RZUTZA3.PL PLKZASTAL-EXPRESS-NASTEPNA-STACJA-FINAL-ARKA-BEZ-SZANS
Zastal Express - Następna stacja: FINAŁ! Arka bez szans
4 dni temu
Zastal Express odjeżdża z peronu Półfinał, toru Zwyciężanie - następna stacja: Finał Orlen Basket Ligi. Arce Gdynia ten pociąg uciekł bezpowrotnie. Podopieczni Mantasa Cesnauskisa nie znaleźli sposobu na powstrzymanie zielonogórskiej, rozpędzonej maszyny.
Zastal Express odjeżdża z peronu Półfinał, toru Zwyciężanie - następna stacja: Finał Orlen Basket Ligi. Arce Gdynia ten pociąg uciekł bezpowrotnie. Podopieczni Mantasa Cesnauskisa nie znaleźli sposobu na powstrzymanie zielonogórskiej, rozpędzonej maszyny.
Dwa zwycięstwa na wyjeździe
Zastal serię meczy półfinałowych rozpoczął z przytupem, kompletnie rozbijając Arkę na ich własnej hali i przed ich publicznością. Gdynianie jedynie w trzeciej kwarcie nawiązali równą walkę z drużyną przyjezdną, jednak przewaga gości zbudowana w pierwszej połowie była nie do odrobienia. Końcowy wyniki 64:90 świetnie obrazuje jak jednostronne to było widowisko.W kolejnym domowym meczu Arka przypomniała sobie co to jest koszykówka i jak się w to gra. Tym razem to gospodarze lepiej weszli w mecz i do przerwy wywalczyli przewagę 11 oczek. Rezultat ten poprawili w trzeciej kwarcie dokładając kolejne 4 punkty... i gdy wydawać by się mogło, że byli już gotowi na wpisanie wyniku serii półfinałowej 1:1, a myślami rozbijali parawan na orłowksiej plaży - wydarzył się Zastal Express. Zielonogórzanie dorzucili do pieca i osiągnęli prędkość Pendolino! Bezlitośnie dziurawili obręcz, a to co nie trafili - potrafili zebrać na atakowanej desce. W czwartej kwarcie odrobili piętnastopunktową stratę i zwyciężyli kwartę 11:28, a całe spotkanie 83:85.
Zastal serię meczy półfinałowych rozpoczął z przytupem, kompletnie rozbijając Arkę na ich własnej hali i przed ich publicznością. Gdynianie jedynie w trzeciej kwarcie nawiązali równą walkę z drużyną przyjezdną, jednak przewaga gości zbudowana w pierwszej połowie była nie do odrobienia. Końcowy wyniki 64:90 świetnie obrazuje jak jednostronne to było widowisko.
W kolejnym domowym meczu Arka przypomniała sobie co to jest koszykówka i jak się w to gra. Tym razem to gospodarze lepiej weszli w mecz i do przerwy wywalczyli przewagę 11 oczek. Rezultat ten poprawili w trzeciej kwarcie dokładając kolejne 4 punkty... i gdy wydawać by się mogło, że byli już gotowi na wpisanie wyniku serii półfinałowej 1:1, a myślami rozbijali parawan na orłowksiej plaży - wydarzył się Zastal Express. Zielonogórzanie dorzucili do pieca i osiągnęli prędkość Pendolino! Bezlitośnie dziurawili obręcz, a to co nie trafili - potrafili zebrać na atakowanej desce. W czwartej kwarcie odrobili piętnastopunktową stratę i zwyciężyli kwartę 11:28, a całe spotkanie 83:85.

Zastalobranie w Zielonej GórzeGród Bachusa - jak nazywana jest czasami Zielona Góra, słynie przede wszystkim z Winobrania, które odbywa się rok rocznie na początku września. Tym razem, w ostatni dzień maja, w kompleksie sportowym CRS odbyło się Zastalobranie, a drużyna Zastalu wzięła co swoje - czyli bilet do finału Orlen Basket Ligi. Przy wypełnionej po brzegi hali Zielonogórzanie znów udowodnili, że ich awans do play-offów z turnieju play-in, to nie był przypadek. Świetnie naoliwiona maszyna, z Arkadiuszem Miłoszewskim za sterami po raz 3 rozbiła Arkę Gdynia i jako pierwsi meldują się w finale.Kłopoty przyjezdnych zaczęły się już przed meczem. Jak poinformował trener Casnauskis na konferencji prasowej, jeden z ważniejszych zawodników drużyny z Gdyni, przed spotkaniem i w jego trakcie zmagał się z problemami żołądkowymi. Mowa o Milanie Barbitchu, który w drugim starciu, razem z Ljubiciciem byli najlepiej punktującymi pomorskiej drużyny - każdy z nich zdobył po 22 punkty. We wczorajszym meczu Barbitch zanotował jedynie 3, a Ljubicić 2 punkty. Arce zdecydowanie zabrakło siły ognia obu gracz, a Zastal skrzętnie wykorzystał ich niedyspozycję i już po pierwszej kwarcie uciekł na bezpieczną odległość 12 punktów, przy wyniku 32:20. Kolejne dwie odsłony pojedynku, to bardzo wyrównana koszykówka i granie punkt za punkt (19:20 i 14:15). Arka, żeby marzyć o finale, musiała wspiąć się na wyżyny swoich możliwości, by odrobić 10 punktową stratę i momentami wydawało się, że jest to możliwe. W pewnym momencie, głownie za sprawą Michaela Okauru, który zagrał mecz życia notując 30 punktów - swój rekord osobisty, przewaga została zniwelowana do jedynie 4 punktów, ale wtedy na boisku pojawiał się szósty zawodnik Zastalu - rozgrzani do zieloności kibice! Niesieni ich dopingiem Mazurczak, Szumert i spółka wiedzieli doskonale o co toczy się walka i jak wysoka jest stawka. Ostatecznie jednak to Garrison postanowił wyjaśnić sytuację i wybić z głowy dalszą walkę graczom z nad Bałtyku. Zdobył on w ciągu ostatniej minuty tej serii, wszystkie 9 punktów Zastalu i zamknął mecz wynikiem 96:89, notując 25 punktów.
Zastalobranie w Zielonej Górze
Gród Bachusa - jak nazywana jest czasami Zielona Góra, słynie przede wszystkim z Winobrania, które odbywa się rok rocznie na początku września. Tym razem, w ostatni dzień maja, w kompleksie sportowym CRS odbyło się Zastalobranie, a drużyna Zastalu wzięła co swoje - czyli bilet do finału Orlen Basket Ligi. Przy wypełnionej po brzegi hali Zielonogórzanie znów udowodnili, że ich awans do play-offów z turnieju play-in, to nie był przypadek. Świetnie naoliwiona maszyna, z Arkadiuszem Miłoszewskim za sterami po raz 3 rozbiła Arkę Gdynia i jako pierwsi meldują się w finale.
Kłopoty przyjezdnych zaczęły się już przed meczem. Jak poinformował trener Casnauskis na konferencji prasowej, jeden z ważniejszych zawodników drużyny z Gdyni, przed spotkaniem i w jego trakcie zmagał się z problemami żołądkowymi. Mowa o Milanie Barbitchu, który w drugim starciu, razem z Ljubiciciem byli najlepiej punktującymi pomorskiej drużyny - każdy z nich zdobył po 22 punkty. We wczorajszym meczu Barbitch zanotował jedynie 3, a Ljubicić 2 punkty. Arce zdecydowanie zabrakło siły ognia obu gracz, a Zastal skrzętnie wykorzystał ich niedyspozycję i już po pierwszej kwarcie uciekł na bezpieczną odległość 12 punktów, przy wyniku 32:20. Kolejne dwie odsłony pojedynku, to bardzo wyrównana koszykówka i granie punkt za punkt (19:20 i 14:15). Arka, żeby marzyć o finale, musiała wspiąć się na wyżyny swoich możliwości, by odrobić 10 punktową stratę i momentami wydawało się, że jest to możliwe. W pewnym momencie, głownie za sprawą Michaela Okauru, który zagrał mecz życia notując 30 punktów - swój rekord osobisty, przewaga została zniwelowana do jedynie 4 punktów, ale wtedy na boisku pojawiał się szósty zawodnik Zastalu - rozgrzani do zieloności kibice! Niesieni ich dopingiem Mazurczak, Szumert i spółka wiedzieli doskonale o co toczy się walka i jak wysoka jest stawka. Ostatecznie jednak to Garrison postanowił wyjaśnić sytuację i wybić z głowy dalszą walkę graczom z nad Bałtyku. Zdobył on w ciągu ostatniej minuty tej serii, wszystkie 9 punktów Zastalu i zamknął mecz wynikiem 96:89, notując 25 punktów.
Zastal Zielona Góra wygrywa półfinały wynikiem 3:0 z drużyną Arki Gdynia
Zastal Zielona Góra wygrywa półfinały wynikiem 3:0 z drużyną Arki Gdynia
Z kim w finale zmierzą się podopieczni Arkadiusza Miłoszewskiego? Być może dowiemy się już dziś. W drugim półfinale, w derbach Warszawy, Legia prowadzi 2:0 z Dzikami. Kolejny mecz tej serii już dziś o godzinie 20:15.
Z kim w finale zmierzą się podopieczni Arkadiusza Miłoszewskiego? Być może dowiemy się już dziś. W drugim półfinale, w derbach Warszawy, Legia prowadzi 2:0 z Dzikami. Kolejny mecz tej serii już dziś o godzinie 20:15.
Przegrany z tej pary zmierzy się z Arką Gdynia o brązowy medal.
Przegrany z tej pary zmierzy się z Arką Gdynia o brązowy medal.