł po kontakcie z Michałem Nowakowskim. Ostatecznie nie zmieniono wcześniejszej decyzji, a pierwsza połowa zakończyła się wynikiem 30:34 dla Śląska Wrocław. Najlepszymi zawodnikami w ekipie z Wrocławia byli Marcel Ponitka oraz Jeremy Senglin, który przy skromnej zdobyczy punktowej wyróżnił się 5 asystami. W drużynie Czarnych pozytywnie wypadł Justice Sueing, który zanotował solidne statystyki na poziomie 6 punktów, 4 zbiórek i 4 asyst. Widocznym problemem Śląska była celność. 1/5 Gołębiowskiego, 1/4 Senglina dają dużo do życzenia.
Trzecia kwarta rozpoczęła się fatalnie dla Czarnych Słupsk, którzy w zaledwie 3 minuty popełnili 3 faule, co było bardzo złym scenariuszem dla gospodarzy. Quincy Ford rozgrywał wyjątkowo słabe spotkanie, a jedenaście punktów przewagi Śląska zmusiło trenera Robertsa Štelmahersa do wzięcia przerwy na żądanie. Timeout nie przyniósł oczekiwanych rezultatów, choć wygrany challenge dał chwilowy zastrzyk motywacji dla gospodarzy. Niestety, pomimo prób, staranność w realizacji akcji pozostawiała wiele do życzenia. Czarni po trzech kwartach mieli już 12 strat na koncie, co mocno wpływało na ich grę. Ryzykowny timeout trenera Štelmahersa w końcówce tej części meczu przyniósł jednak pozytywne efekty – dwie celne trójki Dziemby i Sueinga zmniejszyły przewagę Śląska do 5 punktów, zmuszając trenera gości do przerwy na żądanie. Choć lepiej w tej kwarcie rozpoczęli gracze Śląska, zakończyła się ona wynikiem 45:49. Obie drużyny miały więcej strat niż asyst, a ich celność wciąż nie przekraczała 40%. Było jasne, że chwilowa dominacja którejkolwiek z ekip może zaważyć na końcowym wyniku.
Czwartą kwartę najlepiej punktujący zawodnik Czarnych, Justice Sueing, rozpoczął od czwartego przewinienia, co znacznie utrudniło sytuację gospodarzy. Powolne odrabianie strat przez Słupsk zdawało się działać, ale celna trójka Adama Waczyńskiego, który debiutował na tej hali prawie 20 lat temu, skutecznie osłabiła morale Czarnych. Kolejne trzy punkty Marcela Ponitki jeszcze bardziej oddaliły Śląsk od rywali. Gospodarze zmagali się z fatalną skutecznością z linii rzutów wolnych (66%), co okazało się jednym z kluczowych problemów w tym meczu. Końcówka spotkania była bardzo fizyczna, pełna fauli i rzutów wolnych po obu stronach parkietu. Strata piłki przez Sueinga i 10-punktowa przewaga Śląska na dwie minuty przed końcem przesądziły losy meczu. Ostatecznie Czarni Słupsk ulegli Śląskowi Wrocław wynikiem 63:72 w spotkaniu, które cechowało się niską skutecznością i słabą organizacją obu zespołów. Najlepszymi zawodnikami Śląska byli Daniel Gołębiowski (13 punktów, 6 zbiórek, 4 asysty) oraz Ajdin Penava (13 punktów, 6 zbiórek). W zespole Czarnych, pomimo wysokiej zdobyczy punktowej, słabsze spotkanie rozegrał Stein, trafiając zaledwie 28% swoich rzutów (16 punktów, 1 zbiórka, 3 asysty). Na wyróżnienie w drużynie gospodarzy zasługują Justice Sueing (14 punktów, 8 zbiórek, 4 asysty) oraz Szymon Tomczak, który zanotował 9 punktów, 2 zbiórki i 4 przechwyty. W kolejnym meczu Czarni zmierzą się na wyjeździe z Kingiem Szczecin, natomiast Śląsk uda się do Stargardu na spotkanie ze Spójnią.
Punktacja
Czarni: Stein 16,Sueing 14, Tomczak 9, Dziemba 8, Hagins 5, Nowakowski 5, Musiał 4, Ford 2
Śląsk: Gołębiowski 13, Penava 13, Nzekwesi 12, Ponitka 11, Senglin 10, Waczyński 7, Bogucki 6