RZUTZA3.PL PLKWYROWNANE-SPOTKANIE-NA-LUBELSKIM-GLOBUSIE

Wyrównane spotkanie na lubelskim Globusie

29/01/2025 18:03
Dawid Wąsala

W pierwszej kolejce PGE Start Lublin pokonał Arriva Polski Cukier Toruń 96:90 na wyjeździe. Wówczas najlepszym punktującym był zawodnik gospodarzy, Michael Ertel, z 29 punktami. Najwięcej punktów dla lublinian zdobył Emmanuel Lecomte - 23. W 16 kolejce Orlen Basket Ligi Twarde Pierniki przyjechały do Lublina zrewanżować się za październikowe niepowodzenie.

I Kwarta

Wynik otworzył, po prawie dwóch minutach, Courtney Ramey zdobywając 2 punkty. Pierwszym punktującym dla drużyny z Torunia był Viktor Gaddefors, trafiając zza łuku. W połowie kwarty Twarde Pierniki dogoniły gospodarzy i na tablicy mieliśmy wynik 8:8. Goście mieli szansę wyjść na prowadzenie, jednak po niecelnym, drugim rzucie osobistym Bensona udaną zbiórkę zaliczył Drame i po kontrze Brown wyprowadził drużynę gospodarzy na trzypunktowe prowadzenie. Po niecelnej kontrze Mylesa i kolejnej zbiórce lubelskiego środkowego oraz trafieniu Rameya gospodarze wyszli na pięciopunktowe prowadzenie. Na lekko ponad 3 minuty przed końcem tej części meczu przy stanie 15:10 dla gospodarzy, trener przyjezdnych, Srdjan Subotić, poprosił o przerwę, po której kapitan Czerwono-Czarnych, Filip Put, zaliczył celnego Lay-Upa zwiększając, tym samym, prowadzenie. W końcówce kwarty Start Lublin zdołał zdobyć jeszcze 4 punkty, za to Arriva prawie doprowadziła do remisu.

II Kwarta

W tej części pierwszy do kosza i to zza łuku trafił grający z numerem 9 Dominik Wilczek, dzięki czemu goście wyszli na dwupunktowe prowadzenie. Remis gospodarze uzyskali po celnych rzutach wolnych Tyrana De Lattibeaudiere’a. Remisem nie cieszyli się długo, ponieważ rzucający Twardych Pierników znowu zapunktował, tym razem zdobywając 2 punkty. Szybko lublinianie odpowiedzieli i po chwili, za sprawą Tevina Browna, doprowadzili znowu do remisu. Następnie zapunktował Ramey i gospodarze wysunęli się na chwilowe prowadzenie, gdyż przyjezdni zdołali wyrównać. Po kolejnych akcjach Browna, Williamsa i De Lattideaudiere’a gospodarze zdobyli przewagę. Pierwsza połowa zakończyła się wynikiem 44:41 dla PGE Startu Lublin.

III Kwarta

Po 2 niecelnych akcjach i zbiórkach przez przeciwników, pierwsze punkty, za sprawą Gaddeforsa wpadły na konto torunian. Po akcjach Drame i De Lattibeaudiere’a oraz Bensona po chwili tablica wyników pokazywałą 48:45. Przez kolejną minutę żadna z drużyn nie zdobyła punktów. Impas przełamał Grzegorz Kamiński doprowadzając do kolejnego wyrównania. Kontrą nie popisali się lublinianie. Karolak nie trafił rzutu za trzy. Na szczęście dla gospodarzy, po udanej zbiórce, ciągle byli przy piłce i swojej szansy nie wykorzystał Belg, zablokowany przez Ertela. Tym razem znowu udało się Czerwono-Czarnym zebrać piłkę i po asyście Lecomte’a Ramey zdobywa kolejne punkty. Twarde Pierniki szybko odpowiedziały. Kolejne 2 minuty nie przyniosły punktów, aż do faulu na grającym z numerem 20, lubelskim rozgrywającym, który wykorzystał oba rzuty osobiste i znów Start Lublin był na dwupunktowym prowadzeniu (52:50). Przez kolejne minuty gospodarze zdobyli 11 punktów, zaś goście 4 i przy stanie 63:54 zakończyła się przedostatnia kwarta.

IV Kwarta

Pierwsze zdobycze punktowe w ostatniej części spotkania rewanżowego zaliczył, z rzutów wolnych, C.J. Williams, zwiększając prowadzenie do 11 punktów a swoje 3 grosze dorzucił zza łuku Brown. Torunianie zabrali się do odrabiania strat i w ciągu minuty, za sprawą Wilczka i Kunca, zdobyli 5 oczek. Szybko zareagował na to Wojciech Kamiński prosząc o przerwę, po której znowu skuteczniejsi okazywali się przyjezdni. Przełamanie nadeszło po faulu na Rameyu, który wykorzystał tylko jeden z dwóch rzutów. 14 sekund później silny skrzydłowy z Torunia odpowiedział trójką i przewaga lublinian stopniała do 4 punktów. Bohaterem kolejnej akcji był Jakub Karolak, który nie trafił rzutu za 3. Dzięki dobremu ustawieniu De Lattibeaudiere’a, jego zbiórce i asyście, Karolak miał szansę na naprawę błędu zdobywając punkty po celnym Lay-Upie. Na fali wznoszącej znów byli Czerwono-Czarni wypracowując dziesięciopunktową przewagę. Przez kolejną minutę mieliśmy festiwal fauli, strat i niecelnych rzutów, który przełamał Kamiński celnie trafiając rzuty wolne. Wynik dla Startu zamknął wsadem De Lattibeaudiere a dla Arrivy, ponownie wykonując rzuty osobiste, Grzegorz Kamiński.

PGE Start Lublin 79 - 71 Arriva Polski Cukier Toruń

PGE Start Lublin 79 - 71 Arriva Polski Cukier Toruń

PUNKTOWALI

PUNKTOWALI

PGE Start Lublin: De Lattibeaudiere 19, Ramey 18, Brown 12, Lecomte 10, Drame 7, Williams 5, Karolak 4, Put 4 Arriva Polski Cukier Toruń: Wilczek 14, Benson 13, Gaddefors 13, Kunc 11, Kamiński 9, Ertel 7, Diduszko 2, Myles 2

PGE Start Lublin: De Lattibeaudiere 19, Ramey 18, Brown 12, Lecomte 10, Drame 7, Williams 5, Karolak 4, Put 4

Arriva Polski Cukier Toruń: Wilczek 14, Benson 13, Gaddefors 13, Kunc 11, Kamiński 9, Ertel 7, Diduszko 2, Myles 2