RZUTZA3.PL PLKZASTAL-WYKONUJE-KOLEJNY-KROK-KU-UTRZYMANIU

Zastal wykonuje kolejny krok ku utrzymaniu!

10/04/2025 23:10
Andrzej Romański / plk.pl

Przed meczem faworytem wydawała się drużyna Startu Lublin, jednak koszykówka potrafi zaskakiwać, tak było i tym razem! Zmotywowany Zastal Zielona Góra, który wygrał ostatni mecz z MKS-em Dąbrowa Górniczą, utrzymał zwycięska passę, pokonując Czerwono-Czarnych, 101:92.Manu Lecomte zdobywa pierwsze punkty w meczu. W odpowiedzi Łabinowicz otrzymuje podanie od Wójcika stojąc jedną nogą za linią końcową boiska Dla gospodarzy pierwszy trafia Brkić po niecałych 2 minutach. Mecz od początku jest bardzo wyrównany, chociaż jedną nogą do przodu są lublinianie. Nie trwa to długo, ponieważ udanie trafiają Matczak i Wójcik (zza łuku), dzięki czemu zielonogórzanie wychodzą na prowadzenie. Szybko odpowiadają Czerwono-Czarni i przy stanie 16:19 dla lublinian, trener Jovanović poprosi o przerwę. Po timeaucie zielonogórzanie zdobywają 4 punky, na co odpowiada CJ Williams rzucając celnie zza łuku. Po nieudanym rzucie spod kosza kapitana lubelskiej drużyny i niecelnych rzutach Gardy'ego i Simmonsa pierwsza część spotkania zakończyła się wynikiem 25:24.Druga kwarta rozpoczęła się od nietrafionego challengu Jovanovića. Drużyny grają punkt za punkt. Gdy Start zdobywa przewagę, zielonogórzanie szybko odpowiadają, ponownie wychodząc na prowadzenie. Mamy do czynienia z festiwalem błędów. Zabieranie piłki, nieopanowanie podań czy podania donikąd przydarzają się obu ekipom. Po kolejnym, nieudanym podaniu w polu 3 sekund Łabanowicz faulował Tyriana De Latiboudiere a sędziowie orzekli wobec niego faul niesportowy. Po kolejnej, 10 już stracie, Zastalu i kolejnych punktach lublinian, serbski szkoleniowiec postanawia ponownie poprosić o timeout. Połowa kończy się 3 rzutami osobistymi Szymona Wójcika, z których wykorzystał tylko jeden. Połowa 47:50.Przez 3 minuty drugiej połowy mecz jest dalej wyrównany. W kolejnej minucie przyjezdni zdobywają 8-punktową przewagę, na co ponownie reaguje trener gospodarzy. Zielonogórzanie małymi kroczkami zaczynają odrabiać straty i na 1,5 minuty przed końcem 3 kwarty tracą już jeden punkt, by po chwili tym jednym punktem prowadzić. Trener Wojciech Kamiński bierze czas. Pod koniec kwarty Manu Lacomte traci piłkę, którą przejmuje Sitnik i na koniec zdobywa punkty wyprowadzając Zastal na 5-punktowe prowadzenie.4 kwarta zaczyna się od błędu Drame a zastal szybko zdobywa kolejne punkty. Nie czekając trener Kamiński prosi o czas. Impas przełamuje Pelczar zdobywając 2 razy 3 punkty i Start przybliża się do gospodarzy. Od tego momentu rozpoczyna się chaos. Proste straty, niecelne podania oraz rzuty, ale to zielonogórzanie łapią wiatr w żagle uciekając Czerwono-Czarnym. Lublinianie zaczynają faulować i nie trafiają z czystych pozycji, co skrzętnie wykorzystują zielonogórzanie nie oddając prowadzenia już do końca.Orlen Zastal Zielona Góra 101 - 92 PGE Start Lublin

Przed meczem faworytem wydawała się drużyna Startu Lublin, jednak koszykówka potrafi zaskakiwać, tak było i tym razem! Zmotywowany Zastal Zielona Góra, który wygrał ostatni mecz z MKS-em Dąbrowa Górniczą, utrzymał zwycięska passę, pokonując Czerwono-Czarnych, 101:92.

Manu Lecomte zdobywa pierwsze punkty w meczu. W odpowiedzi Łabinowicz otrzymuje podanie od Wójcika stojąc jedną nogą za linią końcową boiska Dla gospodarzy pierwszy trafia Brkić po niecałych 2 minutach. Mecz od początku jest bardzo wyrównany, chociaż jedną nogą do przodu są lublinianie. Nie trwa to długo, ponieważ udanie trafiają Matczak i Wójcik (zza łuku), dzięki czemu zielonogórzanie wychodzą na prowadzenie. Szybko odpowiadają Czerwono-Czarni i przy stanie 16:19 dla lublinian, trener Jovanović poprosi o przerwę. Po timeaucie zielonogórzanie zdobywają 4 punky, na co odpowiada CJ Williams rzucając celnie zza łuku. Po nieudanym rzucie spod kosza kapitana lubelskiej drużyny i niecelnych rzutach Gardy'ego i Simmonsa pierwsza część spotkania zakończyła się wynikiem 25:24.

Druga kwarta rozpoczęła się od nietrafionego challengu Jovanovića. Drużyny grają punkt za punkt. Gdy Start zdobywa przewagę, zielonogórzanie szybko odpowiadają, ponownie wychodząc na prowadzenie. Mamy do czynienia z festiwalem błędów. Zabieranie piłki, nieopanowanie podań czy podania donikąd przydarzają się obu ekipom. Po kolejnym, nieudanym podaniu w polu 3 sekund Łabanowicz faulował Tyriana De Latiboudiere a sędziowie orzekli wobec niego faul niesportowy. Po kolejnej, 10 już stracie, Zastalu i kolejnych punktach lublinian, serbski szkoleniowiec postanawia ponownie poprosić o timeout. Połowa kończy się 3 rzutami osobistymi Szymona Wójcika, z których wykorzystał tylko jeden. Połowa 47:50.

Przez 3 minuty drugiej połowy mecz jest dalej wyrównany. W kolejnej minucie przyjezdni zdobywają 8-punktową przewagę, na co ponownie reaguje trener gospodarzy. Zielonogórzanie małymi kroczkami zaczynają odrabiać straty i na 1,5 minuty przed końcem 3 kwarty tracą już jeden punkt, by po chwili tym jednym punktem prowadzić. Trener Wojciech Kamiński bierze czas. Pod koniec kwarty Manu Lacomte traci piłkę, którą przejmuje Sitnik i na koniec zdobywa punkty wyprowadzając Zastal na 5-punktowe prowadzenie.

4 kwarta zaczyna się od błędu Drame a zastal szybko zdobywa kolejne punkty. Nie czekając trener Kamiński prosi o czas. Impas przełamuje Pelczar zdobywając 2 razy 3 punkty i Start przybliża się do gospodarzy. Od tego momentu rozpoczyna się chaos. Proste straty, niecelne podania oraz rzuty, ale to zielonogórzanie łapią wiatr w żagle uciekając Czerwono-Czarnym. Lublinianie zaczynają faulować i nie trafiają z czystych pozycji, co skrzętnie wykorzystują zielonogórzanie nie oddając prowadzenia już do końca.

Orlen Zastal Zielona Góra 101 - 92 PGE Start Lublin